Islam w Czeczenii

Islamizacja Czeczenii była procesem ewolucyjnym. Prawdopodobnie najwcześniej islam przyjęli mieszkańcy historycznej Iczkerii - krainy w południowo–wschodniej części dzisiejszej Czeczenii, w górnym biegu dopływów Sunży: rzek Aksaj i Chulchulau. Masowa islamizacja ludności i umocnienie się islamu w Czeczenii nastąpiło dopiero na przełomie XVIII i XIX w., kiedy rozpoczęła się walka narodowowyzwoleńcza przeciwko ekspansji Imperium Rosyjskiego. Pierwszy etap walki związany jest z postacią szejka Mansura (Uszurmy), który żył prawdopodobnie w latach 1760-1794. Pochodził z czeczeńskiego tejpu (patronimii) Elistanżchoj, urodził się w wiosce Ałdy, miał żonę i troje dzieci. Szejk Mansur prawdopodobnie zdobył wykształcenie w Dagestanie. Nauki pobierał u jednego z najbardziej szanowanych murszydów (nauczycieli sufickich), najprawdopodobniej tarikatu Nakszbandija. Imię jego mistrza do dziś nie jest jednak znane. Według słów samego szejka Mansura w 1783 r. otrzymał on prawo nauczania i został szejkiem. Wyróżniał się majestatyczną posturą, darem krasomówstwa, prowadził ascetyczny tryb życia, przestrzegał sufickiej praktyki „odosobnienia” (halwa), posiadał dar czynienia cudów. W swoim nauczaniu występował przeciwko obyczajowi zemsty rodowej, nawoływał do jedności muzułman. Pod wpływem jego nauczania nawet starcy poddawali się obrzezaniu.

Władze carskie nieraz próbowały schwytać szejka Mansura. W lipcu 1785 r. oddział dowodzony przez płk. Pieri spalił jego dom i całą wieś Ałdy. Jednak w drodze powrotnej oddział Pieri został rozbity wspólnymi siłami mieszkańców Ałdów i ich sąsiadów. To wydarzenie Czeczeni potraktowali jako znak wyjątkowej przychylności Allacha wobec szejka Mansura. Od tej chwili stał się on działaczem politycznym znanym nie tylko w Czeczenii, ale na całym Kaukazie Północnym. W lipcu 1787 r. po odniesieniu kilku porażek szejk przeprawił się za Kubań, a następnie wraz z czterema towarzyszami udał się do Anapy, będącej w owym czasie twierdzą turecką. Pozostał tam aż do jej zajęcia przez wojska rosyjskie 22 czerwca 1791, wzywając mieszkańców Kaukazu do wspólnego wystąpienia przeciw Rosji. Szejk cieszył się tak wielkim autorytetem, że, jak twierdzą świadkowie walk, jego obecnośc podczas oblężenia twierdzy zastępowała siłę kilku tysięcy bojowników. Szejk Mansur został wzięty do niewoli 6 lipca 1791 r. i przewieziony do Petersburga. Według jednej wersji został zesłany do klasztoru na wyspy Sołowieckie, według innej - osadzono go w twierdzy Szlisselburskiej „na wieczne przebywanie”, gdzie zmarł w kwietniu 1794 r. na skutek choroby. (1)

W latach 1820. schedę po szejku Mansurze w Czeczenii przejęli szejkowie: Abdul–Kadyr, Awko i Muchammad Majtrupski oraz imam Jauch. Jednak nowe znaczące ożywienie islamu i walki narodowowyzwoleńczej pod jego znamionami były związane z powstałym w latach 1840. wojskowo–teokratycznym państwem - Imamatem Czeczenii i Dagestanu, na którego czele stał imam Szamil. Jego stolicą był początkowo auł Dargo, później zaś Wiedieno. W swojej działalności religijnej i politycznej Szamil, który był Awarem, kierował się ideowymi i organizacyjnymi zasadami sufickiego bractwa Nakszbandija. Pod jego rządami Czeczenia podzielona została na zarządzane przez mianowanych przez niego namiestników (naibów) wojskowo–administracyjne rejony, przy których wyznaczaniu nie brano pod uwagę granic istniejących od wieków wolnych społeczności czeczeńskich. Naibowie dysponowali władzą religijną, administracyjną, wojskową i sądowniczą. Do ich obowiązków należała również „troska o zawieranie jak największej liczby małżeństw” między mieszkańcami zarządzanych przez nich rejonów. Miało to często charakter przymusowy. Szariat (prawo muzułmańskie), który był początkowo czynnikiem konsolidującym, z czasem przyczynił się do osłabienia imamatu. Przeciwieństwa między szariatem i adatem (ludowym prawem zwyczajowym), a także przywiązanie do przedislamskich tradycji i rodowa homogeniczność Czeczenów podkopywały restrykcyjną wojenno–teokratyczną strukturę górskiego państwa. Po upadku imamatu i wzięciu do niewoli Szamila (25 sierpnia 1859 r.) terytorium Czeczenii zostało włączone w skład obwodu terskiego Imperium Rosyjskiego.

W tym czasie coraz większą popularność w Czeczenii zdobywa nowy nauczyciel, który wkrótce staje się znany jako szejk Kunta–chadżi Kiszyjew (syn Kiszy). Urodził się w wiosce Isti–Su (po czeczeńsku Melcza–Chi) ok. roku 1830 (2). Później, wraz z rodzicami osiedlił się w aule Ilischan–Jurt, położonym w samym centrum Nochczi–Mochk (Iczkerii). W młodości wyróżniał się moralnością, pracowitością i przenikliwością. Wcześnie otrzymał duchowne wykształcenie i początkowo był uczniem nakszbandyjskiego szejka Gezi–chadżi ze wsi Zandak. Pod koniec lat 1850. odprawił hadżdż. Prawdopodobnie właśnie wtedy został członkiem sufickiego bractwa Kadirija, którego naukę zaczął rozpowszechniać po powrocie do ojczyzny, opierając się przy tym na miejscowe czeczeńskie tradycje i adat. Potępianie przez Kunta–chadżiego wszelkiej wojny jako niemiłej Allachowi, wzywanie do pogodzenia się z jego wolą i poszukiwania zbawienia na tamtym świecie stały w sprzeczności z wojenną retoryką imama Szamila. Z tego względu nauki Kunta–chadżiego zostały w imamacie zakazane, a on sam poddany represjom. Po upadku imamatu liczba zwolenników Kunta–chadżiego zaczęła szybko rosnąć i na początku lat 1860. sięgnęła 5 tysięcy. Jego pokojowa nauka była bardzo atrakcyjna dla ludzi, którzy dopiero co przeżyli wieloletnią krwawą wojnę kaukaską. Kunta–chadżi uczył: „Wojna to barbarzyństwo. Strzeżcie się wszystkiego, co prowadzi do wojny, jeśli wróg nie przyszedł aby odebrać wam wiarę i cześć. Waszą siłą jest rozum, cierpliwość i sprawiedliwość. Wróg nie pokona tej siły i wcześniej czy później przyzna swoją klęskę. Nikt nie będzie w stanie zwyciężyć was i waszej prawdy, jeśli nie zejdziecie z drogi waszej wiary – tarikatu. (3)

Obrzęd inicjacji miuryda (ucznia) Kunta–chadżiego był prosty. Szejk lub jego pełnomocnik (wakil) brał wstępującego w bractwo–tarikat za rękę i pytał go, czy uznaje w duszy świętość wybranego nauczyciela (ustaza). Musiał się również zobowiązać, że - oprócz wykonywania pięciokrotnego namazu (modlitwy) w ciągu dnia – będzie wypowiadał stukrotnie obowiązkową krótką modlitwę „La illaha illa–l–la” („Nie ma Boga prócz Allaha”) i uczestniczył w rytuale głośnego okrężnego zikru, z powodu którego uczniów Kunta–chadżi nazywano zikristami. Wstępujący do bractwa składał zobowiązanie i dawał świadectwo przed Allahem i szejkiem (ustazem) lub jego wakilem, a następnie stukrotnie powtarzał „La illaha illa–l–la” i w ten sposób dokonywała się inicjacja.

