Polityka rosyjska wobec Czeczenii w latach 1999–2002

Strategia władz federalnych wobec Czeczenii w ciągu trzech lat po rozpoczęciu drugiej wojny czeczeńskiej opierała się głównie na metodach siłowych, stosowanych w ramach ogłoszonej jesienią 1999 r. przez ówczesnego premiera Rosji Władimira Putina operacji antyterrorystycznej. W tym okresie Czeczenia została faktycznie przekazana we władanie federalnych struktur siłowych (największe wpływy w republice posiadała wówczas armia federalna), które otrzymały od władz carte blanche na prowadzenie tam własnej polityki. Rola instytucji cywilnych (rządu federalnego, poszczególnych ministerstw, Dumy) była w tym okresie ograniczona do minimum i sprowadzała się w zasadzie do asygnowania określonych kwot z budżetu na prowadzenie operacji antyterrorystycznej i zarządzanie Czeczenią. Niewielką władzą dysponowała również utworzona w czerwcu 2000 r. cywilna administracja republiki.

Stawka na rozwiązania siłowe i wynikające z niej udzielenie strukturom siłowym ogromnych pełnomocnictw do prowadzenia operacji antyterrorystycznej, wynikały z celów, jakie władze FR chciały zrealizować na Kaukazie Północnym. Wydaje się, że zasadniczym zadaniem stawianym przez administrację prezydenta instytucjom zajmującym się realizacją polityki wobec Czeczenii było wykorzenienie lub przynajmniej znaczące osłabienie czeczeńskiego separatyzmu, tak aby w perspektywie kilkudziesięciu lat uniemożliwić wznowienie przez Czeczenów walki zbrojnej o własne państwo. Temu celowi służyć miało m.in. rozbicie militarnych i politycznych struktur separatystów, fizyczna likwidacja bojowników i ich przywódców, stworzenie w republice bezwględnego, de facto okupacyjnego reżimu oraz utrzymywanie na terytorium Czeczenii ogromnego kontyngentu wojskowego (ok. 80 tys. żołnierzy) i zakrojona na szeroką skalę rozbudowa infrastruktury militarnej .

Poza tym, polityka „twardej ręki” na Kaukazie zgodna była z ówczesnymi oczekiwaniami rosyjskiego społeczeństwa. Silne poparcie społeczne było z kolei bardzo potrzebne Władimirowi Putinowi do legitymizacji własnej władzy i umocnienia pozycji politycznej w pierwszych latach jego rządów .

Wydaje się, że przekazanie zarządzania Czeczenią armii federalnej (do stycznia 2001 r. kierownictwo operacją antyterrorystyczną pozostawało w gestii Ministerstwa Obrony) miało również na celu odwrócenie uwagi wojskowych od sytuacji na wewnętrznej scenie politycznej w Rosji. Niezadowolenie panujące w armii (z powodu niskich płac, tragicznych warunków mieszkaniowych itd.) i frustracja wojskowych, wynikająca z obniżenia się ich prestiżu w społeczeństwie (po wycofania się z państw Europy Środkowej i byłych republik radzieckich oraz klęsce w pierwszej wojnie czeczeńskiej) powodowały, iż stanowili oni siłę, mogącą podjąć próbę zdobycia władzy w państwie. Generałowie mogli również udzielić poparcia przeciwnikom politycznym prezydenta Borysa Jelcyna, później zaś Władimira Putina (głównym oponentem władzy na przełomie 1999 i 2000 r. było ugrupowanie skupione wokół mera Moskwy Jurija Łużkowa oraz byłego premiera Jewgienija Primakowa, które miało poparcie niektórych przywódców regionalnych) . Na Kremlu sądzono, że stwarzając wojskowym możliwość realizacji własnych ambicji i robienia kariery na wojnie, umożliwiając prowadzenie niekontrolowanych przez inne instytucje państwowe interesów ekonomicznych na Kaukazie i zwiększając budżet obronny, uda się odciągnąć armię od ingerencji w kwestie polityczne i problemy rządzenia państwem. Czeczenia traktowana była również jako swoiste wynagrodzenie dla armii za „zdradę”, jakiej zdaniem wielu wojskowych, dopuścili się politycy w 1996 r., podpisując porozumienie w Chasaw-jurcie.

Mimo iż w latach 1999–2002 cała realna władza w Czeczenii należała do struktur siłowych, ze względu na system zarządzania republiką okres ten można podzielić na dwa dość wyraźne etapy. Okres od października 1999 do czerwca 2000 r. można określić jako faktyczną okupację Czeczenii, natomiast lata 2000–2002 jako czas rządów „siłowików” (armii federalnej i FSB) przy fasadowej władzy struktur cywilnych.

