Część Piąta - MIURYDYZM NA KAUKAZIE

Wskrzesiciele miurydyzmu. – Mułła-Machomet. – Młodzieniec Chas-Muchomet. – Efendi-Ismail. – Zasady miurydyzmu. – Ruch religijno–społeczny. – Asłan-Chan. – Rozporządzenie Jermołowa. – Zjazd znakomitszych ludzi. – Aresztowania. – Wystąpienie imama Kazi-Mułły. – Schamchal-Mechti. – Sagit Efendi konserwatysta. – Wybuch wojny świętej. – Śmierć Kazi-Mułły. Imam Hamzad-Bek. – Wytępienie domu Chanów awarskich. – Śmierć Hamzad-Beka. – Imam-Szamil. – Długoletnie walki. – Wzrost Miurydów. – Upadek. – Niewola Szamila. – Pogląd na charakterystykę taktyki lezgińskiej i czeczeńskiej.

**

Nim wejdziemy do wnętrza Dagestanu (kraju gór), nim poznamy tamtejsze miejscowości, powinniśmy najprzód poznać zasadę idei o którą mieszkańcy tak długo walczyli; powinniśmy przyjrzyć się ogólnemu obrazowi walk, nim wdamy się w wyjaśniające szczegóły.

Obraz walk!... łatwe to słowo do wypowiedzenia!. Walki bywały orężne i moralne, kosztowały wiele wysilenia. Aby je zdolnie i należycie przedstawić w wspaniałej wielkości i w smutnem nieszczęściu, potrzebaby było trudu wieloletniego, swobody i zamożności większej aniżeli ta jaką żołnierz mógł mieć.

Z natchnienia sumienia wykonany obraz tych zapasów, potrafiłby zwrócić uwagę, wywołać oburzenie ludów i żywe ich współczucia nie kończące się może, tylko na westchnieniu.

Nie dano żołnierzowi być tak szczęśliwym !...

Lecz z tego co mamy, idźmy dalej i podzielmy się wiadomością czerpaną z urzędowych raportów i z opowiadań krajowców.

Około r. 1823, we wsi Jarachu, w kuryńskim chaństwie, żył Mułła-Machomet [1]. Z powodu swojej głębokiej nauki, uważany on był w całym Dagestanie za alima (uczonego), i powszechnie był poważany i szanowany. Posiadał on znaczne mienie, które będąc najwyższym sędzią (kadi), nabył prawnie z urzędowania swego.

- Gdy według zwyczaju miejscowego, wszyscy uczeni udzielają nauk młodzieży pragnącej oświaty, więc i Mułła-Machomet otoczony był młodzieżą pragnącą nauki, a między nią odznaczał się niejaki Bucharczyk, Chas-Machomet [2]. – Spędziwszy siedem lat przy pracy, opuścił swego mistrza aby udać się do kraju rodzinnego; ale po roku z nowu ukazał się w Jarachu. – Mułła-Machomet sądził, że uczeń jego powrócił w zamiarze dalszego korzystania z jego nauk, lecz Chas-Machomet złożywszy szacunek nauczycielowi, sam tylko zagłębiał się w koranie; stronił od ludzi i często dniami i nocami zamykał się w swojem mieszkaniu. Nauczyciel podziwiał takie zachowanie się ucznia i zaczął zwracać uwagę na jego postępowanie.

Jednej nocy, wedle podania miejscowego, Mułła-Machomet poszedł do mieszkania Chas-Machometa i przez szparę okiennicy ujrzał go w zadumie siedzącego nad księgą koranu; ozwał się więc u drzwi wedle zwyczaju. Chas-Machomet zaprosił cenionego gościa, ale jednocześnie zagasił świecę.

- Co to jest. – przemówił Mułła, - ciemność… a widziałem światło u ciebie. Widziałem świecę, gdy wszyscy tu przy kagańcach czytają. Wyjechałeś, pożegnawszy nas na zawsze, wróciłeś znowu po roku. Żyjesz między nami nie biorąc już zasiłku z rehatu (dziesięciny) i z czego ty żyjesz, gdy byłeś ubogi ?

- Bóg jest jeden, a Machomet jego prorok ! – wyrzekł z uniesieniem młodzieniec. – Pożegnałem ciebie, meczety i groby prawowiernych w górach waszych, udając się do ziemi rodzinnej. Miałem waszych stron ani ludzi nigdy nie oglądać, aby być między Bucharczykami. Lecz inaczej mię przeznaczenie wiodło; bo gdym w pielgrzymce mojej szedł od wsi do wsi, z miasta do miasta, nie raz w krainie Szyrwanu [3] olśniła mnie gwiazda nauki i zatrzymałem się tam, aby uczyć się dalej. A przebywszy rok, gdy mi mój nowy mistrz dał zasiłek, przybyłem stęskniony do was.

- Czyś po to tylko przybył mój uczniu?

- Przybyłem aby ci mistrzu okazać jeszcze moją wdzięczność, jakiej mnie nauczył nowy mistrz dla ciebie!

- Kto on taki i gdzie mieszka, bo uważam, że serce twoje z jego sercem wiąże nić uczucia.

- On przybywa w Aule Kiurdomirze [4], w Szyrwanie, nazywa się Hadzi-Izmail [5], a urząd jego Efendi dygnitarz hierarchii duchownej, prawie odpowiadający godności biskupiej [6].

- A jakiej wdzięczności nauczyłeś się u niego dla mnie?

- Abym ci mistrzu opowiedział to, czegom się nauczył, a o czem mi nie mówiłeś.

- Wszystką wiedzę moją dałem poznać umysłowi twemu.

- A nie mówiłeś mi o miurydyzmie.

- Wiem tylko, że taka nauka przebywała przed trzema wiekami w Persyi między mędrcami, zwanymi miurzydami i że ich wpływ i ich miurydów (zwolenników)[7] był tak potężny, że miuryszyd Sofi Izmail zawładnął tronem szachów [8].

- Otóż ja tej nauki słuchałem i dowiedziałem się, że ona jedna powróci wierze siłę, naród poprawi, oddali go od przewrotnych grzechów i zrobi go niezależnym od giaurów (niewiernych).

- Może myślisz, że i lud gór zrobi niezależnym od Urusów (Moskali)?

- Co Bóg naznaczył, stać się musi ! Zgodnie zaś z koranem nauka ta głosi, że Machometanin podległy niewiernym, lub komu bądź, nie jest Machometaninem.

- Pociągająca taka nauka, bo ulgę czyni duszy, otwórz więc jej zdroje abym zrosił pragnienie umysłu. Z mistrza stanę się uczniem twoim.

- Ja niegodny jestem tego zaszczytu, lecz szczęśliwym zostanę między tworami, jeśli mnie posłuchasz i pojedziesz do Efendego Ismaila, do Kurdomiru. Tam zstąpi na ciebie istotne poznanie koranu; a światło któreś mi dał, światłem się tobie odbije i będziesz blaskiem słońca w górach Dagestanu.

Nad to nic ludzie nie wiedzą i nie mówią jakie były rozmowy mistrza z uczniem, dodają tylko, że odtąd często się z sobą obaj widywali i że każdorazowie długo radzili. Mułła-Machomet jeszcze pojedyńczo zapraszał do siebie uczeńszych Mułłów i przy zamkniętych drzwiach prowadził z nimi tajemne rozmowy. – Domyślano się powszechnie, że o coś ważnego mu chodziło.

Ciekawszą nad wszystko rzeczą dla ludzi był wyjazd jego z Jarachu w towarzystwie Chas-Machometa i kilku z Mułłów, którzy z nim poprzednio tajemniczo radzili. Dokąd pojechali?... nikt nie wiedział [9].

Po kilku dniach podróży, stanęli jezdni w Kiurdomirze przed domem Hadzi-Ismaila i dowiedzieli się, że nie ma go w mieszkaniu, ale że pracuje w sadzie. Wiadomość ta wielce wzruszyła przybyszów i na wstępie usposobiła ich do czci dla męża, który odrzucił wszelkie dochody z urzędu duchownego mu przynależne, a korzystał tylko z tego co mu praca rąk przynosiła. Uniesione opowiadania Chas-Machometa o życiu mędrca na wstępie znalazły sprawdzenie.

Podróżni uwiązali konie u słupów i poszli do sadu przywitać Efendego. – Patrzą, nie dowierzają sobie, a Efendi… obcinał gałązki morwy. – Obcinał latorośle !... sprzeciwiał się woli Bożej, popełniał czyn nazwany grzechem w Koranie!...

Podróżni spojrzeli na Chas-Machometa zapytując czy może to być ten sam mędrzec, do którego ich sprowadził. – Zauważył to Efendi, a podstępując ko gościom odezwał się:

- Wiem co myślicie. Gorszycie się że obcinam gałązki morwy. Czynię to nie ze swawoli ale dla pokarmu jedwabników, które mi snują jedwab, jedyny środek do wyżywienia mojej rodziny.

- Więc czy wolno obcinać latorośle, czy wolno zmieniać słowa zapisane w księdze Bożej (karanie)?

- Słowa Bożego zmieniać nie wolno, ale żadnym słowem Bóg nie nakazał morzyć robaczków, które stworzył na pożytek ludzi; a latorośle morwy rosną na ich pokarm. Jeżeli przyjmiecie moją gościnę, wstąpcie ze mną do domu, a ja postaram się wytłumaczyć wam moje pojecie. Później osądzicie czym winien grzechu lub nie.

Poszli goście do domu Efendego, który po chwili przemówił.

Zaszczycacie mnie bardzo, że będąc duchownymi sunickiej sekty, przybywacie odwiedzać mnie duchownego szyickiej sekty. Ale i wam cześć, że nie oglądają się na niezgodę dwóch zasad Machometańskich, które wojnami szarpią Turcję i Persję, przybyliście z Chas-Machometem posłuchać mego zdania o sprawach muslemizmu [10]. Bóg rozumami ludzkiemi kieruje ! Może ja z was, może wy ze mnie kluczem swej wiedzy otworzycie zwój prawdy.

- Słysząc o twojej nauce – rzekł Mułła Machomet – nie zraziliśmy się niechęcią wspólną naszych wyznań; gotowiśmy przyjąć z twoich ust naukę, któraby podniosła w chwale muslemizm i odżywiła lud Boży.

- Tego dawno pragnęła dusza moja, która mdłe tylko siostry widziała obok siebie – rzekł Efendi. – Chas-Machomet mówił mi że nad Ciebie nie spotkał człowieka, któryby był gotów pozbyć się marności, a życie pędzić i umrzeć dla zasługi religijnej. Chwała temu co nad wszystko ceni godność swoją, pełni obowiązki względem Wszechbędącego.

- Efendi! mów nam o nauce swoje – przemówił Mułła Machomet. – Czas nie powraca, a czas rodzący się przed nami ma wiele do roboty.

- Moją naukę streściłem wam: „Chwała temu co nadewszystko ceni godność swoją i pełni obowiązki względem Wszechbędącego.”

Są w człowieku trzy pierwiastki życia; jeden cielesny, drugi umysłowy, a trzeci duchowy. Pierwiastek cielesny jest najsilniejszy, i dla tego aby nie zapanował nad innemi pierwiastkami, prawo Szarjatu w księdze koranu, naznaczyło mu drogę i granice działania w domu i w społeczności [11].

- Znamy to, rzekł Mułła Machomet.

- Pierwiastek umysłowy, mówił dalej Efendi, będący źródłem zdolności człowieka, jest potęgą wielką, nie raz korzystną, a nie raz i niebezpieczną. Dla tego część Maarafatu w księdze koranu podaje należyte prawidła rozwijania zdolności i wytyka kierunek ich użycia.

- Znamy i to – przemówił Mułła Machomet.

- Pierwiastek duchowy – mówił znów Efendi, budzi godność ludzką i uświęca ją, a najduchowniejszych ludzi stawia jako gwiazdy między narodami. Duchowy tylko człowiek może podbijać cielesne i umysłowe namiętności. Część Tarihahu w księdze koranu podaje sposoby jak podnieść człowieka do wysokiego poczucia obowiązków i nastroju duchowego. Wszyscy wyznawcy proroka rządzą się koranem, ale widzimy różnice w ich rządzeniu się. Nie Szarjat ani Maarafat nas różni, ale pojęcie Tarihahu [12].

- Prawda! – wyrzekł Mułła Machomet.

- My duchowni, - kończył Efendi – z obojętnością patrzymy, że lud w górach i u gór grzeszy, że oddał się pijaństwu i przewrotności, że nie zna wcale zakonu swej wiary, która przez niewiernych jest zachwianą.

- Cóż tedy robić?

- Powołać lud do godności przeznaczonej mu od Boga, zrobić go wolnym i nikogo nad niego nie wywyższać; bo dopóki będzie zależnym od swoich albo poddanym komukolwiek niezdolny będzie wznieść się do poznania nauki Tarihahu.

- Zamilkł Efendi, zaś Chas-Machomet uważał jakie wrażenie na słuchaczach ostatnie słowa zrobiły. Uważał długo i nic nie mówił przez szacunek wschodni dla starszych, a w młodzieńczej piersi dusił ogień zapału swego promieniujący mu tylko z ócz i zdradzający się tylko w stłumionych westchnieniach.

Mułła Mahomet pogrążony był jeszcze w myślach, gdy jego towarzysze wyszli do meczetu. A gdy wrócili, dowiedzieli się że z Efendim wyjechali gdzieś konno. Wycieczki takowe już odtąd co dzień obadwaj robili, a nikt nie wiedział, czy zwiedzali sąsiednie wioski, czy gdzie pod cieniem drzew przesiadywali. Domyślali się tylko wszyscy, że obaj uczeni naradzali się nad sposobami podniesienia ludu z jego poniżenia.

Po kilku dniach goście Efendego siedzieli już na koniach, a stary dygnitarz błogosławił ich na drogę. – A ponieważ Efendi najprzeważniej żądał poprawy życia, przeto wszyscy obiecali mu wejść na drogę cnoty i prawdy, a dobrym przykładem pociągać cały lud do spełnienia obowiązków. Chas-Machomet pojechał także do Dagestanu.

Nowa nauka miurydyzmu głosząca zasady zgodnemi wyznań machometańskich równości i niepodległości, miała naprzód wcielić się w życie górali [13]. Odtworzona w głębokiej pracy Efendego Hadzi Ismaila, poczuta żywo i podniesiona przez młodzieńca Chas-Machometa, przyjęta ku rozwinięciu przez Mułłę-Machometa, nauka ta miała poruszyć całą ludność mahometańską i wyrzucić Moskali za Terek.

Mułła Machomet po powrocie swoim do Jarachu, jął się zaraz do pracy. Nauczał i przekonywał, błagał i zaklinał, aby ludzie się opatrzyli, aby zobaczyli morze nieszczęścia jakie ich zaleje w powodzi złego, ale wołanie jego było próżne ! Niezrażony jednak trudnemi początkami, różnemi przeszkodami, wchodził ciągle w stosunki z ludźmi najoświeceńszymi, przyjmował ich u siebie i wyjaśniał im nowe zasady. Powoli wykłady jego ściągały coraz liczniejszych gości do Jarachu.

Nareszcie gdy sława nauki jego wzrosła i gdy ściągnęła tłumy pielgrzymów z dolin i z gór, Mułła-Machomet wystąpił i po długim namyśle przemówił do ludu:

- Nie wiedziałem dotąd co nam Bóg rozkazał i co nam prorokował Machomet. Dopiero teraz doszedłem do poznania wielkiej prawdy.

- Wszystkie moje dotychczasowe czyny, grzesznie ciężą na duszy mojej.

- Brałem od was dziesięciny (zekat) a że duchowni nie powinni jej brać, więc popełniłem straszne przestępstwo [14].

- Mój majątek do was należy.

- Przyznaję się do winy i proszę was, abyście moje mienie wzięli jako swoją własność i rozdzielili między sobą.

Na te słowa między ludem powstały głosy żywego uniesienia i wołania: Mułło Mahomecie, nie mamy ci co przebaczać, Bóg patrzy że brałeś od nas najmniej. My ci nie ruszymy o światły Alimie (uczony) ani okruchy dobra twojego. Bierz sam co chcesz z naszego mienia, boś świątobliwy!

Wysłuchawszy to Mułła-Machomet podziękował ludowi za okazane mu współczucie i po chwili tak znowu mówić zaczął:

- Od pewnego czasu wyczekiwałem chwili, żeby wam wytłumaczyć, co jest nasza wiara.

- Ludu! myśmy ani machometanie, ani chrześcijanie, ani poganie.

- Bo wyznanie machometańskie nie pozwala nikomu zostawać pod władzą niewiernych, Machometanin nie powienien być niczyim niewolnikiem, ani poddanym, nie powienien płacić podatku niewiernym. – Kto jest muzułmanin, ten powinien być wolnym człowiekiem, a między muzułmanami powinna istnieć równość. – Kto się uważa za muzułmanina, tego pierwszym obowiązkiem jest kazawat [15], wojna święta o wolność, a drugim obowiązkiem spełnienia szarjatu (zakonu).

- Dla muzułmanina spełnianie szarjatu bez kazawatu nie jest drogą do zbawienia.

- Kto prawdziwie chce spełniać obowiązki zakonu, ten powienien uzbroić się w co tylko może, rzucić dom, ziemię, rodzinę i nie żałować swego życia.

- Kto pójdzie za moją radą, tego Bóg wchechmocnie w przyszedłem życiu wynagrodzi.

- Gdy zostajecie pod władzą niewiernych, albo w jakiejkolwiek zależności choćby od swoich, wszystkie wasze namazy (religijne obmywania [16]) wszystkie modlitwy, wszelkie pielgrzymki do Mekki, wasze związki ślubne, wasze dzieci, wasze ofiary biednym, wasze rozczytywanie się w koranie, stawianie grobów dla umarłych i wszystkie dobre uczynki wasze, od przybycia Urusów, nie mają u Boga żadnej wartości.

- Ludu! my pozbawieni wszelkich praw jakby goście na tej ziemi, idźmy do właściwej nauki, aby w niej znaleźć drogę zbawienia. – A oto co napisane w księdze świętej.

- Ten muzułmanin, kto nie żałuje ani życia, ani mienia, ani rodziny; kto wypełnia wolę koranu i rozszerza mój szarjat po świecie. Kto tak będzie postępował, temu obiecuję że na tamtem świecie będzie wyższym od wszystkich świętych, jacy do mnie byli.

- Zaklinam cię ludu, byś przysiągł że wyrzeczesz się wszystkich grzechów i nigdy do nich nie będziesz wracać. Przepędzaj dnie i noce w meczecie, módl się w pokorze, korz się, proś Boga, żeby się zlitował na tobą. A gdy potrzeba będzie chwycić za broń, stań się gotowym, a dotąd korz się i módl się.

- Jam jest najgrzeszniejszy człowiek na świecie! Przebaczcie mi! odtąd zrzekam się wszystkiego co jest ziemskie.

Po takiem przemówieniu, lud zachwycony słowami i zasadami przypadającemi do jego usposobienia i charakteru, uczuł się odżywionym i podniesionym moralnie.