Przedstawiciele oficjalnego duchowieństwa muzułmańskiego (np. Abdulkadyr Chordajew i Mustafa Abdullajew) na prośbę carskiej administracji zwoływali wiejskie wiece i organizowali teologiczne dysputy z Kunta–chadżim i jego wakilami. Choć nauczyciel był przywódcą swojego wirdu (gałęzi) bractwa Kadirija, nie nazywał sam siebie imamem i wyrzekał się tego tytułu. W styczniu 1863 r. na rozkaz terskiego generała–gubernatora Kunta–chadżi i jego brat Mowsar zostali pojmani w rejonie szalińskim arguńskiego okręgu i pod specjalnym konwojem przewiezieni przez Władykaukaz do Noworosyjska. W swoim pożegnalnym słowie do wiernych Kunta–chadżi mówił:

„Bracia! Z powodu ciągłych powstań nasz naród katastroficznie topnieje. Carska admnistracja trwale umocniła się w naszym kraju. Nie wierzę w informacje i „plotki” (habary), że z Turcji przybędą wojska, aby nas wyzwolić i że turecki sułtan (hunkar) pragnie naszego oswobodzenia z rosyjskiej niewoli. To nieprawda, jako że sułtan sam uciska własny naród, podobnie jak inni władcy arabscy. Uwierzcie mi, bo widziałem to na własne oczy. (Podczas hadżdżu Kunta–chadżi był rzeczywiście w wielu krajach muzułmańskich. – przyp. aut.). Dalszy totalny opór przeciwko władzom nie jest miły Allachowi! Jeśli powiedzą wam, abyście chodzili do cerkwi – idźcie, bo to tylko budowle, w duszy zaś bądźcie muzułmanami. Jeśli zmuszą was abyście nosili krzyże – noście je, bo jest to tylko żelazo, zaś w duszy bądźcie muzułmanami. Jednakże! Jeśli wasze kobiety będą wykorzystywać i gwałcić, jeśli będą was zmuszać abyście wyrzekli się języka, kultury i obyczajów – powstańcie i bijcie się do ostatniego! Wolność i cześć naszego narodu to jego język, obyczaje i kultura, przyjaźń i pomoc wzajemna, przebaczanie sobie krzywd i uraz, pomoc wdowom i sierotom, dzielenie się ostatnim kawałkiem chleba”. (4)

Aresztowanie przywódcy (nauczyciela) było przyczyną tzw. „bitwy kindżałowej” (w rosyjskich dokumentach wydarzenie to określa się jako „sprawę szalińską) stoczonej we wsi Szali, do której ściągnęło ok. 3 tys. miurydów Kunta–chadżiego, aby zażądać jego uwolnienia. Starcie uzbrojonych jedynie w kindżały miurydów z oddziałem wojsk carskich dowodzonych przez generała Tumanowa zakończyło się śmiercią 164 Czeczenów, wśród których było także 6 lub 8 kobiet. Pole tamtej bitwy stało się od tej pory jednym z najświętszych miejsc w Czeczenii. Los samego Kunta–chadżi przez wiele lat nie był znany. Jednak w 1928 r. w archiwum Władykaukazu odnaleziono dokumenty, potwierdzające że nauczyciel zmarł w 1867 r., podczas pobytu na zsyłce we wsi Ustiużna w obwodzie nowogrodzkim. (5)

Kunta–chadżi głosił swoje nauki nie tylko ustnie, lecz rozsyłał również pisemne wezwania, nazywane wśród jego czcicieli „świętymi pismami”. Istotę nauki Kunta–chadżiego można streścić w następujący sposób:

  • między miurydem i szejkiem powinna istnieć nierozerwalna więź;
  • miuryd powinien całkiwicie ufać swojemu szejkowi; serce miuryda powinno być wolne od zazdrości, nie powinien również nikogo znieważać, ponieważ jest to straszny grzech;
  • miuryd powinien z szacunkiem odnosić się do wszystkich ludzi, być bezinteresownym, bronić i traktować jak braci wszystkich muzułmanów.

„Złego zwyciężaj dobrem i miłością.
Chciwego – szczedrością.
Wiarołomnego zwyciężaj szczerością.
Niewiernego – wiarą.
Bądź miłosierny, skromny, gotowy do poświęceń.
(6)

Jeśli miuryd przestrzega wszystkich reguł swojego bractwa–tarikatu i norm szariatu, za wszystko pozostałe odpowiada nauczyciel–ustaz, opiekun i wybawca swoich miurydów na tym i tamtym świecie.
Jak mówi tradycja, sam Allach przekazał Kunta–chadżiemu tajemnicę nauki i modlitw tarikatu. Opowiadają, że ustaz posiadał dar czynienia cudów (karamat), uzdrawiania chorych, mógł przenosić się z jednego miejsca w drugie i codziennie uczestniczył w południowym namazie w Mekce. Miurydzi Kunta–chadżiego wierzą również, że jest on jednym z 360 świętych (aulija) dzięki którym świat wciąż trwa i że wróci na ziemię, gdy przyjdzie odpowiedni czas. Kunta–chadżiemu poświęcone są liczne religijne hymny–nazmy. Grób jego matki – Chedi we wsi Gunoj (rejon wiedienski w Czeczenii) jest miejscem, gdzie wierni oddają mu cześć. Tam też znajduje się źródełko z cudowną wodą, które – zgodnie z tradycją – wytrysło w miejscu, gdzie w ziemi odbił się ślad pastorału Kunta–chadżiego.

W latach 1861–1864 wird (gałąź) kadirijskiego tarikatu Kunta–chadżiego stał się największym w Czeczenii (według szacunków obecnie w skład wirdu wchodzi ok. 60% Czeczenów). Wird miał ściśle określoną strukturę: w dużych wsiach szejk wyznaczał wakilów (pełnomocników), którym podlegali tamadowie (starsi), tym zaś z kolei turkchowie (glaszatai), kierujący poszczególnymi grupami szeregowych miurydów.
Pod koniec XIX w. z wirdu Kunta–chadżiego wydzieliło się kilka samodzielnych wirdów: szejka Bamat–Gireja–chadżiego ze wsi Awtury, szejka Czimmirzy ze wsi Majtrup (rejon szaliński) i inguskiego szejka Batal–chadżiego ze wsi Surchochi.