1. Faktyczna okupacja republiki (październik 1999–czerwiec 2000)

Choć władze rosyjskie uważają Czeczenię za integralną część FR, system władzy istniejący na jej terytorium w latach 1999–2000 przypominał klasyczną okupację obcego terytorium. Podstawową formą zarządzania odbijanymi z rąk bojowników rejonami były komendantury wojskowe, które dysponowały władzą nie ograniczoną żadnymi uregulowaniami prawnymi (dekret regulujący status komendantur został podpisany przez prezydenta Putina dopiero we wrześniu 2002 r.) . Na czele niekontrolowanych przez instytucje cywilne komendantur stali mianowani przez władze wojskowe komendanci. W ich gestii leżały nie tylko kwestie bezpieczeństwa; administrowali również wszystkimi innymi sferami życia społecznego i gospodarczego w powierzonych im rejonach (do ich kompetencji należało m.in. wypłacanie pensji, emerytur i rent dla ludności). Komendantom podporządkowane były również rejonowe zarządy spraw wewnętrznych (ros. UWD – Uprawlienije Wnutriennych Dieł) oraz delegatury FSB. Poza tym, w republice nie funkcjonowały sądy, prokuratura i inne organy władzy republikańskiej, a administracje cywilne poszczególnych rejonów i miejscowości były przez komendantów ignorowane.

Po opanowaniu przeważającej części terytorium Czeczenii armia przystąpiła do przekształcania jej w zamkniętą strefę wojskową: w większych miejscowościach rozlokowano oddziały wojskowe, drogi poprzecinano setkami posterunków, odcięto republikę od sąsiednich podmiotów Federacji, wprowadzono faktycznie, choć nie formalnie godzinę policyjną itd. Przejmowanie kontroli przez armię nad kolejnymi rejonami oznaczało również początek masowych represji wobec ludności cywilnej, która nie mogła liczyć na ochronę ze strony innych instytucji państwowych (problem łamania praw człowieka w Czeczenii został szerzej omówiony w rozdziale 2.4).

Jeszcze w październiku 1999 r. przystąpiono do tworzenia cywilnych struktur władzy w republice, były one jednak całkowicie zależne od armii i pozbawione wpływów. Początkowo wszystko wskazywało na to, że władze federalne zamierzają odtworzyć marionetkowe organy władzy istniejące w Czeczenii w latach 1995–1996 i podjąć współpracę z grupą tradycyjnie prorosyjskich polityków czeczeńskich (tworzących we wspomnianym okresie rządy Dokku Zawgajewa, Sałambeka Chadżijewa, a później Nikołaja Koszmana). 1 października premier Putin oświadczył, że jedynym legalnym organem władzy w Czeczenii jest parlament wybrany w 1996 r., a 9 października deputowani wybrali przewodniczącym Rady Państwa (organu mającego sprawować w Czeczenii władzę wykonawczą) moskiewskiego biznesmena Malika Sajdułłajewa. Już dwa tygodnie później władze centralne zrezygnowały jednak z usług parlamentu, zapowiadając podjęcie współpracy ze „wszystkimi siłami w Czeczenii, które są nastawione na konstruktywny dialog” . Odsunięcie na boczny tor działaczy stanowiących trzon prorosyjskich władz z czasów pierwszej wojny czeczeńskiej, związane było prawdopodobnie ze sprzeciwem wojskowych wobec tej koncepcji; admninistracja prezydencka doszła również do wniosku, że nie dysponują oni odpowiednio dużymi wpływami w republice i nie będą w stanie zapanować nad sytuacją w Czeczenii.

Organem mającym sprawować władzę cywilną w republice stał się natomiast pełnomocny przedstawiciel rządu federalnego w Czeczenii w randze wicepremiera. 15 października 1999 r. prezydent Jelcyn mianował na to stanowisko dotychczasowego wiceministra transportu i byłego premiera prorosyjskiego rządu czeczeńskiego z 1996 r. Nikołaja Koszmana. Do jego kompetencji należało kierowanie administracją cywilną republiki i zarządzanie kwestiami społeczno-ekonomicznymi. Miał również koordynować odradzanie się pokojowego życia na opanowanych przez wojska obszarach. Poza jego kontrolą pozostawały jednak wszystkie działające w republice struktury siłowe.

Choć Koszman nie był bezpośrednio związany z armią federalną (był generałem tzw. wojsk kolejowych), udało mu się nawiązać bliską współpracę z wojskowymi. Sferą ich wspólnych interesów stał się czeczeński sektor naftowy. Mimo trwających działań wojennych, wiele szybów naftowych w Czeczenii, głównie na północ od Groznego, wciąż działało i po odejściu bojowników kontrola nad nimi przeszła w ręce wojskowych. Aby móc handlować surowcem potrzebowali oni jednak miejscowych pracowników, którzy zajęliby się jego wydobyciem i rafinacją oraz kogoś, kto zapewni transport ropy do sąsiednich regionów, gdzie ją sprzedawano. Zarówno pracowników, jak i transport mógł zorganizować Koszman, posiadający rozległe kontakty wśród Czeczenów (z lat 1995–1996) oraz w sektorze transportowym (jako były wiceminister transportu FR). Z kolei administracja Koszmana potrzebowała armii do ochrony szybów naftowych i konwojów z ropą, dlatego zawiązał się między nimi nieformalny sojusz, przynoszący korzyści obu stronom .

