Secesjonizm Abchazji i Osetii Południowej jako ryzykowny instrument rosyjskiej polityki neoimperialnej

Począwszy od 1994 roku, w doniesieniach prasowych z rejonu Kaukazu dominowały relacje o krwawej wojnie secesyjnej w Czeczenii. Jednakże ostatnie dwa lata przyniosły wiele niepokojących wieści z innych północnokaukaskich podmiotów Federacji Rosyjskiej. Wystarczy wspomnieć choćby najazd bojowników na inguski Magas, tragedię Biesłanu, dziesiątki skrytobójstw i mniej spektakularnych zamachów w Dagestanie czy świeże wydarzenia w Nalczyku, stolicy pozornie stabilnej Kabardo–Bałkarii. Tymczasem, wydaje się, że po wyniszczającej pacyfikacji, Czeczenia nie dysponuje już odpowiednim potencjałem ludzkim i zapleczem do prowadzenia regularnej walki zbrojnej o własne państwo narodowe bądź islamistyczne. Wobec powyższych faktów, sukces względnego opanowania Czeczenii jawi się jako pyrrusowe zwycięstwo Rosjan, którzy równocześnie usiłują realizować dwa strategiczne cele na przesmyku kaukaskim. Pierwszym, defensywnym, jest trwała stabilizacja swych południowych rubieży. Drugi cel ma charakter bardziej ofensywny a jest nim aktywna rola polityczna na obszarze tzw. bliskiej zagranicy. Pod ostatnim twierdzeniem kryje się polityka ograniczania niezależności państw Południowego Kaukazu i restauracji w tym regionie wpływów Moskwy(1).
W niniejszym referacie, podejmuję próbę zweryfikowania dwóch zasadniczych tez:
a) jednym z najważniejszych narzędzi odtwarzania wpływów dawnej metropolii w państwie postkolonialnym(2) jest secesjonizm na jego terytorium;
b) wykorzystywanie zewnętrznego secesjonizmu wobec sąsiada stwarza zagrożenia dla integralności terytorialnej, stabilności społeczno–politycznej i funkcjonowania instytucji ”państwa rozgrywającego”.
Choć powyższe tezy zostały wyrażone w dość uniwersalnej formie, nie roszczę pretensji do formułowania powszechnie obowiązujących praw a jedynie pragnę przedstawić – do testowania na innych przykładach – pewien model, który moim zdaniem odzwierciedla w zarysie relacje między współczesną Rosją a Gruzją, Azerbejdżanem i Armenią(3). W niniejszej analizie zasadniczo skupiam się na przypadku Gruzji, który jest mi stosunkowo najlepiej znany z racji zainteresowań i dotychczasowych poszukiwań. Istotny wpływ na przedstawiane w referacie treści i formułowane wnioski miały obserwacje, kwerendy i wywiady poczynione podczas podróży badawczych na Kaukaz w latach 2001 – 2004.
Aby pełniej pojąć charakter i podłoże faktycznego rozpadu terytorialnego Republiki Gruzji na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych minionego wieku warto przedstawić nieco szerszy kontekst historyczny. Otóż, praprzyczyn niedawnych wojen secesyjnych należy doszukiwać się w procesach zachodzących na przestrzeni ostatnich dwóch stuleci, tj. w okresie panowania rosyjskiego. W tym czasie zaszły ogromne zmiany demograficzne zarówno na terenie dzisiejszej Abchazji, jak również Osetii Południowej.
Po przegranych powstaniach antyrosyjskich w latach siedemdziesiątych XIX wieku około 75% populacji abchaskiej zostało wysiedlonych do Turcji(4), zaś na opuszczone tereny napłynęła ludność gruzińska z sąsiednich regionów kraju(5);. Od tego momentu aż do czystek etnicznych w 1992 roku najliczniejszą grupę etniczną w Abchazji stanowili Gruzini(6);. Proporcje etniczne (Gruzini – 45,7%, Abchazi – 17,8%,) dały podstawy do wzbudzania wśród Abchazów poczucia krzywdy i zdominowania. W czasach demontażu sowieckiego imperium wyraźnym elementem tożsamości narodu abchaskiego był już swoisty syndrom ”ofiary żywiołu gruzińskiego”(7);. Takie nastroje sprzyjały artykułowaniu dążeń separatystycznych i procesowi mobilizacji etnicznej a zarazem zostały użyte przez abchaskich liderów jako jeden z argumentów usprawiedliwiających secesję.