Najważniejszym obrzędem wszystkich tych wirdów jest głośny zikr (kolektywny obrzęd pokutny). Zaczyna się on od powolnych ruchów ciała i marszu, przechodząc w szybki bieg po okręgu w kierunku przeciwnym do wskazówek zegara. Zgodnie z tradycją, głośny zikr symbolizuje krążenie aniołów wokół tronu Allacha. Aby odprawiać zikr należy znać i przestrzegać określonych przez szejka zasad: specjalnych rytmicznych ruchów, odpowiedniej pozy, umiejętności kontrolowania oddychania. Każdy szejk opracowuje własne, odróżniające się od innych zasady odprawiania zikru. W przerwach pomiędzy poszczególnymi fazami zikru śpiewane są religijne hymny (nazmy), po których czytana jest dua (modlitwa–prośba) po arabsku i czeczeńsku.

Najpóźniej ze wszystkich wirdów wywodzących się od Kunta–chadżiego powstał wird Wis–chadżi Zagijewa (zmarł w 1973 r.), nazywanego również szejkiem atbasarskim. Jego duchowym nauczycielem był Czimmirza. W latach 1950. podczas przebywania Czeczenów na zesłaniu w Kazachstanie Wis–chadżi oświadczył miurydom Czimmirzy, że ustanowił w świecie duchowym bezpośredni kontakt z Kunta–chadżim. Szejk wyjawił mu prawdziwą istotę swej nauki i zlecił misję głoszenia „czystej drogi”. Oprócz bębna, używanego podczas zikru przez uczników Czimmirzy, Wis–chadżi wprowadził także czeczeńskie skrzypce (czondarg). Uważał, że gra na skrzypcach jest szczególnym błogosławieństwem Allacha, który posłał je dla oczyszczenia myśli i złagodzenia uczuć. Wis–chadżi nauczał również, że na jego uczniów (jeśli będą przestrzegać wszystkich zasad tarikatu) czeka Chazrat–Mochk – przepiękna wieczna oaza, gdzie powietrze wypełnia zapach cytryn. Tam zbiorą się w dzień sądu ostatecznego. Nie jest to jednak raj (al–dżanna), lecz zupełnie inny świat.

Ogromny nacisk Wis–chadżi kładł na pracę. Uczył, iż Allach nakazuje pracować ze względu na rodzinę. Każdą pracę powinno się wykonywać ze świadomością, iż czyni się to w imię Allacha, za wyjątkiem pracy w przedsiębiorstwach produkujących alkohol i tytoń. Ustaz zabraniał kobietom wychodzenia za mąż za miurydów z innych wirdów. Sam udzielał ślubów miurydom, którzy osiągnęli dorosłość (kobiety – 18, zaś mężczyżni 20 lat). Wis–chadżi wprowadził również zasadę wspólnego odprawiania zikru przez mężczyzn i kobiety. Podczas indywidualnych i wspólnych nabożeństw jego miurydzi zakładają białe papachy, dlatego wird nazywany jest często „wirdem białoszapoczników” („noszących białe czapki”, z ros. biełaja szapka – przyp. tłum.). Mężczyźni noszą czarne bądź ciemnoniebieskie beszmety, zaś kobiety – czuchty (zakrywające włosy opaski na głowę) i długie szarawary. (7)

Zgodnie z ustnymi i nie w pełni potwierdzonymi przekazami nauka tarikatu (bractwa) nakszbandyjskiego w Czeczenii bierze swój początek od szejka Mansura. Następnie w latach 1840.–1850. Nakszbandija była rozpowszechniana przez czeczeńskich nauczycieli–ustazów, którzy byli współpracownikami imama Szamila: Taszo–chadżiego, Umal–Achada i in. Później, w latach 1880.–1890. w Czeczenii aktywnie działali nakszbandyjscy szejkowie z tzw. „dynastii aksajskiej”: Abdulaziz (Dokku)–chadżi, Deni–szejk, Sołsa–chadżi, Abdulwagap–chadżi i in. Założycielem tej linii szejków był mułła Baszyr (Abu) ze wsi Aksaj, położonej obecnie w chasaw–jurtowskim rejonie Dagestanu. Charakterystyczną cechą bractwa Nakszbandija jest cichy zikr, który wierzący odprawiają „w swoim sercu” to znaczy wyłącznie dla siebie (w milczeniu – przyp. tłum.) lub szeptem.

Przynależność do któregoś z kadiryjskich bądź nakszbandyjskich bractw stała się nieodłącznym elementem życia Czeczenów; była przy tym najczęściej zdeterminowana więzami rodzinno–klanowymi. Wrastanie miejscowego sufizmu w czeczeński styl życia zakończyło się w zasadzie na przełomie XIX i XX w.

Rewolucja rosyjska wniosła istotne zmiany w rozwój czeczeńskiego islamu. Zaznaczę najważniejsze elementy tego złożonego i sprzecznego procesu. 20 stycznia 1921 r. we Władykaukazie rozpoczął pracę Górski Zjazd Założycielski, w którym wzięli udział przedstawiciele wszystkich narodów Kaukazu Północnego, w tym również Czeczeni. Zjazd zgodził się na uznanie władzy sowieckiej pod warunkiem, że bolszewicy zaakceptują szariat i adat (prawo zwyczajowe) na Kaukazie Północnym i zwrócą ziemie odebrane góralom przez carat. Stalin, który był wówczas ludowym komisarzem ds. narodowościowych i reprezentował Moskwę na zjeździe, przyjął oba warunki. Rezultatem osiągniętego porozumienia było utworzenie Górskiej Republiki Sowieckiej, w skład której włączono również Czeczenię. Jak pisał znany czeczeński historyk Abdurachman Awtorchanow: „W ten sposób stworzono zupełnie sztuczną sowiecką republikę górali z sowiecką emblematyką na sztandarach i szariacką konstytucją w realnym życiu. We wszystkich państwowych urzędach, szkołach i innych miejscach publicznych z polecenia samych bolszewików z Leninem na czele i członków Politbiuro Rosyjskiej Partii Komunistycznej wisiały portrety Szamila i jego naibów (namiestników). Mieszkańcy wielu kozackich stanic na rozkaz Stalina i Ordżonikidze zostali przesiedleni wgłąb Rosji, a Czeczenom i Inguszom zwrócono ich rdzenne ziemie, nie licząc tych, które zostały zajęte przez górali samowolnie. (8)

Pod koniec lat 1920. stosunki między władzą sowiecką a Czeczenami zepsuły się. Wiązało się to zarówno z rozpoczęciem kolektywizacji rolnictwa, jak i nasileniem antyregijnej polityki władz. Jesienią 1929 r. w Czeczenii wybuchły jednocześnie dwa powstania: we wsi Gojty na czele z Achmetem–mułłą Kurijewem oraz w Szali na czele z Szytą Istamułowem. Powstańcy powołali tymczasową władzę ludową i zażądali od władz sowieckich:

  • zaprzestania bezprawnej konfiskaty chłopskich gospodarstw pod pozorem kolektywizacji;
  • zaprzestania samowolnych aresztów chłopów pod pozorem likwidacji „kułactwa”;
  • odwołania ze wszystkich rejonów Czeczenii naczelników GPU (ówczesna nazwa KGB) i wyznaczenia na ich miejsce cywilów wybieranych spośród samych Czeczenów, którzy zajmowaliby się śledztwami w sprawach karnych;
  • likwidacji wyznaczonych odgórnie „ludowych sądów” i przywrócenia instytucji sądów szariackich, przewidzianych na zjeździe Górskiej Republiki Sowieckiej;
  • zaprzestania mieszania się krajowych i centralnych władz w wewnętrzne sprawy Czeczeńskiego Obwodu Autonomicznego.