Obaj sojusznicy wspólnie sabotowali również działalność Rosniefti – państwowej kompanii naftowej, której władze federalne zamierzały powierzyć uporządkowanie czeczeńskiego sektora naftowego (Kreml nie chciał przekazywać tej kwestii ani w gestię czeczeńskich władz cywilnych ani struktur siłowych). Według opracowanego na początku 2000 r. schematu, kontrolę nad wydobyciem i sprzedażą ropy miano powierzyć utworzonemu specjalnie do tego celu przedsiębiorstwu Groznieftiegaz, którego większościowy pakiet akcji miała posiadać Rosnieft’ (51%; pozostałe 49% zamierzano przekazać czeczeńskiej administracji). Koszman, wspierany przez wojskowych, podjął jednak aktywne działania zmierzające do zablokowania tych planów i przejęcia inicjatywy u Rosniefti: w maju 2000 r. bez zgody rządu federalnego reaktywował istniejącą w latach 1996–1999 kompanię naftową JUNKO, którą następnie przekształcono w firmę Groznieft’ . Miała ona przejąć kontrolę nad całym sektorem naftowym Czeczenii. Z kolei najpowszechniejszą i najskuteczniejszą formą sabotażu stosowanego przez wojskowych było niedopuszczanie przedstawicieli Rosniefti do ochranianych przez nich szybów naftowych lub podpalanie pracujących szybów .

Poza kwestiami naftowymi, administracja Koszmana nie zajmowała się praktycznie żadnymi innymi problemami, pozostawiając rządzenie Czeczenią armii federalnej. W lutym 2000 r. stworzono co prawda urząd p.o. szefa tymczasowej administracji republiki, którym został znany czeczeński lekarz Chasan Musałatow, był on jednak marionetką w rękach Koszmana i nie dysonował żadnymi pełnomocnictwami. Jedynymi organami władzy rzeczywiście podejmującymi próby zapewnienia minimum praworządności i pomagającymi ludności republiki w warunkach wciąż trwających działań wojenych, byli szefowie administracji poszczególnych miejscowości. Ich działalność była jednak sabotowana przez wojskowych, którzy nie ufali nawet prorosyjsko nastawionym Czeczenom i ignorowana przez administrację Koszmana. Z kolei bojownicy uważali ich za zdrajców, którzy podjęli współpracę z „okupantem”.

2. Rządy wojskowych i ograniczona władza cywilów (lata 2000–2002)

Po rozgromieniu regularnych oddziałów bojowników (marzec 2000 r.) w administracji prezydenta FR przystąpiono do opracowywania koncepcji politycznej wobec Czeczenii i systemu zarządzania republiką na najbliższe lata. Jak można sądzić z ukazujących się wówczas w rosyjskiej prasie artykułów, w okresie od marca do czerwca 2000 r. między poszczególnymi grupami wpływu w otoczeniu prezydenta Putina trwały spory wokół tej kwestii. Nie dowierzające politykom czeczeńskim i nie chcące ich udziału we władzach struktury siłowe optowały za wprowadzeniem w republice stanu wyjątkowego i mianowaniem specjalnego przedstawiciela prezydenta w Czeczenii (w prasie określano go mianem „generała-gubernatora”), w którego rękach skupiać się miała władza cywilna i wojskowa. Zadaniem obdarzonego dużymi kompetencjami przedstawiciela miała być koordynacja całej polityki wobec Czeczenii . Drugą rozważaną opcją było zastosowanie bezpośrednich rządów prezydenckich w Czeczenii, jednak bez wprowadzania tam żadnego specjalnego reżimu. Zgodnie z tą koncepcją władzę w republice sprawować miał mianowany przez prezydenta FR i odpowiedzialny bezpośrednio przed nim szef administracji cywilnej. To drugie rozwiązanie lobbował m.in. Nikołaj Koszman, który spodziewał się, że to on obejmie stanowisko szefa administracji.

Własną koncepcję zarządzania republiką wysuwała również moskiewska diaspora czeczeńska (Rusłan Chasbułatow, Asłambek Asłachanow, Dżabraił Gakajew, Sałambek Chadżijew i in.), która proponowała m.in. zwołanie Zjazdu (Kongresu) Narodu Czeczeńskiego i ogłoszenie go najwyższym organem władzy w republice. Moskiewscy Czeczeni liczyli, że podobnie jak podczas pierwszej wojny czeczeńskiej władze federalne powierzą rządzenie Czeczenią właśnie im. Niektórzy politycy rosyjscy (m.in. były sekretarz Rady Bezpieczeństwa FR Iwan Rybkin) wzywali również do podjęcia rozmów pokojowych z Asłanem Maschadowem i utworzenia w Czeczenii rządu koalicyjnego grupującego przedstawicieli prorosyjskich Czeczenów i reprezentantów bojowników. Nieco później z własnym planem wystąpił także deputowany do Dumy Borys Niemcow, który zaproponował podział Czeczenii na dwie części: nizinna miałaby stać się zwykłym podmiotem Federacji Rosyjskiej, zaś górska – swoistą quasi-niepodległą enklawą, rządzącą się własnymi prawami i pozostającą poza jurysdykcją władz w Moskwie . Plan ten był prawdopodobnie popierany przez którąś z grup wpływu w rosyjskich służbach specjalnych. Świadczyć może o tym fakt jego ponownego podniesienia w 2002 r. przez powiązanego z rosyjskim wywiadem czeczeńskiego biznesmena i „ojca chrzestnego” czeczeńskiej mafii w Moskwie (na przełomie lat 1980. i 1990.) Choż-Achmeda Nuchajewa, przebywającego na emigracji w Turcji, a później w Azerbejdżanie .