Podczas panowania rosyjskiego sytuacja demograficzna Osetii Południowej zmieniła się w stopniu porównywalnie dużym jak w Abchazji. Równolegle do abchaskiego machadżyrstwa, w regionie zwanym Kartlią Wewnętrzną (Sida Kartli), zachodził proces określany przez gruzińskich badaczy mianem osianoba(8);, czego odpowiednikiem w języku polskim jest osetyjszczyzna(9);. Oznacza on masowe migracje ludności pochodzenia osetyjskiego na południową stronię Kaukazu. Najwięcej uwagi osetyjskiemu osadnictwu poświęcili w swych pracach B. Gamkrelidze oraz A. Totadze(10);, którzy datują początki napływu Osetyjczyków na XVI w. a jego masowy charakter dopiero po 1860 roku. Dla porządku należy jednak dodać, że osetyjska wizja historii ma niewiele punktów wspólnych z gruzińską(11);. Opisane migracje ukształtowały proporcje etniczne na terenie Południowoosetyjskiego Obwodu Autonomicznego(12); w chwili wybuchu konfliktu. Ze stu tysięcy jego mieszkańców 67,5% stanowili Osetyjczycy, zaś Gruzini tylko 28%.
Andrzej Fureier odnotowuje, że ”Napływ Osetyjczyków na ziemie gruzińskie, rozpoczęty w XVII stuleciu, doprowadził w XIX w. do utworzenia pierwszych osetyjskich jednostek administracyjnych na obszarze Kartlii Wewnętrzenj. Działania te popierały władze rosyjskie, widząc w prorosyjskich Osetyjczykach sojuszników, którzy osłabią siłę wpływów najsilniejszej gruzińskiej grupy etnicznej”(13). Już w początkach XX wieku Rosjsnie sięgnęli po separatyzm osetyjski w celu zdestabilizowania a następnie anektowania niepodległej Republiki Gruzińskiej. W latach 1918–1920 wybuchły tam trzy powstania, których celem było zrzucenie zwierzchności mienszewickich władz rezydujących w Tbilisi a następnie ustanowienie rządu bolszewickiego i włączenie w skład Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Ówczesne władze Rosji sowieckiej odegrały kluczową rolę w zainicjowaniu powstań, o czym może świadczyć skorelowanie momentu rozpoczęcia działań zbrojnych z okresami kulminacji zewnętrznego zagrożenia dla odradzającego się państwa gruzińskiego, udział działaczy bolszewickich we wstępnej fazie wystąpień antygruzińskich oraz wsparcie materialne i polityczne udzielane separatystom przez rosyjskich bolszewików(14). Wbrew wcześniejszym zapewnieniom, po zbrojnym zajęciu Gruzji w 1921 r., nowa władza nie zgodziła się na utworzenie Południowoosetyjskiej Republiki Związkowej a tym samym na formalne opuszczenie składu Gruzji. Przemawia to za tezą o instrumentalnym wykorzystaniu niepodległościowych dążeń narodu osetyjskiego w polityce zabezpieczania rosyjskich wpływów na Południowym Kaukazie. Ostatecznie, osetyjscy mieszkańcy Sida Kartli musieli zadowolić się powołaniem do życia autonomii terytorialnej w ramach Republiki Gruzińskiej. Jak pisze Górecki ”w 1922 r. na rdzennie gruzińskich ziemiach Moskwa powołała Południowoosetyjski Obwód Autonomiczny. Stało się to jedną z głównych przyczyn przyszłego konfliktu.”(15)
Warto bliżej przyjrzeć się problematyce prawnego statusu regionów, które u schyłku XX w. faktycznie wyłamały się spod jurysdykcji republikańskich władz w Tbilisi. Aby możliwie pełnie przedstawić uwarunkowania procesów dezintegracji państwa w latach dziewięćdziesiątych XX w. należy określić rolę czynnika autonomii terytorialnej w rozwoju secesji.