Meczety odtąd prawie nigdy się nie zamykały. Wszystko co żyło, tłoczyło się do świątyń proroka i modliło się obiecując poprawy z grzechów. Sława Mułły Machometa z dnia na dzień coraz więcej rosła po całym Dagestanie i zewsząd nowi ludzie przybywali do Jarechu, ażeby na własne oczy ujrzeć świątobliwego męża, usłyszeć naukę z ust jego i przyjąć błogosławieństwo na nowe życie. Wszyscy przysięgali że będą postępowali według jego nauki, a Mułłowie uznając go za miurszyda, głosili się jego miurydami.

Po roku nauka ta zaczęła się ujawiać. Najprzód w Jarachu, miurydzi gdy nie wolno było obnażać pałaszy, porobili sobie drewniane szaszki, chodzili z niemi po wsi i na pola, a zbliżając się do domów lub nagrobków, budząc żywych i umarłych, zwracali się w stronę Moskwy, uderzali swemi drewnianemi pałaszami i wołali: - Muzułmanie! Kazawat, muzułmanie! Kazawat, kazawat (wojna święta).

Całe dnie spędzali potem w okolicach na podobnych obchodach i wszędzie wzywali: Muzułmanie, kazawat!

Miurydów jarachskich poczęto naśladować.

Potem miurydzi jednych wsi przechodzili do innych i okrzyki: „Muzułmanie, kazawat!” przenosiły się przez całe Chaństwo kiuryńskie i odezwały się w sąsiednich krainach.

W marcu 1824 r. Rządca Kaukazu jenerał Jermołow, dowiedziawszy się o tych wołaniach, wezwał do miasta Kuby, Aslan-chana [17], władcę Kumuchskiego i Kiuryńskiego chaństwa, zażądał od niego aby uśmierzył te nieporządki (prekratit bezpakojstwa).

Stosując się do woli Jermołowa Asłan-chan pojechał do kiuryńskich swoich posiadłości, a zatrzymawszy się we wsi Kaziu-kent [18], wezwał do siebie prawie wszystkich mułłów z Chaństwa. – Gdy na wezwanie stanęli wszyscy, Asłan-chan przemówił groźnie do Mułły-Machometa.

- Powiedz mi, jaką ty nową naukę ogłaszasz i bałamucisz lud głupi ? A Mułła Machomet odrzekł:

- Moja nauka, nie jest moją ale proroka.

Wtedy Asłan-Chan przemówił:

- Czyż ty nie znasz siły Urusów (Moskali) i nie przenikasz ile z twego powodu może spaść cierpień na ludzi i ile może zginąć niewinnie. – Mułła Machomet na to:

- Zapewne że Urusy silniejsi są od nas, ale Bóg silniejszy od nich. My byliśmy grzesznikami, więc powinniśmy zgładzić winy nasze i przeprosić Boga. Ja oddałem się modlitwom, porzuciłem ziemskie frasunki aby wybłagać przebaczenie boskie … . Szkody zaś nikomu nie czynię.

- Zgadzam się, rzekł Asłan-Chan, ale dla czego miurydzi twoi, ostrugawszy drewniane szaszki, chodzą po wsiach, po polach, włoczą się po lasach i jeśli spotkają jaki przedmiot, zatrzymują się, zwracają się ku ziemi Urusów i uderzają szaszkami, wołając: „muzułmanie kazawat.” Czyż wy nie wiecie, że przez to nieszczęście nawołujecie na cały lud.

- Moi Miurydzi, rzekł Mułła Machomet, o tyle poznali żywotną prawdę o potędze i wielkości Boga, że wznoszą się do niego myślą i uczuciem, pałają miłością nieograniczoną ku Wszechmogącemu (ahik) i dochodzą do zapału. Oni jeszcze sami nie rozumieją, co robią, oni są niewinni w czynach swoich, które jednak jasno wskazują co mahometanom czynić wypada. Ja bym Chanie i tobie radził, ażebyć porzucił ziemskie marności, ażebyś pomyślał dokąd my wszyscy pójdziemy, zacząwszy od nędznych niewolników aż do króli ziem i proroków. Nie ma dla nas zbawienia w przyszłym świecie, jeśli nie potrafimy zrozumieć potęgi Boga i jeżeli według szarjatu nie będziemy wypełniać jego świętej woli.

- Ja spełniam szarjat, powiedział Chan.

- Wcale tak nie jest, odrzekł Mułła-Machomet, bo gdy zostałeś poddanym niewiernych, spełnienie twoje szarjatu nie ma żadnego znaczenia [19].

Chan usłyszwszy pierwszy raz w życiu od poddanego mu że jest sam poddanym, uważał to słowo za wielką dla siebie obelgę i w gniewie uderzył Mułłą-Machometa w policzek. Nadąsany, dla rozpędzenia swoich przykrych myśli, kazał Chan natychmiast sprowadzić muzykę, a Mułłom kazał tańczyć. Posłuszni Mułłowie tańczyli z kolei lezginkę, dopóki się ich pan nie udobruchał. A gdy go już gniew silny ominął, skinął na Mułłę-Machometa i przemówił do niego:

- Przebacz mi żem cię uderzył, ale proszę cię abyś nie zbierał twoich miurydów. Nie okazuj nic jawnie, bo Urusy zażądają abym cię wydał w ich ręce, a ja będę musiał to wykonać. – Chociaż boję się gniewu Bożego za ciebie, lecz cóż by mi pozostało zrobić ? Gdybym cię nie wydał, uważaliby mnie za zdrajcę, zburzyliby moje chaństwa a mnie z rodziną wypędzili by z moich posiadłości.

Mułła Mahomet na to:

- Moją krzywdę niech ci Bóg przebaczy, Chanie, ale pamiętaj abyś żadnej życzliwości nie miał dla Urusów, abyś miecza nie podnosił na ludy gór i abyś ich nie oddawał pod władzę niewiernych. - Jeżeli nie chcesz pozwolić, aby lud z twoich posiadłości przeprowadził Tarihoh: nie broń jednak tego innym ludom Dagestanu. Pamiętaj Chanie, że gdy Moskale będą mieli wielu nieprzyjaciół i tobie wtedy będzie lepiej, bo im będziesz potrzebny. Wtedy będą ci okazywali swoją życzliwość, swoje względy i zaszczyty. Gdy zaś podbiją Dagestan, gdy będziesz im niepotrzebny, pozbawią cię tedy chaństwa, albo usuną cię od władzy jaką posiadasz. Poddani zaś twoi nie będą już używać nawet tej swobody jakiej teraz używają.

- Asłan-Chan długo pomyślawszy nad słowami Mułły-Mahometa przemówił:

- Zgadzam się z tobą Alimie, mądrość przez ciebie mówi. Zgadzam się w wielu rzeczach. A na znak mojej łaski dla ciebie, otrzymasz peszkiesz (podarek) [20].

Zaraz Mułła Mahomet otrzymał w darze suknię bogatą (archałuh [21]) i uzyskał kilka słów przymilenia. – Inni mułłowie kiuryńskiego chaństwa skazani zostali na karę. Każdy z nich musiał dać jednego bawoła.

Po takiem rozporządzeniu się Asłan-Chan uwiadomił jenerała Jarmołowa, że w kiuryńskim chaństwie porządek przywrócony i że już spokojność wszędzie panuje. – W kilka zaś dni Asłan-Chan kazał wrócić mułłom zabrane im bawoły.

- Po powrocie Mułły-Mahometa do domu znowu zaczął się lud gromadzić w Jarachu i pragnął widzieć świątobliwego męża. On wyszedłszy do niego, odezwał się w te słowa:

- Ludu! Jam grzeszny człowiek, jam się uniósł pychą przez twoje do mnie zaufanie.

- Bóg mi naznaczył karę. Asłan-Chan dał mi policzek.

- Jam teraz poniżony i zesromocony wobec was.

- Asłan-Chan postąpił ze mną według woli bożej, bo sam przez się nic nie jest w stanie zrobić, nawet muchy zabić.

- Gdy prawdziwy muzułmanin postępuje według szarjatu, wtedy bez woli Boga nikt mu nie jest w stanie ubliżyć.

- Ja modlę się aby Bóg przebaczył mojej dumie i dumie Asłan-Chana. – Ludu ! cieszę się z twego zapału i z gorliwości, ale przestań biegać z szaszkami i zaczepiać niewiernych, dopóki nie nastanie czas.

- A ja wam powiem kiedy będzie czas.

Lud pielgrzymujący rozszedł się i przestał ujawniać swoje uczucia. Tymczasem Mułła-Mahomet zaczął działać tajemnie i zaprowadzać organizację. Zaprosił do siebie najznakomitszych ludzi z różnych plemion sąsiednich. Przybyło pięciu ludzi. Z ziemi Kajsubu [22] przybył cichy dotąd i nieznany Kazi-Mułła-Mahomet, którego dla odróżnienia od Jarachskiego, nazywano później tylko Kazi-Mułłą [23]; z chaństwa Awarskiego [24], Szych-Szaban; z Szamchalstwa Tarkińskiego, ze wsi Gubdeń [25], Mułła Pladżi-Juzof, z chaństwa Kazi-Kumichskiego Mirza Dżemał-Eddin [26]; z ziemi Tabassarańskiej [27], ze wsi Żuliz Mułła Chan-Mahomet.

- Mułła-Mahomet zebranym mężom przedstawił niebezpieczeństwo wiary i wolności ludów dagestańskich ze strony Moskali; przytoczył im, że całe kiuryńskie Chaństwo już jest podbite, że w jego sercu, w aule Kurach, stoi załoga Moskali; że Asłan-Chan się boi, że bez jego pomocy Kiuryńcy nie są w stanie włączyć przeciw wrogom, że przeto potrzeba połączenia wszystkich ludów Dagestanu. A dalej mówił:

- W imieniu proroka rozkazuję, abyście wrócili do ziem swoich, abyście zebrali lud i głosili mu moje postanowienia.

- Uzbrójcie się wszyscy i idźcie na Kazawat!

- Wytępcie Urusów i oswobódźcie muzułmanów braci naszych.

- Jeśli polegniecie w boju, raj wam będzie nagrodą; jeśli kto zabije Urusa, raj mu będzie nagrodą.

- Jeżeli zaś opuścicie pola bitwy, czy ze strachu, czy dla pieniędzy, czy za kłamliwe obietnice, pokonają was wrogi. Meczety wasze obrócą oni na cerkwi, a wy będziecie na wieki przeklęci; nie będzie dla was zbawienia! O bójcie się gniewu bożego!...

- Spójrzcie na ludy co są wolne jeszcze, niepodległe Moskalom. Niezależne żyją w obronnych miejscowościach i są waleczne. Złączcie się z nimi.

- Jeden muzułmanin powienien iść przeciwko dziesięciu niewiernym; nie powinien się bać, ani obracać się plecami do niewiernych. Powienien iść twarzą w twarz; a kto tak będzie iść, temu raj dostanie się na wieczną nagrodę i zostanie świętym.

- Oto są wasze obowiązki, na spełnienie których błogosławią was.

- Ciebie zaś Mułło-Mahomecie z Kojsubu, naznaczam na imama (Hetmana wojny świętej) [28].

- Idźcie do domów, módlcie się i prowadźcie Kazawat.

Pojechali nowi apostołowie miurydyzmu do ziem swoich i podawali ludowi nowe tłumaczenie Tarihathu. W chaństwie Kiuryńskiem mieszkańcy coraz bardziej unikali stosunków z Moskalami i w ogóle między góralami rosła ku wrogom nienawiść, a z nią chęć do wojny. Coraz niecierpliwiej ludność gór oczekiwała chwili, w której by się zaczęło dzieło wyswobodzenia od wpływów Moskali. Ale miurszyd i pięciu głównych miurydów uważali się jeszcze za słabych do wystąpienia. Przechodziły dnie i miesiące na nauce.

Znowu jenerał Jermołow dowiedziawszy się o rozszerzaniu nowych zasad polecił Asłan-Chanow i pod osobistą odpowiedzialnością, ażeby Mułłę-Mahometa uwięził. Asłan-Chan takież znowu dał polecenie krewnemu i namiestnikowi swemu w Kurahu Harun-Bekowi i przystawionemu do jego boku z ramienia Moskali praporszczykowi Manatylle.

Mułła-Mahomet był schwytany i bez najmniejszego oporu odprowadzony do Kurahu, zajętego przez wojska moskiewskie. Ztamtąd jednak mając ułatwioną ucieczkę, zbiegł do ziem wolnych Tabassarańczyków, gdzie nauczanie swoje prowadził gorliwie i zyskał wielu zwolenników [29].

W r. 1826 Moskale byli zajęci wojną perską a później turecką, mało więc mogli zwracać uwagi na Dagestan, a nieprzewidując skutku miurydyzmu, przez szpary patrzali na to co się w nim działo. Doszło nawet do tego, że Asłan-Chan wedle życzenia ludu, otwarcie wezwał Mułłę Mahometa z Tabassaranji i pozwolił mu mieszkać w Jarachu.

Naznaczony na imama, Kazi-Mułła-Mahomet z Kojsuku, czyli jak go odtąd nazywać będziemy Kazi-Mułła, wróciwszy z Jarachu po błogosławieństwo na kierownictwo wojną świętą, zaczął też głosić nową naukę we wsi Giury [30] i powoli oswajał lud z nowemi obowiązkami. Przemawiał otwarcie i ostro:

- Są na świecie chrześcijanie, mówił on, są żydzi i różne narody: Wszyscy oni mają swoje przykazania, które spełniają, tylko my muzułmanie pozostaliśmy bez wiary.

- Chrześcijanie mają ewangielję, żydzi talmud, mahometanie zaś koran. Lecz my mahometanie ani postępujemy według zasad ewangielji, ani według talmudu i nie znamy co to jest Szarjat. Wszyscy oddani jesteśmy pijaństwu, kradzieży i bójkom.

Po siedmiu miesiącach pracy w Gimrach, Kazi-Mułła zabrał ze sobą kilku młodych miurydów, a między nimi głośnego później Szamila i udał się z nim do ziemi Czerkieskiej, ku północy, dla rozszerzania nauki [31]. Ale w Czerkieju znalazł pewien opór. Lud wysłuchawszy go bowiem, odpowiedział:

- Chętnie słuchamy twojej nauki i przyrzekamy ci, że między nami nie będzie zabójstw, kradzieży ani pijaństwa. Będziemy się też modlili, aby Bóg nam odpuścił grzechy. Ale jeśli ty chcesz, abyśmy się bili z Urusami, to ci tego wręcz odmawiamy. Pamiętaj o tem, że w Andrejewie [32] wielu mamy u nich zakładników, że nasze stada pasą się na pastwiskach przez nich zajętych. My nie jesteśmy w stanie stawić im oporu, możemy zginąć z mieniem i z rodzinami.

- Po wysłuchaniu tego zasmucony Kazi-Mułła tak rzecz załagodził:

„Gdy powiadacie, że jesteście zmuszeni koniecznością dawać Urusom amanatów (zakładników), dawajcie więc do czasu; lecz gdy nastanie ta chwila, gdy siła władzców Wschodu, na sławę koranu nagniecie plugawego smoka, wtedy wy będziecie mogli i powinniście powstać przeciw niemu i iść na Kazawat !”

Jak Czerkiejowie tak i inne społeczeństwa pograniczne, mając stosunki z Moskalami, przez bojaźń nie dawały się wciągnąć do wojny, chociaż dla zasad nauki nowej okazywały żywą sympatję. Taką też sympatją wypowiedział mu w r. 1829 nawet jeden z władzców starzec Szamchał Mechti [33], mianowany przez Moskali jenerałem. Pisał on do niego: „Słyszałem, że ty czynisz proroctwa. Jeżeli to prawda, to przyjedź do mnie, nauczaj Szarjatu lud mój i mnie samego. Jeśli zaś nie przyjedziesz, to bój się sądu bożego na tamtym świecie. Ja tam wskażę na ciebie jako na winowajcę, którego prosiłem, a on nie chciał mnie naprowadzić na drogę prawdy.”

Ucieszył się z tych zaprosin Kazi-Mułła, pojechał do wsi Parauł, gdzie wówczas przebywali Szamchałowie i odezwał się do starca: - „Tyś jest Chanem obszernej ziemi, lecz więcej jest takich.”

„Aleś ty Walijem (sędzią) międzynarodowym w Dagestanie [34]. Liczne ludy są ci poddane, a te które są niezależne, słuchają twoich wyroków.”

„Ty masz znaczenie i powagę w Dagestanie, więc powinieś z prawa być stróżem Szarjatu.”

„Twoi poddani nazywają siebie muzułmanami, nie wiedząc co to jest muzułmanin.”

„Wszystkie ludy zależne i niezależne ale pod wpływem twoim będące, obciążone są grzechami, a część tych grzechów leży na twojej duszy. A gdy pozwalasz mi tłómaczyć twoim ludom naukę Szarjatu, więc za to dobro dla niego Bóg cię nagrodzi w raju.”

Szamchał-Mechti wyjechał wkrótce do Petersburga i jadąc z powrotem umarł w drodze. Kazi-Mułła korzystając z jego nieobecności, śmiało występował przeciw Moskalom i przeciw nadużyciom chanów, gromił ich za stosunki z wrogiem i podnosił lud w zapale do wojny. Ludne dwie wsie: Małe i Wielkie Kazaniszcze zgodziły się nawet na Kazawat.

Chociaż drewniane szaszki nie uderzały już zdawna o domy żywych i o nagrobki umarłych, ale w cichości propaganda religijno-bojowa rozszerzała się po górach i wąwozach Dagiestanu.

Hasła te bojowe przestraszały wielu ludzi, a szczególniej zamożniejszych. Ci ludzie skłaniali się do zasad moralnych ogłaszanych przez zapalonych ludzi, uznawali potrzebę poprawy obyczajów i podniesienia religijnego, ale wobec potęgi moskiewskiej drżeli i zalecali ostrożność i wyczekiwania szczęśliwszej chwili, kiedy Turcja nasiędzie Moskwie na głowie. Setki dowodów i porównań przytaczali na poparcie swoich twierdzeń, tysiąc zaklęć czynili, aby nie poruszać niedźwiedzia, który śpi.

Te działania ludzi uważających się za doświadczonych były wobec nowej nauki tylko pewnem tarciem się pojęć, zagrzewaniem i hartowaniem siły przeciwnej. Nie robiły szkody ogółowi, raczej były ballastem i wędzidłem dla rozhukanej wyobraźni młodych miurydów. Chodziło tylko o to, aby w czasie krwawych działań ci ludzie stanęli w poprzek prądu ludowego.

Ale między ludnością tamtejszą znajdowali się ludzie będący po większej części na stanowiskach wyższych, ludzie z orszaków chańskich, lub zasiadający na radczych dywanach, lub mułłowie nawet, pobierający jawny żołd albo tajemne płace, którzy potajemnie pracowali nad zniszczeniem miurydyzmu, przekręcając jego znaczenie i szydząc z niego przed ludem.

Po nad nich wszystkich wznosił się zdolnością wyższą członek hierarchji duchownej, Sagił Efendi z Charichanu (Arkan) [35], z ziemi Kojsubu, były nauczyciel Kazi Mułły. Miał on łaski poprzednio u Jermołowa, a później u Paszkiewicza i odbierał od nich znaczne fundusze. Sagił-Efendi na zasadzie koranu występował przeciw miurydyzmowi, dając mu tłómaczenie odpowiadające widokom rządu moskiewskiego. Znajdował także zwolenników w ludziach oddanych służalstwu, a na słabe umysły nie był bez wpływu. Mając poparcie w Moskalach nie obawiał się wcale o swoją osobę, tembardziej że uważał ucznia swego Kazi-Mułłę za człowieka skromnego, cichego, potulnego i jakoby bojaźliwego.

