Wstęp

Zagajenie opisu. – Ogólny pogląd jeograficzny, historyczny i etnograficzny.

Był to rok 1844 i lato, kiedy nas kilku młodych ludzi swobodnie postępowało po kijowskiej drodze ku Kaukazowi. Młodzieńcami tymi byli prócz mnie: Antoni Gibasiewicz, Bolesław Maciejowski, Konstanty Sieciński, Stanisław Tomaszewski i Józef Zawadzki.

Dwóch towarzyszy więzienia z cytadeli warszawskiej, Józefa Lipskiego i Józefa Łojewskiego, już od Brześcia Litewskiego oderwano od nas i skierowano po drodze oremburskiej.

Tomasza Wernera, również wskazanego do Oremburga [1], jako ciężko chorego, czasowo zatrzymano w szpitalu cytadelnym. Sami zaś musieliśmy pozostawić w szpitalu ostrogskim [2] na Wołyniu, oddawna dotkniętego suchotami, Apolinarego Rawickiego, który tam w trzy dni życia męczeńskiego dokończył; i jeszcze rozstaliśmy się w Kijowie z Antonim Drylewiczem, który długi czas leczył się tam z tyfusu.

Szliśmy tedy etapami, według wyrażenia urzędowego swobodnie. Znaczyło to, że nas już nie smagano jako w Warszawie, że nas nie więziono na noclegach, ani przykuwano do żelaznego pręta na całe tygodnie; nadto nie roztrząsano nam już rzeczy w rekruckich tornistrach, ani nie narażono nas na szamotanie żołnierstwa i na zajścia podobne do tego, jakie mieliśmy w Zwiahlu, że powstając przeciwko żołnierskiej grabieży i grubjaństwu, o mało skuci, nie padliśmy pod bagnetami.

Pod okiem etapowych przewodników, między sołdatami uwolnionymi ze szpitali, szliśmy przez wielkie, chędogie a gościnne małoruskie sioła [3], kilkakrotnie napotykając na swej smutnej wędrówce wsie ograbione i ogłodzone przez wojsko carskie, które spędzono tu dla egzekwowania wynędzniałych, przeciążonych pańszczyzną, a powstających przeciwko panom, chłopów.

Przeszliśmy i przez najniegościnniejszą w świecie, ziemię kozaków Dońskich [4], gdzie bez musu lub korzyści, nikt kropli wody nie poda łaknącemu, nikt kruszyny chleba nie da głodnemu. Smutna ziemia!

Już na obu stronach Donu widzieliśmy długie, odległe od siebie sioła przesiedleńców moskiewskich, lub rusińskich, a między niemi rozrzucone od kilku lat tysiące rodzin polskich z Ukrainy, z Wołynia i z Podola [5]. Rodzinom tym nigdzie nie pozwalano, jak dozwalano innym narodowościom, osiedlać się w skupieniu, ale umyślnie rozrzucono je na dwustu milowej przestrzeni, aby tem łatwiej mogły się wynarodowić i wsiąknąć w element moskiewski. Dla tej samej przyczyny przymusowi osadnicy polscy, pozbawieni zostali księży i kościołów, w dalekich, zaledwie w głównych miastach istniejących.

Widok tych rodzin, nie tylko że dla nas marniejących, ale z czasem nawet powiększyć mających liczbę wrogów naszych, nowemi kajdanami krępował ducha naszego! Siły i wielkiej ufności w Opatrzność i w pracę narodową potrzeba było, aby znieść tak boleśną rzeczywistość i potrafić przejść bez klątwy te zaludniające się pustynie, tę paszczę straszną, pożerającą dzieci nieszczęśliwej Polski!

My jako jeńcy, jako zbrodniarze stanu, szliśmy zapełniać przetrzebione przez epidemje i przez górali kaukazkich, moskiewskie szeregi. Kazano nam wyrzec się przeszłości i narodowości, a walczyć w imię cara z ludem równie jak my dobijającym się niepodległości. Posłano nas na zhańbienie i śmierć.

Moskale się omylili. Nikt z nas pewno nie zhańbił się podniesieniem ręki na dzielnego górala; prawie wszyscy ocaleliśmy od kul i od epidemji, choć losy nasze różnemi poszły drogami.