Przybyła z Moskwy komisja rządowa przyznała, że zostały popełnione błędy, oskarżyła jednak o nie lokalnych „towarzyszy”. Wezwała powstańców do złożenia broni i rozejścia się. Mimo to, ok. 150 funkcjonariuszy GPU podjęło próbę aresztowania najbardziej wpływowego lidera powstańców Szyty Istamułowa w jego domu. Został on jednak uwolniony przez swoich współpracowników, po czym wezwał wszystkich Czeczenów do „świętej wojny” za odtworzenie „imamatu Szamila” i wygnania „niewiernych” z Kaukazu.

W połowie grudnia 1929 r. do centrów powstania – wsi Gojty i Szali – skierowano cztery dywizje piechoty i 28. dywizję strzelecką z Władykaukazu. Poza tym, do operacji włączono trzy szwadrony wojsk GPU z Groznego, Władykaukazu i Machaczkały. Do połowy stycznia oba centra czeczeńskiego oporu zostały zajęte. W Gojtach sztab powstańców wraz z ich liderami został zlikwidowany, choć Armia Czerwona straciła niemal cały 82. pułk piechoty. W bojach o Szali „czerwony komendant” Biełow stracił siły przewyższające liczebnie całą dywizję, a Szyta Istamułow z częścią swoich stronników zdołał wyrwać się ze wsi i zbiec do górskiej Czeczenii. Później on i jego towarzysze zostali amnestionowani przez centralne władze sowieckie. Szytę mianowano nawet przewodniczącym szalińskiego spółdzielczego związku zaopatrzeniowego. Jednak kiedy jesienią 1931 r. Istamułow został wezwany przez rejonowego naczelnika GPU Bakłanowa w celu rzekomego wręczenia mu oficjalnego aktu amnestii z Moskwy, ten wystrzelił w Szytę cały magazynek swojego pistoletu. Ciężko ranny Istamułow zdołał zamordować wiarołomnego naczelnika, sam został jednak dobity przez ochronę GPU. W 1935 r. brat Szyty Chasan zbiegł w góry wraz ze swoimi stronnikami i bezlitośnie mścił się na czekistach za śmierć brata. (9)

Mniej więcej w tym samym czasie pochodzący z Moskwy pierwszy sekretarz obwodowego komitetu czeczeńskiej partii komunistycznej Jegorow podjął decyzję o zbudowaniu fermy świń w górskim aule Dargo. Tym samym, gdzie niegdyś przez długi czas mieściła się stolica imama Szamila. Jego czeczeńscy koledzy uparcie starali się odwieść Jegorowa od tego pomysłu, tłumacząc, że Czeczeni jako muzułmanie nie jedzą wieprzowiny i uważają świnie za zwierzęta nieczyste. Jegorow oskarżył ich jednak o uleganie religijnym przesądom: „Jeśli Czeczeni nie jedzą wieprzowiny, tym lepiej dla świń, – nie będą ich kraść”. Ferma świń istniała zaledwie jeden dzień: w ciągu dnia zwierzęta przywieziono, a już następnej nocy mieszkańcy wsi zarżnęli je, nie kradnąc przy tym ani jednej świni. Więcej prób tworzenia hodowli świń w górach nie podejmowano, z Dargo wywieziono natomiast na Syberię ok. 30 „bandytów”. (10)

W latach 1930. w Czeczenii miały miejsce masowe areszty tradycyjnych duchownych muzułmańskich (imamów meczetów, przywódców bractw sufickich), zamykano wiele meczetów. Było to związane z dominującą wówczas w ZSRR antyreligijną histerią. Pomimo tego, większość Czeczenów zachowywała wierność swoim islamskim tradycjom. Interesujące, że właśnie z tym związana była rezygnacja z moblizacji Czeczenów do armii podczas II wojny światowej. W lutym 1942 r. naczelne dowództwo Armii Czerwonej wydało nawet specjalny dekret, motywujący zwolnienie Czeczenów i Inguszy ze służby wojskowej ze względu na przekonania religijne, ponieważ odmawiają jedzenia wieprzowiny. Wszystko wskazuje na to, że postawa Czeczenów coraz bardziej irytowała władze centralne. Jak twierdzi jeden z naocznych świadków tamtych wydarzeń (wówczas student) „pod koniec 1943 r. w Groznym chodziły słuchy, że Czeczeni i Ingusze zostaną wysiedleni. Plotkę tę przekazywano sobie jednak szeptem, w ukryciu.”

Deportacja Czeczenów i Inguszy rozpoczęła się 23 lutego 1944 r. na podstawie dekretu Prezydium Rady Najwyższej Rosyjskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej „O likwidacji Czeczeno–Inguskiej Republiki Autonomicznej i wysiedleniu jej mieszkańców”. Dekret oskarżał wszystkich bez wyjątku Czeczenów i Inguszy o kolaborację z Niemcami, choć terytorium Czeczeno–Inguszetii nie było okupowane przez wojska niemieckie, jeśli nie liczyć krótkotrwałego zajęcia miejscowości Małgobek, zamieszkanej wówczas przez ludności rosyjską. (11) Mimo wydanego przez Nikitę Chruszczowa zezwolenia na powrót Czeczenów i Inguszy w rodzinne strony, władze rosyjskie do tej pory publicznie nie przeprosiły tych represjonowanych narodów.

Tym niemniej, deportacja bardzo korzystnie wpłynęła na zachowanie religijnych tradycji przez Czeczenów. Można nawet stwierdzić, iż wiele sąsiadujących z nimi narodów, które nie doświadczyły tragicznej deportacji (być może za wyjątkiem Dagestańczyków), utraciły w znacznym stopniu swoje tradycje religijne. Wysiedlenie przez Stalina na kazachstańskie stepy całego narodu można poniekąd porównać z niewolą babilońską starożytnych Żydów. Powszechnie wiadomo, że ciężkie próby życiowe, którym towarzyszy trudna sytuacja materialna sprzyjają pogłębieniu duchowego życia narodu i jego mistycznego spojrzenia na świat. Czeczeńscy górale, oderwani od ojczystego kaukaskiego środowiska i rzuceni w sam środek Związku Sowieckiego, do Kazachstanu, aktywnie kontaktowali się z miejscową ludnością, Kazachami, Rosjanami i innymi współbraciami w nieszczęściu. Wszystko to sprzyjało zachowaniu i wzbogaceniu religijnego i duchowego dziedzictwa wśród Czeczenów. Wielu duchownych muzułmańskich nie przeżyło zesłania, przekazali jednak swoją wiedzę i tradycję młodszym pokoleniom. Warto zaznaczyć, że stopień wolności religijnej wśród górali–zesłańców był wyższy niż wśród tych górali Kaukazu Północnego, którzy nie zostali wysiedleni, co ostatni byli bowiem pod nieustanną totalitarną kontrolą. Kontakty z prawosławnymi i inną ludnością chrześcijańską sprzyjały zainteresowaniu się Czeczenów osobą Jezusa Chrystusa (który zgodnie z muzułmańską tradycją uważany jest za jednego z proroków) i pojawieniu się wiary w jego ponowne przyjście. Podczas pierwszej wojny czeczeńskiej jedna z moich znajomych Czeczenek, kobieta w średnim wieku, opowiadała o swoim śnie, w którym widziała rozwierające się niebiosa i żywego Jezusa zstępującego na ziemię po drabinie. Przeświadczenie o powtórnym przyjściu Jezusa Chrystusa rozpowszechnione jest wśród Czeczenów co prawda nie w takim stopniu jak u chrześcijan, jednak wyraźnie szerzej niż wśród innych muzułmanów.