Kazi-Mułła dawniej był rzeczywiście takim, był jeszcze i potem gdy przyjął tajemnie błogosławieństwo na wodza wojny świętej, ale gdy już zauważył, że mu czynnie działać wypada, okazał się stanowczym i energicznym.

Kazał on z kilku wahających się wsi zabrać zakładników od znaczniejszych rodzin, a sam w towarzystwie zaufanych sobie ludzi zajechał do Efendego Sagiła. Nie zastawszy go w domu, zniszczył jego mieszkanie i spalił wszystkie pisma. Nakazał zbór miurydów i ogłosił, że gdziekolwiek spotka opór, będzie wszystko niszczył ogniem i mieczem.

Gromadził się więc lud zbrojny koło popielisk Sagiła, który uciekł pod opiekę Asłan-Chana. Po 20-stu dniach Kazi-Mułła przywodząc paru tysiącom miurydów przeszedł swobodnie wolne krainy; Kojsubu, Humbet, Andją [36] i wszedł do Chaństwa Awarskiego już na czele kilku tysięcy. Zażądał aby dom Chański przystąpił do miurydyzmu, aby się wyrzekł despotyzmu i wassalstwa Moskwie. Dom chański wdał się z nim w umowy, dawał zakładnika, czynił obietnice poparcia Kazi-Mułły, ale jawnie nie chciał zrywać z Moskwą, ani wyrzec się pretensyj do panowania nad ludem. Lud zaś Awarski z zapałem przyjmował miurydyzm i dostarczał ochotników na Kazawat [37].

Kazi-Mułła na żądanie miurydów postanowił ostatecznie wypowiedzieć wojnę Chanom i Moskalom i przed wiosną w r. 1830 w ośm tysięcy ludu zbrojnego podstąpił pod Chunzach [38], rezydencję Chanów Awarskich. Jednocześnie na innych punktach gór powstały inne oddziały: Szich-Szaban z Hamzad-Bekiem, znieśli załogę moskiewską w Zakatałach [39]; Mułła-Chan-Mahomet z wolnej Tabassaranji wpadł na władzcę południowej Tabassaranji Ibrahim-Beka; Hadżi-Jusuf mając słabe siły posiłkował tylko Kazi-Mułłę; Mułła Dżemał Eddin rzuciwszy Asłan-Chana, przy którym trudno mu było działać na korzyść sprawy, przeszedł do Cudacharu i tam lud gromadził; nakoniec sam Mistrz nauki nowej miurszyd Mułła-Mahomet dowiedziawszy się o nowem poleceniu Paszkiewicza, żeby go ująć i odesłać do Tyflisu, przeszedł do Tabassaranji, rozniecał tam płomień miurydyzmu i ogłosił przewrót religijno-społeczny. Od tych wypadków nic już nie było słychać o Chas-Mahomecie, a Efendi Hadżi Junail przeniósł się do m. Tywoz w Turcji azjatyckiej.

Pierwsze wystąpienie Kazi-Mułły pod Chunzach było nieszczęśliwe. Z początku ludność tego aułu wahała się, którą stronę przyjąć i postanowiła zostać neutralną. Wszelkie zachęty młodego Chana, Abu-Nuniała [40], były bezowocne. Dopiero wpływ kobiety podziałał na nią. Matka Chana widząc niechęć ludności do walki, porwała szaszkę w rękę i biegnąc za synem do boju, wołała:

- Wy bojaźliwi nie powinniście nosić oręża, oddajcie go kobietom, a sami okryjecie się czadrami.

Zarzut tchórzostwa obudził namiętność dumy męzkiej w Chunzachach. Chwycili za oręż, z zaciętością uderzyli na hufce miurydów nieprzyzwyczajonych jeszcze do stawiania czoła wobec niebezpieczeństwa bojowego i rozproszyli ich.

Niepowodzenie to wywarło niekorzystny wpływ na mieszkańców gór. Wiele gmin na żądanie Moskali pod wpływem strachu wysłało deputacje ze złożeniem poddaństwa dla cara, który za okazaną wierność przysłał Chanowi Awarskiemu i jego poddanym: chorągiew śgo Jerzego, ordery i pieniądze. Jednocześnie z rąk jenerała Paszkiewicza kapało złoto na resztę Dagestanu. Iwan Karganów, zwany Wańką Kainem [41], rozwoził podarki dla znakomitszych osób.

Kazi-Mułła z swej strony wyrzucał zebranym rozbitkom brak wiary, a przez to brak mężtwa i odwagi. Wysilenia jego zdołały uformować zaledwie mały hufiec miurydów, który zajął Gimry (Gumry). Zdawało się, że sprawa miurydów na samym wstępie działania gasła. Jednakże gdy jen. Rozen [42] poszedł z wojskiem do tej wsi i nie odważył się jej atakować, podniósł przez to ducha w miurydach i wzmocnił wpływ i władzę Kazi-Mułły. Całe Kojsubu z kilkunastu gmin złożone, od razu podniosło oręż. Kazi-Mułła więc nakazał nowy zbór miurydów w Szamchalstwie Tarkowskiem, w lesie Czunkieńskim, który obrał za punkt operacyjny swoich działań i w którym zaraz był atakowany przez jenerała kniazia Bekowicza [43]. Odparty z boju Bekowicz dał świadectwo wobec Dagestanu, że Moskwa może być bitą i pokonaną. Na wieść klęski moskiewskiej, Miurydzi licznie się zebrali, a po ukazaniu się w obozie krewnego Szamchała, Irizi z Czeczni, mieszkańcy wsi szamchalskich jedni za drugimi powstali. Tak nagle wzmocniony Kazi-Mułła powziął zamiar iść ku Kaspijskiemu morzu. Po drodze zajął z boju Ałły-Bunen, zniszczył Parauł, ówczesną rezydencję Szamchała, zajął Tarki i obległ nad morzem fort Burny. Lecz odparty cofnął się na poprzednie stanowisko do obozu Czunkeńskiego.

Po dziesięciu dniach wzmocniony połączeniem się wielu górskich wsi z lewej strony Sułaku [44] leżących, i przybyciem do obozu znacznej liczby ludzi, Kazi-Mułła przedsięwziął nową wyprawę na północ ku Terekowi. Uderzył niefortunnie na ufortyfikowaną Wniezapnę [45] i musiał się cofać, ale przy odwrocie ścigany przez jen. Emanuela, rozbił go na Auchowskiej ziemi [46].

Stanąwszy w lesie Czunkeńskim wódz przyjmował deputację z wielu gmin Tabassarańskich, która mu przywiozła pozdrowienie od przebywającego u nich miurszyda Mułły-Mahometa z Jarachu i wiadomość o rozbiciu przez Hamzad-Beka Moskali i jeźdźców Majsumskich [47] (Chańskich) na górze Karguł.

Gdy w tym czasie zanosiło się na wojnę z Persją, wojska moskiewskie udając się do Szyrwanu opuściły Dagestan, zatrzymując tylko załogi w punktach nadmorskich. Kazi-Mułła chciał korzystać z tej okoliczności i z przyjaznego usposobienia dla siebie ludności kajtachskiej [48]. Postanowił iść ku południowej stronie na Derbent, najgłówniejszy punkt wojenny nad morzem. Wyruszył więc w tę stronę, wszędzie będąc przyjęty z oznakami radości i zapału, a doszedłszy do góry Samsa założył tam obóz, zabrał siły 7.tysięczne, uderzył naprzód na posiadłości przychylnego Moskwie Ibrahim-Beka z Karczaku w południowej Tabassaranji, zniszczył je ogniem, a potem dopiero podstąpił do murami opasanego Derbentu. Po ośmiu dniach oblężenia Kazi-Mułła widząc zbliżający się od strony północnej oddział Moskali dowodzony przez je. Kochanowa, zwinął oblężenie i przeszedł do wsi Dukach i Hiumendi na zachód. Tam wydał ciekawą odezwę do mieszkańców Derbentu, przeważnie Persów, którzy razem z Moskalami bronili miasta przeciw Miurydom.

„W imię Wszechmocnego a nami się opiekującego Boga.

Rozkaz
„My podani Boga, silni i groźni dla chytrych ciemięzców, jak również i dla tych, którzy mają nieprzyjaźń dla ludzi przejętych świętym Szarhatem, jesteśmy łaskawi z woli Stwórcy dla wszystkich, którzy idą za naszą radą i postępują jako prawdziwi muzułmanie.”

„Niech wiedzą plemiona, że my poświęcamy życie i wszelkie dobra ziemskie, żeby podnieść do wysokości słowo boże i spełnić wolę świętą Najwyższego.”

„Jeżeli wy myślicie, że jakimkolwiek sposobem potraficie uniknąć losu jaki was czeka, to użyjcie go, abyście nie powiedzieli potem, że nieoczekiwany wypadek zrządził wasze nieszczęścia.”

„Gdy my przybliżamy się do granic nieprzychylnego nam ludu, wtedy jego położenie robi się na podobieństwo zalęknionego poranku.”

„Jeżeli wy jeszcze okażecie skruchę z powodu dotychczasowego waszego zachowania się, pozostawione wam będzie wasze mienie i wy zostaniecie nietknięci.”

Przeciwnie zaś, wiedzcie o tem, że gdy tylko zima zrzuci z siebie szatę mroźną, a wiosna przywdzieje kwitnącą odzież, przyjdziemy wówczas do was z zastępami, którym nie będziecie w stanie stawić oporu. Wypędzimy was z waszych domów i tylko przez wzgląd, że możecie potem okazać swój żal, poddamy was małej karze, a uchronimy od wielkiej.”

„My, ludzie dobrzy dla Muzułmanów, a groźni dla niewiernych, wystąpiliśmy zbrojnie, aby pomagać naszym współbraciom. I niech dla nich będzie pokój i Boże błogosławieństwo do końca wieków. Amen.”

Aby odstąpienie od Derbentu nie wywarło szkodliwego wpływu na ludność Kajtachu, wódz wydał jeszcze następną proklamację.

„Współbracia nasi! Cierpliwość wszystko może przemódz. Podtrzymujcie jeden drugiego, bądźcie jednomyślnymi między sobą, a bójcie się Boga, żebyście nie utracili nadziei zbawienia dusz swoich i wybawienia ich od mąk naznaczonych dla niewiernych i przestępców wiary.

„Stwórca nie pochwala postępków buntowniczych, więc trzymajcie się razem przeciw wrogom Muzułman do czasu naszego przyjścia do was, nie poddawajcie ucha występnym i niczego się nie obawiajcie.”

„Zaprawdę powiadam, że wiara wasza zwycięztwo odniesie.”

Po wydaniu tej odezwy Kazi-Mułła rozpuścił swoje oddziały na zimowe leże, zalecając im gotowość na wiosnę. Zaprosił do siebie całą rodzinę Mułły-Machometa z Jarachu, ożenił się w Gimrach z jego córką i kazał głosić, że zajęty jest weselem. Zauważywszy zaś, że jenerał Kochanów pilnuje ciągle Derbentu, zebrał nagle znaczny hufiec, przebył z nim na północy rzekę Terek, zdobył i spalił miasto Kiźlar i powrócił z wielkim łupem do lasu czunkeńskiego. W nieobecności potem wodza miurydzi rozbici zostali w tym lesie przez oddział Mikłaszewskoja, który zastąpił usuniętego Kochanowa. Mikłaszewskoj sam poległ, ale zachwiał siłę Miurydów.

Lud rozliczając swoje całoroczne ofiary, nie zadowalniał się rezultatami walki. Gdy nie widział widocznego powodzenia, zaczął się niecierpliwić wszelkiemi operacjami. Lud chciał widzieć już w ręku Miurydów wszystkie forty moskiewskie, a nie widząc ich, zrażał się. Propaganda moskiewska rozrzucając arabskie proklamacje, zbijające na zasadach koranu ideę miurydyzmu, siała rozczarowanie. Tak się zakończył rok 1831.

Na początku 1832 r. Kazi-Mułła przebiegał całą przestrzeń u spodu gór północnych od fortu Władykaukaz po Tereku aż do jego ujścia do morza; ale niewielkie odniósł korzyści.

Tymczasem jen. Baron Rozen, dowódzca sił kaukazkich, zebrał wielki oddział pod Terekiem, przeszedł Czecznię, spustoszył ją ogniem, rozproszył ludność, dotarł do Dagestanu, przeszedł rzekę Sułak pod wsią Miatli i z Temir-Chan-Szury zagroził Gimrom.

Kazi-Mułła wezwał lud do obrony. Hamzad-Bek dał mu znać, że od Derbentu idzie druga sił ku Gimrom, i że on pod wsią Irhanaj [49] przeciw niej stanie. Lud cały strwożył się i wódz znalazł obok siebie 400 tylko Gimryńczyków. Jednak Imam nie zawahał się.

- „Broniąc rodziny, przemówił, broniąc świętych prawd Tarihału, broniąc świętego Szarjatu, postanawiam polegnąć w Gimrach. Kto gotów umrzeć, niech zostanie, kto nie chce niech idzie ztąd.”

Moskale prowadzeni przez Weljaminowa [50], rozbili wały armatami, wyparli Miurydów z kilku punktów obronnych i rozproszyli ich. Nie licząc rannych, zostało na pobojowisku 60 trupów. Kazi-Mułła zamknął się w jednym domu z 15 Miurydami, a gdy z nich już połowa zginęła w pożarze, Imam wezwał aby pozostali szli za nim na przebój. I gdy wystąpił pierwszy z domu, ugodzony został kamieniem, a potem zakłuty bagnetami. Ten los spotkał i innych Miurydów idących za nim, prócz Szamila, który tylko rany ciężkie odniósł. Gdy Moskale odszukali i poznali ciało Imama, wystawili je na szyderstwo u meczetu z jedną ręką podniesioną w górę, a drugą trzymającą za brodę. Chociaż klęska czy upadek jednego człowieka nigdy nie może być upadkiem idei wsiąkniętej w massy, jednak Moskale znęcaniem się swojem na trupie Kazi-Mułła, rzucili bezwiednie iskrę do palnego materjału, sami poddmuchnęli płomień, który gasili krwią i pieniędzmi. Postawa bowiem, w jakiej poległego Imama ukazali, oznacza u Muzułmanów człowieka podniesionego do szczytu modlitwy. Lud trwożliwy ochłonąwszy ze strachu po odejściu Moskali, patrząc na trupa Imama, wołał i śpiewał:

- „Kazi-Mułła był sprawiedliwym za życia,
„On pozostał takim i po śmierci.
„On święty!
„Patrzcie że on zmarły modli się do Boga.
„Nam nalęży postępować jak on zalecał.”

Walka więc nie mogła ustać, a lud wołał o nowego wodza. Miurszyd-Mułła-Machomet naznaczył i błogosławił Hamzed-Beka, zaledwie 40-letniego męża, znanego z osobistego mężtwa, a zresztą pokaźnego i ujmującej postawy, na zastępcę Kazi-Mułły [51]. Ogólny głos był za nim i uroczystość wyniesienia go na Imama odbyła się niebawem w aule Irhanaj (Irgany).

Hamzad-Bek widząc upadek moralny miurydów i osłabione siły całej ludności, postanowił powstrzymać się pewien czas od zaczepnych działań. Koniec 1832 r. i cały r.1833 zeszedł mu głównie na podnoszeniu ducha ludności przez pisma i mowy i zresztą na kilku małoznaczących wycieczkach, w których odniósł przewagę nad Chanem Mechtulińskim, i nad posiłkującymi go Szamchalcami i Akuszyńcami [52]. Nadto Hamzad-Bek zorganizował kompanją ze zbiegów moskiewskich, między którymi liczyli się i Polacy i poruczył ją zbiegłemu ex-oficerowi Branowskiemu.

W roku 1834 Hamzad-Bek postanowił wytępić wszystkie rodziny chańskie wiążące się z Moskwą, a pierwszy zapęd skierował na dom Awarski, który właśnie znacznie osłabił postęp Kazi-Mułły.

Na czele 12000 zajął w pobliżu stolicy Awarskiej wieś ludną Chocatl [53] i wzmocnił ją okopami, aby wrazie klęski miał w niej punkt oparcia. Rozłożył się następnie obozem pod bramami Chunzachu, żądając aby Chan bezzwłocznie zerwał z Moskalami, aby lud uznał za wolny i aby swą siłę zbrojną złączył z zastępem miurydów.

Chan chociaż nie mógł oczekiwać zaraz znikąd pomocy, nie zgodził się jednak na takowe żądania [54]. Chanowa Paku-Beke 55, jego matka, która poprzednio zagrzała lud do wystąpienia przeciw Kazi-Mulle, stanęła teraz przed synem i powiedziała mu:

- „Synu! Czyś ty taki tchórz, że się boisz naszego dżanki (poddanego) lub czyś taki dumny, że uważasz za poniżenie dla siebie chodzić do Beka ! … więc ja sama pójdę do niego.”

Młody Chan ustępując woli matki, odważył się wysłać młodszego brata swego, 16-letniego młodzieńca Oma-Chana [56]. A gdy długo nie było go widać z powrotem, matka chańska znowu się przyczepiła do syna i nagliła go, aby sam pojechał na umowy.

-„Powiedz Hamzad-Bekowi, rzekła, żeby on nas zostawił w pokoju. My mu nie będziemy w niczem przeszkadzać, aby on tylko bez nas walczył z Urusami, którym nie możemy się przeniewierzać.”

-„Dobrze, odrzekł Abu-Nuncał-Chan, pojadę, ale widzę matko, że ty mi śmierci życzysz.”

Wyjechał Chan w poczcie 200 jeźdźców, ale powrócił zaraz z drogi, spędziwszy strach swój na lejący wtenczas deszcz.

Po kilku dopiero godzinach naglony przez matkę odważył się pojechać, lecz w świcie tylko ośmiu najwierniejszych mu ludzi.

Gdy dano znać Imamowi o przybyciu Chana, Hamzad-Bek powitał go odpowiednio do jego godności, ale potem kazał go stracić z bratem i ze świtą. Rozkaz ten był dla miurydów przerażającym. Usłyszeli wyrok niegdyś podwładnego, skazujący na śmierć pana krainy!...
Chociaż pragnęli wszyscy równości, ale nie mieli odwagi podnieść ręki na człowieka, który swój ród wyprowadził od siostry Mahometa.

Jeden z Miurydów mający ogólny posłuch (podobno Szamil) uspokoił towarzyszów przełożeniem konieczności takiego środka.

-„Ci co biorą pieniądze od Urusów, powiedział, służą im, krew współbraci za nich przelewają, choćby byli z rodu Mahometa gorsi są od niewiernych. Miejcie odwagę i straćcie ich.”

Wyrok Imama został wykonany. Wszyscy skazani padli od kul, a między nimi padł i Chan z ręki prostych ludzi, co ani słyszane, ani pomyślane nie mogło być nigdy w Dagestańskich ziemiach.

Bramy Chunzachu otworzyły się nagle w przestrachu, Hamzad-Bek wszedł z tryumfem i na wstępie kazał stracić starą frymarczynię Chanową. Głowa Paku-Beka odpadła od kadłuba. Brzemienna żona Chana, a córka Szamchała Mechty pozostawiona była przy życiu.

