Szariat w służbie komunizmowi

Bolszewicka propaganda na Kaukazie Północnym w latach 1920. na przykładzie Dagestanu

Sytuacja w Dagestanie po rewolucji lutowej

Zmiany wywołane rewolucją lutową nie od razu dotarły do Dagestanu, gdzie aż do wiosny 1917 r. funkcjonowała administracja carska. Choć w kwietniu władza w ówczesnej stolicy obwodu dagestańskiego — mieście Temir-Chan-Szura (obecnie Bujnack) formalnie przeszła w ręce reprezentantów rządu tymczasowego, życie społeczno-polityczne w Dagestanie zaczęło samoistnie powracać do form istniejących przed podbojem rosyjskim. Dotyczyło to w szczególności górskich dżamaatów (społeczności, gmin), gdzie władza przeszła w ręce starszyzny oraz duchownych muzułmańskich (kadich, mułłów, szejków sufickich i ulemów), którzy choć odsunięci od wpływów przez carat, zachowali ogromny autorytet wśród Dagestańczyków

W Dagestanie zaczęły również powstawać niezależne organizacje i ruchy polityczne, z których zdecydowana większość w mniejszym lub większym stopniu odwoływała się do islamu (za wyjątkiem bardzo słabych w tym regionie bolszewików). Na początku kwietnia zaczęto również tworzyć komitety islamskie (m.in. w Temir-Chan-Szurze, Porcie-Pietrowsku i Derbencie), zaś w połowie kwietnia w Baku odbył się Ogólnokaukaski Zjazd Muzułmanów, który zdecydował o powołaniu dwóch duchowych zarządów: Duchowego Zarządu Muzułmanów Zakaukazia i Duchowego Zarządu Muzułmanów Dagestanu i Kaukazu Północnego. Muftim Dagestanu i Kaukazu Północnego wybrany został Nadżmudin Gocyński. Wkrótce przystąpiono również do przywracania na terytorium Dagestanu prawodawstwa szariackiego.

Po rewolucji październikowej władza w obwodzie dagestańskim przeszła w ręce bolszewików, którzy byli jednak w stanie kontrolować wyłącznie większe miasta: Port Pietrowsk (obecnie Machaczkała), Temir-Chan-Szurę, Kizlar i Derbent. Przewrót bolszewicki zapoczątkował okres chaosu wewnętrznego w Dagestanie, z którym wiązało się gwałtowne pogorszenie sytuacji ekonomicznej większości jego mieszkańców (równiny na których było bardzo niespokojnie nie mogły być wykorzystywane przez górali w charakterze pastwisk, dlatego w górach pojawił się głód). Pierwszy okres władzy bolszewickiej w Dagestanie trwał jedynie półtora roku, gdyż już w sierpniu 1919 r. obwód dagestański został opanowany przez nacierające od strony Władykaukazu i Groznego wojska białych dowodzone przez gen. Antona Denikina.

Dążący do odbudowy carskiej Rosji Denikin starał się przywrócić w obwodzie dagestańskim stosunki społeczno-polityczne sprzed rewolucji, odmawiając jakiejkolwiek autonomii rdzennym mieszkańcom Kaukazu i siłą wprowadzając w miejsce szariatu prawo świeckie. Bardzo szybko wywołało to sprzeciw Dagestańczyków, którzy zaczęli wspierać ukrywających się i próbujących podejmować działania partyzanckie bolszewików. Znaczącej pomocy bolszewikom udzielili wówczas powstańcy muzułmańscy, którzy pod wodzą Nadżmudina Gocyńskiego oraz szejków Uzun-hadżiego i Ali Gadżiego Akuszyńskiego prowadzili aktywnie działania zbrojne przeciwko białym. Podobnie jak w pozostałych częściach Kaukazu Północnego (szczególnie w Czeczenii i Inguszetii) opór Dagestańczyków wobec Denikina szybko przybrał rozmiary wojny narodowowyzwoleńczej, która objęła niemal cały Dagestan. Jesienią 1919 r. Uzun-hadżi ogłosił powstanie niepodległego Północnokaukaskiego Emiratu z siedzibą w Wiedieno (Czeczenia). W maju 1920 r. połączone oddziały powstańców muzułmańskich i bolszewików ostatecznie wyparły wojska Denikina z Dagestanu, a władza w regionie ponownie przeszła w ręce tych ostatnich.