Po powrocie Czeczenów ze zsyłki (deportacji) i odtworzeniu Czeczeno–Inguszetii w 1957 r. życie religijne w republice toczyło się w ukryciu i wchodziło w zakres „kompetencji” utworzonego jeszcze za rządów Stalina w 1944 r. Duchownego Zarządu Muzułmanów Kaukazu Północnego. Całkowity brak meczetów w Czeczenii do 1978 r. sprawiał, że miało ono de facto nielegalny charakter. Przedstawiciele władz sowieckich prowokowali konflikty między poszczególnymi nurtami sufickiego islamu.

Stopniowa legalizacja i odrodzenie islamu rozpoczęło się w latach 1980. Kiedy w 1989 r. po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej liderem partii komunistycznej w Czeczeno–Inguszetii został Czeczen Doku Zawgajew, muzułmanie w republice zyskali rzeczywistą wolność religijną. Zaczęło się wówczas prawdziwe odrodzenie islamskie: budowano meczety, odbudowywano „święte miejsca”, dokąd tradycyjnie pielgrzymowali miejscowi muzułmanie, zaś w Groznym i Nazraniu (Inguszetia) otwarto islamskie instytuty. Później, już w latach 1990., szerokie rozmiary przybrał coroczny hadżdż do Mekki oraz wyjazdy czeczeńskich studentów na naukę do państw muzułmańskich (w głównej mierze arabskich).

Czeczeńska rewolucja z września 1991 r. doprowadziła do powstania de facto niezależnej Czeczeńskiej Republiki Iczkeria. W republice powstał niezależny Duchowny Zarząd Muzułmanów.
Należy zaznaczyć, iż cały naród czeczeński wyróżnia się dużym stopniem religijności. Wypełnianie muzułmańskich obrzędów i kultywowanie związanych z islamem czeczeńskich tradycji jest nieodłączną częścią miejscowego stylu życia. Charakterystycznym elementem czeczeńskiego islamu jest sufizm. Ze względu na szereg czynników historycznych, przede wszystkim długie przebywanie Czeczenów na zesłaniu, a także prześladowania sufickich nauczycieli (ustazów) w czasach sowieckich, w Czeczenii nie ma dziś żyjących szejków i poszczególnymi wirdami (gałęziami) kierują duchowni liderzy nie mający bezpośrednich dziedzicznych więzów z ustazami. Tym niemniej, najważniejsze cechy charakterystyczne miejscowego sufizmu są wyraźne również obecnie.

Mężczyźni i kobiety zazwyczaj odprawiają zikr oddzielnie. W każdej miejscowości na czele grup miurydów, członków tego lub innego sufickiego bractwa, stoją turkchowie (mężczyźni bądź kobiety) tzn. osoby odpowiedzialne za odprawianie zikru. Jedynym wyjątkiem jest wird Wis–chadżiego, który wprowadził wspólne odprawianie zikru przez mężczyzn i kobiety. Zwiększonie zainteresowanie Czeczenią z powodu wojny o niepodlegość i rozpowszechnionymi wyjazdami Czeczenów na studia w zagranicznych szkołach islamskich przyczyniło się do tego, że na muzułmańskim Wschodzie kunta–chadżijski zikr zaczęto w ostatnim czasie nazywać „czeczeńskim”. Jednocześnie muzułmańskie autorytety uznały go za samodzielny zikr, odpowiadający kanonam islamu. Tym, którym dane było obserwować grupy zikristów w czeczeńskich aułach, na długo pozostanie niezapomniene wrażenie, jakie wywołuje wykonywany obrzęd. Wiejskie grupy mężczyzn i kobiet – miurydów na czele ze swoimi turkchami tworzą najczęściej niezwykłe ludowe wspólnoty, złączone potężną ideą religijną. Pewnego razu razem z moim kolegą i przyjacielem Aleksiejem Kudriawcewem jechaliśmy z taką żeńską wspólnotą z wioski Komsomolskij w rejonie naurskim (północna Czeczenia) do okupowanego przez siły federalne Groznego, aby wziąć udział w demonstracji w czwartą rocznicę czeczeńskiej niepodległości (6 września 1995 r.). Podczas całej drogi Czeczenki na czele z kobietą–turkchem śpiewały religijne pieśni. Zdumiewały nie tylko głębokie czyste głosy, ale także duchowa energia, którą rozlewały wokół siebie i od której dosłownie trząsł się rozklekotany wiejski autobus.

Podczas pierwszej wojny czeczeńskiej (lata 1994–1996) Czeczenia przekształciła się w strefę „gorącego” islamu, przyciągającego nie tylko Czeczenów, ale także ludzi innych narodowości, którzy okazali się podatni na jego wpływy. Otworzyło to niestety drogę do Czeczenii tzw. wahabizmowi i doprowadziło do poważnego kryzysu wewnątrz miejscowego islamu, co zostanie omówione poniżej.

Pierwszym ośrodkiem północnokaukaskiego radykalnego islamu był Dagestan, skąd zaczął się on stopniowo rozprzestrzeniać się po całym Kaukazie Północnym. Ok. połowy lat 1990. Dagestan stał się ideologicznym centrum radykalnego islamu, natomiast Czeczenia przekształciła się dość szybko w jego swoisty poligon ćwiczebny.

Radykalnych muzułmanów Kaukazu Północnego często nazywa się „wahabitami”. Im samym, z nie zupełnie znanych powodów, termin ten bardzo się nie podoba, dlatego wolą określać się jako zwolennicy salafiji (powrotu do źródeł) lub „czystego islamu”. „Wahabici” dążą do odnowienia islamu na podstawie Koranu i Sunny i odrzucają wszystkie tradycyjne nawarstwienia tradycyjnego sunnizmu. Szczególnie negatywnie zwolennicy „czystego islamu” odnoszą się do sufizmu – nurtu, który zapuścił głębokie korzenie w republikach Kaukazu Północnego (przede wszystkim w Dagestanie, Czeczenii i Inguszetii). Twierdzą, że obecność szejka lub ustaza (nauczyciela) jako pośrednika między Bogiem i człowiekiem jest sprzeczne z fundamentami wiary muzułmańskiej. Północnokaukascy radykałowie zdecydowanie odrzucają oddawanie czci „świętym miejscom” (zijaratom), które wywodzą się z tradycji sufickiej. Opowiadają się także za skróceniem rytuału wspominania zmarłych i uważają, że czas czterech klasycznych sunnickich mazhabów (szkół religijno–prawnych) przeminął i możliwe jest obecnie wspólne podejście do interpretacji Koranu i Sunny w ramach jednego mazhabu. (12)