Padła jeszcze jedna głowa Surchaj-Chana, pretendenta na Chaństwo, którego Jermołow niegdyś obdarzył tytułem pułkownika i promował do władzy na miejsce nieżyczliwego Moskwie Chana Sułtan-Achmeta [57].

Od razu cała Awarja przeszła pod władzę Imama. Ale jednocześnie wszyscy Chanowie Dagestanu wyląkłszy się czynu Hamzad-beka otwarcie oświadczyli się przeciw miurydyzmowi. Moskwa ze swej strony pismem i słowy potępiając Miurydów, głosiła się opiekunką Chanów i obronicielką rzetelnych wyznawców koranu.

Hamzad-Bek obrawszy zamek Chunzachski na swoją rezydencję, udał się z niego z 5000 mi Miurydów do wolnej Andołajskiej [58] krainy, a potem na czele potrojonego zastępu wkroczył do Cudacharskiej [59] i Akuszyńskiej ziemi. Lecz nigdzie nie miał powodzenia, wszędzie wybieralni naczelnicy tych ziem przygotowali dla niego niechęć i wstręt co Chunzachskiej rzezi. Zarzucano Imamowi zdradę, a śmierć młodego Chana i jego towarzyszów uważana za męczeństwo. Przeciwnie lud pod Chanami zostający, przyklaskiwał strasznemu wypadkowi i przysyłał posłów do Imama, aby go przyszedł oswobodzić. Hamzad-Bek przygotowywał się w Chunzachu do wstępnego boju i zapowiedział, że nie przepuści ani jednemu Chanowi, jeśli się zaraz nie zrzeknie władzy. Lecz nagle uknuł się spisek prowadzony przez sprzymierzeńców chańskich i w jeden dzień świąteczny, dzień czerwcowy, Hamzad-Bek padł w meczecie ugodzony kulą w piersi, a straż jego z kilkudziesięciu Miurydów złożona, wymordowana.

Jeden z głównych działaczy spisku, mleczny brat zabitego Chana, Hadzi-Murat, wziął zaraz na się rządy Awarji i zarządał pomocy Chanów i Moskali. Ale żadnej zrazu nie otrzymał, bo Chanowie bali się wyprowadzać siły z ziem swoich.

Najdzielniejszy po Hamzad-Beku Miuryd Szamil dwukrotnie kusił się o zajęcie Chunzachu, lecz mieszkańcy odważnie się bronili aż do przyjścia Moskali, którzy usadowiwszy się w Chunzachu stali się panami najważniejszych i najtrudniejszych do zdobycia miejscowości w Dagestanie [60].

Po trzymiesięcznym nieładzie w sprawach Miurydów, wybieralni naczelnicy wolnych gmin wynieśli na godność imamską Szamila (Samuela). Czeczeńcy odrębnie wojując rządzeni byli przez wybranego także Taszow-Hadżego [61].

Po przyjęciu władzy, Szamil zaraz w październiku 1834 r. uderzył na Moskali, którzy pod jenerałem Łanskojem zajęli wieś Gimry, i wyparł ich ztamtąd ku Temir-Chan-Szurze, ale nie mógł przeszkodzić nowemu natarciu ztamtąd jenerała Klugi fon Klugenau [62], który przez Gimry pustosząc wsie, otworzył sobie drogę do Awarji i wypędził Miurydów z Chocatla.

Nowy Imam ciągle miał zwróconą myśl na krainę Awarską, jako na węzeł ziem górskich. Kilka jednak wypraw odbytych w r. 1835 i 1836 nie przyniosły żadnej korzyści: bo chociaż zajął na nowo Chocatl, ale był z niego wypartym przez jen. Reutta. Za to w roku 1837 pod Aszilti zniósł do szczętu oddział grafa Iwelicza: a drugi zastęp Miurydów w Achulgo [63] pod walecznym Ali-Bekiem długo opierał się 10-tys. oddziałowi jenerała Fesi [64]. Obrona zajętego Tylifli [65] prowadzona przez samego Szamila, przeciw dwóm połączonym oddziałom: Fessego i pułku Buczkijewa, stała się chwałą Imama. Wydał on też po zwycięztwie następującą odezwę:

„Muzułmanie! Widzieliście żem rozbił Urusów pod Aszilti, lecz oni nie poznali się na mojej sile.”

„Wstąpili oni znów do naszej ziemi i podstępnie pobili naszych i zajęli Achulgo. Taka była wola Boża.”

„Lecz jednocześnie walecznym zastępem zwyciężyłem Urusów w Tilitli, choć oni tam zmuszeni byli do użycia naraz całej swojej siły; poruszyłem przeciw nim różne górskie ludy, nawet za wodą Samuru aż do morza.”

„Wtedy gdy wrogi marzyli o zwycięztwie i tryumfie nademną, niewidoma siła zmusiła ich płochliwie uciekać na ratunek swoich domów i na przechowanie zagrabionego wam mienia.”

„Muzułmanie! Bądźcie stałymi w waszej wierze, a szczerze spełniajcie Szarjat przez proroka od Boga nam dany.”

„Nie upadajcie przy największych nieszczęściach naszych.”

„Módlcie się, żałujcie za grzechy i często powtarzajcie: nie ma Boga prócz jedynego Boga, a Mahomet Jego prorok.”

Moskali jednak nie niewidoma siła zmusiła do ucieczki od Tilitli, a powstanie ludu kubińskiego, karatajskiego i tindejskiego nad Samurem [66]. Jenerał Fesi, wskutek umówionego z Szamilem zawieszenia broni, wystąpił z pogranicza awarskiego i dążył pałąkowatą drogą po nad morzem ku południowi. Gdy Fesi prawie cały rok był zajęty nowym podbojem powstałych prowincyj, Szamil organizował wtedy ludność górską i wzmacniał na nowo zamek Achulgo.

Znaczenie Szamila wzrosło i Taszow-Hadżi, wódz niepodległej cząstki Czeczni, skłonił przed nim głowę.

Czeczeńcy podbici, poruszeni nauką Tarihatu a głównie gwałtami jenerała Pułło, powstali w r. 1839 Szamil mając przy boku swoim znakomitego strategika i taktyka wojennego, Achwerdi-Mahomę [67], wkroczył przez Humbet i Andję do górnej Czeczni, zajął Iczkeri, Rissipi i Szubuzi [68] i przepędził Moskali prawie z całej krainy.

Czeczeńcy sprawniejsi od partyzantki Lezginów, ciągłemi odtąd podjazdami niepokoili nadterekską okolicę i zaraz w r. 1840 wpadłszy na płaszczyznę, przeprowadzili z moskiewskiego osiedlenia w sunżyńskie lasy i w Czarne góry [69] podbitych swojaków. Staranie Szamila o przecięcie drogi moskiewskiej od Dagestanu przez Kiźlar po bitwie pod Iszkartami, spełzło na niczem.

Zaczyna się znów szereg nowych powodzeń dla Szamila.

Hadżi-Murat, zabójca Imama Hamzad-Beka, sprzykszywszy sobie Moskali, poróżniwszy się z nimi, uciekł z ich więzów do Miurydów.

Daniel-Bek, sułtan ziem elisujskich [70], sprzykszywszy sobie również prystawa Meleszkę i powiesiwszy go, ogłosił się zwolennikiem zasad miurydzkich i uznał nad sobą władzę Imama.

Gminy andałaskie i karachskie, niegdyś z orężem w ręku występujące przeciw Hamzad-Bekowi, teraz same wyrzekły się swojej odrębności.

Kibit-Machoma [71], dziedziczny pan ziem tilitlińskich, widząc się z trzech stron otoczonym przez krainy amiurydyzowane, uznał za stosowne ogłosić się także Miurydem.

Hadżi-Murat, Daniel-Bek i Kibit-Machoma mianowani zostali naibami (wojewodami) swoich prowincyj.

Ludność awarska sprzyjała wielce Hadżi-Muratowi i w teraźniejszej okoliczności przyjęła jego stronę i uformowała znaczny hufiec. Ale naib rozbity pod Celmesem na początku 1841 r., do czasu musiał się zadowolić zajęciem tylko części krainy [72].

Gołowin, wódz moskiewski, porobiwszy ogromne przygotowania, posunął w góry od strony Czeczni i od Temir-Chan-Szury dwa wielkie oddziały, po kilkanaście tysięcy liczące. Niektórzy z naibów żądali stanowczej bitwy. Lecz Szamil nie odważał się na ryzykowny bój. Moskale odparli Miurydów pod Chubazem i zajęli bez boju Czerkej opuszczony przez Szamila. Nadto wdarłszy się do Sałatawji [73] i do auchowskiej ziemi, zabrali i osiedlili nad Terekiem kilkaset rodzin, założyli kilka stanic kozackich u dolnego Sułaku, a Czerkiej ufortyfikowali.

Kadi, czyli sędzia ziemi andyjskiej, człek znakomitego pochodzenia (hałas) głośno narzekający na powolne prowadzenie wojny i żądający bitwy, któraby od razu rozstrzygnęła los gór, na śmierć przez Szamila skazany został. Poczem Imam wpadł w Czeczni nad Terek zburzył osady Auchowczyków, którzy świeżo poddali się Moskwie.

Dotychczasowe zacięte boje czyniły wielkie spustoszenia w górach i na dolinach. Nie licząc wsi czeczeńskich i pomorskich, łatwych do spalenia, kamienne auły gór poznaczyły się ruinami. Stary Chocatl, Celmes, Orota, zostały kupami gruzów; w Nowym Chocatlu z 400 domów zostało 40; w Aszatli z 250 zostało 15; w Czerkej z 780 zostało 650; w Mechelti z 750 zostało 500; w Bałahan z 250 zostało 130; w Zirani z 70 zostało 15; oprócz wielu innych.

Gołowin na nowo kazał wstępnym bojem zdobywać góry ze wschodnio-południowej strony. Fesi na początku 1842 r. wkroczył do Awaryi wolnej, zajął Gergebil i posunął się ku Tilitli, ale dla braku amunicji i żywności wrócił się do Czoch niepokojony przez Szamila, który potem skrzydłowym marszem zajął Kazi-Kumuch, rezydencję Chanów i punkt bardzo obronny, a strategicznie ważny [74].

Z Kazi-Kumuchu Szamil spojrzał okiem nadziei pokonania zbiegłego Chana i Moskali i zajęcia kiuryńskiego chaństwa w którym Mułła-Machomet najprzód zasiał ziarna miurydyzmu, oraz zdobycia Kuby i Derbentu. Ale nie te losy gotowały się dla Dagestanu. Przybył z Petersburga jen. Grabbe [75] odziany władzą niezależnego naczelnika. Przedsięwziął on ogromną wyprawę od strony Tereku, mając zamiar przejść przez Czecznię, zdobyć Dargo [76], rezydencję Szamila i dotrzeć do awarskiego kojsu [77]. Zebrał w tym celu liczny oddział, a samurskiemu oddziałowi kazał postępować z m. Kuby ku północy Dagestanu i zajmować Miurydów.

Zrozumiawszy ten plan, Szamil trzymał się swego zamiaru opanowania całego Dagestanu. Wyprawił do Czeczni dzielnych dowódzców: Sznaiba i Ułubeja [78], kazał im naodwrót wstrzymywać Grabbego, a sam z swym pomocnikiem Achwedi-Machomą wystąpił przeciw ks. Argutyńskiemu [79] prowadzącemu Samurski oddział.

Dowiedziawszy się niebawem, że Argutyński już rozbił pod Ryczi jeden zastęp Miurydów, że zajął już Czyrach i zmiarkowawszy, że dąży ku Kazi-Kumuchowi Szamil obszedł jego oddział i przeciął mu drogę komunikacji i odwrotu [80]. Argutyński powinien był zginąć, a cały Dagestan pozostać we władzy Szamila.

Tymaczasem gońce Sznaiba zawiadomiali ciągle Szamila o niezmiernych siłach Grabbego i o tem, że się nie będzie w stanie utrzymać. Na dobitek Szamil otrzymał stanowczą proźbę o pomoc, gdyż inaczej Sznaib zapowiadał mu stratę wsi Jezkerti, a w następstwie i odpadnięcie od gór Czeczni i Andji. Szamil dostał tę naglącą wiadomość podczas bitwy pod wsią Kiululi [81], która zajęli Moskale. Nie wyparłszy z niej przeciwników po pierwszym szturmie ruszył spiesznie na pomoc Sznaibowi, lecz po to już tylko, aby osobiście zobaczyć las Jezkertyński zasiany trupami Moskali. Grabbe poniósł straszną klęskę. Argutyński zaś mając rozwiązane ręce, zajął Kazi-Kumuch i ufortyfikował się w nim ku wielkiej żałości Imama. Grabbe zrobił jeszcze wyprawę z Temir-Chan-Szury, ale poniósłszy pod Igali nowe straty, odwołany został z Kaukazu, a jego miejsce zajął tymczasowo jenerał Nejdhardt, który przyprowadził z sobą na pomoc wojska całego 5 korpusu.

Działania obustronne w r. 1843 1844 ograniczały się na mniejszych lub większych tylko wycieczkach i na silnem organizowaniu się Szamila i wzmacnianiu miejscowości górskich. Wśród tych niepowodzeń car zwrócił oko na Feldmarszałka Paszkiewicza [82] i przeznaczył go do objęcia komendy nad wojskami kaukazkimi, ale postanowienie to raptem zostało zniesione. Paszkiewicz zawrócił z Kijowa do Petersburga, a na namiestnika Kaukazu z obszernemi prawami wysłano z Odesy gubernatora ziem nowo rossyjskich, ks. Worońcowa [83].

Przybycie Worońcowa na wiosnę 1845 r. miało być grozą i stanowczym bojem przeciw miurydyzmowi. Worońcow zebrawszy u granic Czeczni niewidziane dotąd na jednym punkcie siły, podług planu Grabbego, postanowił zdobyć Dargo, rezydencję Szamila, i postępować przez góry ku południowi, gdy jednocześnie Argutyński i Schwartz, z Dagestanu i z południowego Lezgistanu, mieli zaczepiać Miurydów dla rozerwania ich sił. Szamil w czerwcu z górą 30 tysięcy Moskali bez wystrzału przepuścił przez pograniczne lasy, ustąpił z góry Andczymej przed kolumną Passeka, która przez połowę zamarzła w śniegach; opuścił wyżyny Audyjskie [84], pod Miczykalem [85] zatrzymał nieco nieprzyjaciół. Gdy już Moskale przyszli na dargińską dolinę ujrzeli rezydencję Szamila w płomieniach, a sami ujrzeli się ze wszystkich stron otoczeni.

Moskale spostrzegłszy, że im wkrótce nie starczy żywności, wysłali parę bataljonów dla sprowadzenia prowiantu z Groźnej [86], lecz bataljony, nie mogąc przejść, cofnęły się. Wysłano więc kolumnę z kilku bataljonów. Kolumna ta cała została zniszczoną, zaledwie małe resztki zdołały wrócić na dolinę. Nie było sposobu ani postępowania naprzód, ani cofnięcia się do fortów. Szamil uważając cały oddział Worońcowa za pewną już swoją zdobycz, wpadł w błąd swój z r. 1842. Teraz Szamila prosił o pomoc Kibit-Mahoma, uwiadamiając że Argutyński ze 12-tysiącznym oddziałem przeszedł od Kumuchu przez Kara-Kojsu [87], podstąpił ku Filifli i zagraża szturmem. Szamil wziąwszy prawie połowę wojska poszedł przeciw Argutyńskiemu. W tym czasie jeden ze szpiegów Worońcowa dostał się do Gerzet-aułu [88], do jenerała Frejtaga [89], i opowiedział mu o całem położeniu Worońcowa. Frejtag nabrał żywności dla zgłodniałego wojska, spędził kilka tysięcy ludzi z sianokosów i od robót pułkowych, pędem pobiegł z 7-tysięcznym oddziałem i dawszy hasło armatnie już w lesie na drodze od wschodu leżącej, 13 lipca podniósł oddział Worońcowa i przebojem pomógł mu wycofać się z matni, chociaż z wielką stratą. Argutyński też od Filitli cofnął się, i prowadzone przez Szamila siły zostały w części pchnięte do odparcia Schwartza od Aucucha i Kapuczi które z południa atakował [90].

W tych zajściach krwawych i sławnych dla Miurydów, istotną ich stratą była śmierć znakomitego taktyka wojennego Achwerdi-Machomy, który z szaszką w ręku rzucając się na kolumnę moskiewską, zginął u wsi Szatil w ziemi Chewsurów [91]. W walkach tych zginął i drugi zdolny dowódzca naczelnik artyleryi Sznaib (Sznaib).

W zimie jeszcze wkroczył Imam za Kara-Kojsu do Kazi-Kumuchskiego Chaństwa i zburzył auł Czoch, a następstwie tego zwycięztwa zdobył całą przestrzeń ziemi między Kara-Kojsu, Kunuch-Kojsu i Flechse-ruch-czaj z silnemi pozycjami i kamiennemi aułami.

Po klęsce dargińskiej, nazwanej sucharną ekspedycją, Worońcow porzucił plan przebojowego zdobywania gór, a chwycił się sytemu Szamilowego odporno-zaczepnego. Postąpił do przecięcia wszystkich główniejszych dróg, wąwozów i rzek przez postawienie łańcucha fortów, obwarowanych stanic kozackich, baszt silnych, wzajemnie się posiłkujących, a ułatwiających przesyłanie amunicji i prowiantu i przechody drobnych komend. Roboty te i reorganizacja wojska zajęły prawie cały rok 1846. Szamil również zajęty organizacją gór i fortyfikacją miejscowości, zaledwie w październiku wkroczył do podległego Dagestanu, zburzył Cudachar, ale przez Bebułowa rozbity pod wsią Kutiszy, cofnął się w góry.

Nastał rok 1847. Moskale oznaczyli sobie stałe odtąd linje operacyjne, jedna letnią w Dagestanie, drugą zaś zimową w Czeczni. W Dagestanie mieli oni posuwać się burząc obronne auły, w Czeczni zaś wycinając lasy. Ten system nowy, ułatwiony przybyciem nowych wojsk, stał się dla Szamila nader uciążliwym, wystawiał bowiem całą górską ludność na ciągłe boje. Ale już potęga Szamila była tak znaczna, że jednorocznem wysileniem Moskali nie mogła się przełamać. To też odparł on zaraz Worońcowa od Gergebila, a choć zwyciężony w Sałtach, ale obrona tego aułu bohatersko prowadzona, naraziła Moskwę na wielkie straty [92].

Systemu wycinania lasów na szerokość strzału armatniego był groźnym i zwiastował śmiertelny cios dla Czeczni. Ta prowincja nie posiadając prawie żadnych osad murowanych, miała być krok za krokiem zdobywana siekierą i ogniem [93]. Dzieło zniszczenia począł pierwszy jen. Nesterow. Wpadł do gminy Gałaszewskiej, wytrzebił lasy i spalił 11 wsi [94]. Pułkownik Preobrażeński palił lasy i wsie w wąwozie nad Fortangą [95]. Huk walących się starodrzewów od kilku tysięcy toporów i trzask ognia był tak ogłuszający, że nie słychać często było tyraljerskiego ognia związanego na czole i na skrzydłach osłaniających kolumn. Siekiery wtedy tylko przestawały rąbać, gdy Miurydzi znaczniejsze siły wystawiali do oporu. Czeczeńcy ciągle sypali wały w wąwozach, na rzekach i strumieniach, byle opuźniać pochód Moskali we wewnątrze kraju.