Pobyt na Kaukazie nie uwalniał nas od obowiązków względem kraju i od pełnienia ich według szczegółowej każdego z nas zdolności. Nie jeden prowadził dziennik, lub pisał notaty o zaciętych walkach, jakie tam istniały i o ludach, które miały w nich udział. Podjąłem i ja takie zajęcie, a chociaż część notat musiałem zniszczyć sam na Kaukazie, i chociaż inną straciłem śród ostatniej u nas wrzawy wojennej [6], jednak z pamięci i pozostałych resztek, zdołałem ułożyć pewną całość, którą obecnie ogłaszam.

Aby tym łatwiejszem uczynić to sprawozdanie dla rodaków mniej obeznanych z Kaukazem, na wstępie podaję im streszczenie jeograficzne, dziejowe i etnograficzne.

**

Moskiewskie urzędowe władze nazywają Kaukazem jedynie pas ziemi rozciągający się z północnej strony łańcucha gór kaukazkich między Czarnem a Kaspijskiem morzem, aż po granicę ziemi dońskich kozaków i carstwa astrachańskiego [7]. Trzymając się jednak miejscowych pojęć jeograficznych, dajemy nazwę Kaukazu i krajom leżącym z południowej strony gór, wciskającym się nawet w dzisiejsze granice Persji i Turcji; czyli nazywamy Kaukazem ziemie między 54 a 69 stopniem długości i między 38 a 46 stopniem szerokości jeograficznej.

Przecinający ziemię tę łańcuch gór kaukazkich, usadowiony na trzonie przecięciowo dwunastomilowej szerokości i półtorasta milowej długości, zniża się u dwóch kończyn swoich, to jest u półwyspu tamańskiego na Czarnem i u półwyspu apszerońskiego na Kaspijskiem morzu. Grzbiet główny w gromadzie gór, przedstawia nam szereg szczytów wieczystym śniegiem pokrytych i rozdwojonych na dwie wielkie grupy, wschodnią i zachodnią. Każda grupa jest gniazdem falistych lub stromych wyżyn, zaklęsłych nizin, suchych dolin i rozpękłych szczelin.

Oprócz łańcucha śniegowego, występują jeszcze równoległe budowy gór drugiego i trzeciego rzędy, piętrząc się ku płaszczyznom z północy i z południa i ku równinom nad morzami granicznemi. Góry te, będące różnej rzeźby zewnętrznej, przedstawiają zbiór rozmaitych kształtów i widoków, nagich turni i lesistych działów. Płaszczyzna północna za Terekiem, Małką i Kubaniem, jest wylanym stepem bezleśnym i prawie bezwodnym, bo przeciętym tylko rzeką Kumą, Manyczem i kilkoma strumieniami. Płaszczyzna południowa przeciwnie pełną jest lasów, rzek i strumieni.

Morze Czarne więcej podmyło pochyłość gór, aniżeli Kaspijskie i dla tego od Gagry [8] do Holendzika [9] pokazują się ustępy stromych i lesistych gór, jakby pod linią obcięte. Tam w niejednym punkcie z powodu podmieliska, mieszkańcy nadmorscy, w czasie burzy, nie mogą się komunikować ze sobą, ale doczekawszy się ciszy, przechodzą przez wały z drzewa, z kamienia i z piasku, sformowane bałwanami morskiemi. Na północ od rzeki Pszady, morze werwawszy się w ląd, utworzyło kilka zatok, służących za przystanie dla statków do brzegów przybijających. Anapska, noworosyjska, a osobliwie gelendzikska i sudżukska [10] przystanie, osłaniają statki od huraganowego wiatru bori [11]. Niżej ku południowi istnieją wygodne przystanie Suchum-Kale, Redut-Kale, a szczególniej Poli [12]. Nadbrzeże południowe od rzeki Kadory [13] jest płaskie i błotniste, żadne tam statki z powodu mielizny przybijać do brzegów nie mogą.

Morze Kaspijskie odstępuje od gór o kilka mil, wyjąwszy kilka punktów, jak w Petrowsku, w Bujnaki, w Derbencie, i w Baku [14], gdzie ta odległość zmniejsza się nawet do ćwierć mili polskiej. W tych samych miejscach, jako też w Lenkorani [15] ku południowi, istniejące przystanie, zupełnie są otwarte na wiatry i dla tego statki ku bezpieczeństwu swemu, muszą często odpływać na pełne morze.