Jak wspomniano wcześniej Osetyjczycy otrzymali od władzy sowieckiej etniczną jednostkę autonomiczną w składzie Gruzji. Zastanówmy się, co moskiewska metropolia uzyskała w zamian. Południowoosetyjski Obwód Autonomiczny znajduje się niemal w centrum, pomiędzy Gruzją wschodnią a zachodnią, co – jak twierdzi A. Furier – daje możliwość ”oddziaływania na te dwie zróżnicowane historycznie części kraju”(16). Granice obwodu przebiegają w odległości zaledwie 35 km od rogatek Tbilisi. Trudno też nie dostrzec strategicznego położenia Południowej Osetii względem dwóch głównych szlaków komunikacyjnych(17) oraz linii przesyłu energii i gazu(18).
Nie sposób także przecenić znaczenia dwóch pozostałych regionów cieszących się autonomią terytorialną dla bezpieczeństwa i rozwoju gospodarczego Gruzji(19). Przez większość okresu sowieckiego, zarówno Abchazja, jak i Adżaria, posiadały status Autonomicznej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej w składzie Gruzińskiej SRR. Oficjalną przesłanką do nadania autonomii terytorialnej Adżarii była odmienność religijna jej mieszkańców(20). Zastanawia fakt, że autonomia została utrzymana przez cały okres ZSRR mimo niemal całkowitej ateizacji społeczeństwa i wrogiego stosunku władz do religii.
Spośród trzech jednostek autonomicznych Abchazja może poszczycić się największymi tradycjami politycznego bytowania(21). W momencie inwazji bolszewickiej posiadała szeroką autonomię w ramach Gruzji(22). W początkowym okresie rządów sowieckich Abchazja cieszyła się statusem republiki związkowej, czyli była formalnie niezależna od Gruzji. Jednak od roku 1922 de facto a od 1931 de jure stała się autonomiczną częścią Gruzińskiej SRR i w tej formie przetrwała do upadku ZSRR(23). Podobnie jak Południową Osetię tak i Abchazję pozostawiono w składzie Gruzińskiej SRR, co dla Moskwy oznaczało szerszy zakres i większą efektywność środków oddziaływania na swoja gruzińską kolonię w myśl pradawnej reguły divide et impera.
Powyżej został przedstawiony formalny status regionów, które w okresie rozpadu sowieckiego imperium stały się areną eskalacji separatyzmu i skutecznej secesji. W tym miejscu rodzi się pytanie o znaczenie instytucji autonomii terytorialnej jako czynnika rozwoju separatyzmu. Do takiej refleksji skłania spostrzeżenie, że wszystkie cztery jednostki autonomiczne na Kaukazie Południowym uniezależniły się ostatecznie od swych macierzystych państw a inne regiony, zwarcie i licznie zamieszkane przez mniejszości, nadal pozostają pod ich jurysdykcją. Tym, co odróżniało sytuację Abchazów, Osetyjczyków, Adżarów i Karabachskich Ormian od Azerów w gruzińskiej Kwemo Kartli, Ormian w sąsiedniej Dżawachetii czy Tałyszów i Lezginów w Azerbejdżanie jest posiadanie instytucji autonomii terytorialnej.
Otóż wydaje się, że nawet w przypadku tak dalece karykaturalnej formy autonomii jak w warunkach sowieckich działało szereg mechanizmów, które w specyficznych okolicznościach rozpadu ZSRR, wytworzyły korzystne środowisko dla eskalacji separatyzmu i udostępniły skuteczne narzędzia do realizacji secesjonistycznych postulatów. Mimo braku realnej autonomii politycznej, w autonomicznych jednostkach istniała sfera instytucjonalnych struktur i symboli. Funkcjonowanie federalnych struktur przejawiało się m.in. poprzez edukację, która pozwalała pielęgnować tradycje etniczne i wzmacniać poczucie grupowej tożsamości. Nie sposób przecenić procesu tworzenia w autonomiach narodowych elit intelektualnych i kadr obsadzających większość państwo–podobnych instytucji: od szkolnictwa, poczty czy milicji po administrację i politykę.