Szamil zawsze miarkując, że jedynie opanowanie całego Dagestanu aż po morze, zdolne jest utrwalić niepodległość gór, przeszedł znowu w listopadzie Kojsu, obległ nowy fort Cudachowski, zajął Unczugul i Mukarkl, ale zaraz był zmuszonym przez Argutyńskiego do cofnięcia się w góry.

Jen. Frejtag ponowił swoją ekspedycję w Czeczni, w styczniu 1848 r. paląc wsie i wycinając lasy. Przybył nareszcie i sam Worońcow w lecie tegoż roku i ze znacznemi siłami zagroził wparciem się aż w górzyste strony. Jego osobiste dowództwo w tej prowincji miało głównie na celu odciągnięcie Miurydów od Dagestanu, gdzie Argutyński w sierpniu przystąpił do zdobycia Gergebila. Manewr ten udał się Moskalom, gdyż słaba gergebilska załoga nie mogła wytrzymać piekielnego ognia baterji moskiewskich i po dwutygodniowej obronie opuściła zburzony auł. Strata tego miejsca jako jedynego punktu wysuniętego za prawy brzeg Kara-Kojsu, była dla Miurydów bardzo ważną.

Moskale pokusili się jeszcze w r. 1849 o zdobycie Czochów, pod które podstąpił Argutyński z kilkunastu tysięcznym wojskiem z 8 moździerzami i 40 działami, ale po sześciotygodniowem bombardowaniu i wielu utarczkach odstąpił nawet bez próby szturmu. Odparcie Moskali od Czoch było podnietą dla ludów Dagestańskich do podniesienia oręża. Achtyńskie gminy pierwsze dały hasło boku we wrześniu ~96. Szamil podszedł z posiłkami, obległ fort Achtyński, zdobył most i basztę z dwoma działami, ale po bitwie z Argutyńskim pod Miskiendżi, zmuszony był do odwrotu ~97. Od tego roku bacząc na trudności przewożenia dział i ogromne z tego powodu koszta, Moskale zrzekli się zdobywania aułów górskich w Dagestanie.

W późnej jesieni znowu, Szamil po umowie z Mahomet-Aminem [98] wtargnął do Kabardy, w celu przecięcia Moskalom drogi wojenno-gruzińskiej i w celu utworzenia sobie łączności z Czerkiesami, lecz odważny a bardzo rozumny plan jego w niwec obrócili Czerkiesi, nie stając na umówionej miejscowości. Odwrót Imama w góry, pomiędzy kolumnami i fortami moskiewskimi nacechowany był wielką biegłością w sztuce wojennej. Gdy już wojska moskiewsko-dagestańskie stanęły tylko odpornie, inne ich oddziały próbowały szczęścia z zachodnio-południowej strony. Jen. Belgard zdobywał w czerwcu w r. 1850 auł Bechelli, a górale aby go odwieść od tego przedsięwzięcia zaatakowali lezgińską kordonową linję i oparli się o fort Biełukany [99]. Skrzydłowy marsz Argutyńskiego z Dagestanu zniweczył ich plany, a Becheldi zostało zdobyte. Jeszcze we wrześniu kusili się Górale o przejście rz. Alazań[100] i robili zasadzkę na ujęcie podróżującego carewicza, teraźniejszego cara.

Czecznia stała się też w sierpniu zaciętem bojowiskiem. Szamil wystawił nowy nizam (wojsko regularne)[101] na Szalińskiej dolinie [102], usypał wały obronne, sam walczył w szeregach, lecz wyparty został po ciężkich stratach i po stracie Talhika.

W roku 1851 Szamil dwukrotnie atakował Moskali w Dagestanie. Pierwsze wystąpienie w kwietniu było bez znaczenia i uważać by je można za dywersją. W czerwcu Szamil wtargnął w Kazi-Kumychskie Chaństwo, zajął górę Turczydach i pragnął sprowadzić na siebie siły Argutyńskiego. Dopiąwszy tego, ustąpił z Turczydachu i rozłożył wojska swoje na kilku punktach. Argutyński niebawem dowiedział się o marszu Miurydów pod naibem Omarem od Irybu ku Tabassaranji t.j. ku środkowemu Dagestanowi. Lecz Omar zagrożony na górze Czirachskiej przez dwa bataljony Szyrwańskie i milicję kubińską i kumuchską, cofnął się w góry.

Szamil nie porzucił jednak swego zamiaru i rozkazał Hadżi-Muratowi przejść do Tabassaranji, co też on dokonał najzręczniej. Przeszedł Kojsu u zburzonego Gergebila, zahaczył o Bujanki [103] nad samem morzem i zajął Kajtach i Tabassarań 1-go lipca. Powstanie wybuchło, które postawiło Argutyńskiego w krytyczne położenie. Ale zdolny ten jenerał rozdzielił wojsko swoje na kilka kolumn, jedną z nich poruczył je. Gramotinowi obok Turczydachu dla bacznośći za ruchami Szamila; drugą ustawił w Mechtulji, aby się tam powstanie nie udzieliło; trzecią małą kolumnę postawił na lewym brzegu Samuru na polach Kabiru; a sam licząc zaledwie kilka tysięcy wojska poszedł do Tabassaranji i bardzo zręcznym manewnrem zajął główny auł Choszny prawie bez boju. W skutek opanowania tego punktu, Hadżi-Murat musiał się cofać, przechodząc po drodze pod samym fortem Czyrachskim. W czasie działań Hadżi Murata, Szamil niepokoił Kumuchskie Chaństwo i zaczepiał Gramotina na Hamoszyńskiej pozycji, wystawiając niby to silny oddział, ale na połowę złożony ze starców i chłopców nad 12 lat starszych. Gramotin przyłączywszy pośpiesznie do sił swoich bataljon wojska z Kumuchu nagle uderzył na ten oddział Szamila i odparł go. Tabassaryńczycy z rozkazu Moskali musieli potem sami wyrąbywać swoje lasy na długość wystrzału armatniego.

Kniaź Barjatyński [104] widząc Szamila, zajętego w Dagestanie, zapuścił się przez dolinę Szylińską w głąb Czeczni, dotarł do Awturu i do rzeki Chałchuty [105] pustosząc kraje, a bitwą 15 września zabezpieczył sobie część nowo splądrowanej ziemi.

Niepowodzenie górali przez upór Chanów posiłkujących Moskwę podało Hadżi-Muratowi myśl walenrodyzmu; przeszedł na stronę Moskali i stał się pozornie nieprzyjacielem Szamila. O powodzeniu jego na tem polu osobny ustęp poniżej podamy.

Szamil, wkrótce po kłótni głośnej z Hadżi-Muratem, na początku 1852 r. zaniepokoił Chaństwo Kazi Kumuchskie i zachęcił Kajtach do powstania bez powodzenia. Bug-Mahoma, zacny jego partyzant, okryty ranami dostał się w Szelagach do niewoli.

Wytrzymawszy zimową porą parcie Moskali do wnętrza Czeczni, Szamil zaatakował w r. 1853 linję lezgińską [106] i zaparł ks. Orbeljana [107] w Zakatałach. Lecz zagrożony z lewego skrzydła przez ks. Argutyńskiego, który odważnie i szczęśliwie przebiegł śniegowe szczyty południowego łańcucha gór dagestańskich, cofnął się w góry. Lato całe przeszło Moskalom na utrzymywaniu pozycji w Dagestanie, na wyrąbywaniu lasów w Czeczni, na robieniu dróg i nowych fortów.

Wiadomości jesienne mile się odbiły o ucho Szamila. Imam powinszował sobie zwycięstwa i ustalenia niepodległości gór. Nadzieje jego chwiejące się od czterech lat nabrały nowej otuchy. Wybuchła wojna wschodnia [108]. Choć nieliczne, ale najlepsze wojska Moskale wyprowadzili na granice tureckie. Sam on wszedł w stosunki z dowódcami tureckimi i wysłał swego naiba Mahometa-Amina do Warny dla umów z jenerałami europejskimi. Obietnic otrzymał wiele.

W skutek umowy z dowodzącymi wojskami tureckimi pod Karsem [109], Szamil na wiosnę r. 1854, w 5 tysięcy piechoty i w 7 tys. jazdy przerwał lezgińską kordonową linję Moskali, zajął w boju Kachetyńską prowincję Gruzji [110] i zagroził Tyflisowi. Niespotkawszy jednak oczekiwanych Turków, zagrożony znowu z lewego skrzydła przez wojska z Dagestanu, cofnął się obciążony łupami. W tej wyprawie zabrał do niewoli księżniczki niegdyś panującego domu w Gruzji, za uwolnienie których uzyskał swobodę będącego u Moskali syna swego Dżemał-Eddina i czterdzieście tysięcy rubli w srebrnej monecie.

W następnym roku wkroczył na kumykską płaszczyznę, lecz jego zamiary przerzucenia ztamtąd Moskali na lewy brzeg Tereku rozbiły się o klęskę pod Taszkentem [111]. Trapiąc Moskali podjazdami, Imam przez cały zresztą czas wojny wschodniej podtrzymywał znużonego walkami i niepowodzeniem ducha górali. Dał ludności małe wytchnienie, zalecając jej gotowość do wielkich przyszłych bojów. Pisał odezwy do ludności podległej Moskalom. Do Chana Kumychskiego pisał: „Opomnij się póki czas, gdyż potem żadne prośby, ani względy cię nie ocalą żeś z wrogami był nieprzyjacielem naszym.” Chan zaś odpowiedział mu: „Jak śmiesz poddańczuchu (dżanka) grozić mi, zapomniałeś czem był twój dziad i ojciec? Ukorz się ty raczej, by cię kara nie minęła.”

Po skończeniu wojny wschodniej, traktat paryzki ani słówkiem nie wspomniał o losach Kaukazu, który przecież miał udział w tej wojnie [112]. Przed wojną ta 210 tysięcy regularnego wojska i 80 tys. Kozaków walczyło z góralami, po wojnie zaś Moskale przyłączyli jeszcze do tych sił wystawione poprzednie przeciwko Turkom ośm pułków czyli 24 tys. piechoty i dwa pułki dragońskie, oprócz artylerji.

Rozłożywszy głównie te siły około Dagestanu i Czeczni, Moskale uczuli już swoją namacalną przewagę nad Szamilem. Jewdokimow [113] w Czeczni, mając od stycznia 1857 r. pod komendą trzy oddziały wynoszące 20 tys. Ludzi, wyciął gaje, mijartupski i gerteńskie lasy i oparł się w Geldygen.

Szamil z rozpaczą patrzał na te postępy Moskwy, ale ufał jeszcze w swoją gwiazdę i w błogosławieństwo Boga. Mogło go jeszcze zbawić powstanie ludów w Dagestanie, ale ludy te również skute ogromnemi siłami ruszyć się same nie mogły. Przeciwnie Orbeljan od końca r. 1853 naznaczony na miejsce zmarłego Argutyńskiego, zaatakował w lipcu Sałatawców, którzy pod wodzą Hebeka w lutym podsunęli się aż pod baszty Temir-Chan-Szury; wstąpił do Sałatawji w lipcu, a drugi raz w październiku i założył w zdobytym Burtunaju sztab kwaterę dla Dagestańskiego pułku. Dżamal z Czerkejów za niedołężtwo wyzuty z godności naiba, reszta Sałatawji przeszła pod władzę Gumbetowskiego naiba Abaker-Debira. W sierpniu znowu je. Wrewski zniszczył wiele wsi Didojców od strony lezgińskiej linji. W listopadzie i w grudniu tego roku Jewdokimow posiłkowany oddziałami ze strony Sałatawji przez Orbeljana zupełnie podważył władzę Szamila nad Czecznią. Bo chociaż dotąd Moskale panowali nad ludnością aułów zostających na drogach powycinanych lasów i w zbudowanym forcie na Szalińskiej dolinie i na Chebi Szawdonie, jednakże ludność mieszkająca w nietkniętych lasach zawsze słuchała rozkazów Imama. Jewdokimow trzema licznemi kolumnami wparł się w te lasy, ludność nieprzychylną Moskalom wysiedlił, a oparłszy się o północne pochyłości gór Andyjskich, założył sztab kwaterę dla pułku Kabardyńskiego u źródeł Faryk-su.

W wyprawie tej oprócz przelanej krwi, obie strony pustoszyły okolice, aby nie dać nieprzyjacielowi żadnych korzyści. Lasy i wsie płonęły ogniem. Szamil sam spalił wielki auł Auch.

Następnie Jewdokimow w końcu stycznia 1858 r. obszedłszy kolumnami bocznemi ważny w Czarnych górach wąwóz Arguński [114], za którym leży płaszczyzna wyżyn Andyjskich, zdobył go. Starania Kazi-Mahomy syna Szamilowego o odebranie tej pozycji spełzły na porażce.

Szamil w krytycznej chwili starał się o podniesienie podbitych plemion, wysyłał na wiosnę małe partje na lezgińską linję, ale bezowocnie. Zdołał wprawdzie poruszyć Czeczeńską ludnośc Gałaszewską przylegającą do Władykaukazu, ale nie mógł jej dać poparcia. Jewdokimow bowiem oparty w Auchu miał baczność na niego i nie przepuszczał go do doliny, owszem parł go przed sobą coraz dalej w góry. Przez zajęcie Szałaju [115] w sierpniu, cała górzysta przestrzeń Czeczni, od drogi wojenno-gruzińskiej, czyli od źródeł Tereku aż do doliny Szaro-Arguńskiej była w mocy Moskali. Dwanaście gmin nowozajętych zmuszono do dania zakładników.

W tymże czasie baron Wrewski wtargnął z lezgińskiej linji do Ancuchu u źródeł Kojsu awarskiego. Nastały liczne bitwy, których rezultatem było zniszczenie wielu aułów i przesiedlenie do 4 tysięcy Kapuczyńców, Ancuchów i Aschojców. Szamil tam pośpieszył, zadał klęskę Moskalom i przepędził ich do Kułaki na wzgórza finagskie. Zaochoceni tem zwycięztwem pobici Didojcy dwukrotnie podnosili broń, zacięcie walczyli, jednak Moskale zdołali tysiące ludzi wysiedlić z Asucho na doliny.

Na początku r. 1859 Szamil rządził już tylko ludnością w głównej grupie gór nad Kojsu osiadłą. W Czeczni posiadał bardzo wązki tylko pas ziemi, ale broniony silnym zamkiem wedeńskim [116]. Jewdokimow podstąpił pod ten zamek i 13. kwietnia zdobył go pomimo obrony siedmiotysiącznego zastępu. Upadek Wedenia tak źle wpłynął na usposobienie ludności, że ta zawahała się ufności w Szamila. Nadomiar nieszczęścia dwaj naibowie: Daniel-Bek z Irybu i Kibit-Mahoma z Tilitli, po poprzednie tajemnej umowie z Moskalami, poddali się i przepuścili ich przez rządzone a dawniej poddane im ziemie. Z powodu tej zdrady, odsłonięte a ogołocone prawie z Miurydów ziemie: Andyjska, Techmucal [117], Czerberloj [118], Awarja, Kojsuku, Gumbet i reszta Sałatawji z nader trudnemi do zdobycia fortami i aułami, jak Iryb, Czoch i Ułuk-Kale, bez wystrzału nieoczekiwanie przez Moskali zajęte zostały. Szamil z wierną drużyną z 200 ludzi tylko złożoną, dostał się na górę Gunib i tam postanowił się bronić. Otoczony przez 40 tysięcy Moskali, po czterech dniach wysileń, dnia 25. sierpnia poddał się głównodowodzącemu ks. Barjatyńskiemu.

Omijając tysiące drobnych wycieczek na drogi, poczty i osady moskiewskie, przebiegliśmy chronologicznie ciąg trzydziestoletniej wojny, który dla jasności rozwinąć jeszcze nam wypadnie. Ustęp zaś ten dopełnimy jeszcze pobieżnym poglądem na taktykę Lezginów i Czeczeńców.

Gdy oddział Moskali szedł przez Czecznię, postępowała awangarda, potem główna kolumna z ruchomym parkiem amunicji, z transportem żywności i rekwizytami obozowemi, a za nimi dążyła ariegarda. Główna kolumna z prawej i z lewej strony oskrzydlona bywała oddzielnemi kolumnami z nieprzerwanym łańcuchem tyraljerów od awangardy aż do ariegardy. Kawalerja stosownie do miejscowości szła na przodzie, z boku, z tyłu, lub w środku oddziału.

Czeczeńcy spotykając Moskali, stosowali się do miejscowości. Jeżeli to była otwarta płaszczyzna, wcale się wrogowi nie pokazywali, dopiero gdy Moskale weszli do lasu, rozpoczynali oni ogień w ich awangardzie, z boku i prawie zawsze z tyłu. Zawiązał się już ogień strzelecki, a Czeczeńców jakby nie widać było. Pokazało się ich niekiedy jeden, dwa lub najwięcej kilka dziesiątków i znikały zaraz. Lecz gdy dojrzeli, że łańcuch Moskali gdziekolwiek został przerwany, lub osłabiony ich ogniem, albo gdy dojrzeli zamieszanie w ariegardzie albo w kolumnach bocznych, raptem ukazywali się setkami z szaszkami i kindżałami w ręku i z krzykiem rzucali się na zmieszanych Moskali. Jeżeli spotkali opór, znowu znikali pomiędzy pnie i drzewa i znowu dawali ognia ze swoich gwintówek. Takiego manewru używali ciągle aż do końca lasu, i już wtedy albo sami uznali się za słabych do atakowania i puszczali Moskali swobodnie, aby im w innym lesie zastąpić drogę: albo też silnem natarciem taki robili popłoch w kolumnach, że te uciekając drogą, którą przechodziły poprzednio a zajętą przez Czeczeńców, wpadały pod ostrze szaszek i kindżałów. W tym wypadku, tylko nadciągnięcie świeżych posiłków wybawiało czasem Moskwę od zupełnej zatraty.

Sposób ten Czeczeńców zawsze wypadał na ich korzyść, gdyż każdy z nich był niewidzialnym w boju, chroniąc się za kamieniem, za krzakiem, w rowie lub za wzgórkami; Moskale zaś drogę swoją znaczyli pomiędzy niemi pozostawionymi trupami. To też długo, aż do przyjęcia systemu wycinania lasów, ten tylko kawałek ziemi należał do nich, na którym stali, bo Czeczeńcy zawsze dokoła pierścieniem ich opasywali. Jen. Pasek porównał oddział moskiewski przechodzący przez Czecznię do okrętu, który zawsze w biegu swoim pruje wody, ale nigdy nie zostawuje śladu, którędy przechodził.

Wszelako Czeczeńcy nie zawsze się trzymali tego sposobu wojny; dawniej jeszcze za napadów jen. Jermołowa, bronili oni pozycji, przystępów do aułów i samych aułów, nie wpuszczając nieprzyjaciela do środka ziemi. Za miurydyzmu już, pod wodzą Achwerdi-Mahomy nad rzeką Walerik (rzeka śmierci)[119] na otwartych polach stoczyli walną walkę; a w czasie wycinania lasów, robili zasieki i okopy, za któremi stawiali opór.