Przywódcą północnokaukaskich radykałów został Dagestańczyk Bagautdin–Muhammed Kebedow (ur. w 1945 r. w Wiedieno). (13) W 1991 r. założył medresę w Kyzył–jurcie, mieście położonym niedaleko Machaczkały (stolicy Dagestanu).
B t.–M. Kebedow okazał się utalentowanym kaznodzieją: audio i wideo–kasety z jego kazaniami po awarsku i rosyjsku cieszyły się dużą popularnością na całym Kaukazie Północnym, w tym również w Czeczenii. Kebedow zawsze wyraźnie ciążył ku działalności społecznej i dość wcześnie zaczął worzyć organizację radykalnych muzułmanów, którą nazwał „Dżamaat” („Wspólnota”). Podczas swojego wyjazdu do Dagestanu latem 1997 r. udało mi się spotkać z Kebedowem i posłuchać jego kazania w meczecie w Kyzył–jurcie. Bagautdin–Muhammed, który był już wówczas emirem (przywódcą) „Dżamaatu”, wyjaśnił mi, że postkomunistyczne władze Dagestanu znajdują się w stanie „szyrku” (pogaństwa lub wielobóstwa, równoznacznego brakowi wiary). Twierdził, że rejestracja meczetów i wspólnot radykalnych muzułmanów nie ma większego znaczenia. „Jesteśmy już zarejestrowani przez Allacha, – mówił Bagautdin–Muhammed, – nie chcemy brać władzy w swoje ręce, chcemy żeby należała ona do Allacha. Geograficzne i państwowe granice nie mają dla nas znaczenia, pracujemy tam, gdzie jest to możliwe. Dagestan jest dziś zarządzany przez Moskwę, nie mamy islamskiego społeczeństwa, podobnego temu, jakie istnieje w Czeczenii. Poparlibyśmy na przykład całkowity zakaz sprzedaży alkoholu, ale dla nas ważniejsza jest wiara (iman) i monoteizm (tauhid). W państwie islamskim chcielibyśmy wprowadzić służbę muhtasibów (policji moralnej). Palenie tytoniu i narkomanię traktujemy jako haram (to, co zakazane).” Zapytałem co myśli o niepodległości Dagestanu. Odpowiedział, że jest zwolennikiem państwa islamskiego i to jest dla niego najważniejsze. Stan „kufru” (braku wiary, niewierności) jest dla niego nie do przyjęcia, czy to w ramach Federacji Rosyjskiej czy też niepodległego Dagestanu.

Już na podstawie tych wypowiedzi Kebedowa można wyraźnie zauważyć zwrot radykalnych islamistów w kierunku polityki. Nieprzypadkowo ten nurt wielu specjalistów od islamu określa jako „islam polityczny”. Podczas naszego spotkania Bagautdin–Muhammed podkreślał, że islam jest całościowym systemem regulującym życie człowieka. Z tego wynika, że nie może on nie obejmować prób stworzenia „islamskiego społeczeństwa i państwowości”. Próba taka została z sukcesem wcielona w życie we wsiach Karamachi i Czabanmachi w bujnackim rejonie Dagestanu. W latach 1997–1999 konsekwentnie realizowano tam program „Dżamaatu”. Ideologia tego ruchu została zaakceptowana przez tamtejszych mieszkańców i miejscowa muzułmańska wspólnota, która posiadała swój główny meczet we wsi Karamachi, przekształciła się w niewielką „wahabicką” republikę, forpocztę radykalnego islamu w Dagestanie (swoiste „niepodległe terytorium islamskie”). Z tego względu ściągała tam poszukująca „czystego islamu” młodzież z Dagestanu i innych republik północnokaukaskich, w tym także z Czeczenii.

20 sierpnia 1998 r. Karamachi i Czabanmachi odwiedził Siergiej Stiepaszyn, który był wówczas ministrem spraw wewnętrznych Rosji. Udało mu się zawrzeć ustną umowę z mieszkańcami, w której gwarantowano im możliwość życia zgodnie z zasadami szariatu (prawa muzułmańskiego), pod warunkiem, że będą zachowywać umiar i współpracować z władzami Dagestanu we wszystkich innych kwestiach. Po tym wydarzeniu sytuacja wokół wiosek uspokoiła się, a mieszkańcy Karamachi zaczęli regularnie przyjeżdżać na różnorakie posiedzenia do Machaczkały. We wspólnocie działał specjalny system szkolenia zwany „taliban”, obejmujący naukę podstaw islamu i przedmiotów wojskowych. W ramach przysposobienia wojskowego uczono walki wręcz, strzelania z różnych rodzajów broni palnej, począwszy od pistoletów aż do dział przeciwlotniczych, jak również taktyki walki, w tym w warunkach górskich.

Takie podejście wynika w dużym stopniu z koncepcji dżihadu (świętej wojny). Idea dżihadu została sformułowana jeszcze w Koranie: „Zwalczajcie na drodze Boga tych, którzy was zwalczają, lecz nie bądźcie najeźdźcami. Zaprawdę; Bóg nie miłuje najeźdźców! I zabijajcie
ich, gdziekolwiek ich spotkacie, i wypędzajcie ich, skąd oni was wypędzili. Prześladowanie jest gorsze niż zabicie. I nie zwalczajcie ich przy świętym Meczecie, dopóki oni nie będą was tam zwalczać. Gdziekolwiek oni będą walczyć przeciw wam, zabijajcie ich! Taka jest odpłata niewiernym! Ale jeśli oni się powstrzymają... – zaprawdę, Bóg jest przebaczający, litościwy! I zwalczajcie ich, aż ustanie prześladowanie i religia będzie należeć do Boga. A jeśli oni się powstrzymają, to wyrzeknijcie się wrogości, oprócz wrogości przeciw niesprawiedliwym!” (Sura II, wersety 190–193; tłumaczenie polskie Koranu: Józef Bielawski, PIW: Warszawa 1986).

Analizując ten fragment znany rosyjski filozof i religioznawca Władimir Sołowiow słusznie zauważył: „Przy całej ostrości tonu tego wezwania, słowa: „I zwalczajcie ich, aż ustanie prześladowanie i religia będzie należeć do Boga.” – wyraźnie pokazują, że święta wojna była dla Mahometa tymczasowo koniecznym instrumentem religijno–politycznym, nie zaś dogmatem religijnym. (14) Mimo to, pewne elementy tego koranicznego fragmentu pozwalają odczytywać go w bardziej radykalnym i wojowniczym duchu. Wskutek tego, szczególnie w sufizmie, pojęcie „dżihadu” zostało uduchowione. Zaczęto go rozumieć jako wewnętrzną walkę o udoskonalanie się na drodze wiodącej do Allacha. Próba powrotu do twardej koncepcji dżihadu wiązała się z niebezpiecznymi następstwami.

Jeszcze podczas pierwszej wojny rosyjsko–czeczeńskiej B.–M. Kebedow doszedł do wniosku o konieczności rozpoczęcia „małego dżihadu” tzn. wzięcia udziału w działaniach zbrojnych przeciwko wojskom federalnym w Czeczenii. (15) Później, już w Gudermesie (Czeczenia), dokąd w 1997 r. przenieśli się liderzy „Dżamaatu”, chroniąc się przed prześladowaniami w Dagestanie (Kebedow nazwał tę ucieczkę „małą hidżrą”, na wzór „wielkiej hidżry” Mahometa) przyjęto „Manifest Dżamaatu do muzułmanów świata” (25 stycznia 1998 r.). Stosunki między „Dżamaatem” i prorosyjskimi władzami Dagestanu określano w nim jako „wojenne, ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami”. (16)

Można oczywiście mówić o prześladowaniach radykalnych muzułmanów („wahabitów”) w Dagestanie, ich reakcja na represje zawsze była jednak nieadekwatna. Np. w rezultacie starcia między „wahabitami i tradycjonalistami, do którego doszło w dniach 12–14 marca 1997 r. radykałowie zabili kilku swoich oponentów. Natomiast 23 grudnia 1997 r. napadli na rosyjską jednostkę wojskową w Bujnacku.