W miarę rozprężenia Sowieckiego Imperium tego typu etniczno–federalne instytucje zyskiwały coraz większy wpływ na bieg lokalnych wydarzeń stając się pierwszoplanowymi aktorami na scenie transformacji. Innymi słowy organy autonomii okazały się odpowiednią bazą zarówno do politycznej reakcji na zewnętrzne bodźce(24), jak też do realizacji postulatów czy idei (w tym niepodległościowych) wyrażanych przez tytularny naród autonomiczny lub jego liderów. W ten sposób, pomimo swej ułomności autonomia w czasach sowieckich tak skutecznie i trwale zmieniała regionalną rzeczywistość, że w momencie transformacji nie tylko nie upadła wraz z systemem, w którym powstała, ale była zdolna korzystać wreszcie z politycznej samorządności określonej w aktach nadania, a co najistotniejsze umożliwiła lokalnej grupie etnicznej faktyczne i prawne (choć oczywiście jednostronnie) rozluźnienie więzi własnej jednostki terytorialnej z republikańskim zwierzchnictwem.
Kończąc ten wątek pragnę zacytować słowa Svante E. Cornell odnoszące się do istotnej, geograficznej kwestii, jakimi są granice i mapy jednostek autonomicznych: ”(...) mapy – z granicami, kształtami poszczególnych republik, republik autonomicznych i regionów autonomicznych – zaistniały już na długo przed dekadą lat 80–tych i były tak długo jak większość mieszkańców jest w stanie pamiętać. (...) mapy i granice poprzedziły przestrzenną rzeczywistość, jako że granice wewnątrz ZSRR były mało związane z historią czy praktyką. Jednak dla autonomicznych mniejszości kształt, mapy i granice regionu lub republiki miały ważne znaczenie symboliczne (...). Wraz z rozpadem ZSRR symbole te stały się istotnym punktem odniesienia i ważnym narzędziem w rękach politycznych przedsiębiorców. (...) zadanie wytyczenia granic wyobrażonych nowych państw zostało właśnie zakończone, zapewniając oczywistą przewagę nad mniejszościami nie posiadających autonomii”(25)
W oparciu o przytoczone powyżej argumenty można zwięźle skonstatować, że nadana niektórym mniejszościom autonomia terytorialna była dla sowieckich decydentów narzędziem uprawiania polityki wobec republik związkowych. Tym niemniej, istnienie autonomii pociągnęło za sobą znaczną modyfikację lokalnych warunków społecznych i politycznych, co z kolei wywarło decydujący wpływ na kierunek i dynamikę zjawisk emancypacji etnicznej w okresie transformacji ustrojowej.
W literaturze przedmiotu spotyka się często przeciwstawne oceny polityki gruzińskiego centrum wobec mniejszości etnicznych w okresie komunistycznym. Przykładowo S. E. Cornell wyraża pogląd, że źródłem ewentualnej dyskryminacji wobec mniejszości były władze na Kremlu a republikańskie organy stanowiły tylko wykonawcę polityki wszechwładnej metropolii(26). Natomiast w pracy A. Furiera można znaleźć informacje o ”gruzinizacji” etnicznie odmiennych regionów. Zjawisko to miało głównie charakter stymulowania osadnictwa gruzińskiego, głównie na terenie Osetii Południowej i Dżawacheti(27). Można więc przypuszczać, że z tych powodów, przez owe siedemdziesiąt lat utrzymywał się pewien poziom niezadowolenia i frustracji wśród członków niegruzińskich grup etnicznych, choć dopiero w okresie pierestrojki pojawiły się możliwości do coraz bardziej otwartego wyrażania swego niezadowolenia.
