Reportaż: Kaukaski test na czystość

Iwona Kaliszewska


W czasie ceremonii zaślubin w dagestańskim urzędzie stanu cywilnego.
- Świadom praw i obowiązków czy chce Pan pojąć za żonę tę oto kobietę?
- Nie
- A tę?
*
Przyszły mąż powinien być odważny i bogaty, przyszła żona piękna, gospodarna i „czysta”. W kaukaskich bajkach młodzieńcy przechodzą test na odwagę pokonując smoki, węże, potwory oraz niesprawiedliwych władców. Panny na wydaniu poddawane są sprawdzianom na porządek w domu, uczynność i skromność. Mogą być sprytniejsze od mężczyzn, radzić im i pomagać, lecz to ci ostatni dominują w sferze publicznej oraz, wydawałoby się, prywatnej: to im chanowie i władcy oddają piękne księżniczki za żony, to oni wybierają najlepszą wśród wielu, przebierają, grymaszą i decydują.

Tak jest w bajkach – a co pokazuje nam życie codzienne na Kaukazie Północnym na początku XXI wieku? Kto i w jaki sposób wybiera i „sprawdza” dziś towarzysza życia na kaukaskich peryferiach Federacji Rosyjskiej?

*
– W przyszłym roku wesele urządzimy – opowiada Patimat. Jest ciepły sierpniowy wieczór. Siedzimy przed domem na starej kanapie i pijemy herbatę z górskimi ziołami. Mariam, krewna Patimat, przynosi z ogrodu wielkiego arbuza.

Patimat i Mariam mieszkają we wsi która powstała w latach sześćdziesiątych wokół kołchozu zajmującego się hodowlą arbuzów oraz winogron dla gorzelni/fabryki wódek i koniaków w Derbencie[1]. Do Drużby, bo tak nazwano wieś i kołchoz, sprowadzili się młodzi mieszkańcy z wielu regionów Dagestanu: Dargijczycy, Tabasaranie, Rutułowie, Agułowie by rozpocząć nowe, lepsze życie. Dziś kołchoz nadal działa, Mariam i Patimat zajmują się jednak handlem złotem bo praca w kołchozie nie jest zbyt dobrze płatna.
– A kto jest wybranką syna? – pytam zagryzając arbuza chlebem.
– Nie no, jeszcze nie ma. Jak dom będzie gotowy, to zacznę szukać. Jeszcze tylko remont na górze dokończę i koniec – wyjaśniła mi wskazując na pierwsze piętro około 300-metrowego domu.
– Widzisz jacy w Dagestanie są leniwi mężczyźni, nawet żony trzeba im szukać – śmieje się Mariam. Mój syn co prawda sam sobie znalazł, dobra dziewczyna, skromna, porządna.
– A mój z kolei całe dnie pracuje, ciągle w rozjazdach, nie ma kiedy się tym zająć – wyjaśnia Patimat.

Repertuar sposobów poznawania przyszłej żony lub męża jest na Kaukazie równie lub nawet bardziej szeroki niż w krajach europejskich. Można jak Murat, syn Mariam poznać dziewczynę na studiach. Wielu, jeśli nie większość młodych dziewczyn i chłopaków oczekuje jednak, że to rodzice znajdą im partnera i nie podejmuje żadnych działań w tym kierunku. Rodzice, w szczególności matki interesują się zawczasu gdzie w okolicy mieszka dziewczyna lub odpowiednio chłopak, z dobrego domu, najlepiej z tego samego narodu, mówiący tym samym językiem. Może być to kuzynka (kuzyn) a nawet siostra (brat cioteczny). Dla wielu rodzin „z tradycjami” niezmiernie ważnym jest aby przyszła rodzina miała szlachetne pochodzenie. Po dziś dzień, choć minęło już 200 lat od tego typu praktyk, wiadomo kto jest potomkiem uzdeni (błękitnokrwistych) a kto lag'ol czyli niewolników porywanych do XIX wieku z terenów Gruzji i wykorzystywanych do pracy w polu i na gospodarstwie. Nie bez powodu po dziś dzień w Gruzji straszy się dzieci dzikimi Lekami (Lezginami)[2]!

Coraz popularniejszym sposobem poszukiwań (dokonywanych zarówno przez dzieci jak i rodziców) jest surfowanie po internecie po rosyjskich odnoklassnikach (odpowiednik naszej-klasy), vkontaktie (rosyjski odpowiednik facebooka) lub ICQ (odpowiednik gadu-gadu), zwykle przy pomocy telefonu komórkowego. Młodzi ludzie (lub ich rodzicie) przesyłają sobie wzajemnie fotografie. Dziewczyny występują w pełnym makijażu, w hidżabach lub częściej, w zalotnie opadających na włosy chustach. Dziewczyna ubrana „po muzułmańsku” ma większe szanse na zamążpójście, jako „czysta” i religijna. Mężczyźni z kolei figurują na fotografiach ubrani w długie spodnie (krótkie uważane są za nieestetyczne i niemęskie) oraz bluzkę z krótkim rękawem, obowiązkowo eksponującą umięśnienie. Zdarzają się również oddzielnie zdjęcia twarzy i reszty figury (np. mięśni), niekoniecznie własnej.

