Sprytny staruszek

baśń czeczeńsko-inguska


Dawno, dawno temu żył w górach pewien staruszek ze staruszką. Nie mieli dzieci. W ciągu dnia staruszek polował w górach, a jego żona dbała o gospodarstwo. Pewnego dnia na polowaniu staruszek zobaczył w lesie zająca. Już miał go zastrzelić, ale pożałował stworzonka i zlitował się nad nim. Następnego dnia w pieczarze wypatrzył niedźwiedzicę, która karmiła małe niedźwiedziątka. I ją postanowił staruszek oszczędzić. Poszedł dalej w las, gdzie siedziały trzy czorty.

Zobaczyły czorty staruszka i powiedziały do siebie:
- Trzeba pozbyć się tego staruszka, żeby nigdy więcej nie polował w naszym lesie. Wystawimy go na próbę kto z nas jest silniejszy. A gdy już z nami przegra przegnamy go stąd na zawsze.

Do staruszka podszedł starszy czort i zagadał:
- Staruszku, zmierz się ze mną, który z nas silniejszy!
- Dobrze, – odpowiedział staruszek – ale wcześniej ty zmierz się z moim młodszym bratem, bo ja boję się, że ci wszystkie żebra połamię.

Zaprowadził staruszek czorta do jaskini niedźwiedzicy, rozbudził ją, a sam się schował.
Obudzona niedźwiedzica, gdy zobaczyła przed sobą czorta stanęła na tylnych łapach i rzuciła się na niego. Połamała mu wszystkie żebra, wytarzała w kurzu i z całej siły zrzuciła w przepaść.

Wrócił czort ledwie żywy i opowiedział o niezmierzonej sile „młodszego brata” staruszka.
- Trzeba będzie w takim razie zmierzyć się z nim w bieganiu – zadecydowały czorty.
Przyszedł do staruszka średni czort i mówi:
- Staruszku, zmierz się ze mną w bieganiu. Zobaczymy, który z nas jest szybszy!
- Dobrze, – zgodził się staruszek – ale najpierw spróbuj dogonić mojego synka, który odpoczywa pod krzakiem.

Zaprowadził staruszek średniego czorta do lasu. Rzucił kamieniem w krzak, pod którym leżał zając. Zając wyskoczył i pobiegł jak strzała do przodu. Rzucił się za nim czort w pogoń. Pół dnia biegał za zającem, ale go nie dogonił. Wrócił w końcu śmiertelnie zmęczony i opowiedział o wszystkim. Zadumały się czorty. Wreszcie zdecydowały:
- Zmierzymy się ze staruszkiem raz jeszcze. Kto wyżej w niebo rzuci złotą buławą [1] ten zwycięży jako silniejszy.

Poszły czorty do staruszka, wzięły ze sobą ciężką, złotą buławę i dały mu nowe zadanie. Staruszek pokiwał głową i zgodził się rzucać buławą. Postawił jednak warunek - jako pierwszy rzuci nią jeden z czortów. Wyszedł najmłodszy czort, najsilniejszy z nich i rzucił buławą w niebo tak wysoko, że ta rzucona rano upadła na ziemię dopiero popołudniu. Gdy buława spadła najmłodszy czort powiedział do staruszka:
- Teraz twoja kolej. Rzucaj buławą i udowodnij czy jesteś silniejszy ode mnie.

Buława była tak ciężka, że staruszek nie był w stanie jej nawet podnieść. Nie przestraszył się jednak. Stanął i uważnie popatrzył w górę.
- Rzucaj że, czemu tak stoisz!? – zniecierpliwiły się czorty.
- Nie wiem co robić – odpowiedział staruszek. – W zeszłym roku rzuciłem buławą w niebo i przebiłem w nim dziurę, którą teraz zakrywa chmura. Poczekajmy póki chmura nie przesunie się. Nie chcę nowych dziur w niebie robić.

Przestraszyły się czorty, że staruszek tak wysoko rzuci ich złotą buławą, że ją stracą. Podkuliły pod siebie ogony i czym prędzej uciekły z lasu.

W taki sposób dzięki swojej mądrości i sprytowi staruszek przezwyciężył czorty. Do końca życia już bez przeszkód polował w rodzinnych górach.

[1] Buława ma formę kościanej lub drewnianej maczugi z głowicą w kształcie kuli lub gruszki. W czasie średniowiecza stanowiła broń obuchową, później traktowana była jako oznaka władzy wojskowej.

Tłum. M. Lejman



Projekt zrealizowano ze środków Ministerstwa Edukacji Narodowej