Jednak rozpad ZSRR otwiera zupełnie nowy rozdział w historii stosunków etnicznych w Gruzji. Kryzys sowieckiego państwa i komunistycznej ideologii skłonił osieroconych przez imperium do ponownego określenia własnej tożsamości, najczęściej w oparciu o podstawy narodowościowe. Kiedy kryteria etniczne znów nabrały pierwszoplanowego znaczenia wówczas – najogólniej mówiąc – odżyły chęci budowania niepodległych państw narodowych, pragnienia zebrania pod jednym dachem wszystkich ziem zamieszkałych przez rodaków, etc. Podobne procesy ogarnęły również tereny Gruzińskiej SRR. W odradzającym się po raz kolejny państwie gruzińskim nakręcała się spirala wzajemnej nieufności i obaw. Abchazi, Osetyjczycy, Ormianie, Azerowie czy Kistowie(28) obawiali się zepchnięcia do roli obywateli drugiej kategorii w narodowym państwie gruzińskim – zdominowania aparatu państwowego przez etnicznych Gruzinów, ograniczenia swobód, dyskryminacji językowej(29), itp. Z kolei Gruzini chcący odbudować swą państwowość postrzegali mniejszości, jako zagrożenie dla odtworzenia państwa i jego stabilności. W miarę rozwoju wydarzeń w świadomości Gruzinów umacniał się mit ”piątej kolumny”, która wsparta przez wrogie zewnętrzne siły niszczy od środka ojczyznę.
Jednocześnie nowe demokratyczne wadze na czele z prezydentem Zwiadem Gamsachurdią wysyłały coraz bardziej niepokojące sygnały pod adresem innych grup etnicznych. Ówczesna polityka streszczała się w wyborczym haśle Gamsachurdii ”Gruzja dla Gruzinów”(30) a jednym z jej przejawów było uznanie języka gruzińskiego za jedyny oficjalny w państwie, co powodowało wyłączenie z życia publicznego, co najmniej kilkunastu procent społeczeństwa.
Rozwój konfliktu między Tbilisi a prowincjami miał charakter gwałtownie przyspieszającej wymiany ciosów zadawanych przez legislacyjne i wykonawcze organa – z jednej strony władz centralnych a z drugiej autonomii terytorialnej. W przypadku Osetii Południowej już na początku 1991 roku doszło od zaciętej wojny. Rok później wybuchł najtragiczniejszy w skutkach i najbardziej okrutny konflikt ostatnich lat na ziemiach gruzińskich, czyli wojna w Abchazji. W następstwie wymienionych konfliktów rząd w Tbilisi utracił kontrolę nad większością terenów Abchaskiej Republiki Autonomicznej i dawnego Autonomicznego Obwodu Południowoosetyjskigo.
Przed próbą określenia procesów defragmentacji jednostek terytorialno–politycznych u schyłku XX w. przedstawię krótko główne teorie secesji. Jak podaje Allen Buchanan ruchy secesjonistyczne szukają uzasadnienia dla swych idei w dwóch wzajemnie niezależnych źródłach legitymizacji aktu secesji(31). Pierwszym jest prawo narodów do samostanowienia, które odwołuje się do nacjonalistycznej zasady zapewniającej zbiorowe prawo narodów do posiadania własnych państw narodowych. Drugie to prawo wycofania przyzwolenia, będące liberalną koncepcją bazującą na teorii revolucji Locke'a. Z tych dwóch źródeł wywodzą się trzy typy teorii secesjonizmu:
1.T e o r i e l i b e r a l n e zakładają, że grupa jednostek ma prawo wycofać rządowi przyzwolenie do rządzenia nimi a co za tym idzie może również wyłączyć spod jurysdykcji rządu zamieszkiwane przez siebie terytorium tj. wydzielić je z dotychczasowej jednostki politycznej. Większość teorii z tej grupy formułuje zasadę nie wyrządzania krzywdy m.in. ludności, która także zamieszkuje obszar mający dokonać secesji, ale jest temu przeciwna. W takiej koncepcji znajduje się miejsce na secesję rekurencyjną, czyli zwrotną (recursive seccession) tj. grupa dokonująca secesji zapewnia wewnętrznym podgrupom równe prawo do secesji.
