Dwaj bracia

baśń dagestańska


Dawno, dawno temu żyło sobie dwóch braci. Młodszy brat był biedny, a starszy bogaty. Starszy unikał młodszego i wolał przyjaźnić się tylko z takimi osobami, które tak jak i on były bogate. Za każdym razem, gdy młodszy odwiedzał starszego, ten drugi chwalił się swoimi bogatymi przyjaciółmi.

- Po co mi moja biedna rodzina?! Po co mi rodzony brat?! Co innego moi wierni przyjaciele. Jestem pewien, że w trudnych momentach tylko oni będą w stanie mi pomóc – dokuczał młodszemu bratu.

Pewnego razu, kiedy młodszy brat wyszedł obrażony, żona starszego powiedziała:
- Wydaje mi się, że twój brat jest dobrym człowiekiem i niepotrzebnie tak go obrażasz.
- I tak wolę moich przyjaciół – uparcie twierdził mąż.
- W takim razie sprawdźmy na ile twoi przyjaciele są tobie wierni – zaproponowała żona.
- Ale jak to zrobić? – zapytał mąż.
- Zabijemy kozła, włożymy go do worka i powiemy, że to zabity przez ciebie człowiek. Poprosisz przyjaciół i brata, by pomogli nam ukryć to zabójstwo i wtedy przekonamy się, kto naprawdę jest tobie wierny.
- Zgoda – stwierdził mąż i nocą wybrał się do przyjaciół prosić o pomoc.

Najpierw zastukał do drzwi przyjaciela, którego uważał za swojego najwierniejszego. Kiedy przyjaciel wyszedł przed dom starszy brat ze smutkiem w głosie powiedział mu:
- Przytrafiło mi się straszne nieszczęście. Nieumyślnie zabiłem człowieka i nie wiem gdzie ukryć ciało, by nikt się nie dowiedział. Czy pomożesz mi w biedzie przyjacielu?
Przyjaciel zaczął tłumaczyć się, że jest bardzo chory i nie może wyjść domu.

Inny towarzysz, do którego zwrócił się starszy brat, również odmówił udzielenia mu pomocy pod pretekstem choroby żony. Pozostali przyjaciele po prostu go przegonili krzycząc, że nie chcą mieć do czynienia z zabójcą. Gdy wszyscy już odmówili mu pomocy, poszedł do swojego młodszego brata.

Kiedy młodszy wysłuchał brata pośpiesznie ubrał się i w milczeniu wyszedł z domu. Wszedł do domu starszego brata, zarzucił sobie na plecy worek, o którym opowiedział mu brat i już zamierzał go zabrać.
- Co chcesz zrobić z tym workiem? – zapytała go żona starszego brata.
- Zanim wzejdzie słońce znajdę dla niego jakąś kryjówkę.
- Zostaw go lepiej na miejscu, on nam się przyda – powiedział starszy brat młodszemu i opowiedział mu całą prawdę o tym jak chciał sprawdzić wierność swoich najbliższych.

Później z koźlego mięsa żona przygotowała wystawną kolację, przy której bracia biesiadowali do białego rana.

Starszy brat przekonał się, że jego najlepszym przyjacielem jest młodszy brat i od tej pory zrezygnował ze swoich bogatych towarzyszy, zaprzyjaźnił się z bratem i pomagał mu we wszystkim.

Tłum. A. Kowalczuk



Projekt zrealizowano ze środków Ministerstwa Edukacji Narodowej