Większość internetowych znajomości kończy się na telefonicznym flircie, jeśli już jednak matczyna lub internetowa wybranka bądź wybranek zostanie wstępnie zaakceptowany, wówczas wybranków, a w szczególności wybranki, należy sprawdzić.

*
Pewien mądry człowiek chciał wydać syna za mąż – opowiada Mariam. Syn nie miał kandydatki na żonę, nie potrafił wybrać. Mądry ojciec dał mu taką radę. „Ogłoś we wsi, niech wszystkie panny przynoszą do nas kurz i brud, który udało im się wymieść ze swojego domu. Ile kto przyniesie, tyle dostanie czereśni”. Tak zdziwił się syn propozycją ojca ale zrobił jak ten przykazał. Ogłosił we wsi, że rozdaje czereśnie, ale trzeba przynieść wymieciony ze swego domu brud. Za wiadro brudu, wiadro czereśni. Przychodziły dziewczyny z całej wsi, w wiadrach i workach niosły nieczystości nie rozumiejąc – cóż to za dziwny pomysł? Wracały zadowolone z wiadrami i workami czereśni. Jedna tylko dziewczyna przyszła wieczorem, ostatnia z niewielką garstką.
– Tylko tyle brudu uzbierałaś? – spytał zdziwiony syn.
– Tak, starałam się, cały dzień sprzątałam, ale więcej nie udało mi się zebrać.
– Idź i jeszcze raz zobacz – powiedział syn i dał dziewczynie garść czereśni.
Przyszła ponownie nazajutrz ale znów przyniosła tylko garstkę kurzu.
– Posprzątałam jeszcze raz u staruszki, której pomagam, bo jest samotna, ale tam również nie było wiele. Zrozumiał wówczas syn o co chodziło ojcu. Wziął za żonę uczynną i porządną dziewczynę i żyli długo i szczęśliwie.

*
„Testowanie” kobiet nie tylko w bajkach nie należą do rzadkości. Testowi podlega zwykle „czystość”: domu, duszy i ciała. Dziewczyna jest sprawdzana przez rodzinę lub przyjaciół chłopaka. Jego przyjaciele lub bracia wypytują znajomych i nauczycieli: czy dobrze się prowadziła, czy dobrze się uczyła? Czy jest skromna i przede wszystkim „czysta”. W wersji wielkomiejskiej dziewczyna zabierana bywa do kina, restauracji, namawiana przez samego kawalera na pójście z nimi do łóżka. Jeśli zgodzie ulegnie, jej czystość poddawana jest pod wątpliwość. „Skoro ze mną poszła do łóżka to może i z innym” – wyjaśnił mi znajomy sens owego „testu”.

Dziewictwo przyszłej małżonki również jest testowane. Do niedawna pokazywano publicznie lub przynajmniej bliskim zakrwawione prześcieradła po nocy poślubnej. Dziś dziewictwo przyszłej żony to dla mężczyzny nadal sprawa honoru. Wiele dziewcząt faktycznie zachowuje dziewictwo do zamążpójścia, inne tylko teoretycznie. Szereg klinik oferuje dziś operację „przywracania dziewictwa”. Szwy puszczają wprawdzie po trzech dniach, jednak mało który małżonek wstrzyma się tak długo z obowiązkami małżeńskimi

W tym z naszej perspektywy przedmiotowym i uwłaczającym godności sprawdzaniu jest więc wiele miejsca na sprawczość kobiet. Tylko z pozoru wybiera i przebiera facet.

*
Rodzice i krewni bardzo chcieli zeswatać moją znajomą Juldus. Miała już ponad 25 lat, więc zaczęli się niepokoić i nerwowo poszukiwać kandydatów. Co jakiś czas kawalerowie przychodzili „oglądać” piękną Juldus. Robiła karierę jako piosenkarka i nie w głowie jej było zakładanie rodziny. Gdy kawalerowie lub ich koledzy przychodzili do jej domu, jako najmłodsza kobieta w domu proszona była o nalanie herbaty. Prośbę wykonała, lecz raz niby niechcący rozlała herbatę, potem drugi i trzeci. „Zdarzyło” się jej również potykać o stojące w holu buty gości. Kawaler więcej się nie pojawił, zrezygnowani rodzice odstąpili od zmuszania córki do zamążpójścia.

*
Mężczyznom nikt w prawdzie nie robi sprawdzianu z odwagi czy sprytu, są natomiast, podobnie jak w bajkach, odprawiani „w dalekie kraje”. Nie walczą wprawdzie ze smokami, lecz z trudami życia i milicją. Nie w zaczarowanej krainie lecz w Moskwie, gdzie przez 10 miesięcy w roku pracują na budowach, bazarach, żyjąc na kilku metrach kwadratowych. napotykając nie mniej trudności niż ich bajkowe wzorce. Po to by w ogóle myśleć o ożenku.

*
Gdzie w tym wszystkim miejsce na miłość? – możemy spytać wychowani w na europejskim romantyzmie. – U nas nie jest tak, jak w brazylijskich serialach – tłumaczy Patimat. U nas miłość pojawia się później.

Warszawa, 25.10.2012

[1] Miasto na południu Dagestanu.

[2] Naród/etnos zamieszkujący południe Dagestanu i północ Azerbejdżanu.

Licencja na warunkach CC-BY 3.0.



Projekt "Kaukaski weekend w Siedlcach" jest współfinansowany w ramach projektu polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP w 2012 r.