Armenia (Hajastan)

Geografia

Armenia jest najmniejszym krajem ze wszystkim państw postradzieckich. Zajmuje powierzchnię zaledwie 29,8 tys. km2. Na północy graniczy z Gruzją, na zachodzie z Turcją oraz azerbejdżańską eksklawą Nachiczewan, na południu z Iranem, zaś na wschodzie z Azerbejdżanem. Od wojny ormiańsko-azerbejdżańskiej z lat 1992-1994 wojska ormiańskie (armia Armenii oraz separatystycznego Górskiego Karabachu) kontrolują również od 15 do 20% terytorium sąsiedniego Azerbejdżanu>

Republika Armenii jest krajem wyżynno-górzystym. Leży w północno-wschodniej części Wyżyny Armeńskiej, zwanej historyczną Armenią, której większa część znajduje się na terytorium Turcji. Zdecydowana większość kraju położona jest na wysokości powyżej 1000 m. n.p.m. Najwyższym szczytem jest majestatyczny wygasły wulkan Aragac, położony w północnej części kraju (4090 m. n.p.m.). Terytorium Armenii jest obszarem bardzo aktywnym sejsmicznie; istnieje duże ryzyko trzęsień ziemi. Jedno z najtragiczniejszych miało miejsce w 1988 r.; zginęło wówczas ok. 50 tys. osób, a niektóre miejscowości (np. miasto Spitak) zostały zmiecione z powierzchni ziemi.

Równiny zajmują jedynie niewielki obszar dookoła Erewanu, położony w Kotlinie Ararackiej. Sam Ararat — święta góra Ormian, na której według legendy spoczęła Arka Noego — położony jest natomiast na terytorium Turcji. W bezchmurne dni jest jednak znakomicie widoczny z Erewanu. Górzysty krajobraz powoduje, iż komunikacja między poszczególnymi regionami Armenii jest trudna, przede wszystkim zimą, gdy śnieg zasypuje górskie przełęcze. Regionem najbardziej oddalonym od centrum i trudno dostępnym jest Zangezur wciśnięty pomiędzy Azerbejdżan właściwy a Nachiczewan.

Największym jeziorem Armenii i jednocześnie całego Kaukazu jest położone wśród okalających je szczytów górskich Jezioro Sewan (zajmuje ono powierzchnię ponad 1200 km2). Przez terytorium kraju nie przepływają natomiast żadne wielkie rzeki. Największa z nich — Araks częściowo stanowi granicę z Turcją i Iranem. Armenia nie ma oczywiście dostępu do morza.

Stolicą Armenii jest Erewan (zwany także po polsku Erywaniem), liczący 1,1 mln mieszkańców. Inne większe miasta to: Giumri (d. Leninakan; 211 tys.), Wanadzor (d. Kirowakan; 172 tys.), Wagarszapat (64 tys.), Razdan (63 tys.) i Eczmiadzyn (60 tys.). Kraj dzieli się na 10 prowincji (merzów): Aragacotn, Ararat, Armawir, Gegarkunik, Kotajk, Lori, Szirak, Sjunik, Tawusz, Wajoc Dzor oraz miasto Erewan.

Na większym obszarze Armenii panuje klimat podzwrotnikowy o cechach kontynentalnych, lata są tam więc suche i gorące, zaś zimy mroźne i z reguły śnieżne. Gleby w Armenii — za wyjątkiem Kotliny Ararackiej, która jest spiżarnią kraju — są nieurodzajne. Dużą część państwa zajmują skały, nieużytki, niewiele jest lasów (które z kolei można spotkać w Karabachu).

Historia

Armenia może poszczycić się długą i bogatą historią. W epoce brązu i żelaza terytoria historycznej Armenii (Wyżyna Armeńska) były zamieszkane przez plemię Hurytów. W IX w. p.n.e. powstało tam państwo Urartu, w którym mieszkali prawdopodobnie również przodkowie Ormian (według jednej z hipotez pojawili się na Wyżynie Armeńskiej ok. XX—XVII w. p.n.e.). Osłabienie Urartu w wyniku najazdów Kimmerów i Scytów ułatwiło zdobycie dominacji na jego obszarze przez plemiona armeńskie. Pierwsze pisane świadectwa o Ormianach (Armeńczykach) pojawiają się w VI. w p.n.e.: ok. 550 r. Armenia wraz z całym państwem Medów została podbita przez perskiego władcę Cyrusa Wielkiego, co doprowadziło do iranizacji armeńskiej elity. Ok. 400 r. władzę w Armenii przejęła dynastia Orontydów (której założycielem był Orontes I — krewny króla perskiego, wypędzony z Persji), a Armenia stała się faktycznie udzielnym państwem, tylko nominalnie podległym władającym wówczas Persją Seleucydom (II w. p.n.e.). Niezależność Armenii od Persji umocniła się po przegraniu przez Persów wojny z Rzymem (190 r. p.n.e.); władza w Armenii przeszła wówczas w ręce dynastii Artaksydów.