Podczas pierwszej wojny rosyjsko–czeczeńskiej (lata 1994–1996) wśród radykalnych muzułmanów uformowało się wojenne skrzydło, którego liderem został Chattab. Powszechnie uważano, że był on Jordańczykiem, w rzeczywistości jednak urodził się w 1969 r. w mieście Arar na północy Arabii Saudyjskiej. Pod koniec kwietnia 2002 r. starszy brat Chattaba Mansur as–Suwejlim wyjawił dziennikarzom jego prawdziwe imię: Samir Ben Salih Ben Abdalla Ben Salih Ben Aburahman Ben Ali as Suwejlim. (17) W 1987 r. Chattab wyjechał do Afganistanu, gdzie przeszedł szkolenie w obozie treningowym pod Dżelalabadem. Później brał udział w walkach pod Dżelalabadem, Chostem i w szturmie Kabulu. Na początku lat 1990. odmówił wzięcia udziału w walkach pomiędzy afgańskimi mudżahedinami, uważając ten konflikt za bratobójczą „fitnę” (smutę, niezgodę). W latach 1992–1993 brał udział w walkach w Tadżykistanie po stronie islamskiej opozycji, później zaś wyjechał do dagestańskiej wioski Karamachi, gdzie poślubił miejscową dziewczynę. Na początku 1995 r. przyjechał do Czeczenii. Od sierpnia 1995 r. jego oddział wchodził w skład frontu centralnego sił czeczeńskich bojowników, którym dowodził Szamil Basajew. Najsłynniejszą operacją oddziału Chattaba był atak na kolumnę wozów pancernych 245. pułku strzelców zmotoryzowanych Armii Rosyjskiej, przeprowadzony w kwietniu 1995 r. niedaleko wsi Jarysz–Mardy. Podczas tej operacji zginęło 95 rosyjskich żołnierzy.

Po zakończeniu pierwszej wojny rosyjsko–czeczeńskiej Chattab zorganizował na terytorium Czeczenii kilka wojskowo–treningowych obozów, gdzie głównie Dagestańczycy i Czeczeni, ale także przedstawiciele innych muzułmańskich republik Rosji przechodzili wojskowo–dywersyjne przeszkolenie. Obozy Chattaba znajdowały się w okolicach wsi Serżeń–Jurt i jeziora Kazenoj–am. W kwietniu 2002 r. Chattab zmarł czytając zatruty list, przekazany mu przez wprowadzonego do jego otoczenia agenta FSB. Powstaje pytanie, czy Chattab był związany z Al–Kaidą i ben Ladenem? Nie można wykluczyć, ponieważ istnieją w tej kwestii poważne podejrzenia, choć brak bezpośrednich dowodów. W jednym ze swoich wywiadów Chattab mówił, że podczas pobytu w Afganistanie spotykał się z ben Ladenem, ten nie był jednak jeszcze wtedy liderem al–Kaidy. (18)

Na początku 1999 r. radykalny islam był już poważnym politycznym czynnikiem destabilizującym nie tylko Dagestan, ale także sąsiednią Czeczenię. Przez wszystkie poprzednie lata radykałowie otrzymywali poważną pomoc finansową z międzynarodowych kręgów islamskich. Głównym ośrodkiem radykalnego islamu w Czeczenii stał się wtedy Urus–Martan.

Dziś radykalny islam przekształcił się w rewolucyjno–powstańczą ideologię, która w wielu aspektach zamieniła marksizm. Gejdar Dżemal, jeden z najbardziej znanych rosyjskich ideologów radykalnego islamu i założycieli Islamskiej Partii Odrodzenia w Rosji zauważył w swoim wywiadzie dla gazety Moscow Times z 16 listopada 2001 r., że „obecnie islam występuje nie jako religia w tradycyjnym zsekularyzowanym rozumieniu tego terminu, lecz jako wszechogarniająca ideologia polityczna, broniąca słabych i prześladowanych”. (19) Warto również zaznaczyć, że lider czeczeńskich radykałów Szamil Basajew w młodości zachwycał się i uwielbiał słynnego Che Guevarę.

Późną wiosną 1999 r. Kongres Narodów Czeczenii i Dagestanu, organizacja powołana latem 1997 r. przez „Dżamaat” i szereg innych ekstremistycznych partii i grup ogłosiła Basajewa emirem Armii Wyzwolenia Kaukazu Północnego; jego pierwszym zastępcą został Chattab.

Począwszy od końca maja, przez cały czerwiec i lipiec 1999 r. do starć na granicy czeczeńsko–dagestańskiej dochodziło niemal każdego dnia. Radykałowie starali się znaleźć w niej słaby punkt, aby rozpocząć inwazję na Dagestan. Wreszcie udało im się znaleźć takie miejsce – rejon botlichski, gdzie część ludności awarskiej udzieliła mudżahedinom poparcia. W pierwszej połowie sierpnia 1999 r. zajęli oni kilka wiosek tego rejonu i proklamowali powstanie Islamskiej Republiki Dagestanu. Premierem rządu islamskiego mianowany został Sirażuddin Ramazanow. Większa część ludności rejonu botlichskiego miała jednak wrogi stosunek do bojowników. Mieszkający tam Andyjczycy, którzy mają z Czeczenami wielowiekowe konflikty o górskie pastwiska, uniemożliwili mudżahedinom przejście przez cztery przełęcze. Bojownikom nie udało się także zająć Botlichu – strategicznego punktu, otwierającego im drogę do innych rejonów Dagestanu. Gros mieszkańców rejonu potraktowała dżihad ze strony Czeczenii za otwartą czeczeńską agresję, dlatego w jej odparciu wzięły aktywny udział nie tylko siły federalne ale również wielu miejscowych ochotników. Mieszkańcy czterech andyjskich aułów (Andi, Gagatl, Rikwani i Aszali) na wiejskich wiecach postanowili stawić opór radykałom. Postawa Andyjczyków była związana zarówno z ich przywiązaniem do tradycyjnego sufickiego islamu, jak również zdecydowanym odrzucaniem przez nich idei „wahabizmu”. (20) Kobiety w Botlichu karmiły rosyjskich żołnierzy jak własne dzieci, co w żadnym wypadku nie mogło się zdarzyć podczas pierwszej wojny rosyjsko–czeczeńskiej. Mudżahedini ponieśli klęskę i zmuszeni byli wycofać się do Czeczenii. Byli to głównie dagestańscy „wahabici”, członkowie „Dżamaatu”.