Początkowo polityka bolszewików, wśród których najważniejszymi postaciami byli Dżelal Korkmasow i Machacz Dachadajew, nie różniła się zbytnio od stylu rządów Denikina i była de facto powrotem do systemu przedrewolucyjnych rządów kolonialnych. Nie uwzględniając miejscowej specyfiki próbowali oni siłą narzucić Dagestańczykom porządki rewolucyjne, wprowadzając rządy mianowanych odgórnie komisarzy ludowych. Rozpoczęli także propagandę ateistyczną i podjęli próby ograniczenia wpływów duchowieństwa muzułmańskiego. Rezultatem tej polityki był wybuch powstania antybolszewickiego we wrześniu 1920 r., na którego czele stanęli ogłoszony imamem Dagestanu Nadżmudin Gocyński oraz szejk Uzun-hadżi as-Salty. Bardzo szybko powstanie objęło praktycznie cały górski Dagestan, w którym całkowicie zlikwidowana została władza bolszewicka. Oficjalnie deklarowanym celem powstańców było reaktywowanie państwa islamskiego stworzonego w XIX w. przez imama Szamila.

Zmiana taktyki przez bolszewików

Rozmiary powstania zmusiły bolszewików do zmiany taktyki w stosunku do Dagestanu, przy czym decyzja o rozpoczęciu wdrażania nowej strategii została podjęta przez władze w Petersburgu. Zlikwidowano komitety rewolucyjne, zastępując je wybieranymi przez ludność radami wiejskimi (sielskije sowiety), które miały odtąd sprawować władzę w poszczególnych rejonach. Przyznano również Dagestanowi szeroką autonomię w ramach Rosji Sowieckiej, likwidując obwód dagestański i ogłaszając utworzenie Dagestańskiej Autonomicznej Republiki Radzieckiej.

Najważniejszym aspektem nowej polityki bolszewików wobec Dagestanu była jednak zmiana nastawienia do islamu — kluczowego elementu tożsamości Dagestańczyków i podstawy tamtejszych stosunków społecznych. 13 listopada 1920 r. bolszewicy zorganizowali nadzwyczajny Zjazd Narodów Dagestanu w Temir-Chan-Szurze, w którym wziął udział m.in. ówczesny komisarz ludowy ds. narodowości Józef Stalin. Ogłoszno wówczas powstanie dagestańskiej autonomii, zapewniono poszanowanie dla miejscowych zwyczajów i praw i obiecano zachowanie szariackiego prawodawstwa. W swoim przemówieniu wygłoszonym na zjeździe Stalin stwierdził m.in.:

„Mówią nam, że wśród dagestańskich narodów szariat ma duże znaczenie. Dowiedzieliśmy się również, że wrogowie władzy sowieckiej rozpowszechniają plotki, że władza sowiecka zakazuje stosowania szariatu. Zostałem zobowiązany, aby w imieniu rządu Rosyjskiej Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Sowieckiej zaprzeczyć tym pogłoskom. Rząd Rosji daje każdemu narodowi pełne prawo rządzenie się według własnych praw i obyczajów. Rząd sowiecki uważa szariat za tak samo pełnoprawne, normalne prawo, jakie istniają również u innych narodów zamieszkujących Rosję. Jeśli naród dagestański chce zachowania swoich praw i obyczajów, powinny być one zachowane” Enwer Kisrijew, „Processy institucionalizacii islamskogo ispowiedanija w Dagiestanie”, http://www.eawarn.ru/pub/Pubs/DialogueMulticulturalism/05_Kisriev.htm..