W Dagestanie czyli w górach lezgińskich oddziały moskiewskie postępowały, mając na czele awangardę, w środku kolumny z artylerją i pociągami, a za nimi ariegardę. Łańcuchów bocznych nie miewali z powodu ściśniętych dróg. Podejrzywając bliskość Miurydów zajmowali wzgórza panujące nad drogą, a przy przejściu wąwozów, grzbietów gór, lub przy przeprawie rzek, oddzielali osobne kolumny dla zabezpieczenia łączności oddziału i dla swobodnego odwrotu.

Lezgini nieposiadający tak rozwiniętych zdolności do szybkich przedsięwzięć, ani też niemający owego ognia w natarciu, jakim Czeczeńcy władali, górowali wszelako nad nimi jasnem i przenikliwem pojęciem prowadzenia wojny. Pouczające z taktycznem obliczeniem odbywali oni ruchy w celu zajęcia nowych prowincji lub miejscowości, albo też dla obrony swoich siedzib.

Nieraz spotykali oni nieprzyjaciela na otwartem polu, ale zawsze starali się go wciągnąć w bój na silnej dla siebie miejscowości, wzmocniwszy ją poprzednio wałami. W czasie przewagi nieprzyjaciela, łatwo opuszczali słabsze pozycje, a szybko i zręcznie zajmowali wąwozy, pieczary i brody rzek, trzymając się w garstce z wielką wytrwałością. Gdy niebezpieczeństwo zagrażało jednemu z punktów ich ziemi, ukazywali się oni nagle w miejscach ogołoconych z wojska nieprzyjacielskiego i odciągali jego siły. Gdy zaś gdziekolwiek spostrzegli osłabione na linji, lub rozciągnięte siły przeciwne, uderzali gwałtownie na najsłabsze punkta, albo omijając forty nieoczekiwanie plądrowali odległe okolice.

Mniej zdolni od Czeczeńców do partyzantki, w sztuce fortyfikacyjnej jeszcze okazali wrodzone talenta. Mury ich i wały z kamienia i ze zrębów drzewa przysypanych ziemią nieraz na prędce stawiane, miały moc i prawie zawsze na krzyżowy ogień bywały obliczone. W murowanych wsiach swoich przeciw artylerji stawiali baszty, urządzali podziemne schronienia i tajemne przejścia, pokryte zwierzchu darnią od granatów. Niekiedy podziemne chody urządzali na kilka piątr.

Zastępy Lezginów, a później Czeczeńców, składały się z wojowników troistego rodzaju: z Murtizagatów [120], z Miurydów i z pospolitego ruszenia. Murtizagaty będący wyborem z zastępu Miurydów, ludzie największego i wypróbowanego poświęcenia, byli zawsze strażą Imama, siła, chwała i duszą bojowisk. Oni utrzymywali zapał wojenny, a przykładami mężtwa i waleczności wpływali na wojsko Miurydów, a głównie na mniej wojowniczych pospolitaków.

W czasie obrony wałów lub aułów, Murtizagaty i Miurydzi zajmowali najważniejsze punkta. Baszty zajmowane bywały przez dowodzącą starszyznę, którzy swoją w nich bytność oznaczali wywieszoną chorągwią.

Lżej Moskalom było rozprawiać się z pospolitakami, trudniej z Miurydami, ale gdy wypadło walczyć z Murtizagatami, wtedy każdą piędź ziemi trzeba było zdobywać wielką ilością krwi przelanej. Ogień bowiem tych ludzi był piekielny. Żaden z nich nie strzelał w masę, ale zawsze brał za cel jednego Moskala, a kilka zawsze pocisków wymierzone było na każdy przesmyk, na każdy kąt lub ścieszkę, zkąd parli się wrogi. Który się tylko z nich pokazał, padał ofiarą śmierci. Zimna krew i odwaga tych obrońców bywała zdumiewającą, Jeżeli wypadło, że byli otoczeni przez Moskali, zabijali ich ile zdołali i sami padali, nie przypuszczając nigdy myśli poddania się i nigdy żaden z nich żywy nie dostał się do niewoli.

Wodzowie góralscy znając różnorodne usposobienie ducha wojowniczego swoich wojsk, używali pospolitaków głównie do obrony aułów, do zaczepiania wszędzie nieprzyjaciela, do ścigania go w razie popłochu, ale do boju w otwartem polu bardzo rzadko, tylko w razach konieczności, ich brali. Zresztą byli to starcy, kalecy i niedorostki.

Czeczeńcy mieli kilku dzielnych dowódzców, lecz zdolności ich ustępowały najlepszym wodzom lezgińskim. W ostatnie nawet lata zawsze Lezgini przywodzili Czeczeńcom w znaczniejszych bitwach. Żadna bowiem wojna nie wymaga tylu wrodzonych zdolności na dowódzcę i nie rozwija ich tak, jak wojna w górach. Najważniejsze nieraz następstwa zależą od błahych na pozór lub szybko zmieniających się okoliczności, które potrzeba nagle przenikać i na wszystko zwrócić uwagę. Najsubtelniejsze nieraz wyrachowania nie spełnią się z powodu spuszczonej z uwagi jednej pieczary, skały lub urwiska. To też jednę i tę samą bitwę jeden może wygrać bez strat, inny jej nie wygra, albo wygra ponosząc wielkie ofiary. Zawsze też każdy dowódzca lezgiński nie tylko badał charakter bojowy swego i nieprzyjacielskiego żołnierza, ale jeszcze umiał korzystać z miejscowości i czasu, przez co jakby podwajał nieraz słabe siły swoje.

Taktykę górali można streścić w kilu słowach: ostrożność, wyczekiwanie, obchody, bystrość i odwaga. Ostrożność i wyczekiwanie były ich koniecznemi warunkami zwycięztwa. Ostrożność zachowywali w czasie marszów, legowisk i rekonesansów, a wyczekiwania dopełniali przy ataku. Bystrości i odwagi zażywali, aby samą postawą osłabić nagle ducha nieprzyjaciela. Obchody w górach uważali oni też za ważny środek do zwycięztwa, a znając dobrze miejscowość, nie przypuszczali istnienia pozycji, której by nie można było obejść.

Różnica bojowego charakteru odbijała się i w charakterze moralnym. Często pobity zapalony Czeczeniec łatwo znowu powstawał; trudno zwyciężony Lezgin na długo przycichał.

Przypisy

[1] Muhammad al-Jaragi (Magomied Jaragski) urodził się w 1771 r. we wsi Winni-Jarag w Chanacie Kiuryńskim (południowy Dagestan). Do lat 1820. niewiele o nim wiadomo poza tym, iż był dosyć znanym alimem (uczonym muzułmańskim), który miał własną szkołę. Publiczną działalność rozpoczął mniej więcej od 1823 r., kiedy to zaczął wzywać muzułmanów dagestańskich do nawrócenia, życia zgodnie z szariatem i rozpoczęcie dżihadu z niewiernymi. Był już wtedy szejkiem (miurszydem) bractwa sufickiego Nakbszandija, do którego wstąpił pod wpływem Hadis-Ismaiła z Szyrwanu. Odtąd al-Jaragi stał się ideologiem kaukaskiego miurydyzmu i wojny wyzwoleńczej z Rosją. Jego uczniami byli późniejszi imamowie Czeczenii i Dagestanu – Gazi-Muhammad, Gamzat-bek i Szamil. Al-Jaragi mieszkał początkowo w Chanacie Kiuryńskim, skąd następnie uciekł do Tabasaranu, wreszcie zaś do Awarii. Zmarł w aule Sogratl w roku 1838. Jego duchowym spadkobiercą został Dżamaluddin Kazikumuchski.

[2] Chas-Muhammad, znany również jako Chas-Muhammad Szyrwani – uczeń al-Jaragiego pochodzący z Buchary. Gralewski pisze o jego pośrednictwie pomiędzy Jaragim a Hadis-Ismaiłem w kwestii wstąpienia tego pierwszego do bractwa Nakbszandija. Inne źródła to potwierdzają wspominając jednocześnie o prowadzonych przez Chas-Muhammada zapiskach, dzięki którym znamy wiele szczegółów z życia Jaragiego.

[3] Szyrwan, inaczej Chanat Szyrwański - państwo istniejące do podboju rosyjskiego na początku XIX w. w środkowej części współczesnego Azerbejdżanu.

[4] Kurdamir – miasto rejonowe w środkowym Azerbejdżanie.

[5] Hadżi-Ismaił, zwany również Hadis-Ismaiłem Szyrwani lub Ismaiłem al-Kudumeri – znany uczony muzułmański i szejk bractwa Nakszbandija żyjący i działający w Kurdamirze w Chanacie Szyrwańskim na przełomie XVIII i XIX w. Był uczniem i następcą szejka Chalidszacha Bagdadiego. Jeden z założycieli kaukaskiej gałęzi bractwa sufickiego Nakszbandija.

[6] W rzeczywistości „efendi” oznacza po prostu formę, w której w Turcji i innych krajach Bliskiego Wschodu tradycyjnie zwraca się do osoby szanowanej. Odpowiednik polskiego „pan”. Z „godnością biskupią” tak naprawdę w islamie nie ma nic wspólnego żadna funkcja sprawowana przez osobę duchowną. Gralewski w wielu miejscach używając znanych i zrozumiałych dla polskiego czytelnika pojęć próbuje przy ich pomocy wyjaśnić kaukaską rzeczywistość.

[7] Miurszyd, inaczej szejk lub ustaz to w sufizmie nauczyciel, przywódca bractwa lub jego gałęzi. Miuryd natomiast to jego uczeń, członek bractwa. Stąd nazwa miurydyzm.

[8] Sofi Izmail – autor ma z pewnością na myśli Izmaiła I – szacha perskiego, założyciela dynastii Safawidów, panującego w latach 1501-1524. Pochodził z Ardabilu leżącego w irańskim Azerbejdżanie, był przywódcą religijnym i wodzem tureckojęzycznego plemienia Kyzyłbaszy stanowiącego ważną siłę wojskową. Udało mu się w krótkim czasie podbić całą Persję i zaprowadzić tam swoje rządu. Od czasów jego panowania religią panującą w Iranie stał się szyizm.

[9] Podróż al-Jaragiego do Szyrwanu i spotkanie z Hadis-Ismaiłem miało prawdopodobnie miejsce w 1821 r.

[10] Krwawe wojny turecko-perskie trwały od początku XVI w. Oprócz geopolitycznego miały one również wymiar religijny, Persja była bowiem państwem szyickim, Turcja zaś – sunnickim (kalif rezydował w Stambule). Wojny te miały bardzo negatywny wpływ na Kaukaz, przede wszystkim na Azerbejdżan, gdzie mieszkali zarówno sunnici jak i szyci. Rozdzierało to wewnętrznie społeczeństwa chanatów azerbejdżańskich i blokowało powstanie wspólnej tożsamości narodowej. Podziały sunnicko-szyckie zostały przez Azerów przezwyciężone dopiero na przełomie XIX i XX w. wraz z narodzeniem się azerskiego ruchu narodowego. Obecnie szyici stanowią ok. 2/3 mieszkańców Azerbejdżanu, pozostali to sunnici, liczba tych ostatnich jednak systematycznie rośnie.

[11] Koran jest jednym z czterech źródeł szariatu – prawa muzułmańskiego. Oprócz niego są jeszcze: sunna składająca się z hadisów opowiadających o życiu proroka Mahometa (na ich podstawie ustala się wskazówki dotyczące postępowania muzułmanów); kijas – wnioskowanie przez analogię (stosuje się je w takich przypadkach na które odpowiedzi nie można znaleźć ani w Koranie ani w sunnie); idżma – jednomyślne postanowienie uczonych bądź całej wspólnoty dotyczące konkretnej sprawy, dla której nie można znaleźć rozwiązania w trzech poprzednich źródłach prawa.

[12] Chodzi tutaj o termin “tarikat”, „tarika” – z arabskiego „droga”, „ścieżka”. Termin używany zarówno na określenie reguł poszczególnych bractw sufickich, jak i samych bractw zwanych często tarikatami. Na Kaukazie obecne są w zasadzie dwa bractwa: Kadirija (głównie w Czeczenii i Inguszetii) oraz Nakszbandija (głównie w Dagestanie i Czeczenii). Członkowie bractw nazywani są często na Kaukazie „sufimi” lub „tarikatystami”. Akurat pojęcie tarikatu ma niewiele wspólnego z podziałami sunnicko-szyickimi, sufizm jest bowiem zjawiskiem z pogranicza obu tych nurtów w islamie.

[13] Ideologię kaukaskiego XIX-wiecznego miurydyzmu można streścić w dwóch słowach: szariat i dżihad. Głównym postulatem Jaragiego i innych przywódców miurydyzmu było utwierdzenie szariatu wśród górali (mieli porzucić adaty i stać się prawdziwymi muzułmanami) i prowadzenie dżihadu przeciwko niewiernym oraz współpracującym z nimi miejscowym władcom. Równie ważne było przesłanie dotyczące egalitaryzmu, równości wszystkich muzułmanów.

[14] Zakat to jeden z pięciu filarów islamu. Oznacza nie tyle dziesięcinę co jałmużnę (Gralewski znów stosuje doskonale znany w Polsce termin przenosząc go z katolicyzmu na grunt islamski). Każdy muzułmanin zobowiązany jest do corocznego przekazywania 2,5% swojego majątku (nie dochodu) na cele ściśle określone w Koranie. Może je przekazać biednym, organizacjom charytatywnym, na potrzeby pielgrzymów, prowadzenie dżihadu itd. Zakat nie jest natomiast przekazywany dla duchowieństwa, które utrzymuje się z innych źródeł. Jeśli al-Jaragi rzeczywiście inkasował zakat, czynił to wbrew nakazom koranicznym.

[15] Kazawat czyli gazawat to turecki termin znaczący tyle samo co dżihad (z arabskiego „zmaganie”, „walka”). Pierwotnie dżihad oznaczał wszelkie starania, działania podejmowane na rzecz krzewienia wiary, umacniania islamu. Istnieje dżihad większy i mniejszy. Ten pierwszy oznacza zmagania muzułmanina zmierzające do stawania się coraz lepszym człowiekiem. Dżihad mały to natomiast walka podejmowana w obronie islamu i muzułmanów, którą każdy jest zobowiązany podjąć jeśli religia lub jej wyznawcy są zagrożeni przez „niewiernych”.

[16] Namaz to po prostu muzułmańska modlitwa, którą poprzedza rytualne obmycie ciała (ablucja).

[17] Asłan-chan – władca Chanatu Kazikumuchskiego w środkowym Dagestanie, jednego z feudalnych państewek dagestańskich istniejących przed podbojem rosyjskim. Chanat był zamieszkany przede wszystkim przez Laków zwanych wówczas Kazi-Kumuchami. Stolicą chanatu był auł Kumuch. Od 1820 r. Asłan-chan sprawował władzę także władzę w Chanacie Kiuryńskim połączonym na kilka lat z Kazikumuchskim przez władze rosyjskie. W latach 10./20. XIX w. chanaty zostały włączone do Rosji, carska administracja pozostawiła jednak władzę w rękach chana stopniową ją jednak ograniczając. W Kumuchu stacjonował garnizon rosyjski, który miał strzec lojalności chana. Asłan-chan prowadził jednak bardzo sprytną politykę, starając się z jednej strony nie zrazić władz carskich, z drugiej zaś utrzymać dobre stosunki z przywódcami miurydów. Oficjalnie popierał więc Rosjan (przy rosyjskiej armii służyły np. oddziały kazikumuchskiej milicji), nieoficjalnie zaś Szamila, z którym utrzymywał poprawne stosunki. Dzięki dyplomatycznym zabiegom w 1834 r. został mianowany również chanem Awarii (po wymordowaniu chańskiej rodziny przez Gamzat-beka). Już dwa lata później jednak zmarł. Po jego śmierci rozpoczęła się rywalizacja o chański tron w Kumuchu między krewnymi Asłan-chana. Chanat został ostatecznie zlikwidowany w 1859 r. i przekształcony w okręg kazikumuchski.

[18] Chodzi o wieś Kasumkent w południowym Dagestanie, obecnie wieś rejonową.

[19] Muzułmanie nie powinni podlegać władzy niewiernych, nie mogą bowiem wówczas stosować w pełni prawa szariatu. Jeśli zamieszkane przez nich terytorium zostało podbite przez niewiernych zobowiązani są działać na rzecz zmiany tego stanu rzeczy, w tym do prowadzenia lub wspierania dżihadu.

[20] Słowo pochodzące z języka tureckiego i oznaczające podarunek, prezent, ale także łapówkę. Używane jest także w języku rosyjskim.

[21] Archałuk – z tur. „arka” (plecy); męska wierzchnia odzież używana dawniej na Kaukazie, przypominająca obcisły rozpinany kaftan z wysokim kołnierzem.

[22] Ziemia Kojsub – chodzi o dżamaat Chindalal zwany również Kojsub. Był to związek kilku awarskich aułów podporządkowany Chanatowi Awarskiemu.

[23] Kazi-Mułła, czyli Gazi-Muhammad urodził się w aule Gimry, jego ród pochodził jednak z Gidatla – wspólnoty wolnych dżamaatów położonej we współczesnym rejonie szamilskim. Był pierwszym imamem Czeczenii i Dagestanu (1829-1832), uczniem Muhammada al-Jaragi, który wskazał go jako człowieka który powinien piastować to stanowisko. Za jego rządów miurydzi podejmowali pierwsze wyprawy wojenne, m.in. na Chunzach, Derbent, Kizlar, Władykaukaz, rosyjskie twierdze w Czeczenii. Gazi-Muhammad zginął w 1832 r. podczas oblężenia auły Gimry przez wojska rosyjskie dowodzone przez ge. Rozena (oblężenie przeżył natomiast Szamil – trzeci imam). Ciało Gazi-Muhammada wywieziono do wsi Tarki nad Morzem Kaspijskim i tam pochowano, obawiano się bowiem iż jego grób stanie się celem pielgrzymek górali. Po objęciu władzy przez Szamila dokonano jednak tajnej ekshumacji i pochowano Gazi-Muhammada na cmentarzu w Gimrach.

[24] Chanat Awarski – państwo feudalne w górskim, środkowym Dagestanie istniające od XII do drugiej połowy XIX w. Jego stolicą był Chunzach a centrum – Płaskowyż Chunzachski. Władza należała do dziedzicznych chanów, którzy rządzili do roku 1834 r., kiedy cała rodzina chańska została wymordowana na rozkaz Gamzat-beka. W XVI w. chanat był bardzo silnym państwem, któremu podporządkowany był m.in. Derbent i Kuba. Formalnie chanowie uznali władzę rosyjską w 1804 r., w rzeczywistości przyłączono go do Rosji dopiero po pokonaniu Szamila. W 1864 r. chanat zlikwidowano tworząc okręg awarski.

[25] Właściwie Gubden – duża, bogata wieś w rejonie bujnackim Dagestanu.