2.1 Dekret z 8 czerwca 2000 r. i system władzy w Czeczenii do stycznia 2001 r.

Po kilku miesiącach wahań administracja prezydenta Putina zdecydowała się na kompromisowe rozwiązanie w kwestii systemu zarządzania Czeczenią: z jednej strony realną władzę w republice pozostawiono w rękach wojskowych, z drugiej – położono podwaliny pod przekazanie władzy w ręce lojalnych wobec Moskwy Czeczenów, które rozpoczęło się w 2002 r. (kwestia ta została omówiona w punkcie 3.) . Jednocześnie dano wyraźnie do zrozumienia, że przedmiotem rozmów z Maschadowem i innymi czeczeńskimi dowódcami może być wyłącznie kwestia warunków złożenia przez nich broni .

Najważniejsze elementy polityki rosyjskiej wobec Czeczenii na najbliższe lata zostały sformułowane w dekrecie „O organizacji tymczasowego systemu organów władzy wykonawczej w Republice Czeczeńskiej”, podpisanym przez prezydenta FR 8 czerwca 2000 r. Postanowienia dekretu miały obowiązywać w okresie przejściowym tzn. „do pełnego rozgromienia bandyckich ugrupowań” i „wybrania organu władzy ustawodawczej w Czeczenii, przyjęcia konstytucji i sformowania na jej podstawie organów władzy wykonawczej i samorządowej w republice” . Dekret z czerwca 2000 r., choć wielokrotnie korygowany (o czym niżej), był podstawą zarządzania Czeczenią do marca 2003 r., czyli do przyjęcia w ogólnorepublikańskim referendum konstytucji czeczeńskiej.

W tym okresie w Czeczenii funkcjonowała tymczasowa administracja cywilna, która zastąpiła instytucję pełnomocnego przedstawiciela rządu federalnego w republice. Administrację tworzyły republikańskie i lokalne organy władzy wykonawczej. Na jej czele stał szef administracji (ros. głowa administracii), którego mianował i odwoływał prezydent Rosji. Do jego niewielkich kompetencji należało mianowanie szefów lokalnych administracji i koordynacja ich pracy, jak również wybrane kwestie ze sfery socjalnej i komunalnej. Szef administracji nie miał natomiast żadnego wpływu na działalność przedstawicielstw federalnych ministerstw i struktur siłowych w Czeczenii, realizację republikańskiego budżetu itd.

Kontrolę nad działalnością administracji sprawował pełnomocny przedstawiciel prezydenta FR w południowym okręgu federalnym (POF; instytucja pełnomocnych przedstawicieli została utworzona dekretem prezydenta Putina z maja 2000 r.), z którym szef administracji musiał uzgadniać wszystkie swoje posunięcia. W jego gestii leżała również kontrola nad wydawaniem środków z budżetu przeznaczanych na odbudowę republiki i funkcjonowanie władz. Ponieważ przedstawicielem prezydenta był wówczas armijny generał Wiktor Kazancew, szef administracji był de facto marionetką w rękach wojskowych. We wszystkich regionach Czeczenii wciąż funkcjonowała również sieć komendantur wojskowych (paralelnie z lokalną administracją cywilną).

Zgodnie z dekretem z 8 czerwca, w republice działały także tymczasowe przedstawicielstwa (delegatury) federalnych ministerstw, których zadaniem było zarządzanie wybranymi sferami życia republiki (gospodarką, bezpieczeństwem, finansami, edukacją, ochroną zdrowia itd.). Zakładano, że pracujący w nich urzędnicy z innych regionów FR będą przekazywać swoje doświadczenie pracownikom czeczeńskim, którzy z czasem przejmą ich obowiązki. Najszersze kompetencje przyznano delegaturom resortów siłowych (np. Zarządowi Spraw Wewnętrznych Czeczenii); wszystkie one były podporządowane kierownictwu operacji antyterrorystycznej, czyli resortowi obrony. Dekret przyznawał również prezydentowi FR prawo ograniczania swobody poruszania się na terytorium republiki i wolności słowa; mógł on również wprowadzać zakaz zgromadzeń, godzinę policyjną i stosować inne uregulowania z zakresu stanu wyjątkowego (który nie był jednak w Czeczenii oficjalnie wprowadzony).

Niektórzy analitycy, np. czeczeński dziennikarz Lioma Turpałow, są zdania, iż ówczesny system władzy w Czeczenii został wprowadzony pod dyktando wojskowych, którzy w pełni go wówczas akceptowali . Choć rzeczywiście w 2000 r. armia znacznie umocniła swoją pozycję w republice, wydaje się jednak, że autorem systemu zarządzania Czeczenią były nie kręgi wojskowe, lecz bezpośrednio administracja prezydenta Rosji. Wskazują na to późniejsze zmiany w systemie władzy w Czeczenii (ograniczenie wpływów wojskowych i stopniowe przekazanie władzy w republice lojalnym Czeczenom w ramach polityki czeczenizacji), których dokonano w oparciu o decyzje podjęte w 2000 r. (patrz punkt 3.)