Odtąd, aż do końca lat 1920. władze sowieckie prowadziły politykę tolerowania, a wręcz wspierania islamu w Dagestanie, starając się unikać konfliktów z duchownymi i zwykłymi muzułmanami i nie ingerować w ich życie religijne. Tak jak przed rewolucją bez przeszkód działały meczety, szkoły islamskie i suficcy szejkowie. Jeszcze w 1925 r. w dagestańskich szkołach islamskich uczyło się prawie 12 tys. uczniów, działało niemal 2 tys. meczetów; w całej republice było również ok. 40 tys. duchownych muzułmańskich. W pełni legalnie funkcjonowały sądy szariackie, które wydawały wyroki w imieniu władzy sowieckiej. Nie naruszano także praw majątkowych duchowieństwa, które całkowicie kontrolowało tzw. ziemię wakufną (należącą do meczetów). Oficjalnie obchodzono święta muzułmańskie (np. święto Uraza-Bajram obchodzono jednocześnie z rocznicą rewolucji październikowej), a członkowie partii i władz bolszewickich otwarcie uczestniczyli w piątkowych modłach i innych obrzędach muzułmańskich. Bolszewicy głosili również, że komunizm nie jest sprzeczny z islamem i szariatem, a wręcz mają one wiele wspólnych elementów, takich jak równość wszystkich ludzi i dążenie do sprawiedliwości społecznej.

Polityka ta bardzo szybko przyniosła spodziewane rezultaty. Choć część przywódców antybolszewickiego powstania kontynuowała walkę, większość dagestańskiego duchowieństwa otwarcie poparła władzę radziecką, wzywając muzułmanów do złożenia broni. Było wśród nich wielu powszechnie szanowanych szejków sufickich i działaczy społeczno-politycznych, takich jak szejkowie Ali-hadżi Akuszyński i Chasan-efendi Kachibski oraz prekursor dżadydyzmu w Dagestanie Ali Kajajew. W listopadzie 1923 r. we wsi Kachib z inicjatywy Chasana-efendi odbył się Zjazd Dagestańskich Ulemów, który poparł władzę radziecką w Dagestanie i potępił powstańców muzułmańskich. Stanowisko duchowieństwa wywarło decydujący wpływ na dalsze losy powstania, które stopniowo przygasło. W ciągu następnych kilku lat sytuacja w Dagestanie uległa stabilizacji, zaś władza sowiecka została zaakceptowana przez zdecydowaną większość ludności, która uwierzyła w zapewnienia bolszewików, iż będą szanować odrębność regionu i wspierać szariat. Kolejne wystąpienia antyradzieckie miały nastąpić dopiero w latach 1930., kiedy bolszewicy poczuli się na tyle silni, aby rozpocząć kolektywizację rolnictwa i kampanię wymierzoną w islam.

Rola propagandy wizualnej w polityce bolszewików

Ważnym elementem polityki bolszewików wobec Dagestanu w latach 1920. była propaganda, w tym również propaganda wizualna. Podstawową jej cechą było wykorzystywanie haseł i symboli islamskich. Jednym z najpowszechniej stosowanych form propagandy było używanie zielonych flag podczas spotkań, zjazdów i mityngów, na których bolszewiccy aktywiści przekonywali Dagestańczyków do nowej władzy. Bardzo często flagi koloru zielonego wisiały obok czerwonych sztandarów rewolucyjnych, co miało umocnić wśród zebranych przekonanie, że komunizm nie jest sprzeczny z islamem. Podobnemu celowi służyć miało wykorzystywanie portretów imama Szamila, którymi nie tylko posługiwano się na różnego rodzaju masowych imprezach propagandowych, ale umieszczano ja także w sowieckich urzędach i szkołach, nierzadko obok portretów Marksa i Lenina. Musiało to wywierać szczególnie duże wrażenie na Dagestańczykach, władze carskie zabraniały bowiem podobnych praktyk, traktując imama — narodowego bohatera Dagestanu — jako buntownika.

Istotne było również powszechne używanie przez bolszewików do końca lat 1920. alfabetu arabskiego, nie tylko na plakatach i transparentach agitacyjnych, ale także w sprawach urzędowych. Władze popierały też wydawanie gazet w językach dagestańskich przy użyciu alfabetu arabskiego. Choć większa część Dagestańczyków była analfabetami, arabskie pismo było dla nich ważnym elementem kultury i tożsamości, czymś, z czym się bardzo silnie identyfikowali. Używanie przez bolszewików alfabetu arabskiego było bardzo trafnym zabiegiem propagandowym, zważywszy na fakt, iż w schyłkowym okresie caratu władze rosyjskie podejmowały nieudane próby zastąpienia go alfabetem i językiem rosyjskim, co doprowadziło do wybuchu tzw. antypisarskiego powstania w latach 1913—1914.