W I w. p.n.e. Armenia osiągnęła szczyt swojej potęgi; rządził nią wówczas Tigranes II Wielki, który pokonał Partów, podbił Syrię, północną Mezopotamię i Medię. Większość zdobyczy Armenia straciła jednak już kilka lat później w wyniku wojny z Rzymianami (po bitwie pod Tigranakertem); w 66 r. p.n.e. stała się wasalem Imperium Rzymskiego. W II w. wygasła armeńska dynastia Artaksydów, co doprowadziło do konfliktu między Rzymem a rządzącymi Persją Partami o sukcesję na tronie armeńskim. W 63 r. zawarto jednak kompromis, na mocy którego Armenią miała rządzić młodsza linia partyjskich Arsakidów — lenników rzymskich. Utrzymał się on przez kilka wieków, co spowodowało, że Armenia jako jedyne państwo powstałe na gruzach imperium Cyrusa Wielkiego i Aleksandra Macedońskiego przetrwała do później starożytności.

Ok. 295—301 r. władca Armenii Trdat III z dynastii Arsacydów przyjął chrzest z rąk Grzegorza Oświeciciela (późniejszego św. Grzegorza), armeńskiego arystokraty, który przez wiele lat mieszkał w Cesarstwie Rzymskim, gdzie nawrócił się na chrześcijaństwo. Armenia stała się w ten sposób pierwszym państwem chrześcijańskim na świecie. Działalność Trdata III i św. Grzegorza doprowadziła do chrystianizacji Armenii i utraty przez elity poczucia przynależności do świata irańskiego. Od tego momentu Armeńczycy stali się odrębnym narodem — Ormianami. Ważnym wydarzeniem dla kształtowania się ormiańskiej tożsamości było również stworzenie ok. 400 r. alfabetu ormiańskiego przez mnicha Mesropa Masztoca.

W 363 r. Armenia została podzielona między Rzym i Persję. Próby narzucania Ormianom mazdaizmu (oficjalnej religii ówczesnej Persji) doprowadziły do wybuchu powstania narodowego (450 r.), które zakończyło się przyznaniem Ormianom przez Sasanidów (ówczesnych władców Persji) prawa do swobodnego wyznawania chrześcijaństwa; władcy Armenii mieli być również wybierani spośród ormiańskiej arystokracji. W tym samym czasie doszło do wyodrębnienia się Kościoła ormiańskiego; nastąpiło to po soborze chalcedońskim (451 r.), którego postanowień nie uznali ormiańscy hierarchowie. Odtąd ormiańscy chrześcijanie podlegają Ormiańskiemu Kościołowi Apostolskiemu (monofizyckiemu), którego zwierzchnikiem jest katolikos.

W VI w. większa część Armenii w wyniku wojen persko—bizantyjskich znalazła się pod władzą Konstantynopola, pod którą pozostała do podboju arabskiego (640 r.). Pod panowaniem arabskim władza w Armenii należała do pochodzącego z Gruzji rodu Bagratydów, którzy w VIII w. uniezależnili się od Arabów i stworzyli niezależne królestwo. Bagratydzi rządzili Armenią do 1080 r.; w tym okresie nastąpił rozkwit państwa i kultury ormiańskiej. Ich państwo upadło pod naciskiem Bizancjum, które dokonało stopniowego podboju kraju; nastąpiła wówczas pierwsza masowa emigracja Ormian, spowodowana nadawaniem ormiańskim arystokratom posiadłości w Azji Mniejszej przez cesarzy bizantyjskich. Pod koniec XI w. nastąpił najazd Turków seldżuckich na Armenię, co wywołało falę masowego uchodźstwa Ormian, którzy zaczęli osiedlać się w Cylicji nad Morzem Śródziemnym (nazwanej później Małą Armenią). Część Armenii uniknęła niewoli tureckiej i weszła w skład Królestwa Gruzji.

W kolejnych wiekach Armenia była najeżdżana i pustoszona przez Mongołów i wojska Tamerlana (XIII—XV w.), a w XV w. została włączona do osmańskiej Turcji, co doprowadziło do kolejnej fali emigracji ormiańskiej i powstania diaspory w wielu państwach świata. Kolejne wieki przyniosły wojny turecko—perskie o panowanie nad Armenią; w 1555 r. została ona trwale podzielona między Turcję i Persję. W latach 1801—1828 w rezultacie wojen rosyjsko—perskich wschodnia Armenia została przyłączona do Imperium Rosyjskiego, zaś zachodnia pozostała w granicach osmańskiej Turcji. Zapoczątkowało to masową emigrację Ormian z Turcji do Rosji, która sprzyjała ormiańskiemu osadnictwu na Kaukazie, widząc w chrześcijańskich Ormianach sprzymierzeńca w rywalizacji z Turcją. Na przełomie XIX i XX w. w Rosji żyło ok. 1,5 mln Ormian, zaś we wschodniej Turcji ok. 2,5 mln.