Z gór kaukazkich obficie wytryskują strumienie wód, wijące się w rozpadlinach i w wąwozach i spływające przez płaszczyzny i niziny do mórz granicznych. Z północnej strony najznaczniejszą z rzek jest Kubań, który przyjmując wlewki rzek Urupa, Zieleńczuka, Wielkiej Łaby, Białej (Szwangwasze), Pszisza, Bekupsa, Supsa, Adoguma i Teberdy, wpada do morza Czarnego. Terek zaś przyjmując w siebie wody Małki i Sunży z licznemi potokami wpada do morza Kaspijskiego. Z południowej strony wpada do tegoż morza Kura, unosząc razem wody Aragwy, Alazani, Araksy i innych rzek; zaś Kadora i Rian [16] z wielu strumieniami wlewają się w morze Czarne. Kilka tych rzek na większej lub mniejszej długości jest spławnych. Rzeki wypływające z gór lesistych, stają się po większej części w lecie płytkiemi, albo prawie zupełnie nikną; wypływające zaś z gór śnieżnych zasilają się wodami z rozstajałych śniegów. A jedne jak i drugie mając u swoich źródeł bardzo stromy spadek, tak nagle wzbierają od deszczów, że w kilka godzin najpłytsze rzeczułki stają się niepodobnemi do przebycia.

Ułatwienie komunikacji w górach jest rzeczą niezmiernej wagi. Przeszkody stawiane skalistemi murami lub zrębami sypkiej ziemi, nadają drogom nader ważne znaczenie. Jeżeli na płaszczyznach od dawna istniały trakty łączące dwa morza, jeżeli w górach drugorzędnych cała przeszkoda zależała na wycinaniu lasów, obciosaniu skał, nasypie ziemi i budowie mostów, to wcale ma się inaczej w górach śniegami pokrytych. Tam za drogi służą jedynie wąwozy, łożyska rzek stanowiące, które w czasie zimowym i wiosennym, zasypywane bywają spadającemi z wysokich szczytów ogromnemi zaspami śniegu, odłamami skał i bryłami ziemi. Z tych powodów dotąd zdołano urządzić zaledwie dwie stałe drogi przez szczyty gór: jedną od Włady Kaukazu po nad Terekiem przez Gud-górę z Alagirską odnogą [17], drugą zaś w Narskim wąwozie od Achrów do Nuchy, przez południowy Lezgistan.

**

Kaukaz będąc progiem między Azją i Europą, był zawsze przedmiotem uwagi i silnego zajęcia się najpotężniejszych państw, jakie tylko istniały na świecie. Każda potęga i cywilizacja biegła w te strony, jakoby dla uwieńczenia swej siły; potem zaś słabła i opuszczała te kraje, oddając je losowi, albo w ręce silniejszej nowej potęgi.

Kaukaz był znany najdawniejszym ludom, gdy już w księdze Genezie, Mojżesz wspomniał górę Ararat, na której zatrzymał się okręt Noego [18]. Mitologja też grecka przykuła Prometeusza do skały kaukazkiej, za myśl opierania się Jowiszowi, chcącemu wygładzić, wydający mu się niesfornym ród ludzki.

Piśmienne podania na trzynaście wieków przed Chrystusem, wspominają o wyprawie w te strony Argonautów, po złote runo, właśnie do owej Kolchidy, w której koło tego czasu wielki zdobywca Sezostrys założył liczne kolonie egipskie [19].

W skutek upadku potęgi egipskiej, głównie podważonej przez Asyryjczyków, greckie kolonie w VII. wieku przed Chrystusem, nagle wyrosły na brzegu kaukazkim Czarnego morza; a przez wyższość swojej cywilizacji, przez stosunki handlowe i nareszcie przez podboje posuwały się ku górom i ku Azji środkowej. Powodzeniu temu Greków stawali później na przeszkodzie Persowie i Kartagowie, burząc ich osady i miasta, z lądu i z morza; dopiero zwycięztwa Aleksandra Macedońskiego w IV. wieku przed Chrystusem, zapewniły czasowy spokój tym posiadłościom greckim w Azji.

Podbicie Grecji przez Hanibala w r. 168 przed Chrystusem [20], sprowadziło znowu w te strony Rzymian, którzy następnie walcząc z Grekami dobijającymi się niepodległości, shołdowali sobie królów ormiańskich i iberyjskich (gruzińskich), oraz innych książąt tutejszych i postawili w ich krajach liczne załogi wojskowe [21]. Dalsze wewnętrzne walki Rzymian osłabiły ich siłę na Kaukazie i dozwoliły północnym Chazarom, 265 r. po Chr., a w pół wieku znowu Persom zająć te strony [22]. – Przeniesienie stolicy państwa rzymskiego do Konstantynopola, i zajęcie się walkami cesarzów rzymskich, a następnie bizantyńskich z Persami, korzystnie wpłynęły na rozwój i utrwalenie się Gruzji, cesarze bowiem z politycznej konieczności, stali się raczej jej sprzymierzeńcami i obrońcami, niż panami.