2.2 Mianowanie Achmada Kadyrowa szefem cywilnej administracji Czeczenii

Dopełnieniem dekretu z 8 czerwca 2000 r. było powołanie przez prezydenta Putina szefa czeczeńskiej administracji (12 czerwca 2000 r.). Został nim były separatystyczny mufti republiki Achmad-hadżi Kadyrow. Choć wymieniano go wśród kandydatów na to stanowisko, decyzja Władimira Putina była dużym zaskoczeniem. Spodziewano się bowiem, że szefem administracji zostanie Rosjanin związany z federalnymi strukturami siłowymi (FSB bądź armią federalną) lub reprezentant któregoś z tradycyjnie prorosyjskich ugrupowań czeczeńskich (Bisłan Gantamirow, Dokku Zawgajew lub inni). Największe szanse dawano byłemu merowi Groznego Bisłanowi Gantamirowowi oraz przedstawicielowi rządu federalnego w Czeczenii Nikołajowi Koszmanowi. Władimir Putin nie zdecydował się jednak na powierzenie tego stanowiska Gantamirowowi, ponieważ był on popierany wyłącznie przez wąską grupę wojskowych, związanych z ówczesnym szefem Sztabu Generalnego gen. Anatolijem Kwaszninem oraz gen. Władimirem Szamanowem, Kreml zaś chciał uniknąć zbytniego wzmacniania tej grupy. Gantamirow był ponadto zamieszany w wiele afer korupcyjnych i miał reputację człowieka konfliktowego. Z kolei o odsunięciu Koszmana od władzy zadecydowała jego samowolna polityka w czeczeńskim sektorze naftowym .

Na powierzenie stanowiska Kadyrowowi wpłynęło wiele czynników, ściśle wiążących się z linią polityczną wobec Czeczenii opracowaną na najbliższe lata przez administrację prezydencką. Wydaje się, że choć prezydent Putin był zwolennikiem polityki „twardej ręki” w Czeczenii i zamierzał oprzeć się tam przede wszystkim na strukturach siłowych, nie chciał przekazywać im absolutnej władzy w republice. Stworzenie administracji cywilnej i postawienie na jej czele miejscowego polityka miało na celu stworzenie siły, która w przyszłości mogłaby stanowić przeciwwagę dla wpływów wojskowych. O takiej kalkulacji administracji prezydenckiej świadczyć może późniejszy rozwój wydarzeń w republice: mimo że Kadyrow był początkowo postrzegany jako figura całkowicie zależna od określonych kręgów w armii federalnej (głównie od tzw. „czeczeńskich generałów”, piastujących stanowiska w Północnokaukaskim Okręgu Wojskowym m.in. gen. Giennadija Troszewa ) już wkrótce zaczął prowadzić własną grę i podjął próbę uniezależnienia się od wojskowych. W działaniach tych był wspierany przez administrację prezydenta.

Mianując Kadyrowa, prezydent Putin liczył również z pewnością, że były mufti, mający dotąd dość duży autorytet wśród Czeczenów, zdoła skłonić do złożenia broni niektórych komendantów polowych i skonsolidować przynajmniej część klanów czeczeńskich wokół siebie. Duże znaczenie mogło mieć również to, że Kadyrow – w przeciwieństwie do polityków rosyjskich (takich jak Koszman) i przedstawicieli czeczeńskiej diaspory moskiewskiej – od początku lat 1990. stale przebywał w Czeczenii, znał tamtejsze realia i dysponował rozbudowanymi kontaktami. Przechodząc na stronę rosyjską mufti stał się ponadto zdrajcą w oczach bojowników, co uniemożliwiało mu ponowne przyłączenie się do nich i było tym samym gwarancją, że będzie on lojalny wobec władz rosyjskich .

Powołanie Kadyrowa spotkało się z ostrą krytyką ze strony zdecydowanej większości sił politycznych zaangażowanych w sytuację w Czeczenii (za wyjątkiem części wojskowych). Swoje niezadowolenie manifestowali przede wszystkim tradycyjnie prorosyjscy politycy czeczeńscy, dla których były mufti był niegodnym zaufania separatystą. Ich negatywne stanowisko było zrozumiałe, bowiem przejęcie władzy w Czeczenii przez Kadyrowa oznaczało odsunięcie ich na boczny tor. Politykiem, który na mocy decyzji Władimira Putina pozbawiony został wpływów w Czeczenii był także Nikołaj Koszman; z tego względu nie tylko krytykował powierzenie stanowiska Kadyrowowi, ale wręcz sabotował objęcie przez niego funkcji szefa administracji w pierwszych tygodniach po nominacji (podburzał szefów lokalnych administracji, którzy odmawiali podjęcia współpracy z Kadyrowem). Mianowanie Kadyrowa zostało również krytycznie przyjęte przez wielu rosyjskich politologów, polityków i dziennikarzy .

