Wbrew powszechnej opinii i większości przewodników po Rosji Dagestan nie jest bardziej niebezpiecznym regionem niż inne części Kaukazu. Szczególnie dotyczy to Gruzji, która przyciąga najwięcej turystów z Europy (w tym z Polski), a na kradzież czy napad jesteśmy tam znacznie bardziej narażeni niż w Dagestanie.
Sytuacja w republice daleka jest oczywiście od całkowitej stabilności (choć w ostatnim czasie uległa poprawie), turyści są jednak tylko w minimalnym stopniu narażeni na skutki wewnętrznych rozgrywek politycznych. Największym utrudnieniem związanym z sytuacją polityczną są liczne posterunki na drogach i patrole milicyjne, które dość często sprawdzają dokumenty, pytają o cel podróży itd.
Należy być również gotowym na kilkugodzinną wizytę na komisariacie, gdzie dokładnie o wszystko wypytani.
Najbezpieczniejszym obszarem w Dagestanie są góry, gdzie sytuacja jest generalnie spokojna a ludzie bardzo gościnni i otwarci. Lepiej omijać natomiast Chasaw-jurt i rejon chasaw-jurtowski oraz okolice Bujnacka, gdzie sporadycznie dochodzi do starć bojowników z siłami rządowymi. Poza tym, aby wjechać do rejonów położonych przy granicy z Gruzją i Azerbejdżanem potrzebne jest specjalne pozwolenie wydawane przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa.
Kobiety nie powinny także podróżować same, mogą być bowiem narażone na zaczepki.
W Dagestanie nie ma egzotycznych chorób, jadąc tam nie musimy się więc na nic szczepić .