Potęga Bizantyńców ustąpiła nowej sile Arabów, którzy od Mahometa, a raczej od spadkobierców jego Kalifatu parli się w te strony. Trzykrotne wyprawy, osobliwie ostatnia dziesięcioletnia, zakończona w r. 732 owładnęła całemi górami [23]. Gruzja mająca już ujęty zawiązek polityczny, mogący z czasem ogarnąć całą przestrzeń Kaukazu, podległa haraczowi. Inne ludy temuż losowi uległy. Gdy już osady i załogi arabskie rozeszły się siecią po całym kraju, Persowie i Bizantyńcy ciągłemi wojnami, osłabiali ich siłę i poruszali przeciw nim ludy miejscowe. Arabowie nareszcie tak się uwikłali w domowych kłótniach i wojnach zewnętrznych, że ludom kaukazkim łatwo było odzyskać swoją niezależność.

Nowa siła mahometańska pod Turkami Seledżukami, opanowała te strony w drugiej połowie XI. wieku, lecz dynastyczne zawikłania, walki i sektarskie niezgody, a nareszcie wojny z Krzyżowcami, wpłynęły po kilku bitwach z krajowcami, na zupełne usunięcie się tych zaborców z ziem kaukazkich [24].

Gruzja stała się potężną w górach i na podgórzach południowych. Zwyciężyła ościennych książąt muzułmańskich, a Armenją zmusiła do pokoju. Stosunki z Krzyżowcami, Grekami, Wenecjanami i Genueńczykami, wprowadzały do niej pojęcia i nauki europejskie i powodowały ją do zaszczepienia chrześcijaństwa we wszystkich ludach Kaukazu. Lecz Gruzja, z połączonemi z nią ludami, podlegała potem ciągłym nieszczęściom [25].

Huraganowy napływ Mongołów pod Dżengis-Chanem w r. 1222, wywrócił cały porządek w górach i sprawił wielkie spustoszenie.

W półtora wieku gorsze tam jeszcze było najście hord Tamerlana, który gwałtownemi środkami zmuszał mieszkańców do przyjęcia iślamizmu.

Po śmierci Tamerlana odparłszy orężem najeźdźców, Kaukaz a właściwie Gruzja, podzieliwszy się na kilka oddzielnych, kłócących się z sobą krajów, stawała się powolnym łupem Persów lub Turków, szczepiących w górach mahometanizm sunitskiej lub szyitskiej sekty, i często na posiadłościach kaukazkich, walczących o zasady religijne i o panowanie. Gruzini i Ormianie hołdujący jednym albo drugim, ale stale trzymający się chrześcijaństwa, sprowadzili na siebie straszne klęski. Przewidywanie upadku niechybnego, zwróciło oczy książąt na Moskwę, która opierała już granice swoje o północne stoki Kaukazu.

Moskwa robiła książętom ciągłe obietnice pomocy i niby dla powściągnięcia Persów i Turków od napaści, wymogła od książąt wassalskie listy, które miały być pozornemi. Hramoty te były nieraz odnawiane, ale żadnej pomocy książęta nie otrzymywali, chyba że dozwolono im ratować się ucieczką do Moskwy. Piotr W. r. 1717, wchodził w przyjazne stosunki z Persami i posuwał granice swoje ponad morzem Kaspijskim [26]. Carowa Katarzyna II., otrzymawszy w r. 1783 hramotę wassalstwa od króla kartulińskiego (gruzińskiego), pierwszy raz wysłała wojsko na ziemię gruzińską i walczyła przeciw Persom lub Turkom. Gruzini wszelkich księstw użyci zostali za narzędzie do podniesienia się Moskwy w tych stronach.

Następca Katarzyny, Paweł I., zabronił potomkom Jerzego XIII. wstępować na tron gruziński i zajętą Gruzją wcielił do posiadłości moskiewskich [27]. Dalsze przerywane, a nieraz długie walki z krajowcami w górach i na nizinach, w kolei dziejów, uczyniły Moskwę władczynią Kaukazu.

**

W plemionach zamieszkujących w ostatnich latach Kaukaz, tyle spotykamy różnorodności i niejasności wedle pochodzenia i języków, że na długo jeszcze pozostaną do rozwiązania ciemne w tym względzie zagadnienia.