Przykładem stosowania przez bolszewików alfabetu arabskiego w propagandzie jest poniższy plakat.

Już tło rysunku — góry oraz położona u ich stóp wioska — sugerują, iż rzecz dzieje się na Kaukazie. Centralną postacią obu części plakatu jest osoba, którą sądząc po wyglądzie można określić jako „kaukaskiego komunistę”. Ubrany jest wyraźnie w stylu kaukaskim (szarawary, długi płaszcz, nakrycie głowy, wysokie buty), nosi brodę, co wskazuje że jest mieszkańcem Kaukazu. Natomiast kolor jego odzienia — jaskrawo czerwony — sugeruje, że jest jednocześnie komunistą, bolszewikiem. Na pierwszym rysunku „kaukaski komunista” zmierza w kierunku żołnierza Armii Czerwonej (również ubranego na czerwono), trzymającego w jednej ręce karabin, w drugiej zaś — sztandar z napisem: „Proletariusze wszystkich krajów łączcie się”. Komunista jest jednak powstrzymywany za ramiona przez „siły zła” — cztery postacie namalowane czarnym kolorem. Trzy z nich — typowi „burżuje”, „kapitaliści”, często w ten właśnie sposób przedstawiani w sowieckiej propagandzie (cylindry na głowach, fraki) — nie zasługują na szczególną uwagę. Natomiast czwarta postać jest uderzająco podobna do „kaukaskiego komunisty”, stanowi jednak jego swoistą antytezę (podobny wygląd i strój, jednak wszystko w kolorze czarnym; podobieństwa nie zmienia nawet fakt, iż na ramieniu osoba ta ma prawdopodobnie napis „Wrangel”). Gest przytrzymywania przez niego głównego bohatera za ramiona to zapewne próba ściągnięcia go na złą drogę, odciągnięcia od „świetlanych idei komunizmu”. Wydaje się, że scena ta może również symbolizować walkę wewnętrzną, jaką toczy „kaukaski komunista”: musi wybrać między dawnymi tradycjami a komunizmem. Można ją również interpretować jako próbę odciągnięcia Dagestanu, bądź całego Kaukazu od radzieckiej Rosji przez zachodnie mocarstwa kapitalistyczne (jedna z „czarnych” postaci opatrzona jest napisem „Antanta”), które wykorzystują do tego celu antysowieckie siły na Kaukazie.

Jak się można było spodziewać, „kaukaski komunista” wybiera socjalizm, radziecką Rosję, o czym informuje nas druga część plakatu. Wspierany przez czerwonoarmistę, którego sztandar powiewa już teraz nad całą górską wioską, zdecydowanym ruchem wbija bagnet w pierś jednej z „czarnych postaci”, które w bezładzie kłębią się u jego stóp. Walka wygrana. Nie tylko ta fizyczna — z „burżujami” i „kapitalistami”, ale także ta duchowa — z sobą samym.