[26] Dżamaluddin Kazikumuchski (1778-1866) – urodzony w Kumuchu, w lakijskiej rodzinie arystokratycznej; jedna z najważniejszych postaci kaukaskiego miurydyzmu; następca al-Jaragiego w charakterze miurszyda (szejka) Nakszbandiji i duchowego przywódcy gazawatu. Najbliższy współpracownik i doradca imama Szamila. Przewodził duchowo miurydom od śmierci al-Jaragiego w 1838 r. aż do końca wojny. W 1861 r. wyemigrował do Turcji, gdzie zmarł w 1866 r. Został pochowany w Stambule.

[27] Tabasaran – kraina geograficzno-historyczna w południowym Dagestanie, zamieszkana przez Tabasaranów. Od wieków Tabasaran stanowił niezależne państewko zarządzane przez majsumów (tzw. Majsumstwo Tabasarańskie). Jego stolicą był auł Chuczni. Majsumstwo zostało włączone w skład Rosji w 1806 r. Dziś Tabasaranie zamieszkują dwa rejony Dagestanu: tabasarański i chiwski. Oba słyną z produkcji dywanów.

[28] Imam oznacza po arabsku „tego, który stoi na przedzie”, „przywódcę”. Najczęściej używa się tego terminu w odniesieniu do imamów konkretnych meczetów tzn. osób przewodniczących modlitwie piątkowej i wygłaszających kazania (chutba). Czasami jednak (jak w przypadku XIX-wiecznego Kaukazu) imamami określa się także przywódców państw muzułmańskich. Gralewski tłumaczy słowo imam jako „hetman”. Bardzo sprytnie choć niezbyt precyzyjnie.

[29] Al-Jaragi obawiając się prześladowań rzeczywiście uciekł z Chanatu Kiuryńskiego i osiadł na kilka lat w Tabasaranie. W 1831 lub 1832 r. przeniósł się do Awarii kontrolowanej przez miurydów.

[30] Chodzi o słynny auł Gimry położony w dzisiejszym uncukulskim rejonie Dagestanu. Tam urodzili się dwaj imamowie – Gazi-Muhammad i Szamil. Gimryńcy byli jednymi z najwierniejszych wojowników Szamila, walczyli z nim do końca. Dziś Gimry również słyną z dużej religijności, a także z ... sadów morelowych. Od kilku lat we wsi jest bardzo niespokojnie, działają tam bowiem bojownicy islamscy, na których wojsko urządza polowania w ramach tzw. „operacji antyterrorystycznej”.

[31] Czirkej – duża wieś w środkowej części Dagestanu, stanowiąca niegdyś niezależny dżamaat. Dziś słynie z dwóch powodów. Znajduje się tam Czirkejski Zbiornik Wodny, na którym zbudowana jest największa elektrownia w Dagestanie. Mieszka tam również najsłynniejszy i najbardziej wpływowy dagestański szejk suficki – Said-efendi Acajew zwany Czirkejskim.

[32] Andrejew to rosyjska nazwa kumyckiego aułu Endirej (Enderi) położonego nad rzeką Aktasz, kilka kilometrów od miasta Chasaw-jurt. Obok aułu Rosjanie na początku XIX w. zbudowali garnizon i twierdzę Wniezapnaja.

[33] Chanat Mechtuliński – niewielkie państwo w Dagestanie, w okolicach dzisiejszego Bujnacka. Powstało w XVII w. ze zjednoczenia trzynastu kumyckich i awarskich aułów. Rządziła nim dynastia chanów (nie zaś szamchałów jak podaje Gralewski), która dzięki małżeństwom z rodem chanów awarskich objęła także tron Awarii. Stolicą Mechtulii był auł Dżengutaj. Na początku XIX w. chanat został przyłączony do Imperium Rosyjskiego. Ostatecznie zlikwidowano go w 1867 r. i włączono do okręgu temir-chan-szuryńskiego.

[34] Termin „wali” ma w islamie wiele znaczeń. Oznacza człowieka powszechnie szanowanego, „przyjaciela Allacha”, może oznaczać także opiekuna prawnego kobiety. Na określenie sędziego częściej używa się jednak terminu „kadi”.

[35] Chodzi o wieś Arakany – największy auł dżamaatu (wspólnoty, gminy) Chindalal (Kojsub).

[36] Gumbet i Andi – krainy historyczno-geograficzne w zachodnim Dagestanie, przy granicy z Czeczenią, tworzące do podboju rosyjskiego wolne dżamaaty. Gumbet zamieszkują Awarowie, natomiast Andi – Andyjczycy. Stolicą pierwszego regionu jest wieś Mechelta, drugiego – Andi. Oba zawsze były blisko związane z Czeczenią. W XIX w. aktywnie włączyły się w walkę przeciwko Rosjanom.

[37] Oprócz wymiaru religijnego i antykolonialnego miurydyzm miał również wyraźny wymiar antyfeudalny. Dlatego cieszył się tak dużą popularnością. Dagestańska arystokracja natomiast na ogół współpracowała z Rosją i zwalczała miurydyzm, choć prowadziła także własną grę z Szamilem zabezpieczając się na wypadek jego zwycięstwa.

[38] Chunzach – dawna stolica Chanatu Awarskiego, obecnie – rejonu chunzachskiego. Do naszych czasów nie zachowało się wiele zabytków podczas wojny kaukaskiej Chunzach został bowiem spalony przez Szamila. Warto wiedzieć, że chunzachski dialekt stał się podstawą dla awarskiego języka literackiego. Chunzach i Płaskowyż Chunzachski, na którym jest położony uważany jest za serce Awarii.

[39] Zakatały (Zakatała) – miasto w północno-wschodnim Azerbejdżanie, przy granicy z Gruzją, liczące obecnie ok. 30 tys. mieszkańców. W Zakatały i rejonie zakatalskim mieszka wielu przedstawicieli narodów dagestańskich: Awarowie (stanowią ok. 27% ludności rejonu), Cachurzy, Lezgini i inni.

[40] Powinno być Abu-Nucała – ostatniego władcę Chanatu Awarskiego z dynastii chanów awarskich.

[41] Wańka Kain – właściwie Iwan Osipow; znany rosyjski rozbójnik i złodziej („wor w zakonie”), który żył w Moskwie w połowie XVIII w. Zasłynął współpracą z moskiewską policją, której wydawał innych złodziei (prawdopodobnie dlatego Kain). W końcu jednak został skazany na katorgę na Syberii. Wańka Kain jest bohaterem złodziejskiego folkloru rosyjskiego, pojawia się w wielu pieśniach, książkach, wierszach.

[42] Gen. Grigorij Rozen (1781-1841) – baron, jeden z dowódców rosyjskiej armii na Kaukazie; tłumił Powstanie Listopadowe następnie zaś został skierowany na Kaukaz; podczas kampanii 1832 i 1837 dowodził wojskami carskimi w Dagestanie. Brał udział także w walkach z Czeczeńcami i Czerkiesami.

[43] Generał Bekowicz-Czerkaski – generał rosyjskiej armii, przedstawiciel kaukaskiego rodu arystokratycznego wywodzącego się z Kabardy, który jeszcze w XVIII w. przeszedł na służbę rosyjską.

[44] Rzeka w Dagestanie, wpadająca do Morza Kaspijskiego. Nazwę Sułak nosi jedynie w dolny biegu tzn. od miejsca, w którym łączą się dwie górskie rzeki: Awarskie i Andyjskie Kojsu.

[45] Wniezapnaja – twierdza rosyjska zbudowana w 1819 r. , położona nad rzeką Aktasz kołu auły Endirej. Wchodziła w skład tzw. kumyckiej linii umocnień. Podczas wojny kaukaskiej mieścił się tam silny garnizon rosyjski.

[46] Auch – kraina historyczna w zachodnim Dagestanie przy granicy z Czeczenią, w dorzeczu Aksaju i Aktaszu. Obecnie na terytorium nowolackiego i chasaw-jurtowskiego rejonu Dagestanu. Do wieków zamieszkana była przez Kumyków oraz Czeczenów-Akińców zwanych również Auchowcami. W 1944 r. Akińcy zostali wraz z pozostałymi Czeczenami deportowani do Kazachstanu i Kirgizji. Wrócili w latach 1956-57 w ich wsiach mieszkali już jednak Lakowie i Awarowie. Dziś Auch zamieszkuje ludność czeczeńsko-lakijsko-awarska. Po rozpadzie ZSRR Akińcy zaczęli domagać się zwrotu ziemi i odtworzenia rejonu auchowskiego, który istniał do 1944 r. Władze dagestańskie podjęły taką decyzję, nie została ona jednak wcielona w życie co do dziś powoduje napięcia na tle etnicznym na tym obszarze.

[47] Jeźdźcy majsumscy – chodzi prawdopodobnie o oddziały zbrojne podległe władcy Tabasaranu noszącemu tytuł majsuma.

[48] Kajtag – kraina historyczna w południowym Dagestanie, na północ od Derbentu, zamieszkana głównie przez Dargijczyków. Od XIV w. istniało tam państewko – Ucmijstwo Kajtagskie (rządzone przez władcę noszącego tytuł ucmij), które na początku XIX w. zostało włączone do Imperium Rosyjskiego. Utworzono wówczas obwód kajtagsko-tabasarański w składzie guberni dagestańskiej.

[49] Irganaj – wieś w rejonie uncukulskim Dagestanu nad rzeką Awarskie Kojsu. Istnieje tam Irganajska Hydroelektrownia na sztucznie utworzonym zbiorniku wodnym.

[50] Aleksiej Wieliaminow (1785-1838) – generał rosyjskiej armii, uczestnik wojen Rosji z Francją i Turcją, następnie jeden z najbliższych współpracowników namiestnika Kaukazu generała Jermołowa (od 1816 r. był naczelnikiem jego sztabu). Był autorem memoriału do cara Mikołaja I, w którym proponował drastyczne środki walki z góralami w celu ostatecznego podboju Kaukazu (m.in. odbieranie góralom najbardziej żyznych ziem, pozbawianie ich żywności, wzmożenie osadnictwa Kozaków i chłopów rosyjskich na Kaukazie, przecięcie wszelkich kontaktów górali z Turcją).

[51] Na przywództwo w obozie miurydów po śmierci Gazi-Muhammada pretendował Szamil, Muhammad al-Jaragi opowiedział się jednak za Gamzat-bekiem, co zdecydowało iż to on został drugim imamem.

[52] Szamchalcy – poddani szamchała tarkowskiego. Akuszyńcy – mieszkańcy Akusza-Dargo – związku wolnych dżamaatów położonego w środkowym Dagestanie i zamieszkanego głównie przez Dargujczyków.

[53] Chodzi o awarski auł Gocatl położony nad rzeką Awarskie Kojsu w chunzachskim rejonie Dagestanu. Auł słynie z produkcji wyrobów ze srebra.

[54] Kto był wówczas chanem awarskim?

[55] Wdowa po chanie awarskim Achmet-chanie, która po jego śmierci miała bardzo duży wpływ na rządzenie chanatem. Została zamordowana wraz ze swoimi synami na polecenie Gamzat-beka w 1834 r.

[56] Omachan – młodszy syn Achmet-chana i Pachu-Bike.

[57] Sułtan-Achmet-chan – władca Chanatu Awarskiego, który przejął władzę w 1801 r. po śmierci Omar-chana – niezależnego władcy, który zasłynął organizowaniem najazdów na Gruzję. Sułtan-Achmet-chan złożył przysięgę na wierność Rosji prowadził jednak skrytą politykę antyrosyjską. Po jego śmierci władza przeszła w ręce jego syna małoletniego Nucał-chana, w imieniu którego rządził pułkownik Surchaj-chan – zaufany człowiek władz carskich. Nie należy go mylić z Achmet-chanem Mechtulińskim, który został mianowany przez władze carskie chanem awarskim po wymordowaniu przez Gazmat-beka rodziny chańskiej w 1834 r.

[58] Andalal – wspólnota wolnych dżamaatów w środkowym Dagestanie, w której skład wchodził m.in. Sogratl (stolica Andalalu), Czoch i Rugudża. Andalal zasłynął tym, iż w 1741 r. na jego ziemiach wspólnymi siłami Dagestańczyków pokonany został szach Nadir – władca Persji, który zorganizował wyprawę wojenną na Dagestan.

[59] Cudachar – duży dargiński auł wchodzący w skład federacji Akusza-Dargo.

[60] Rosjanie zbudowali w Chunzachu twierdzę i garnizon rosyjski, który stał się najważniejszym punktem oporu dla wojsk rosyjskich w górskim Dagestanie. Twierdza przetrwała do naszych czasów.

[61] Taszew-chadżi lub Taszo-chadżi – Czeczeniec urodzony w aule Endirej. Jeden z najbliższych współpracowników Muhammada al-Jaragi i trzech imamów Czeczenii i Dagestanu. Po śmierci Gamzat-beka w 1834 r. pretendował na stanowisko imama i nie zaakceptował początkowo wyboru Szamila. Później jednak zreflektował się i służył mu wiernie jako naib Czeczenii. Kierował oddziałami czeczeńskich miurydów i organizował gazawat w Czeczenii. Zginął prawdopodobnie w 1840 r. w niejasnych okolicznościach. Został pochowany w Czeczenii.

[62] Frantz Kluki von Klugenau (1791-1851) – generał rosyjskiej armii urodzony w Czechach; służył najpierw w armii austriackiej, brał m.in. udział w bitwie pod Lipskiem z wojskami Napoleona. w 1818 r. przeszedł na służbę rosyjską; brał udział w wojnach rosyjski-perskich i rosyjsko-tureckich oraz w wojnie kaukaskiej. Był także gubernatorem guberni achałcychskiej odebranej Turcji.

[63] Achulgo – góra w Dagestanie położona w miejscu gdzie zlewają się Awarskie i Andyjskie Kojsu; dawniej istniał tu auł Achulgo, który został jednak zniszczony w 1839 r. podczas długiego oblężenia górali dowodzonych przez Szamila przez wojska carskie pod wodzą generała Grabbe; auł został zdobyty, Szamil zdołał jednak zbiec do Czeczenii, gdzie przeniósł się odtąd ciężar walk. Obecnie znajduje się tam jeden z największych zijaratów (miejsc pielgrzymkowych) w Dagestanie. Zaskakujący jest brak u Gralewskiego dokładniejszej informacji o klęsce pod Achulgo, która stanowiła jeden z punktów zwrotnym wojny kaukaskiej.

[64] Karl Fesi (lub Feze; 1792-1848) – rosyjski generał urodzony w Szwajcarii (Berno); służył początkowo w armii szwajcarskiej i brał udział w wojnach antynapoleońskich. W 1816 r. przeszedł na służbę w armii rosyjskiej. Służył początkowo na terytorium Finlandii i Ukrainy, brał udział w tłumieniu Powstania Listopadowego, podczas którego został ranny. Brał m.in. udział w słynnej bitwie pod Grochowem. Od 1833 r. brał udział w podboju Kaukazu.

[65] Chodzi o awarski auł Teletl (zwany niegdyś również Tilitl) położony niedaleko Chunzachu.

[66] Powstanie wybuchło w 1837 r. i objęło południowy Dagestan oraz Chanat Kubiński.

[67] Achwerdi-Machoma – jeden z najbliższych współpracowników Szamila (nazywany „drugim Szamilem”). Urodzony w szlacheckiej rodzinie w Chunzachu. Uczeń al-Jaragiego. Dowodził m.in. w bitwie pod Achulgo (1839 r.), a w 1840 r. został naibem Czeczenii (w miejsce Taszew-chadżiego). Zmarł w wyniku odniesionych ran w 1843 r.

[68] Iczkeria to kraina na wschodzie Czeczenii, przy granicy z Dagestanem. Obecnie leży na terytorium rejonu wiedeńskiego i nożaj-jurtowskiego. Szubuzi to prawdopodobnie Szubut – dawna nazwa aułu Szatoj i kotliny szatojskiej.

[69] Lasy sunżyńskie to obszar leśny nad rzeką Sunżą – prawym dopływem Tereku, drugą co wielkości rzeką Czeczenii. Czarne Góry to natomiast pasmo górskie stanowiące przedgórze Głównego Kaukaskiego Grzbietu oddzielające równiny nad Terekiem i Sunżą od najwyższych bezleśnych partii Kaukazu. Nazwa Czarne Góry pochodzi od porastających je gęstych i mrocznych lasów bukowych, które zarówno w XIX jak i obecnie stanowią doskonałe schronienie dla partyzantów.

[70] Danijał-bek – władca Sułtanatu Elisujskiego – niewielkiego państwa położonego na pograniczu azerbejdżańsko-dagestańskim, zamieszkanego głównie przez Cachurów i Rutulów. Początkowo współpracował z władzami rosyjskimi, walczył aktywnie z miurydami za co został mianowany generałem-pułkownikiem rosyjskiej armii. W 1844 r. przeszedł jednak na stronę Szamila i przystąpił do gazawatu. Szamil ożenił swego syna z jego córką. Danijał-bek przeszedł ponownie na stronę rosyjską pod sam koniec wojny za co Rosjanie przywrócili mu tytuły i pensję. W 1870 r. wyemigrował do Turcji gdzie zmarł dwa lata później.

[71] Kibit-Machoma lub Kebed-Machoma – bliski współpracownik Szamila. Pochodził z aułu Teletl, którego był dziedzicznym władcą. Był bardzo uzdolnionym dowódcą i dyplomatą. Imam Szamil miał powiedzieć, że Kibit-Machoma jest „lepszym muzułmaninem niż on sam”. Władze rosyjskie wielokrotnie próbowały go przekupić lecz bez skutki. Przeszedł na stronę rosyjską dopiero pod koniec wojny kiedy jego stosunki z Szamilem uległy pogorszeniu (pretendował prawdopodobnie na następstwo po imamie). Zmarł podczas powrotu z hadżdżu i został pochowany w Aleksandrii (Egipt).

[72] Celmes – nieistniejący już auł w rejonie chunzachskim Dagestanu. Miejsce urodzenia słynnego Hadżi-Murata.

[73] Sałatawia – kraina historyczna w zachodnim Dagestanie, przy granicy z Czeczenią. Od XV do XIX w. istniała tam sałatawska wspólnota wolnych dżamaatów obejmujące 12 aułów, które zostały w większości założone przez przesiedleńców z górskich rejonów Dagestanu. Obecnie wsie Sałatawii wchodzą w skład rejonu kazbekowskiego, którego stolicą jest wieś Dyłym.

[74] Auł Kazi-Kumuch, zwany dziś po prostu Kumuchem, był niegdyś stolicą Chanatu Kazikumuchskiego – jednego z najsilniejszych feudalnych dagestańskich państewek. Po tamtych czasach zachowała się wiele pamiątek m.in. meczet z VIII w., cmentarz na którym chowano chanów itd. Obecnie Kumuch jest stolicą rejonu lackiego i centrum kulturalnym Laków (zwanych jeszcze na przełomie XIX i XX w. Kazi-Kumuchami).

[75] Paweł Grabbe (1789-1875) – jeden z najbardziej znanych XIX-wiecznych rosyjskich generałów. Urodzony w miejscowości Keksholm pod Petersburgiem. Brał udział w wojnach napoleońskich, wojnie z Turcją (1829-30), kampanii polskiej (1830-31), wojnie kaukaskiej oraz tłumieniu powstania węgierskiego 1849 r.

