Kto z kim i przeciw komu?

Baku nawiązuje bliższe kontakty z Biszkekiem, co prawdopodobnie doprowadzi do zwiększonej obecności Azerbejdżanu w Azji Centralnej. Ocieplają się także stosunki azerbejdżańsko-izraelskie: czy oznacza to eskalację konfliktu Jerozolimy i Teheranu? Baku obchodzi natomiast Dzień Ludobójstwa upamiętniający krwawe wydarzenia sprzed prawie wieku: to kolejny sposób, aby przypomnieć o konflikcie górskokarabaskim.

Pod koniec marca do Azerbejdżanu z wizytą przybył prezydent Kirgistanu Ałmazbek Atambajew wraz z żoną Raisą. Spotkanie z prezydentem Ilhamem Alijewem zapoczątkowało nowy etap współpracy pomiędzy krajami: strony podkreślały wspólne kulturowe i religijne korzenie oraz zbieżność politycznych i gospodarczych interesów. „Jesteśmy przeciwni separatyzmowi, bronimy integralności terytorialnej i nienaruszalności granic” – mówiono.

Na konferencji prasowej podsumowującej rozmowy podano do wiadomości, że Baku rozważa budowę rafinerii ropy naftowej w Kirgistanie. Ponadto strony zadeklarowały chęć zwiększenia wartości wymiany handlowej i intensyfikację współpracy gospodarczej. Już w kwietniu odbędzie się pierwsze posiedzenie międzyrządowej komisji określającej ramy wspólnych działań.

W ten sposób Azerbejdżan poszerza grono sojuszników w Azji Centralnej. Do tej pory Baku aktywnie współpracowało szczególnie z Astaną umożliwiając tranzyt kazachskiej ropy przez swoje terytorium. Prowadzono również rozmowy dotyczące budowy rurociągu transkaspijskiego między Unią Europejską, a Turkmenistanem i Azerbejdżanem.

***

Falę dyskusji w mediach wywołało doniesienie, jakoby Azerbejdżan udostępnił Izraelowi swoje bazy wojskowe. Baku zaprzecza wszelkim insynuacjom na ten temat, zapewniając Teheran, że jego terytorium i sprzęt wojskowy kupiony od Izraela nigdy nie zostaną wykorzystane przeciwko południowemu sąsiadowi. Wobec rosnących napięć na Bliskim Wschodzie i możliwości wybuchu konfliktu zbrojnego pomiędzy Iranem a Izraelem informacje wywołały poruszenie w środowiskach dyplomatycznych całego regionu oraz Stanów Zjednoczonych.

Ścisła współpraca z Baku umacnia pozycję Jerozolimy na Bliskim Wschodzie: nawet jeśli Izrael nie skorzysta bezpośrednio z azerbejdżańskich baz lotniczych w celach wojskowych, to mogą być one wykorzystywane jako zaplecze do akcji ratunkowych i zaopatrzenia. Umacnianie stosunków między sojusznikami zwiększa prawdopodobieństwo izraelskiego ataku powietrznego na Iran i nie jest na rękę Stanom Zjednoczonym. Administracja prezydenta Baracka Obamy potwierdziła, że współpraca wojskowa pomiędzy Izraelem a Azerbejdżanem komplikuje wypracowanie dyplomatycznego porozumienia w sprawie irańskiego problemu atomowego.

Atak na Iran mógłby doprowadzić do zaognienia sytuacji w wielu punktach zapalnych również na Kaukazie. Analitycy oceniają, że taka sytuacja sprzyjałaby Azerbejdżanowi w odzyskaniu Górskiego Karabachu: władze w Baku, korzystając z zawieruchy w regionie, mogłyby zerwać porozumienie o zawieszeniu broni, zwłaszcza, że w przypadku rozpoczęcia działań zbrojnych w Iranie, Armenia odniosłaby znaczne straty finansowe. Od czasu gruzińsko-rosyjskiej wojny z sierpnia 2008 roku Iran, zaraz po Rosji, jest głównym partnerem gospodarczym Armenii.

***

31 marca miały miejsce uroczyste obchody Dnia Ludobójstwa w Azerbejdżanie. Święto ku czci osób poległych podczas wydarzeń w 1918 roku zostało w 1998 roku przez ówczesnego prezydenta Hejdara Alijewa. Tego dnia w różnych częściach Azerbejdżanu, a także za granicą (m.in. w USA, Turcji, Rosji, Kazachstanie i Gruzji) odbywają się uroczyste pochody i debaty historyczne.

Według oficjalnego azerbejdżańskiego stanowiska w dniach 31 marca-2 kwietnia dziewięćdziesiąt cztery lata temu dokonano masakry na muzułmańskiej ludności cywilnej. Za krwawą rzeź odpowiedzialność mieli ponosić przedstawiciele armeńskiej partii narodowej Dasznakcutiun (Ormiańska Federacja Rewolucyjna – tzw. Dasznacy) przy wsparciu bolszewików pod dowództwem Ormianina Stiepana Szaumiana (zwanego „Kaukaskim Leninem”). W ciągu kilku dni w Baku i innych miastach na terytorium Azerbejdżanu zginęło około 3 tysięcy ludzi, zniszczono meczety, szkoły i zabytki architektury.

Obchody są częścią walki Baku i Erywania o region górskokarabaski: każda ze stron dowodzi, że wcześniej zamieszkała na spornym terytorium, co daje jej prawo do ustanowienia tam własnych rządów. Obie republiki silnie podkreślą przy tym krzywdy wyrządzone na przestrzeni wieków przez stronę przeciwną.

Kaukaski spór o prawo do posiadania i zamieszkiwania poszczególnych ziem jest również kością niezgody pomiędzy Gruzją a Abchazją i Osetią Południową (Rosją), Osetią Północną a Inguszetią czy Turcją a Armenią.

Tekst: Aneta Waszkiewicz

Artykuł został opublikowany 01.04.2012 r. na na łamach portalu „Nowa Europa Wschodnia”: http://www.new.org.pl/



(C) Kaukaz.net. Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytaj, cytuj (z podaniem autora i zródła), ale nie kradnij!