Oprócz Egipcjan, Greków, Rzymian, Arabów, Mongołów, Persów, Turków i Moskali, nieraz przybywały z tymi zaborcami i inne nieznane, a podległe im hordy, które się tu osiedlały. Różne też ludy, jak Chazarowie, Normandowie, Połowcy, Pieczyngi, po walkach z krajowcami, wsiąkali w ludność dawniejszą. Nareszcie cząstki gromionych Cymbrów, Scytów, oprócz innych dawniejszych ludów, zbrojnie przebywających przesmyk kaukazki, musiały pozostać w tutejszych stronach. Z resztek tych wszystkich ludów i z odwiecznych mieszkańców Kaukazu, ukształtowały się liczne plemiona, które następnie dadzą się ugrupować.

Naprzód w ziemiach czerkieskich czyli Adyge, mieszkają Natuchajcy (Nodkuadż) zajmujący przestrzeń podgórza między Czarnem morzem a ujściem Kubania.

Szapsugi sąsiadują z Natuchajcami. Zajmują obie strony zachodniej kończyny łańcuch gór między rz. Adagumem i Szypsem, Pszadą i Szache i przytykają od wschodu do Kubania.

Bżeduchy, z których Chatukajcy, Czerczynejcy graniczą z Szapsugami od wschodniej strony i zajmują przestrzeń od rzeki Pszisz do Supsy.

Abadzechy, graniczące z Szapsugami i Bżeduchami, zajmują z północy górzyste strony po dolinach rzeki Białej (Szangwarze).

Tamirgajców małe plemie, zamieszkuje ziemię między dolną Łabą a Białą.

Besleai zajmowali dolinę Urupa z potokami. Resztki ich ocaliły się w wąwozach u źródeł Łaby.

Machoszy ku południowi od poprzednich, po dolinie rzeki Chodz [28].

Kabardyńcy na płaszczyźnie między rz. Małką, Terekiem a górami zajętymi przez Osetynów.

Abazowie, odmiennego szczepu od plemion Czerkieskich. Mieszkają w centrze gór i na południowej pochyłości ku morzu. Dzielą się oni również na liczne plemiona, z których są głowniejsze w stronach wschodnio-południowych ku równinom morskim: Właściwi Abaziny, Madowejcy, Bziby, Wordany i Dzigety, zaś w południowej stronie Bahowie, Barakajcy, Szengirejcy, a od tych ku zachodowi aż do rzeki Karaczaj, Tamy, Baszilbajaj, Kizilbeki i inni [29].

Ubychy, plemie abazkie, które zajęło południową pochyłość gór między rzeką Szache i Chamysz, zaliczają się do ogólnego plemienia Adyge (Czerkiesów), z powodu, że zwyczaje i obyczaje tego licznego ludu są bardzo do niego podobne, a nadto, że Ubychy oprócz swego własnego używają i czerkieskiego języka [30].

W stepach nogajskich, nad Kubaniem, Małką i dolnym Urupem, znajdujemy również kilka plemion, a między niemi głównie Mansurów i Nauruzów.

W ziemi osetyńskiej, zajmującej przestrzeń na północnej stronie gór między rz. Terekiem a Czerekiem i ziemią Kabardyńców, znajdujemy plemiona Digorów, Walagirów, Kurtalów, Tagaurów, Czerachów, Gudoszaurów, Szebów, Tursojów, Gudojców, Sakkajów, Narajców, Sramagajów, Daulemów i Kudarów [31].

W ziemi Czeczeńców, czyli Kistów, zajmujących przestrzeń północną na wschodnim przedziale łańcucha gór, między Terekiem i nad strumieniami wpadającemi do rzeki Sunży, znajdujemy plemiona Juguszów, nazarańskich i galgajskich, właściwych Czeczeniów, Tuszynów, Karabułaków, Galaszyńców, Akińców, Pszegojów, Szubutynów, Czabirlinów, Iczkerinów, Kaczkalików, Auchów, Szatojów i Corinów, prócz innych [32].

W ziemiach lezgińskich, czyli w Dagestanie, na wschodnim przedziale gór, przerzniętych rzeką Kajsu i wpadającemi do niej strumieniami, aż ku brzegom morza Kaspijskiego spotykamy plemiona: elisujskie, dżaroblokańskie, didojskie, antkrattskie, rutulskie, achtyńskie, kiuryńskie, kazikumuchskie, mechtulińskie, sałatawskie, humbitowskie, audyjskie, chriryjskie, risznijskie, bahoszyjskie, kjalarskie, anzatiskie, karagskie, właściwe awarskie, albo chunzachskie, mukraffskie, tlesseruchskie, gimryńskie, akuszyńskie, siurgińskie, kabardargińskie, baszelijskie, mirjańskie, kajtachskie, kubaczyńskie, tabassarańskie i terekemskie [33].