Kolejny plakat obrazuje głoszone przez bolszewików hasła poszanowania odrębności regionu oraz islamu. Podobnie jak w przypadku poprzedniego plakatu, krajobraz stanowiący tło przedstawionego na nim zdarzenia sugeruje, iż jesteśmy na Kaukazie, na horyzoncie widoczny jest tam bowiem łańcuch ośnieżonych gór. Plakat przedstawia żołnierza sowieckiego na białym koniu trzymającego w ręce ogromnej wielkości czerwony sztandar, na którym widnieje pięcioramienna gwiazda. Naprzeciw czerwonoarmisty znajduje się tłum tradycyjnie ubranych pieszych i konnych kaukaskich górali, którzy są prawdopodobnie powstańcami, wojownikami. Obraz jest bardzo dynamiczny, na co wskazują zarówno gesty przedstawionych tam postaci, jak i widok narowistych koni, które wyglądają tak, jakby miały zaraz ruszyć cwałem. Spotkanie nie jest przypadkowe. Wygląda na to, że górale czekali na żołnierza od dawna. Ten zaś zapewne szedł na ich spotkanie przez wiele tygodni, miesięcy, pokonywał przeszkody i gromił wrogów postępu, niosąc narodom Kaukazu ... Napis nad obrazem nam tego nie mówi, nie trudno jednak domyśleć się, co — zdaniem twórców plakatu — czerwonoarmista miał nieść góralom. Przede wszystkim wolność, także wolność religijną, o którą walczyli przez stulecia, a której nie dawał im carat. Ale także równość wszystkich wobec prawa i sprawiedliwość społeczną, o której mówi Koran i ... ideolodzy komunizmu. I szacunek dla ich odrębności, kultury, tradycji i mentalności, tak różnej od rosyjskiej.

Podobnie jak w przypadku poprzedniej ilustracji, niezwykle ważnym tego elementem plakatu jest jeździec. Jego zadaniem jest uświadomienie widzowi konieczności nauki czytania i pisania i korzyści z tego płynących. Dowiadujemy się z niego, iż walka z analfabetyzmem jest niezwykle istotnym krokiem na drodze budowania komunizmu. Jeździec, najczęściej na białym koniu, był uniwersalnym elementem sowieckiej propagandy na Kaukazie, szczególnie w latach 1920. Wizerunek ten jest niezwykle czytelny niemal dla wszystkich mieszkańców regionu, ponieważ bezpośrednio nawiązuje do podobnych obrazów istniejących w kulturach kaukaskich od wieków. Dotyczy to zarówno społeczeństw chrześcijańskich, muzułmańskich, jak i pogańskich. Prawosławnemu Gruzinowi jeździec na białym koniu kojarzy ze świętym Jerzym, a więc jednym z najbardziej czczonych w Gruzji świętych. Dla Osetyjczyka jest to natomiast Uastyrdży — najważniejszy bóg w panteonie tradycyjnych osetyjskich bóstw i bohater przekazywanych z pokolenia na pokolenie opowieści o Nartach — starożytnych herosach alańskich, zamieszkujących Kaukaz w pradawnych czasach. Z kolei muzułmanin ujrzy w jeźdźcu proroka Mahometa, który na skrzydlatym koniu, w otoczeniu aniołów wznosi się do Najwyższego bądź powraca z Medyny do Mekki, aby po latach wygnania zaprowadzić tam wreszcie boskie prawa.

Polityka i propaganda sowiecka na Kaukazie, wdrażana tam w latach 1920. okazała się bardzo skuteczna. Przeciwnicy nowego porządku zostali pokonani nie tyle siłą oręża, co obietnicami poszanowania przez bolszewików odrębności regionu, przede wszystkim w sferze religijnej. Duże znaczenie miało również to, że obietnicom tym towarzyszyły odpowiednio dobrane symbole, pozytywne obrazy i umiejętnie prowadzona agitacja. Umocniwszy jednak swoją władzę i uśpiwszy czujność oponentów, bolszewicy przystąpili na przełomie lat 1920. i 1930. do masowych represji, które dotknęły głównie duchowieństwo i inteligencję. Prześladowania nie ominęły także tych, którzy uwierzyli obietnicom rewolucjonistów i pomogli im w zdobyciu władzy. Choć wielu z nich z czasem uświadomiło sobie rzeczywiste cele bolszewików, było już wtedy za późno na protesty, a opór stał się jedynie wyrazem rozpaczliwej i skazanej z góry na niepowodzenie próby odwrócenia biegu historii.

Tekst: Maciej Falkowski


(C) Kaukaz.net. Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytaj, cytuj (z podaniem autora i zródła), ale nie kradnij!

Tłumaczenie z rosyjskiego i nowe teksty na stronie zostały sfinansowane w ramach progamu Polsko Amerykańskiej Fundacji Wolnosci "Przemiany w Regionie - RITA", realizowanego przez "Fundację Edukacja dla Demokracji".