W latach 1895—1896 oraz 1914—1915 r. miał miejsce masowe rzezie Ormian w Turcji (określane przez nich samych ludobójstwem). W rezultacie działań wojsk tureckich oraz bojówek kurdyjskich wymordowana lub wypędzona została cała ludność ormiańska mieszkająca we wschodniej Anatolii (zachodniej Armenii). Doprowadziło to do kolejnej, być może największej fali emigracji Ormian, którzy stworzyli diaspory niemal we wszystkich państwach świata.

Po rewolucji październikowej wschodnia Armenia odzyskała niepodległość i weszła w skład niezależnej od Rosji Sowieckiej Republiki Zakaukaskiej. W 1918 r. doszło do wojny turecko—ormiańskiej: dzięki mobilizacji całego narodu ofensywa wojsk tureckich została powstrzymana w bitwie pod Sardarapatem, co ocaliło prawdopodobnie wschodnią Armenię od losu Ormian anatolijskich. W latach 1918—1920 władzę w Armenii sprawowali nieprzychylni Rosji dasznacy (członkowie nacjonalistycznej partii Dasznakcutiun), zostali jednak obaleni przez bolszewików. Armenia została wówczas włączona do Rosji Sowieckiej, stając się początkowo częścią Zakaukaskiej FSRR, a później Armeńską SRR. Zamieszkany w większości przez Ormian Górski Karabach oraz Nachiczewan (40% Ormian) włączono jednak do Azerbejdżanu, co stało się zarzewiem współczesnego konfliktu ormiańsko—azerskiego, który wybuchł pod koniec lat 1980. W 1991 r. Armenia ponownie odzyskała niepodległość.

Ludność

Armenię zamieszkuje ok. 2,9 mln mieszkańców (szacunki CIA z 2007 r.). Ze względu na niski przyrost naturalny (-0,12%) oraz dużą emigrację liczba ludności rok rocznie się zmniejsza, co stanowi jeden z najpoważniejszych problemów kraju. W porównaniu z latami 1990. wskaźnik migracji zmniejszył się jednak znacznie, co wiąże się ze stabilizacją sytuacji politycznej oraz stopniową poprawą sytuacji gospodarczej.

Armenia jest jednym z najbardziej jednolitych narodowościowo państw na świecie. Ormianie stanową ponad 97% ludności. Największe mniejszości narodowe to: Kurdowie (1,3%) oraz Rosjanie (0,5%); mieszka tam także niewielu Asyryjczyków i Greków. Do wybuchu konfliktu z Azerbejdżanem o Karabach w Armenii mieszkało również ponad 80 tys. Azerów (gł. na południu kraju oraz w Erewanie), którzy zbiegli jednak do Azerbejdżanu jeszcze przed wybuchem walk. Kurdowie mieszkają głównie w okolicach Erewanu, zaś Rosjanie w miastach. W Armenii jest też kilka wiosek staroobrzędowców, które jednak powoli pustoszeją.

Większość Ormian mieszka poza Armenią (od. 5 do 8 mln), a diaspora ormiańska należy do największych na świecie. Kształtowała się przez setki lat, gdy Ormianie nie posiadali własnego państwa. Najsilniejszym impulsem do jej powstania była jednak tragedia 1915 r. Na Kaukazie Ormianie mieszkają przede wszystkim w Górskim Karabachu (ok. 150 tys.) oraz w Gruzji (300-350 tys.; gł. w Dżawachetii oraz Tbilisi). Do wybuchu konfliktu ormiańsko-azerbejdżańskiego ok. 250 tys. Ormian mieszkało także w Azerbejdżanie (poza Karabachem), niemal wszyscy wyemigrowali jednak do Armenii, Rosji i innych państw. Największe skupiska Ormian znajdują się w następujących państwach: Rosja (1,2 mln), USA (650 tys.), Francja (250 tys.), Iran (200 tys.), Liban (150 tys.), Turcja (150 tys.), Syria (120 tys.), Irak (20 tys.), Egipt (12 tys.), Argentyna (85 tys.), Brazylia (20 tys.), Kanada (70 tys.), Grecja (15 tys.), Urugwaj (14 tys.), Australia (30 tys.), Bułgaria (25 tys.), Wielka Brytania (17 tys.), Polska (ok. 20-40 tys.), Kuwejt (10 tys.), Indie (10 tys.), Rumunia (6 tys.).

