Salafici w blasku Eurowizji

Władze Azerbejdżanu przeprowadzają serię operacji specjalnych, które mają na celu rozbicie lokalnego skrzyła zbrojnego ugrupowania salafitów – Leśnych braci. Reporterzy bez Granic oceniają stan wolności mediów: Azerbejdżan zajął jedno z ostatnich miejsc na świecie.

Na początku kwietnia azerbejdżańskie służby specjalne przeprowadziły serię operacji przeciwko Leśnym braciom – nielegalnemu, muzułmańskiemu ugrupowaniu zbrojnemu. Akcje miały miejsce w regionach bezpośrednio graniczących z Rosją, zamieszkałych głównie przez narody dagestańskie oraz w dużych miastach, takich jak Baku, Gandża i Sumgait.

W trakcje operacji zatrzymano 17 członków ugrupowania. Przedstawiciele organów państwowych jako powód aresztowań podają „działalność dywersyjno-sabotażową oraz terrorystyczną, której celem jest podważenie stabilności politycznej i wywołanie paniki wśród ludności”. Przy zatrzymanych znaleziono nielegalną broń, a także literaturę „promującą dżihad i terroryzm”.

Nie jest to pierwsza taka operacja przeciwko Leśnym braciom Od kilkunastu lat działalność radykalnych salafitów wywołuje niepokój władz. Ugrupowanie odwołuje się do ideologii zbrojnego dżihadu dążąc do ustanowienia państwa szariackiego.

Leśni bracia działają na obszarze zamieszkałym przede wszystkim przez Lezginów (rosyjskich jak i azerbejdżańskich), a także w północno-zachodnich regionach, zamieszkałych w większości przez Awarów i Azerbejdżan wyznających islam sunnicki. Kluczową postacią ugrupowania był zabity kilka lat temu emir Południowodagesteńskiego Dżaamatu – Ilgar Mołłaczijew.

Od momentu podpisania w 2001 roku przez władze Azerbejdżanu dekretu o zagrożeniu ze strony radykalnych ruchów o podłożu muzułmańskim, Ilham Alijew prowadzi aktywną walkę z salafitami. Głośnym wydarzeniem było zamknięcie w 2008 roku sunnickiego meczetu Abu Bakr w Baku oraz wielokrotne starcia zbrojne z bojownikami (w rejonie miast Guba i Gusary).

Pomimo wyeliminowania kluczowych członków ugrupowania w drugiej połowie lat dwutysięcznych, Leśni bracia w dalszym ciągu prowadzą działalność na terenie Azerbejdżanu i aktywnie współpracują z salafitami z Kaukazu Północnego, a także – według licznych źródeł – z krajami arabskimi.

***

25 kwietnia Reporterzy bez Granic opublikowali ranking państw biorąc pod uwagę stopień swobody prasy. Największą wolnością cieszą się dziennikarze w Finlandii, a najmniejszą w Erytrei. Spośród 172 ocenianych krajów Azerbejdżan zajął 162 pozycję.

W ubiegłym roku władze azerbejdżańskie zaostrzyły represje wobec demokratycznej opozycji. Ilham Alijew– tak jak prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka – karze media za krytykowanie rządu. Baku i Mińsk używają tych samych metod: dziennikarze i bloggerzysą często represjonowani. Szczególnie nasilają się restrykcje wobec niezależnej prasy, a zagranicznym dziennikarzom coraz częściej grozi wydalenie z kraju.

Liderem wolności słowa w regionie pozostała Armenia zajmując 77 pozycję. Gruzja uplasowała się na 104 miejscu, Rosja na 142, a Turcja na 148.

***

W związku z festiwalem muzycznym Eurowizja 2012, który odbędzie się 18 maja w Baku, azerbejdżańscy działacze społeczni i obrońcy praw człowieka zintensyfikowali działania w ramach kampanii Śpiewaj dla demokracji. Na portalach internetowych, Facebook i You Tube można obejrzeć krótkie filmiki, dokumentujące naruszenia ze strony władzy: przymusowe eksmisje i rozbiórki domów, przemoc policji, aresztowania ze względów politycznych oraz wykroczenia przeciwko dziennikarzom. Muzykę do filmu napisał przebywający na przymusowej emigracji Azer Mammadow.

SING for Democracy - Azer Mammadov

Video petition to participants of Eurovision 2012 Song Contest

Tekst: Aneta Waszkiewicz

Artykuł został opublikowany 10.05.2012 r. na na łamach portalu „Nowa Europa Wschodnia”: http://www.new.org.pl/



(C) Kaukaz.net. Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytaj, cytuj (z podaniem autora i zródła), ale nie kradnij!