Syn wdowy

baśń czeczeńsko-inguska


Po jednej stronie rzeki Terek żył padyszach [1] dużego kraju, a po drugiej - padyszach małego kraju. Pewnego dnia konie padyszacha małego kraju zarżały, a na drugim brzegu Tereku klacze padyszacha dużego kraju oźrebiły się przedwcześnie. Nie spodobało się to padyszchowi dużego kraju. Posłał więc do sąsiedniego padyszacha żelazny lemiesz [2]. A żeby rozpocząć z nim spór wydał mu następujące polecenie:

- Z tego żelaznego lemiesza zrób dla mnie karakułowy kołnierz do mojego futra i prześlij go do mnie do następnego piątku.

Padyszach małego kraju nie chciał wojny z padyszachem dużego kraju. Zwołał wszystkich swoich poddanych i zapytał:
- Kto z was jest w stanie zrobić karakułowy kołnierz z żelaznego lemiesza?
- Nie potrafimy tego dokonać - odpowiedzieli poddani.

Zmartwił się padyszach, że będzie musiał prowadzić wojnę z padyszachem dużego kraju. Smucił się, smucił, aż zawołał swoich doradców:
- Czy jest w moim kraju jeszcze ktoś, kogo nie spytaliśmy czy potrafi zrobić karakułowy kołnierz z żelaznego lemiesza?
- Został jeszcze syn wdowy - odpowiedzieli doradcy.
- Zawołajcie go zatem - przykazał padyszach.

Posłańcy padyszacha przyszli do syna wdowy i powiedzieli mu, że ma przybyć niezwłocznie na dwór. Syn wdowy żył biednie ze swoją matką i nie miał się w co ubrać, żeby stawić się przed padyszachem. Odziali go zatem posłańcy i przywiedli przed oblicze padyszacha. Gdy ten go zobaczył zapytał od razu:
- Czy potrafisz zrobić z żelaznego lemiesza karakułowy kołnierz i dostarczyć go padyszachowi dużego kraju?
- Potrafię, - odpowiedział syn wdowy. – Zrobię z lemiesza kołnierz i przekaże go padyszachowi kraju po drugiej stronie rzeki. Jednak oprócz lemiesza niezbędne mi będą także siedmiopudowy [3] młot i kawałek marmuru.
Ucieszył się padyszach, że uda mu się uniknąć wojny i przykazał dać synowi wdowy wszystko czego potrzebuje.

Wziął syn wdowy lemiesz, siedmiopudowy młot i kawałek marmuru i udał się do padyszacha dużego kraju. Gdy doszedł do dworu zobaczył jak u jego wrót leży siedem wilczurów. Wyjął syn wdowy siedmiopudowy młot i zabił je wszystkie.
Poszedł dalej, aż natknął się na czarę pełną wody, którą padyszach kazał postawić przed dworem. Podniósł syn wdowy z ziemi patyk, włożył go w czarę i przeskoczył nad wodą na jej drugi brzeg.

Gdy syn wdowy dotarł do dworu wyszedł do niego padyszach i zapytał:
- Czemu zabiłeś moje wilczury? Przecież nic złego ci nie zrobiły.
- Niech będą przeklęte! – zakrzyknął syn wdowy – Gdzie były, kiedy po drugiej stronie Tereku wilki rozszarpywały stado moich owiec?
- Skąd moje wilczury mogły wiedzieć, co się dzieje na drugim brzegu Tereku i że wilki rozszarpują właśnie twoje stado owiec? - zdziwił się padyszach.
- Czemu by nie miały wiedzieć?! – odpowiedział syn wdowy – A skąd wiedziały konie mojego padyszacha, że twoje klacze oźrebią się przedwcześnie? - zapytał.

Zamilkł padyszach dużego kraju, bo nie miał co powiedzieć na te słowa. Po chwili zaś zapytał:
- Czy przyniosłeś mi karakułowy kołnierz zrobiony z żelaznego lemiesza?
- Kołnierz z lemiesza zrobiłem, – odpowiedział syn wdowy, - ale nie wystarczyło mi białej nitki, żeby go obszyć po brzegach. Jeśli chcesz dostać kołnierz, zrób mi białą nitkę z tego kawałka marmuru - i wręczył padyszachowi kamień.
- O czym ty mówisz? Czy z marmurowego kamienia można zrobić nitkę? – zdziwił się padyszach
- Czemu by nie? Jeśli z żelaznego lemiesza można zrobić karakułowy kołnierz to i z kawałka marmuru można zrobić białą nitkę! – odpowiedział syn wdowy.

Zamilkł znów padyszach, nie wiedząc co odpowiedzieć. Zapytał po chwili:
- Czemu przy wejściu do dworu włożyłeś w czarę z wodą patyk i przeskoczyłeś przez wodę na drugą stronę?
- Każąc położyć tę czarę we dworze chciałeś powiedzieć, że masz tak dużo rozumu, jak wiele jest w niej wody. Ja wrzuciłem do niej patyk i przeskoczyłem nad nią. Oznaczało to, że przez takich padyszachów jak ty przerzucam mosty sprytu - wyjaśnił młodzieniec.

Padyszach dużego kraju znów nie miał co odpowiedzieć. Syn wdowy pokonał go swoim sprytem i pomysłowością.

Odstąpił padyszach dużego kraju od wszczynania sporu z padyszachem kraju po drugiej stronie Tereku. Syn wdowy mógł spokojnie wrócił na swój brzeg rzeki. Za wykazanie się odwagą i rozsądkiem otrzymał on od swojego padyszacha wiele podarków i razem z matką zaczęli żyć dostatnio i szczęśliwie.

[1] Padyszach - prestiżowy tytuł opartym na tytule „szacha” (króla), używany przez niektórych monarchów państw islamskich.

[2] Lemiesz – dolna część korpusu pługa odcinająca skibę od gleby.

[3] Pud – rosyjska jednostka wagowa (1 pud = 16,38 kg).

Tłum. M. Lejman



Projekt zrealizowano ze środków Ministerstwa Edukacji Narodowej