Większość mieszkańców Armenii wyznaje chrześcijaństwo i należy do Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego (niemal 95%), którego korzenie — jak mówi tradycja — sięgają I wieku. W latach 40-60 na ziemiach historycznej Armenii działali apostołowie Juda Tadeusz i Bartłomiej. Dlatego ormiański kościół nosi nazwę apostolskiego. Zwierzchnikiem Kościoła Ormiańskiego, który jest kościołem przedchalcedońskim (nie uznał soboru w Chalcedonie w 431 r.), jest Patriarcha Wszystkich Ormian, zwany katolikosem. Obecnie jest nim Garegin II. Katolikos rezyduje w Eczmiadzynie pod Erewanem. Ormiańscy patriarchowie rezydują również w Libanie (patriarcha cylicyjski), Jerozolimie oraz Konstantynopolu, uznają jednak prymat katolikosa eczmiadzyńskiego. Przez stulecia, gdy Ormianie nie posiadali własnego państwa, ich duchowymi przywódcami byli właśnie katolikosi. Kościół ormiański jest kościołem bardzo konserwatywnym.

Poza tym, w Armenii mieszka ok. 180 tys. Ormian-katolików — członków pozostającego w unii z Rzymem i uznającego prymat papieża Kościoła Katolickiego Obrządku Ormiańskiego. Jego zwierzchnik rezyduje w Bejrucie. W kraju istnieją także niewielkie wspólnoty prawosławnych i protestantów oraz Kurdów wyznających jezydyzm/jazydyzm — synkretyczną religię, łączącą elementy chrześcijaństwa, islamu, zoroastryzmu oraz pierwotnych wierzeń indoirańskich i judaistycznych. Niewielka grupa Kurdów wyznaje również islam sunnicki.

Choć większość mieszkańców Armenii deklaruje przynależność do Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego, Ormianie są narodem bardzo zeświecczonym, kościoły są puste, a religia odgrywa rolę symboliczną, głównie jako ważny element tożsamości narodowej. Tym niemniej, mieszkańcy Armenii podkreślają swoje chrześcijańskie korzenie, które wyróżniają ich od sąsiednich narodów muzułmańskich.

Gospodarka

W czasach radzieckich Armenia była jedną z najbogatszych republik. Posiadała dobrze rozwinięty sektor przemysłowy, dostarczający produktów wysyłanych następnie do innych republik, które z kolei zaopatrywały Armeńską SRR w surowce naturalne i energię. Krach gospodarki radzieckiej, zerwanie więzów gospodarczych z innymi republikami i blokada wprowadzona przez Azerbejdżan i Turcję po wybuchu konfliktu w Karabachu doprowadziły do zapaści ekonomicznej w Armenii. Jej skutki były najbardziej odczuwalne w latach 1990., gdy większość mieszkańców żyła w niewyobrażalnej biedzie, brakowało podstawowych produktów, często wyłączano prąd i gaz. Masowe bezrobocie popychało wielu ludzi do emigracji. Armenię ominęły również wszystkie najważniejsze szlaki transportowe na Zakaukaziu: ropociąg Baku-Tbilisi-Ceyhan, gazociąg Baku-Tbilisi-Erzerum oraz projektowana linia kolejowa Kars-Achalkalaki-Tbilisi-Baku.

Z biegiem lat sytuacja ekonomiczna Armenii uległa jednak poprawie. Wzrost gospodarczy w 2006 r. wyniósł ok. 13%, PKB na głowę mieszkańca — 5700 USD, zaś wzrost inwestycji — 33% PKB. Dzięki wprowadzonym reformom gospodarczym Armenii udało się też zmniejszyć inflację (w 2006 r. wyniosła ona 2,9%), ustabilizować walutę (walutą w Armenii jest dram) i sprywatyzować większość małych i średnich przedsiębiorstw. Dość dobrze prosperującą gałęzią armeńskiej gospodarki jest sektor elektroenergetyczny, głównie dzięki jedynej na Kaukazie elektrowni atomowej w Mecamorze. Dzięki niej Armenia może eksportować energię elektryczną m.in. do Iranu i Gruzji. Zamknięcia elektrowni ze względów bezpieczeństwa domaga się jednak od Armenii Unia Europejska, Erewan stara się jednak odwlec w czasie ten krok, argumentując iż została ona zaprojektowana, aby działać do 2016 r.

Duży udział w strukturze armeńskiego PKB mają usługi (aż 43,2%), natomiast przemysł — 38,6% i rolnictwo — 18,2%. Tymczasem, jeśli chodzi o strukturę zatrudnienia, Armenia jest wciąż krajem rolniczym, na roli pracuje bowiem aż 45% jej mieszkańców, podczas gdy w usługach 30%, a w przemyśle — 25%. Ze względu na słabe gleby rolnictwo nie stanowi jednak ważnej gałęzi gospodarki, a Armenia jest importerem żywności netto. Ważnym elementem dochodu narodowego są natomiast transfery pieniężne od mieszkańców Armenii pracujących za granicą, głównie w Rosji.