2.3 Reforma organów władzy w Czeczenii na początku 2001 r.

Stworzony w czerwcu 2000 r. system władzy w Czeczenii nie funkcjonował efektywnie: w republice wciąż trwała wojna partyzancka; nieustannie dochodziło do aktów przemocy; uchodźcy, którzy jesienią 1999 r. uciekli do sąsiedniej Inguszetii odmawiali powrotu do swoich domów; Grozny i inne czeczeńskie miejscowości wciąż leżały w gruzach; między ludnością czeczeńską a władzami cywilnymi i wojskowymi rosła alienacja i wzajemna wrogość. Jednym z głównych mankamentów stworzonego w czerwcu 2000 r. systemu zarządzania Czeczenią była wielość podmiotów wdrażających tam politykę federalną i nieprecyzyjne rozdzielenie ich kompetencji. Autorzy artykułu podsumowującego dwa lata drugiej wojny czeczeńskiej, który ukazał się w gazecie Kommiersant 31 lipca 2001 r., zauważali np., że za politykę federalną wobec Czeczenii odpowiada aż czterech wysoko postawionych urzędników: przedstawiciel prezydenta w POF gen. Wiktor Kazancew; minister ds. Czeczenii w rządzie federalnym Władimir Jełagin (stanowisko to zostało utworzone w listopadzie 2000 r.; zadaniem Jełagina była koordynacja polityki społeczno-ekonomicznej); szef komisji ds. odbudowy republiki, wicepremier Wiktor Christienko oraz federalny inspektor w Czeczenii Bisłan Gantamirow. W rezultacie żadna instytucja nie była odpowiadzialna za całokształt polityki wobec Czeczenii, stąd trudno było znaleźć winnego jej porażek i pociągnąć go do odpowiedzialności . Ogromne problemy wynikały również ze sprzecznych interesów instytucji funkcjonujących w republice, przede wszystkim struktur siłowych (m.in. w sektorze naftowym). Prowadziło to do ostrej rywalizacji, przeradzającej się nierzadko w otwarte konflikty np. między strukturami cywilnymi i wojskowymi oraz między poszczególnymi resortami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo (np. między FSB i armią federalną, FSB i MSW itd.). Kolosalnym problemem była również korupcja i słabo skoordynowany system wymiany informacji między resortami.
W takiej sytuacji w styczniu 2001 r. administracja prezydenta FR zdecydowała się na kolejną reformę systemu władzy w Czeczenii. Władimir Putin podpisał wówczas dwa dekrety: o systemie organów władzy wykonawczej w republice (19 stycznia 2001 r.) oraz o przekazaniu kierownictwa operacją antyterrorystyczną w ręce FSB (25 stycznia 2001 r.). Pierwszy dekret był m.in. efektem wielomiesięcznych zabiegów Achmada Kadyrowa, który zdołał przekonać prezydenta nie tylko do pozostawienia go na tym stanowisku (wbrew nasilającej się krytyce ze strony jego przeciwników), ale również do zwiększenia jego kompetencji. Najważniejszym postanowieniem dekretu było powołanie w Czeczenii rządu republikańskiego, na którego czele stanął premier mianowany przez szefa administracji. Do kompetencji szefa administracji należało również powoływanie całego gabinetu, decyzje te musiał jednak konsultować z przedstawicielem prezydenta w POF. Zwiększono również uprawnienia czeczeńskiej administracji w sferze socjalno-gospodarczej republiki . Zgodnie z dekretem, w lutym 2001 r. powstał pierwszy czeczeński rząd, na którego czele stanął Stanisław Iljasow (polityk z Kraju Stawropolskiego). Większość tek objęli w nim ludzie wysunięci przez władze federalne, dlatego Kadyrow – choć powoływał rząd – nie miał nad nim całkowitej kontroli. Również premier Iljasow był figurą niezależną od szefa administracji, gdyż odpowiadał przede wszystkim przed przedstawicielem prezydenta w POF i ministrem Władimirem Jełaginem. Tym niemniej Kadyrow już wkrótce podjął działania mające na celu osłabienie pozycji Iljasowa i umocnienia własnych wpływów we władzach.

Drugim, nie mniej istotnym elementem reformy było przekazanie dowództwa operacji antyterrorystycznej w gestię dyrektora Federalnej Służby Bezpieczeństwa (do tej pory szefem operacji był minister obrony). Nastąpiło to na podstawie dekretu prezydenta FR podpisanego 25 stycznia 2001 r. Jednocześnie utworzono Regionalny Sztab Operacyjny do Kierowania Operacją Antyterrorystyczną na Kaukazie Północnym, podporządkowany bezpośrednio dyrektorowi FSB (stanowisko to zajmował wówczas Nikołaj Patruszew). Szefem Sztabu Operacyjnego był wicedyrektor FSB admirał German Ugriumow, na stałe rezydujący w Czeczenii. Zadaniem Sztabu, któremu podporządkowane zostały wszystkie rozlokowane w republice federalne formacje zbrojne, wchodzące w skład Połączonego Zgrupowania Wojsk (PZW), była koordynacja działań struktur siłowych operujących w Czeczenii. Przekazanie kierowania operacją antyterrorystyczną FSB motywowano koniecznością zmiany taktyki walki z bojownikami. Po rozbiciu regularnych oddziałów czeczeńskich przez armię federalną do działania przystąpić miały jednostki specjalne, których zdaniem była likwidacja głęboko zakonspirowanych grup partyzanckich. Przekazanie kierownictwa operacją oznaczało wyraźne wzmocnienie pozycji FSB w Czeczenii i osłabienie wpływów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. To właśnie MSW – jak początkowo zakładano – miało przejąć dowodzenie w Czeczenii z rąk armii federalnej, lobbing bliżej związanej z Władimirem Putinem FSB okazał się jednak bardziej skuteczny. Armia federalna, choć pozbawiona dowodzenia, zachowała natomiast swoje pozycje w republice (m.in. dzięki podporządkowanym Ministerstwu Obrony komendanturom wojskowym) .