[76] Dargo – auł położony w wysokogórskiej Czeczenii, w rejonie wiedieńskim. Od roku 1839 r., czyli od klęski pod Achulgo aż do końca wojny kaukaskiej w 1859 r. mieściła się tam rezydencja imama Szamila i stolica imamatu. Dargo zostało zajęte przez wojska rosyjskie dowodzone przez samego namiestnika Kaukazu księcia Woroncowa w 1845 r., otoczeni przez atakujących ich ze wszystkich stron górali i pozbawieniu prowiantu Rosjanie musieli się jednak po kilku dniach wycofać tracąc tysiące zabitych (tzw. sucharowa ekspedycja).

[77] Awarskie Kojsu – jedna z największych rzek Dagestanu, mająca swoje źródła w rejonie cuntyńskim. Płynie przez serce górskiego Dagestanu. Pod Achulgo łączy się z Andyjskim Kojsu tworząc Sułak. Największym dopływem Awarskiego Kojsu jest Kara Kojsu („kojsu” po awarsku znaczy „rzeka”).

[78] Szugaib-Mułła – czeczeński miuryd, bliski współpracownik Taszew-chadżiego, zaufany człowiek Szamila. Był naibem w okręgu miczykowskim Czeczenii, szczególnie zasłużył się w walkach z oddziałami dowodzonymi przez gen. Grabbego w 1842 r. Ułubij – naib Szamila w Auchu, cieszący się dużym autorytetem wśród rodaków.

[79] Zachar Argutyński-Dołgorukow (1797-1855) – wnuk katolikosa Ormian Józefa, który w drugiej połowie XVIII w. działał na rzecz przyłączenia Kaukazu do Rosji za co został mu nadany tytuł rosyjskiego kniazia. Zachar Argutyński po ukończeniu Tyfliskiego Gimnazjum Szlacheckiego całe życie służył w armii rosyjskiej biorąc udział we wszystkich wojnach, która Rosja prowadziła wówczas na Kaukazie.

[80] Wioski Ricza i Czyrag leżą w rejonie agulskim, w południowym Dagestanie. Pierwsza zamieszkana jest przez Agułów, druga przez Dargijczyków. Wiedzie przez nie strategicznie ważna droga łącząca Azerbejdżan i południowy Dagestan ze środkowym i zachodnim. Prowadził tamtędy szlak handlowy, tamtędy też przechodzili najeźdźcy, którzy próbowali opanować Dagestan (m.in. Mongołowie w XIII w. i Persowie w XVIII).

[81] Chodzi o lacką wieś Kuli – stolicę rejonu kulińskiego.

[82] Iwan Paskiewicz (1772-1856) – jeden z najwybitniejszych i najbardziej znanych rosyjskich generałów w historii. Nosił tytuły graf erewański (za zdobycie Erewanu w 1828 r.) oraz kniaź warszawski (za zajęcie i spacyfikowanie Warszawy w 1832 r.). Był adiutantem cara Pawła I i jedną z najbliższych osób w otoczeniu Mikołaja I, brał udział w wojnach z Napoleonem, wojnach rosyjsko-tureckich, wojnie krymskiej. Podczas wojny z Persją z lat 1826-28 był naczelnym dowódcą wojsk rosyjskich. Dowodził także wojskami tłumiącymi Powstanie Listopadowe w latach 1830-31; wławił się wówczas niezwykłym okrucieństwem, szczególnie podczas kampanii na Litwie. Naczelny dowódca wojsk rosyjskich pacyfikujących powstanie węgierskie w 1849 r. W latach 1832-1856 namiestnik Królestwa Polskiego. Zmarł w 1856 r. w Warszawie, gdzie wystawiono mu pomnik istniający do odzyskania przez Polskę niepodległości.

[83] Michaił Woroncow (1782-1856) – znany rosyjski polityk noszący tytuły: graf, kniaź, generał-feldmarszałek i generał-adiutantl; urodzony w Petersburgu, zmarł w Odessie; brał udział w wojnie ze Szwecją i w wojnach napoleońskich; w latach 1823-1844 był generał-gubernatorem besarabskim i noworosyjskim, przyczynił się do rozwoju guberni, w tym Odessy, która była jego stolicą; w latach 1844-1856 namiestnik Kaukazu rezydujący w Tyflisie.

[84] Wyżyny Andyjskie – autorowi chodzi zapewne o Andyjski Grzbiet – pasmo górskie oddzielające Czeczenię od Dagestanu stanowiące boczny grzbiet Wysokiego Kaukazu. Jego nazwa pochodzi z kolei od nazwy krainy – Andii oraz aułu Andi położonego u stóp Andyjskiego Grzbietu. Region zamieszkują Andyjczycy – niewielki naród dagestański mówiący odrębnym językiem zaliczany jednak w czasach radzieckich do Awarów.

[85] Miczyk – rzeka we wschodniej Czeczenii. Od jej nazwy pochodzi słowo „Czeczeńcy” w języku kumyckim. Kumycy nazywają bowiem Czeczeńców „miczikisz” co oznacza „ludzie znad Miczyka” (rzeka Miczyk stanowiła w dawnych czasach granicę między plemionami czeczeńskimi a kumyckimi. Tą samą nazwę nosiło jedno z naibstw stworzonych w Czeczenii przez Szamila.

[86] Groznaja – twierdza rosyjska nad Sunżą założona w 1818 r., wchodząca w skład tzw. sunżeńskiej linii umocnień, których zadaniem było blokowanie Czeczeńcom wyjścia na równinę. Początkowo mieścił się tam jedynie garnizon, który później rozrósł się w miasto – współczesny Grozny. W Groznym mieszkali początkowo głównie Rosjanie, w XX w. rozpoczął się masowy napływ ludności czeczeńskiej, szczególnie silny po powrocie Czeczeńców z deportacji (1957 r.). Od 1870 r. Grozny był stolicą obwodu groznieńskiego wchodzącego w skład guberni terskiej. W 1893 r. rozpoczęło się wydobycie ropy naftowej, co doprowadziło do przekształcenia się Groznego w najważniejszy po Baku ośrodek naftowy Imperium Rosyjskiego.

[87] Kara Kojsu – rzeka w środkowym Dagestanie mająca swoje źródła w rejonie kulińskim. Prawy dopływ rzeki Awarskie Kojsu.

[88] Gerzel-auł – duża wieś w rejonie gudermeskim Czeczenii, położona na granicy z chasaw-jurtowskim rejonem Dagestanu. Znajduje się tam m.in. stacja kolejowa i słynny punkt kontrolny na granicy czeczeńsko-dagestańskiej (tzw. gerzelski most).

[89] Robert Karl Freitag (1802-1851) – rosyjski generał pochodzący z Liwonii (dzisiejsza Łotwa). Był bałtyckim Niemcem. Walczył głównie w Czeczenii oraz południowym i środkowym Dagestanie. W 1849 r. wziął udział w tłumieniu powstania węgierskiego.

[90] Ancuch i Kapucza – jedne ze wspólnot wolnych dżamaatów istniejących przed podbojem rosyjskim w jednym z najdalszych i najbardziej izolowanych zakątków Dagestanu – na terytorium dzisiejszego rejonu tliaratyńskiego. Te zamieszkałe przez niewielkie narody Didojców i Cezów wspólnoty utrzymywały od wieków bliskie stosunki z Gruzją, z którą graniczyły przez Główny Kaukaski Grzbiet.

[91] Chodzi o wieś Szatili w Chewsuretii (Gruzja), przy granicy z Czeczenią.

[92] Sałty – auł w gunibskim rejonie Dagestanu, nad rzeką Kara Kojsu. W 1847 r. miała tam miejsce jedna z najkrwawszych bitew wojny kaukaskiej, przegrana przez broniących aułu górali. Wieś została wówczas całkowicie zniszczona. Z Sałty pochodził Uzun-chadżi – jeden z przywódców powstańców islamskich, którzy po rewolucji 1917 r. podjęli próbę odtworzenia imamatu Szamila. Uzun-chadżi został wówczas ogłoszony imamem.

[93] Gralewskiemu chodzi prawdopodobnie o nizinną część Czeczenii tzw. Wielką Czeczenię. W górskiej Czeczenii zdecydowana większość miejscowości była budowana z kamienia. Do dziś zachowały się tam setki kamiennych baszt i opuszczonych aułów.

[94] Wspólnota gałaszewska – jedna z wolnych wspólnot wajnachskich tejpów (rodów) istniejących w Czeczenii i Inguszetii. Ziemie tej wspólnoty leżały na pograniczu czeczeńsko-inguskim (w XIX w. nie było jeszcze wyraźnego podziału na Czeczeńców i Inguszy). Nazwa pochodzi prawdopodobnie od jeziora Gałanczoż. Pozostałością toponimiczną tej wspólnoty jest wieś Gałaszki w górskiej Inguszetii.

[95] Fortanga – rzeka w Inguszetii i Czeczenii, praw dopływ Sunży. Przepływa m.in. przez miasto Aczchoj-Martan w Czeczenii.

[96] Achty – duża wieś w południowym Dagestanie, nad rzeką Samur. Stolica rejonu achtyńskiego zamieszkanego głównie przez Lezginów. Przed podbojem rosyjskim mieścił się tam główny ośrodek achtyńskiej wolnej wspólnoty zwanej Achty-para. W sumie w dolinie rzeki Samur istniało 5 wolnych wspólnot, które od czasu do czasu popadały w zależność od Szyrwanu. Wspólnoty były zarządzane przez wybieralnych aksakałów (starszych).

[97] Miskindża – lezgińska wieś w południowym Dagestanie (rejon dokuz-paryński), leżąca nad rzeką Samur, u podnóża Szalbuzdagu. Zamieszkują ją szyici – jedynie przedstawiciele szyizmu w Dagestanie (za wyjątkiem Azerów).

[98] Muhammad-Amin – jeden z najbliższych współpracowników imama Szamila. Urodził się w 1818 r. w awarskiej wsi Gonoda. Uczył się m.in. w medresie Abdurachmana-chadżi as-Suguri, znał na pamięć Koran. Brał udział w wielu wyprawach wojennych Szamila. W 1848 r. imam wysłał go jako naiba do Czerkiesów. Był nim do 1859 r. przewodząc walczącym z Rosjanami oddziałom czerkieskim. Starał się zjednoczyć rozdrobnione plemiona zachodniego Kaukazu. Prowadził także rozmowy z przedstawicielami Turcji i Anglii chcąc zdobyć ich poparcie dla walki z Rosją. W 1859 r. wraz z grupą starszyzny abadzechskiej poddał się Rosjanom za co dostał dożywotnią pensję. Został nawet przyjęty przez cara. Odwiedził również Szamila przebywającego na zesłaniu w Kałudze. Zmarł w Turcji gdzie też został pochowany.

[99] Biełokany – niewielkie miasto rejonowe w najdalej wysuniętej na północny-zachód części Azerbejdżanu, wciśnięte pomiędzy Gruzję a Dagestan. Położone u stóp Głównego Kaukaskiego Grzbietu.

[100] Alazani – rzeka we wschodniej Gruzji, główny dopływ Kury (gruz. Mtkwari). Wypływa z południowych stoków Głównego Kaukaskiego Grzbietu w Wąwozie Pankiskim i płynie przez Kachetię. Częściowo stanowi granicę gruzińsko-azerbejdżańską. Dolina rzeki Alazani jest bardzo żyzna, słynie z winnic.

[101] Nizam – z arabskiego „porządek”, „dyscyplina”. Termin ten przyjął się w wielu językach państw muzułmańskich jednak w różnych znaczeniach. W osmańskiej Turcji rzeczywiście oznaczał regularną armię, jednakże w imamacie Szamila Nizamem nazywano kodeks, zbiór wszystkich praw ustanowionych przez imama, regulujący wszystkie sfery życia: wojskową, administracyjną, sądowniczą, finansową.

[102] Autorowi chodzi zapewne po prostu o okolice czeczeńskiego miasta Szali położonego już na równinie, lecz bardzo blisko gór. Być może dlatego Gralewski pisze o „szalińskiej dolinie” choć de facto nie ma tam żadnej doliny.

[103] Chodzi o auł Bujnak, zwany obecnie Ułłubij-auł, położony w karabudachkenckim rejonie Dagestanu. Urodził się tam znany dagestański bolszewik Ułłubij Bujnacki na którego cześć nazwano Temir-Chan-Szurę Bujnackiem, Bujnak przemianowano zaś na Ułłubij-auł.

[104] Aleksander Bariatyński (1814-1879) – kniaź i znany rosyjski generał; walczył na Kaukazie w latach 1835-1862, od 1856 r. był namiestnikiem Kaukazu i głównodowodzącym armią kaukaską. W 1846 r. tłumił Powstanie Krakowskie. To jemu poddał się Szamil na Gunibie 25 sierpnia 1859 r.

[105] Awatury to duża czeczeńska wieś położona na równinie, w rejonie szalińskim. Chałchuty to natomiast zniekształcona nazwa rzeki Chulchulau we wschodniej Czeczenii, prawego dopływu Sunży.

[106] Linia lezgińska – pas umocnień, twierdz i stanic kozackich, do którego budowy władze rosyjskie przystąpiły w 1830 r. Linia ciągnęła się na północy Gruzji, jej zadaniem była bowiem obrona tego kraju przed najazdami dagestańskich górali i miurydów Szamila. Głównym punktem linii było Zakatały.

[107] Książę Orbeliani – przedstawiciel gruzińskiego rodu arystokratycznego Orbelianich, których przodkowie mieli według legendy przywędrować z Chin. Po podboju Gruzji przez Rosję szlacheckość Orbelianich, podobnie jak przedstawiciele innych szlacheckich rodów gruzińskich została oficjalnie uznana przez władze rosyjskie. Wielu z nich zaakceptowało zwierzchnictwo rosyjskie i wiernie służyło carowi aż do I wojny światowej. Wielu Gruzinów brało także udział w walkach z miurydami.

[108] Inaczej wojna krymska – toczona w latach 1853-56 pomiędzy Rosją a Turcją i wspierającymi ją państwami zachodnimi: Anglią, Francją i Sardynią, które nie chciały zbytniego wzmocnienia Rosji kosztem Turcji. Zakończyła się klęską Rosji, pokazała bowiem nie tylko słabość i anarchiczność jej armii, ale także ogromne problemy wewnętrzne. Po wojnie krymskiej, ze względu na szerzące się bunty i powstania chłopskie, władze zmuszone były znieść poddaństwo chłopów. Jedną z najsłynniejszych bitew tej wojny była heroiczna obrona Sewastopola przez oddziały rosyjskie.

[109] Kars – miasto w północno-wschodniej Turcji, które wraz z karską gubernią należało do Rosji w latach 1877-1921 (tzn. od wojny rosyjsko-tureckiej z lat 1877-78 do traktatu pomiędzy sowiecką Rosją a kemalistowską Turcją wyznaczającego nową granicę między tymi państwami.

[110] Kachetia – kraina geograficzno-historyczna we wschodniej Gruzji ze stolicą w mieście Telawi. Słynie przede wszystkim z produkcji kachetyńskiego wina.

[111] Nie chodzi tu bynajmniej o stolicę Uzbekistanu lecz jakiś auł w północnej Czeczenii. Nie wykluczone że jego nazwa została przez Gralewskiego zniekształcona.

[112] Jednym z najbardziej bolesnych dla Rosji postanowień traktatu paryskiego z 1856 r. był zakaz posiadania przez to państwo floty czarnomorskiej oraz budowy umocnień na brzegu Morza Czarnego. Państwa zachodnie przejęły także od Rosji opiekę nad żyjącymi w Turcji chrześcijanami.

[113] Nikołaj Jewdokimow (1804-1873) – rosyjski generał urodzony w rodzinie chłopskiej w stanicy Naurskaja w Czeczenii. Dzięki wyjątkowym zdolnościom i odwadze graniczącej z szaleństwem zrobił szybką karierę w rosyjskiej armii, stając się jednym z najważniejszych dowódców podczas wojny kaukaskiej. Był dowódcą oddziałów które otoczyły Szamila w Gunibie w 1859 r. Po zakończeniu wojny w Czeczenii i Dagestanie Jewdokimow został mianowany głównodowodzącym rosyjskich wojsk na zachodnim Kaukazie, doprowadzając w ciągu kilku lat do ostatecznego podboju tego obszaru.

[114] Argun – jednak z największych rzek Czeczenii powstająca z połączenia rzek Czanty-Argun i Szaro-Argun. Jest prawym dopływem Sunży. Argun płynie przez słynny Wąwóz Arguński położony w środkowej części górskiej części Czeczenii. Znajduje się tam wiele opuszczonych kamiennych aułów i baszt rodowych. Wąwóz jest obszarem trudno dostępnym dlatego zawsze stanowił trudny orzech do zgryzienia dla najeźdźców. Wejść do wąwozu można jedynie przez wąską naturalną bramę zwaną Wilczymi Wrotami koło wsi Duba-jurt.

[115] Nie wykluczone że chodzi to auł Szatoj położny w południowej, wysokogórskiej części Czeczenii.

[116] Wiedieno – duży auł we wschodniej Czeczenii (Iczkerii), stolica rejonu wiedieńskiego. Zarówno podczas XIX-wiecznej wojny kaukaskiej, jak i podczas współczesnych wojen w Czeczenii rejon ten wraz z sąsiednim rejonem nożaj-jurtowskim był obszarem o największym nasileniu partyzantki. Nawet obecnie ani władze federalne ani czeczeńskie nie w pełni kontrolują sytuację w rejonie.

~117 Technucal – związek 12-tu wolnych dżamaatów w górskim Dagestanie, leżący na obszarze dzisiejszego rejonu botlichskiego. Zamieszkiwali go Botlichczycy i Godoberyńcy. Został opanowane przez Rosjan dopiero w 1859 r. i włączone do okręgu andyjskiego

~118 Czeberłoj – kraina w południowo-wschodniej Czeczenii, którą Czeczeńcy zasiedlili około XV w., uciekając z równin zagrożonych najazdami koczowników. Znajduje się tam słynne jezioro Kazenoj-am. Czeberłoj był niegdyś gęsto zamieszkany, po powrocie z deportacji władze radzieckie zakazały jednak Czeczeńcom osiedlania się w górach. Dziś większość wiosek Czeberłoja, podobnie jak innych górskich krain Czeczenii to opuszczone auły.

~119 Niewielka rzeka w zachodniej Czeczenii, dopływ Sunży. Jej nazwa pochodzi od czeczeńskiego słowa „walar” – śmierć. W 1840 r. miały tam miejsce dwie krwawe bitwy między góralami a Rosjanami. Brał w nich udział Michaił Lermontow, który opisał tamte wydarzenia w poemacie „Walerik”.

~120 Murtazikowie byli faktycznie armią regularną stworzoną przez Szamila w latach 1830. Każdych 10 domów zobowiązanych było do wystawienia i wyekwipowania jednego murtazika. Niósł on służbę nie tylko podczas walk, pochodów, zasadzek ale nieustannie, jak zawodowy żołnierz. Rodzinę murtazika utrzymywało 9 pozostałych spośród 10. Murtazikownie tworzyli m.in. konnicę wojska Szamila. Powołanie murtazików nie tylko wzmacniało armię, ale także tworzyło uprzywilejowaną grupę w państwie, która popierała Szamila. Przy jej pomocy Szamil mógł kontrolować ludność imamatu.



Projekt zrealizowano ze środków Narodowego centrum Kultury