Armenia ma niekorzystny bilans handlowy. W 2006 r. import wyniósł 1,9 mld USD, podczas gdy eksport 1,01 mld USD. Główne towary eksportowe to: diamenty (które są szlifowane w Armenii), produkty mineralne i energia elektryczna, zaś importowe: gaz, ropa naftowa, wyroby tytoniowe i żywność. Armenia eksportuje swoje produkty głównie do Niemiec, Holandii, Belgii, Rosji, Izraela, USA, Szwajcarii, Gruzji, zaś importuje je z Rosji, Ukrainy, Belgii, Turkmenistanu, Włoch, Niemiec Iranu. Od 2003 r. Armenia jest członkiem Światowej Organizacji Handlu.

Jednym z podstawowych problemów gospodarczych jest całkowita zależność kraju od zewnętrznych dostaw surowców energetycznych (Armenia ma jedynie niewielkie złoża miedzi, boksytów i złota). Kluczowe znaczenie mają dostawy gazu ziemnego, który jest podstawą gospodarki. Do niedawna 100% gazu Armenia importowała z Rosji via Gruzja. Ze względu na ciągłe konflikty na linii Moskwa-Tbilisi, przejawiające się m.in. częstym odcinaniem dostaw gazu, sytuacja ta zagrażała bezpieczeństwu państwa. Armenia od lat zabiegała więc o budowę gazociągu z Iranu. Zostało to zwieńczone sukcesem w marcu 2007 r., kiedy otwarto pierwszy odcinek gazociągu (ma on mieć docelową przepustowość 2,3 mld m3 rocznie). Jak się jednak później okazało sukces był tylko częściowy: Armenia uwolniła się co prawda od tranzytu przez Gruzję, lecz nie od zależności rosyjskiej. Armeński odcinek gazociągu Iran-Armenia został bowiem przekazany przez władze Armenii rosyjskiemu Gazpromowi w zamian za obietnicę nie podwyższania ceny rosyjskiego gazu przez kilka miesięcy. Przejęcie kontroli nad tym gazociągiem jest dużym sukcesem Moskwy, ponieważ zablokowała ona w ten sposób jeden z potencjalnych szlaków tranzytu gazu irańskiego do Europy.

Również inne sektory armeńskiej gospodarki są w znacznym stopniu uzależnione od Rosji, która na mocy porozumienia z 2002 r. przejęła w zamian za redukcję długów wiele armeńskich przedsiębiorstw (tzw. umowa „własność za długi”). RAO JES jest np. właścicielem elektrowni jądrowej w Mecamorze, Sewano-Razdańskiej Hydroelektrowni oraz przedsiębiorstwa Elektryczne Sieci Armenii, kontrolującego niemal 100% sieci dostawczych, zaś koncern Russkij Aluminij — huty aluminium Armenal (jednego z największych przedsiębiorstw w kraju). Z roku na rok rosną jednak inwestycje firm zachodnich, m.in. w sektor usług i budownictwo.

Poważną przeszkodą w rozwoju gospodarczym Armenii jest wciąż zamknięta granica z Turcją, zmuszająca armeńskich i tureckich przedsiębiorców do wożenia towarów przez terytorium Gruzji (między Stambułem a Erewanem latają natomiast samoloty pasażerskie). Rozwój gospodarczy utrudnia także ogromna korupcja i koncentracja najważniejszych dziedzin gospodarki w rękach klanu sprawującego władzę.

Wewnętrzna sytuacja polityczna

Władza w Armenii znajduje się obecnie w rękach tzw. klanu karabachskiego, na którego czele stoi prezydent Robert Koczarian oraz premier Serż Sarkisjan, wcześniej wieloletni minister obrony. Obaj politycy wywodzą się z Karabachu; podczas wojny z Azerbejdżanem byli jednymi z najważniejszych osób w kierownictwie karabachskich separatystów. Doszli do władzy w Armenii w 1996 r., kiedy ustąpił poprzedni prezydent — intelektualista i przywódca ormiańskiego ruchu narodowego z przełomu lat 1980. i 1990. Lewon Ter-Petrosjan. Choć Petrosjan był zwolennikiem niepodległości Karabachu bądź jego przyłączenia do Armenii, z czasem doszedł do wniosku, iż wojska ormiańskie powinny oswobodzić tereny okupowane (pięć rejonów azerbejdżańskich wokół Karabachu). Liczył, że Azerbejdżan i Turcja zdejmą wówczas blokadę transportową i ekonomiczną Armenii. Ujawnienie tych poglądów przez Petrosjana w jednym w wywiadów wywołało burzę w całym kraju, ormiańskie społeczeństwo — zaledwie dwa lata po wygranej wojnie — nie było bowiem gotowe na oswojenie się z myślą o konieczności zwrotu terenów okupowanych. Petrosjan zmuszony został do złożenia dymisji i rozpisania przedterminowych wyborów, które wygrał Robert Koczarian.