Na ziemiach gruzińskich, z południowej strony łańcucha gór od rzeki Alazani, aż do brzegów morza Czarnego mieszkają Kartulini, Kachotyni, Pszawi, Tuszyny, Chewzury, Imeretyny, Mingrelowie, Swanety i zabazieni Abchazy [34].

W ziemiach ormiańskich, nad Araksą, których znaczniejsza część należy do terazniejszych posiadłości tureckich i perskich, znajduje się lud jednolity, jednak w częściach zpersiały lub zturczony.

Oprócz tych plemion zaliczyć należy do mieszkańców Kaukazu i kozaków czarnomorskich kubańskich, osiadłych z familjami od brzegów Czarnego morza po nad Kubaniem i Terekiem do morza Kaspijskiego i nad rzekami z południa do nich wpadającemi. Nadto włączyć potrzeba osiadłych w różnych stronach Moskali, Rusinów, Persów, Turków, Niemców, Turkomanów i t.d. [35].

Gdy Moskale w najnowszych czasach, urzędownie podali ściśle wykazane lub też tylko przybliżone cyfry co do samych mieszkańców gór, podług najnowszego podziału ich administracyjnego, ludność przeto całą tylko podług przybliżonego dawniejszego obliczenia podajemy na trzy i pół miliona z górą.

Abazo-Czerkiesów liczono na ..... 550,000
Osetynów czyli Irynów na .........180,000
Czeczeńców albo Kistów ...........140,000
Awaro-Lezginów ...................800,000
Gruzinów .........................550,000
Tatarów nogajów i Kałmuków .......140,000
Ormian ...........................400,000
Kozaków, Moskali, Rusinów ........650,000
Innych narodowości ...............120,000
Ogółem..........................5,530,000

Przypisy

[1] Orenburg – miasto w Rosji nad rzeką Ural, przy granicy z Kazachstanem. Stolica obwodu orenburskiego licząca ponad 500 tys. mieszkańców. Orenburg („miasto nad Orem”; Or – rzeka) został założony w 1743 r., rok później stał się stolicą guberni orenburskiej. Miasto powstało na pograniczu ziem kazachsko-baszkirskich. Odtąd Orenburg stał się z jednej strony twierdzą broniącą wschodnich i południowych granic Imperium, z drugiej miejscem gdzie Rosja spotykała się ze Wschodem, handlowała z nim i skąd wyruszała na podbój Wschodu. Orenburg był także stolicą orenburskiego kozactwa i ośrodkiem kozackiego osadnictwa na nowo zdobytych ziemiach. Po rewolucji bolszewickiej miasto było ważnym ośrodkiem kazachskiego i baszkirskiego ruchu narodowego oraz walki Kozaków z bolszewikami.

[2] Chodzi o miasto Ostróg na Ukrainie w obwodzie równieńskim na Wołyniu.

[3] Autor ma na myśli wsie ukraińskie W połowie XIX w. Ukraińców wciąż określano jako Rusini lub Małorusini. To drugie określenie było używane przede wszystkim w terminologii rosyjskiej.

[4] Obwód Wojska Dońskiego istniejący w latach 1786-1920 obejmował znaczny obszar w południowej Rosji, cześć współczesnych obwodów rostowskiego, woroneskiego, wołgodradzkiego i Kałmucji oraz część obwodów ługańskiego i donieckiego na Ukrainie. Pod koniec XIX w. zajmował powierzchnię 152 tys. km2 i liczył ponad 25 mln mieszkańców. Jego stolicą było miasto Nowoczerkassk.

[5] Być może chodziło nie tyle o ludność polską co po prostu katolików z ww. wymienionych regionów. Świadomość narodowa wśród ludności chłopskiej na Kresach nie była wtedy jeszcze jednoznacznie wykształcona. Wyznacznikiem tożsamości było wyznanie, a katolicyzm określany był powszechnie wiara „polska”.

[6] Gralewski ma prawdopodobnie na myśli Powstanie Styczniowe, w którym aktywnie uczestniczył (był członkiem podziemnych władz) i po upadku którego musiał emigrować, najpierw do Niemiec i Szwajcarii, później zaś do Austro-Węgier.