Reforma systemu władzy przerwała spekulacje prasowe na temat wprowadzenia w Czeczenii stanowiska „generała-gubernatora” lub specjalnego przedstawiciela prezydenta FR w republice, który miałby koordynować działalność wszystkich instytucji zajmujących się republiką (w tym siłowych) i być odpowiedzialnym za całą politykę czeczeńską . Kreml nie zdecydował się na taki krok (proponował go m.in. Borys Niemcow i niektóre kręgi w strukturach siłowych), ponieważ oznaczałoby to „przekazanie” Czeczenii w gestię jednego ośrodka (np. wyłącznie wojskowych), a tego Kreml chciał uniknąć, aby nie prowokować konfliktów.

Zwiększenie kompetencji Kadyrowa i przekazanie dowództwa operacją antyterrorystyczną FSB oznaczało poważną korektę istniejącego od czerwca 2000 r. systemu władzy w Czeczenii. Odtąd za kwestie polityczne odpowiedzialny był Achmad Kadyrow, kontrolowany przez Wiktora Kazancewa (obaj odpowiedzialni byli bezpośrednio przed prezydentem Putinem), sfera gospodarcza znalazła się w gestii premiera Iljasowa oraz ministra Jełagina, zaś za kwestie bezpieczeństwa odpowiadać miała FSB wraz z armią federalną. Ważnym elementem systemu była także zasada: „czeczeński szef administracji, rosyjski premier”. Zadaniem prezesa rady ministrów była reprezentacja interesów władz centralnych i kontrola nad działalnością Kadyrowa, jak również nad gospodarczą sferą Czeczenii. Miało to – zgodnie z założeniami administracji prezydenta – równoważyć wpływy poszczególnych ośrodków władzy mających swoje interesy w Czeczenii i zapewnić sprawną realizację polityki władz federalnych wobec republiki.

Ani reforma władzy z czerwca 2000 r., ani jej korekta z początku 2001 r. nie podważyły jednak dominującej pozycji federalnych struktur siłowych (przede wszystkim armii federalnej i FSB) w Czeczenii, do których należała realna władza na terytorium republiki.

3. Problem łamania praw człowieka

Lata 1999–2002 to okres masowego naruszania przez federalne struktury siłowe praw człowieka w Czeczenii, popełniania zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości. Choć przestępstw i zbrodni dopuszczali się również czeczeńscy bojownicy, ich skala była jednak nieporównywalnie mniejsza. Ze względu na przedmiot niniejszego rozdziału – politykę rosyjską wobec Czeczenii – omówiona tu zostanie jedynie kwestia przestępstw popełnianych przez rosyjskie struktury siłowe.

Do najczęściej popełnianych zbrodni możemy zaliczyć: bombardowanie i ostrzeliwanie z artylerii celów cywilych (wiosek, dzielic miast, kolumn uchodźców), morderstwa i egzekucje bez wyroku sądu, gwałty, bezprawne pozbawianie wolności, stosowanie tortur i nieludzkie traktowanie zatrzymanych, grabieże oraz branie zakładników i używanie ich jako żywych tarcz. Wszystkie wymienione powyżej przestępstwa popełniane były na masową skalę, co udokumentowane jest w licznych raportach sporządzanych przez rosyjskie i międzynarodowe organizacje obrony praw człowieka, takie jak Memoriał i Human Rights Watch . Najwięcej ofiar cywilnych powodowały prowadzone na oślep naloty lotnicze i ostrzały artyleryjskie; miały one miejsce przede wszystkim w pierwszych miesiącach wojny, gdy w Czeczenii trwały regularne działania zbrojne. Przykładem podobnych działań był rakietowy ostrzał centrum Groznego, przeprowadzony w dniu 21 października 1999 r., w wyniku którego zginęło ok. 140 osób, zaś od 260 do 400 odniosło rany (większość ofiar zginęła na groznieńskim bazarze) . Wielu cywilów zginęło również podczas ewakuacji z Groznego i innych objętych walkami miejscowości: mimo, iż dowództwo rosyjskie tworzyło dla uciekinierów specjalne korytarze, którymi mogli opuszczać rejony walk, lotnictwo często atakowało kolumny i skupiska uchodźców. Do największej masakry doszło w miejscowości Katyr-jurt (luty 2000 r.), gdzie zginęło ok. 300 osób .

Do naruszeń praw człowieka dochodziło przede wszystkim podczas tzw. zaczystek, czyli pacyfikacji czeczeńskich miejscowości, których celem była likwidacja bądź aresztowanie ukrywających się bojowników . Siły federalne otaczały wówczas wioskę lub dzielnicę miasta i odcinały ją od świata zewnętrznego na kilka-kilkanaście dni; następnie żołnierze przeszukiwali dom po domu, sprawdzając dokumenty mieszkańców. Pacyfikacje były często przeprowadzane w akcie zemsty za ataki bojowników, które miały miejsce w okolicach danej miejscowości. Podczas zaczystek często dochodziło do masowych mordów na cywilach, gwałtów, porwań, bezprawnego pozbawiania wolności, grabieży i niszczenia mienia. Do jednych z największych masakr drugiej wojny czeczeńskiej doszło podczas zaczystek Ałchan-Jurtu (grudzień 1999 r.; zginęło wówczas co najmniej 17 osób), staropromysłowskiego rejonu Groznego (styczeń 2000 r.; śmierć poniosło ponad 50 osób) oraz osady Nowyje Ałdy (5 lutego 2000 r.; żołnierze zamordowali wówczas – według danych Memoriału – 68 osób) .