Wkrótce po zmianie władzy w Armenii miało miejsce bezprecedensowe wydarzenie, które znacznie umocniło pozycje klanu karabachskiego na armeńskiej scenie politycznej. 27 października 1999 r. do budynku parlamentu wtargnęło uzbrojone komando pod dowództwem Nairi Unaniana i zaczęło strzelać do deputowanych. Zginął premier Wazgen Sarkisjan, przewodniczący parlamentu Karen Demirczian — liderzy opozycyjnego wobec Koczariana bloku Miasnuciun oraz kilku innych posłów. Do dziś nie wiadomo kto stał za zamachem, faktem jest jednak, iż jego skutki wzmocniły pozycję prezydenta.

W ciągu ostatnich lat Koczarianowi udało się zachować dominujący wpływ na sytuację polityczną w Armenii. Proprezydencka partia — Republikańska Partia Armenii (jej liderem jest Serż Sarkisjan) posiada największą liczbę mandatów w parlamencie, prezydenta popierają także nacjonaliści z Dasznakcutiun (lider — Waan Owanisjan) oraz partia „Kwitnąca Armenia” (lider — Gagik Carukian). Ludzie związani z Koczarianem i Sarkisjanem kontrolują ponadto znaczną część gospodarki, a wielu z nich powiązanych jest z mafią (szczególnie parlamentarzystów). Duże wpływy w Armenii ma również związek „Jerkrapach” grupujący weteranów wojny z Azerbejdżanem.

Mimo tak silnej pozycji władzy, Armenię można określić jako kraj demokratyczny, choć nie spełniający wymogów zachodniej demokracji (pod znakiem zapytania stoi przede wszystkim przejrzystość procesów wyborczych i wolność słowa). Istnieje opozycja, zarówno parlamentarna jak i pozaparlamentarna, która jest bardziej prozachodnia niż władze. Organizowane przez nią masowe demonstracje jesienią 2003 i wiosną 2004 r. pokazały jednak, iż nie jest ona w stanie zmobilizować społeczeństwa, nie ma alternatywnego wobec władz programu polityczno-gospodarczego i jest bardzo podzielona (organizując demonstracje opozycja zapowiadała „kolorową rewolucję” na wzór gruzińskiej rewolucji róż, okazała się jednak za słaba, aby do niej doprowadzić). Najważniejsi armeńscy opozycjoniści to: Aram Sarkisjan (partia Republika), Wazgen Manukian (b. premier; Związek Narodowo-Demokratyczny), Stepan Demirczian (Ludowa Partia Armenii; syn zabitego w 1999 r. Karena Demircziana), Artur Bagdasarian (były szef parlamentu; szef partii Orinac Jerkir), Raffi Owanisjan (były minister spraw zagranicznych; partia Dziedzictwo), Aram Karapetian (lider partii Nowe Czasy), Artaszes Gegamian (Jedność Narodowa).

Druga i ostatnia kadencja prezydenta Koczariana kończy się w lutym 2008 r. Odbędą się wówczas wybory, w których głównymi konkurentami będą Serż Sarkisjan — kandydat obozu władzy oraz Lewon-Ter Petrosjan — kandydat opozycji. W październiku 2007 r., na wielkim wiecu opozycji w Erewanie Petrosjan zapowiedział, iż po ponad 10 latach przerwy wraca do polityki. Rzucił też wyzwanie Sarkisjanowi, który był dotąd faworytem w wyścigu o fotel prezydencki. Deklaracja Petrosjana wywołała poważny niepokój władz, wciąż cieszy się on bowiem sporym poparciem społecznym, przede wszystkim części erewańskich elit niezadowolonych z rządów klanu karabachskiego. Choć wydaje się mało prawdopodobne aby były prezydent wygrał wybory (nie będzie miał do dyspozycji aparatu państwa i kontrolowanych przez władze mediów państwowych), najbliższe miesiące na armeńskiej scenie politycznej będą jednak z pewnością niespokojne. W razie sfałszowania wyborów może ponadto dojść do silnych protestów społecznych.

Najważniejsze osoby w państwie:
Robert Koczarian — prezydent;
Serż Sarkisjan — premier;
Tigran Torosjan — przewodniczący parlamentu;
Wardan Oskanian — minister spraw zagranicznych;
Mikael Arutiunian — minister obrony;
Lewon Ter-Petrosjan — najważniejszy przywódca opozycyjny.

Polityka zagraniczna

Polityka zagraniczna Armenii uwarunkowana jest trudną sytuacją geopolityczną, w jakiej znajduje się ten kraj. Ze względu na konflikt o Górski Karabach Armenia jest w stanie wojny z sąsiednim Azerbejdżanem, a granica między obu państwami stanowi de facto linię frontu. Z krwawej wojny toczonej w latach 1992-1994 i przerwanej zawieszeniem broni Armenia wyszła zwycięsko. Dzięki własnej determinacji, mobilizacji całego narodu oraz wydatnej pomocy Rosji i diaspory wojskom ormiańskim udało się nie tylko wyprzeć siły azerbejdżańskie z terytorium Karabachu, ale również opanować kilka rejonów Azerbejdżanu „właściwego”: laczyński (oddzielający Armenię od Karabachu), kelbadżarski, dżebrailski, zangilański, gubadlski i część fizulińskiego, skąd zbiegła cała ludność azerbejdżańska. Zwycięstwo miało jednak również negatywne skutki, poskutkowało bowiem trwającą do dziś blokadą ekonomiczną Armenii przez Azerbejdżan i Turcję.