[7] Trudno powiedzieć dlaczego autor używa tutaj określenia „carstwo astrachańskie”. W 1556 r. Chanat Astrachański (państwo powstałe w XV w. na gruzach Złotej Ordy) został podbity i włączony do Rosji przez Iwana Groźnego. W XIX w. istniała już jedynie gubernia astrachańska.

[8] Gagra – drugie co do wielkości miasto Abchazji, położone nad Morzem Czarnym. Znany od czasów radzieckich kurort, zamieszkany obecnie w większości przez Ormian.

[9] Gelendżyk – miasto w Kraju Krasnodarskim, nad Morzem Czarnym, niedaleko Noworosyjska. Na miejscu współczesnego Gelendżyka istniała wcześniej m.in. osada grecka i czerkieska, która od XV w. znajdowała się w granicach Imperium Osmańskiego. Na mocy pokoju w Adrianopolu z 1829 r. kończącego wojnę rosyjsko-turecką całe wschodnie wybrzeże Morza Czarnego zostało włączone do Rosji. W 1831 r. powstała stanica Gelendżykskaja, która rozrosła się stopniowo w miasto Gelendżyk.

[10] Sudżuk-kale – turecka twierdza na miejscy współczesnego Noworosyjska zburzona podczas wojny rosyjsko-tureckiej z lat 1828-1829.

[11] Właściwie bora – od grec. boreas (północny wiatr); silny, zimnym porywisty wiatr wiejący od pasm górskich lub płaskowyżów w kierunku morza lub jeziora. Oprócz wschodniego wybrzeża Morza czarnego bora występuje m.in. również w Dalmacji, nad Bajkałem, na Nowej Ziemi.

[12] Suchum-kale – nazwa Suchumi w czasach tureckiego panowania w Abchazji (1578-1810); Redut-kale – dawna nazwa miasta Kulewi w Gruzji, położonego w obwodzie kutaiskim, nad brzegiem Morza Czarnego, u ujścia rzeki Hopi; Poli – chodzi o gruziński port Poti.

[13] Chodzi o rzekę Kodori w Abchazji, której ujście do Morza Czarnego znajduje się na południe od Suchumi.

[14] Gralewski popełnił tutaj zasadniczy błąd Główny Kaukaski Grzbiet kończy się bowiem kilkadziesiąt kilometrów na północ od Baku Morze Kaspijskie nie może więc „odstępować od gór o kilka mil” w tym miejscu.

[15] Lenkoran – miasto na południu Azerbejdżanu przy granicy z Iranem położone na Nizinie Lenkorańskiej. Większość ludności miasta stanowią irańskojęzyczni Tałysze.

[16] Chodzi o następujące rzeki: Aragwi (dopływ Kury; wschodnia Gruzja), Alazani (dopływ Kury), Araks (dopływ Kury, płynie przez Turcję, Armenię, Iran, Azerbejdżan), Kodori oraz Rioni (obie ostatnie wpadają do Morza Czarnego).

[17] W pierwszym przypadku chodzi o Gruzińską Drogę Wojenną (z Władykaukazu do Tbilisi przez Przełęcz Krzyżową) oraz tzw. Osetyjską Drogę Wojenną (przez Ałagir i przełęcz Mamisońską do Kutaisi), w drugim o tzw. Achtyńską Wojenną Drogę łączącą Achty w Dagestanie z miastem Szeki (dawna Nucha) w Azerbejdżanie. Droga ta nie przebiega jednak jak podaje Gralewski przez Wąwóz Narski (położony w Osetii Południowej).

[18] W rozdziale 8 Księgi Rodzaju możemy dokładnie przeczytać: „1 Ale Bóg, pamiętając o Noem, o wszystkich istotach żywych i o wszystkich zwierzętach, które z nim były w arce, sprawił, że powiał wiatr nad całą ziemią i wody zaczęły opadać. 2 Zamknęły się bowiem zbiorniki Wielkiej Otchłani tak, że deszcz przestał padać z nieba. 3 Wody ustępowały z ziemi powoli, lecz nieustannie, i po upływie stu pięćdziesięciu dni się obniżyły. 4 Miesiąca siódmego, siedemnastego dnia miesiąca arka osiadła na górach Ararat.”

[19] Gralewski przytacza to najwyraźniej jakiś mit o egipskich koloniach na Kaukazie. Pierwszymi koloniami na kaukaskim brzegu Morza Czarnego były kolonie greckie powstające tam od VIII w. p.n.e.