Natchnione sukcesem federalne i dagestańskie władze rozpoczęły operację karną przeciwko „wahabickiej republice” we wsiach Karamachi i Czabanmachi. Zaczęła się ona w nocy z 28 na 29 sierpnia 1999 r. W rezultacie dwudniowego oblężenia obie wioski zostały praktycznie starte z powierzchni ziemi, wielu mieszkańców zginęło, jednak główny oddział obrońców na czele z Dżarułłą Radżbaddinowem zdołał wyrwać się z okrążenia i skryć w okolicznych lasach. (21)
Wkrótce po zakończeniu akcji wioski Karamachi i Czabanmachi odwiedziła grupa obrońców praw człowieka z organizacji Memoriał. Jeden z nich, A. Sokołow w swojej publikacji na temat rezultatów wizyty zwrócił uwagę, że „zwolenników wahabizmu w tych zamożnych wsiach było ok. 10–20%; pozostali wyznawali tradycyjny islam. Ludzie ci okazali się jednak bezbronni wobec natarczywości religijnych ekstremistów, zjednoczonych w ramach jednej organizacji i gotowych sięgać po przemoc, aby literalnie wcielić w życie swoje religijne dogmaty”. (22) W moim przekonaniu, A. Sokołow miał rację nazywając „wahabitów” z „Dżamaatu” „religijnymi sektantami”. Rzeczywiście „Dżamaat” posiada wszelkie cechy totalitarnej sekty, której członek, ośmieliwszy się na jej opuszczenie, naraża się na bardzo niebezpieczne skutki: organizacja strzeże bowiem surowo jedności i liczby swoich szeregów.

Chcąc pomóc „Dżamaatowi” w Karamachi i Czabanmachi, Basajew i Chattab najechali na początku września 1999 r. nowolacki rejon Dagestanu. Ich oddziały jechały na Kamazach szosą wiodącą do Chasaw–jurtu i zostały zatrzymane zaledwie 5 km od miasta. Jeśli udałoby im się zająć Chasaw–jurt, sytuacja w Dagestanie mogła stać się krytyczna: w tamte dni wokół Machaczkały zaczynano już kopać okopy. W Chasaw–jurcie mudżahedini mogli – jak się wydaje – liczyć na poparcie Czeczenów–Akińców, którzy stanowią ok. 1/3 mieszkańców miasta. Wszystko wskazuje na to, że w oddziałach, które wtargnęły do rejonu nowolackiego dominowali Czeczeni. W rezultacie próba rozpoczęcia dżihadu w Dagestanie została potraktowana jak agresja, zorganizowana przez ekstremistyczne kręgi w Czeczenii.

Dżihad w Dagestanie otworzył drogę ku drugiej wojnie rosyjsko–czeczeńskiej, która trwa do tej pory. Niestety, rozpoczęta jako konflikt z radykalnymi muzułmanami, niemal od razu przekształciła się ona w wojnę z całym narodem czeczeńskim. Zdaniem autora, Czeczenia jest obecnie w znacznym stopniu objęta globalnym procesem radykalizacji islamu, ponieważ w miarę pogłębiania się etniczno–politycznego konfliktu rośnie opór mieszkańców Czeczenii, przede wszystkim młodzieży, pozbawionej jakichkolwiek realnych perspektyw życiowych. Poza tym, kuszonej islamską ideologią młodzieży, która wyrosła w warunkach trwającej już wiele lat wojny, uproszczone idee radykałów wydają się jasne i przekonujące. Namacalnym tego przykładem stały się tragiczne wydarzenia związane z wcięciem zakładników podczas spektaklu „Nord–Ost” na moskiewskiej Dubrowce pod koniec października 2002 r. Wśród 40 terrorystów, którzy zajęli teatr było aż 18 młodych kobiet – wdów bojowników, którzy zginęli w ostatniej wojnie. Wszystko wskazuje na to, że komando działało nie na własne ryzyko, lecz zgodnie z bezpośrednim rozkazem lidera czeczeńskich radykałów Szamila Basajewa.

Michaił Roszczin (współpraca Julietta Meschidze)



tłum. Andrea i Maciej Falkowscy

Przypisy
1. Szczegółowo o szejku Mansurze zob.: Sz. B. Achmadow, „Imam Mansur (narodno–oswoboditielnoje dwiżenije w Czecznie i na Siewiernom Kawkazie w konce XVIII w.)”, Groznyj 1991; Dż. I. Meschidze, „Mansur” w.: „Islam na territorii bywszej Rossijskoj imperii” (enciklopediczeskij słowar). t. 1, M., 1998, s. 68–69.
2. S.–Ch. Nunujew, „Żywitielnyj duch islama”, Moskwa, 2000, s. 55. Ponieważ nie znamy dokładnej daty urodzenia Kunta–chadżiego istnieją w tej kwestii poważne rozbieżności. Powszechnie uważa się, że urodził się on na przełomie XVIII i XIX lub na początku XIX w. Zob. np.: Dż. Meschidze, „Kunta–chadżi”, w.: „Islam na tieritorii ...”, op. cit., s. 61. Ten pogląd sprzeczny jest jednak z ustną tradycją rozpowszechnioną wśród zwolenników Kunta–chadżiego. Poza tym, nie ma obecnie na jego poparcie niepodważalnych dowodów. Nie ma również poewności co do tego, gdzie urodził się Kunta–chadżi. Dż. Meschidze twierdzi, że urodził się on we wsi Incho na terytorium współczesnego rejonu gumbetowskiego w Dagestanie. Przytoczone przeze mnie informacje o wsi Isti–Su (Melcza–Chi) jako miejscu urodzin najsłynniejszego czeczeńskiego szejka opierają się na ustnej tradycji mieszkańców tego aułu.
3. Tamże, s. 62.
4. Tamże, s. 71.
5. Więcej o Kunta–chadżim zob.: W. Ch. Akajew, „Szejch Kunta–chadżi: życie i nauka”, Groznyj 1994; Dż. Meschidze, „Kunta–chadżi”, w.: „Islam na tierritorii ...), op. cit., s. 61–62.
6. S.–Ch. Nunujew. op. cit., s. 61.
7. Szerzej o Wis–chadżim i jego wirdzie zob.: Dż. Meschidze, „Wis–chadżi”, w.: „Islam na tierritorii bywszej Rossijskoj imperii”, t. 2, Moskwa 1999, s. 23–24.
8. A. Awtorchanow, „Ubijstwo czeczeno–inguszskogo naroda”, „Iczkeria” – specjalne wydanie periodyka o historii i prawach człowieka pt. „Karta”, Riazań 1999, s. 12.
9. Tamże, s. 13–14.
10. Tamże, s. 16.
11. Tamże, s. 11.
12. Rozmowa z imamem meczetu we Władykaukazie, lipiec 2001 r. – dziennik autora.
13. W. Bobrownikow, A. Jarłykapow, „Wahhabity Siewiernogo Kawkaza”, w.: „Islam na tierritorii bywszej Rossijskoj imperii”, Moskwa 1999, t. 2, s. 20.
14. W. S. Sołowiow, „Magomiet. Jego żizn i uczenije”, Sankt Petersburg 1902, s. 60.
15. W. Bobrownikow, A. Jarłykapow, op. cit., s. 21.
16. D. W. Makarow, „Oficjalnyj i nieoficjalnyj islam w Dagiestanie”, Moskwa 2000. s. 42.
17. „Al–Hayat”, 29.04.2002 i 01.05.2002.
18. Szczegóły biografii Chattaba zostały zebrane przez autora podczas badań terenowych w Dagestanie.
19. Moscow Times, November, 16, 2001.
20. Te informacje uzyskałem od prof. M. A. Ałgarowa, który był w rejonie botlichskim podczas rozpoczęcia tam dżihadu.
21. Dziennik autora.
22. A. Sokołow, „Czto diełat?, jesli chwost wiliajet sobakoj nie w tu storonu?”, Ekspress–chronika Nr 39 (594), 25 października 1999, s. 4.



(C) Kaukaz.net. Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytaj, cytuj (z podaniem autora i zródła), ale nie kradnij!