Armenia i Azerbejdżan nie utrzymują stosunków dyplomatycznych. Jedyną formą kontaktu są odbywające się periodycznie spotkania prezydentów obu państw pod patronatem Mińskiej Grupy OBWE (Rosja, USA, Francja), która odpowiada za nadzorowanie zawieszenia broni i pośrednictwo w negocjacjach pokojowych. Nie przynoszą one jak dotąd żadnych skutków.

Armenia nie utrzymuje również stosunków z Turcją. Mimo nacisków Unii Europejskiej Ankara nie zgadza się na otwarcie granicy z Armenią i nawiązanie z nią relacji gospodarczych. Uzależnia to od wycofania wojsk ormiańskich z terytoriów okupowanych w Azerbejdżanie i oficjalnego uznania przez Erewan traktatu turecko-radzieckiego z Karsu z 1921 r., ustalającego granicę armeńsko-turecką w jej obecnym kształcie (część polityków ormiańskich domaga się rewizji granicy i powrotu do ustaleń narzuconego Turcji przez państwa Ententy traktatu z Sevres z 1920 r.; dawał on Armenii znaczne nabytki terytorialne na zachodzie). Ogromnym problemem we wzajemnych relacjach jest także kwestia wydarzeń 1915 r. Armenia domaga się od Turcji uznania masowych rzezi Ormian, które miały wówczas miejsce w Imperium Osmańskim za ludobójstwo, na co Ankara nie chce wyrazić zgody ze względów prestiżowych oraz w obawie przed ewentualnymi roszczeniami potomków ofiar.

Pełne napięcia i wzajemnych uprzedzeń są również stosunki armeńsko-gruzińskie. U źródeł tego zjawiska leżą zaszłości historyczne (tradycyjna rywalizacja o prymat pomiędzy dwoma najstarszymi narodami Zakaukazia) oraz problem Dżawachetii — regionu w południowej Gruzji, zamieszkanego głównie przez Ormian. Dżawachetyjscy Ormianie są bardzo słabo zintegrowani z resztą Gruzji, praktycznie nie znają języka gruzińskiego i bliżej im mentalnie i kulturowo do Erewanu niż Tbilisi. Ze względu na obawę przed gruzińskim nacjonalizmem, próbami asymilacji oraz fakt, iż za rządów Eduarda Szewardnadzego Dżawachetia była regionem zapomnianym i zdanym na własny los, bardzo silne były tam tendencje separatystyczne. Chcąc uniknąć konfliktów na dwa fronty, co groziłoby niemal całkowitą blokadą, Erewan konsekwentnie powstrzymywał jednak zapędy dżawachetyjskich Ormian, nie pozwalając im na otwarte wystąpienie. Po rewolucji róż w Gruzji (jesień 2003 r.) sytuacja w regionie zaczęła się poprawiać m.in. dzięki naciskom Zachodu. Nieco poprawiły się również stosunki armeńsko-gruzińskie.

Sąsiadem, z którym łączą Armenię najlepsze relacje jest Iran. Mimo iż jest on republiką islamską, Armenia zaś zawsze podkreśla swoją chrześcijańską tożsamość, oba państwa łączą wspólne interesy. Dla Armenii dobre stosunki z Iranem oznaczają przede wszystkim możliwość kupowania tam gazu i ropy naftowej i uniezależnienia się w ten sposób od tranzytu gazu rosyjskiego przez Gruzję. Erewan jest także zainteresowany irańskimi inwestycjami m.in. w sektor elektroenergetyczny oraz rozwijaniem handlu (Irańczycy utrzymują nawet stosunki handlowe z Karabachem, na terytoriach okupowanych przez Ormian istnieje przejście graniczne z Iranem). Dobre stosunki z Iranem są ponadto gwarancją, iż w razie wznowienia konfliktu z Azerbejdżanem Erewan będzie mógł liczyć na przynajmniej ciche wsparcie Iranu. Z kolei Teheran nie chce zbytniego wzmocnienia Azerbejdżanu ze względu na liczną mniejszość azerską zamieszkującą północny Iran oraz Turcji — tradycyjnego rywala Irańczyków w regionie. Liczy również na to, iż w przyszłości będzie mógł wykorzystać budowany obecnie gazociąg do Armenii, aby transportować gaz do Europy.