[20] Hannibal nigdy nie dotarł do Grecji. Poza tym zmarł w r. 183 p.n.e. nie mógł więc podbić Grecji 15 lat później. Państwa hellenistyczne zostały natomiast podbite przez Rzym w okresie od III w. p.n.e. do I w. n.e.

[21] Choć Rzymianie rzeczywiście podporządkowali sobie niektóre części Kaukazu (czasowo) nigdy nie opanowali całego regionu. Ich władza w Gruzji ograniczała się do zachodniej, czarnomorskiej części kraju (a więc bardziej Kolchidy niż Iberii), Armenia była natomiast obiektem rywalizacji Rzymu, później zaś Bizancjum z Persją.

[22] Chazarowie rzeczywiście opanowali niemal cały Kaukaz Północny, Persowie zaś w różnych okresach historii władali niemal całym Zakaukaziem. Najdłużej władza perska utrzymała się w Azerbejdżanie i Armenii przyłączonych do Rosji dopiero w XIX w.

[23] Arabowie podbili Zakaukazie już w VII w., oprócz Dagestanu nigdy nie dotarli natomiast na Kaukaz Północny. Już w VIII. W. ich władza w całym regionie zaczęła słabnąć.

[24] Seldżucy stracili Kaukaz już w XI w. Podawane przez Gralewskiego informacje dotyczące wojen z krzyżowcami dotyczą prawdopodobnie udziału oddziałów gruzińskich w wojnach Bizancjum z krzyżowcami.

[25] Okres największej potęgi i świetności państwa gruzińskiego przypadł na panowanie królowej Tamary (1184-1213).

[26] Wyprawa Piotra I przeciwko Persji z 1717 r., której dalekosiężnym celem było opanowanie Indii, zakończyła się przyłączeniem do Rosji na kilka lat ziem nad Morzem Kaspijskim.

[27] Miało to miejsce w 1801 r.

[28] Wymieniane tutaj przez autora nazwy to różnorodne plemiona czerkieskie zamieszkujące do podboju rosyjskiego zachodni Kaukaz. Przede wszystkim ze względu na masową emigrację do Turcji po zakończeniu wojny kaukaskiej większość z nich (za wyjątkiem Szapsugów) nie zachowała odrębnej tożsamości. Dziś możemy mówić po prostu o Adygejczykach (mieszkańcach Adygeji) oraz mieszkających w Karaczajo-Czerkiesji Czerkiesach.

[29] Obecnie Abazyni tworzą jedynie niewielką mniejszość w Karaczajo-Czerkiesji. Mieszka ich tam ok. 30 tys. Symptomatyczne iż Gralewski w ogóle nie wymienia tureckojęzycznych narodów zachodniego Kaukazu tzn. Karaczajów i Bałkarów.

[30] Niemal wszyscy Ubychowie wyemigrowali do Turcji po zakończeniu wojny kaukaskiej, gdzie całkowicie się zasymilowali. Ich tragiczne losy opowiada powieść abchaskiego pisarza Bagrata Szinkuby pt. „Ostatni z tych, którzy odeszli”.

[31] Gralewski wymienia tutaj rody i plemiona osetyjskie. Osetyjska wspólnota narodowa nie była jeszcze wówczas ukształtowana.

[32] W podawanej przez autora liście „plemion” czeczeńskich możemy znaleźć nazwy tuchumów zarówno czeczeńskich jak i inguskich oraz określenia nie związane z podziałami rodowymi (np. Iczkerini – tzn. mieszkańcy Iczkerii).

[33] Są to głównie nazwy – najczęściej zniekształcone – wybranych dagestańskich wolnych dżamaatów lub istniejących w Dagestanie państewek. Gralewski nie wymienia natomiast współczesnych nazw dagestańskich narodów, które wówczas jeszcze nie istniały (świadomość narodowa w Dagestanie pojawiła się dopiero w czasach sowieckich).

[34] Gralewski wymienia tu mieszkańców poszczególnych regionów Gruzji. Pisząc o „zabazionych Abchazach” ma najwyraźniej na myśli po prostu Abchazów, którzy mówią językiem z grupy adygo-abchaskiej, bliskim językowi abazyńskiemu.

[35] Turkomani – wszyscy tureckojęzyczni mieszkańcy Kaukazu m.in. Azerowie i Kumycy.



Projekt zrealizowano ze środków Narodowego centrum Kultury