Szczególnie zagrożoną grupą ludności byli młodzi mężczyźni, których armia traktowała jako potencjalnych bojowników. Przyznawali to nawet wysoko postawieni wojskowi: główny prokurator wojskowy Jurij Diemin stwierdził np., że „za uczestników działań bojowych należało z góry uznać dobrze zbudowanych mężczyzn w wieku od 25 do 40 lat z świeżo ogolonymi brodami” . Również głównodowodzący armią federalną w Czeczenii gen. Wiktor Kazancew przyznał w styczniu 2000 r., że „za uciekinierów można uważać jedynie kobiety, dzieci i mężczyzn powyżej 65 roku życia, co oznaczało, iż pozostali mężczyźni kwalifikowani byli jako osoby podlegające represjonowaniu” . Mężczyzn zatrzymanych podczas pacyfikacji wywożono do tzw. obozów filtracyjnych lub do miejsc dyslokacji wojsk federalnych na terytorium baz rosyjskich (gł. do Chankały pod Groznym), gdzie przesłuchiwano ich w celu sprawdzenia czy brali udział w walkach po stronie bojowników. Więźniowie przetrzymywani tam byli tygodniami w nieludzkich warunkach (często w wykopanych w ziemi jamach), na masową skalę stosowano wobec nich tortury, zmuszając do przyznania się do udziału w partyzantce. Często dochodziło także do egzekucji zatrzymanych. Jedynym sposobem wydostania się z niewoli było zapłacenie okupu przez krewnych; żołnierze trudnili się także na masową skalę handlem ciałami zamordowanych więźniów. Organizacje obrony praw człowieka dokumentowały ponadto przypadki handlu organami zatrzymanych oraz mordy na wziętych do niewoli bojownikach. Największym i okrytym najczarniejszą sławą obozem filtracyjnym w Czeczenii był obóz w miejscowości Czernokozowo (tzw. SIZO-2, umieszczony w byłej kolonii o zaostrzonym rygorze) . Wielu Czeczenów trafiało także do punktów filtracyjnych oraz aresztów śledczych w sąsiednich republikach kaukaskich. Skalę zjawiska „filtracji” w Czeczenii pokazują dane rosyjskiego MSW, wg. których tylko w ciągu pierwszego roku drugiej wojny czeczeńskiej zatrzymano ok. 20 tys. osób .

Opisane powyżej masowe represje wobec czeczeńskiej ludności cywilnej nie były jako takie sankcjonowane przez władze FR tzn. można domniemywać, iż ani administracja prezydenta Rosji, ani inne organy władzy cywilnej nie zlecały strukturom siłom prześladowania Czeczenów. Naruszanie praw człowieka w republice było jednak bezpośrednim rezultatem wyznaczonych przez Kreml celów, jakie miały zostać zrealizowane w ramach „operacji antyterrorystycznej” oraz polityki wybranej przez władze wobec Czeczenii w 1999 r. (przekazanie jej we władanie strukturom siłowym). Jeśli natomiast chodzi o dowództwo rosyjskiej armii – głównego odpowiedzialnego za zbrodnie w Czeczenii – wydaje się, że taka sankcja istniała. Systematyczny charakter represji, całkowita bezkarność popełniających je, masowy udział oficerów w zbrodniach, jak również liczne wypowiedzi generałów (w tym cytowane powyżej), usprawiedliwiających „twardą linię” wobec mieszkańców Czeczenii, pozwalają sądzić, iż nie były one skutkiem luźnej dyscypliny w armii, chaosu organizacyjnego itp., lecz celowej polityki federalnych struktur siłowych. Sposób, w jaki rosyjscy „siłowicy” traktowali Czeczenię i Czeczenów wynikał przede wszystkim z dominujących w armii nacjonalistycznych i ksenofobicznych poglądów, odzwierciedlających z kolei nastroje społeczne (wzrost kaukazofobii i islamofobii w Rosji). Poza tym, generałowie którzy nie ufali nawet prorosyjskim Czeczenom i byli przekonani, że – podobnie jak wszyscy mieszkańcy Kaukazu – rozumieją oni tylko „język siły”, dążyli do rewanżu za upokorzenie, jakiego doznali w 1996 roku, kiedy pod podpisaniu porozumień w Chasaw-jurcie armia zmuszona została do haniebnego wycofania się z Czeczenii. Jak twierdzi prof. Matthew Evangelista, autor książki poświęconej dwóm wojnom czeczeńskim postawa, zachowanie armii federalnej w Czeczenii wynikała również z faktu, iż w czasie trwania pierwszej wojny czeczeńskiej jej szeregi opuścili niemal wszyscy oficerowie nastawieni krytycznie wobec siłowego rozwiązania problemu czeczeńskiego i opowiadający się za zreformowaniem Sił Zbrojnych FR .



(C) Kaukaz.net. Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytaj, cytuj (z podaniem autora i zródła), ale nie kradnij!