Najważniejszym partnerem Armenii jest jednak Rosja. Erewan traktuje sojusz wojskowy z Moskwą i bliską współpracę armeńsko-rosyjską na arenie międzynarodowej jako gwarancję swojej niepodległości i zabezpieczenie na wypadek wznowienia wojny w Karabachu lub hipotetycznej agresji ze strony Turcji. Prorosyjska polityka Erewanu, który jest jedynym sojusznikiem Rosji w regionie, była od początku lat 1990. tak jednoznaczna, iż Armenię często określa się mianem „forpoczty Rosji” na Kaukazie. Jednym z najważniejszych elementów wpływów rosyjskich w tym kraju jest baza wojskowa w mieście Giumri, która jest obecnie jedyną rosyjską bazą wojskową na Kaukazie. Rosja dostarcza także Armenii broń po cenach wewnątrzrosyjskich, której część trafia prawdopodobnie do armii karabachskiej. Armie obu państw regularnie przeprowadzają również ćwiczenia wojskowe. Wywołuje to protesty Azerbejdżanu i jest przyczyną niezbyt dobrych relacji na linii Moskwa-Baku.

Wpływy rosyjskie w Armenii nie ograniczają się jednak do kwestii militarnych. Armeńskich granic strzegą rosyjscy pogranicznicy, a gospodarka armeńska jest w znacznym stopniu uzależniona od rosyjskiej (patrz rozdział o gospodarce). Potężnym atutem w rękach Kremla jest ponadto czynnik społeczny, w Rosji sezonowo lub na stałe pracuje bowiem kilkadziesiąt-kilkaset tysięcy Ormian, którzy przesyłają zarobione tam pieniądze rodzinom. Do pewnego stopnia Rosjanie mogą również ingerować w sytuację na armeńskiej scenie politycznej. Obecny reżim w Erewanie jest bowiem zorientowany na Moskwę, u której szuka oparcia wobec krytyki Zachodu za łamanie demokracji. Klan Koczariana-Sarkisjana jest także powiązany z Rosją wieloma interesami gospodarczymi.

Mimo tak silnego uzależnienia, wpływy rosyjskie w Armenii wydają się stopniowo maleć. Przyczyn tego procesu jest wiele. Armeńskie elity są coraz bardziej sfrustrowane imperialną i protekcjonalną postawą Moskwy, przekonanej o tym, że Erewan nie ma alternatywy wobec współpracy z Rosją. Irytację Ormian wywołało także podniesienie cen rosyjskiego gazu dla Armenii z 56 do 110 USD za 1000 m3 oraz zamknięcie granicy rosyjsko-gruzińskiej w 2006 r., które silnie uderzyło w armeńską gospodarkę. Poważne obawy Erewanu o rzeczywiste cele i intencje Rosjan na Kaukazie budzi zacieśnianie współpracy rosyjsko-azerbejdżańskiej za rządów Władimira Putina. Z niezrozumieniem Ormianie przyjęli ponadto łatwość z jaką Rosja zgodziła się w 2005 r. na wycofanie swoich baz wojskowych z Gruzji (w tym bazy ze stolicy Dżawachetii — Achalkalaki). W ostatnim czasie pojawiły się również nastroje antyrosyjskie w społeczeństwie, czego przyczyną jest przybierająca w Rosji fala nacjonalizmu, ksenofobii, czy wręcz rasizmu. Ofiarami zabójstw, pobić i innego rodzaju prześladowań, czy to ze strony rosyjskich organizacji faszystowskich, czy też milicji często padają Ormianie.

W coraz większym stopniu Rosja jest więc przez Ormian traktowana jako „zło konieczne”. Przejawia się to w ostrożnym rozwijaniu współpracy z Zachodem, przede wszystkim USA, ale także Unią Europejską i NATO. Armenia jest m.in. uczestnikiem „Partnerstwa dla Pokoju”, wysłała niewielki kontyngent wojsk do Iraku, rozwija współpracę z Brukselą w ramach Europejskiej Polityki Sąsiedztwa i otrzymuje wydatną pomoc finansową, głównie od Waszyngtonu (jest to efektem działań bardzo skutecznej ormiańskiej diaspory w USA). Erewan liczy także, że Unia Europejska zdoła wymusić na Turcji otwarcie granicy z Armenią (jest to jeden z warunków członkostwa postawiony Ankarze przez Brukselę). Duże znaczenie symboliczne dla Ormian mają również przyjmowane przez parlamenty państw zachodnich akty uznania wydarzeń z 1915 r. za ludobójstwo (taką deklarację przyjął np. parlament Francji). Rozwijanie współpracy z Zachodem nie zmieni jednak prawdopodobnie priorytetu armeńskiej polityki zagranicznej, którym wciąż jest sojusz z Rosją.

Maciej Falkowski



(C) Kaukaz.net. Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytaj, cytuj (z podaniem autora i zródła), ale nie kradnij!