2.T e o r i e n a c j o n a l i s t y c z n e głoszą następujące hasło: dla każdego narodu państwo lub przynajmniej coś podobnego do państwa. Jedną z tego typu teorii prezentuje David Miller (1998)(32). W miejsce grupy jednostek, która była podmiotem secesji u liberałów tu występuje grupa narodowa lub etniczna. Za warunki secesji Miller przyjmuje, że emancypujący się obszar nie powinien zawierać licznych przedstawicieli innych grup etnicznych, nie może też osłabiać pozycji rodaków, którzy pozostaną w kraju macierzystym, ponadto nowe państwo winno być zdolne do zabezpieczenia się terytorialnie i nie powinno radykalnie osłabiać pierwotnego państwa. Jednak autor uważa za niesprawiedliwą secesję, kiedy wewnątrz odłączającego się regionu znajduje się duża (lub skoncentrowana przestrzennie) grupa niechętna secesji, a jej narodowa tożsamość byłaby zagrożona przez takie działanie.
3.T e o r i e h y b r y d o w e najogólniej przyjmują zasadę narodowego samostanowienia przez wycofanie poparcia jednak stawiają rozmaite warunki: znaczne poparcie dla idei nowego państwa, uniknięcie wielko–skalowych problemów z mniejszościami, zapewnienie podstawowych praw wszystkim mieszkańcom i uniknięcie zaszkodzenia interesom społeczeństw innych państw. Podobnie jak w koncepcji Millera tu również odmawia się prawa do secesji w przypadku, gdyby utworzone państwo zawierało liczne lub skoncentrowane osadnictwo mniejszości. W dwóch ostatnich typach teorii praw ”uwięzionej” mniejszości broni nie secesja rekurencyjna ale odmowa prawa do pierwotnej secesji z macierzystej jednostki politycznej.
Czy w świetle przedstawionych teorii legitymowania secesji zmiany zachodzące na Kaukazie należy uznać za uprawomocnione? Jak były chronione prawa innych grup na kolejnych etapach procesu secesji? Sądzę, że problemy te wymagają odrębnej i szczegółowej analizy. Tym niemniej warto przedstawić najważniejsze fakty. W latach 1989 – 1994 niemal równocześnie zachodziły procesy odłączania się Gruzji od ZSRR i emancypacji gruzińskich regionów tj. Abchazji, Osetii Południowej oraz Adżarii. Najmłodszym, trzecim stadium dekompozycji jednostek politycznych stało się faktyczne oderwanie części ziem zamieszkałych przez Gruzinów od regionów separatystycznych. Należy tu wymienić północno–wschodnią Abchazję, czyli tzw. Wąwóz Kodorski oraz zlewisko rzeki Ksani we wschodniej części byłego Południowoosetyjskiego Obwodu Autonomicznego.
Wydaje się, że zarówno wyjście Abchazji i Osetii z Gruzji, jak i następnie opuszczenie tych jednostek przez dwa ”gruzińskie” obszary można uznać za przykłady secesji zwrotnej, która nastąpiła w odpowiedzi na analogiczny akt macierzystego terytorium dokonany wcześniej. We wszystkich wymienionych przypadkach przesłanką secesji rekurencyjnej mogła być ochrona praw mniejszości w obliczu biernego znalezienia się w nowym, obcym organizmie terytorialnym. Jednak czystki etniczne i fale uchodźców oznaczają, że to, co było w obronie jednej grupy etnicznej stało się katastrofą humanitarną dla drugich. Warto jeszcze przypomnieć sobie jedno z zastrzeżeń koncepcji Millera, które mówi o nie osłabianiu w skutek secesji pozycji rodaków mieszkujących w pozostałych częściach macierzystego kraju. Otóż secesja Południowej Osetii uruchomiła wśród Gruzinów syndrom ”piątej kolumny”, co skutkowało wysiedleniem około 100 tysięcy Osetyjczyków spoza obwodu do Rosji. Czy wobec tego Osetyjczycy dokonali secesji w interesie własnego narodu?
Na niektóre gruzińskie problemy z integralnością państwa nakładają się ruchy irredentystyczne. Pod tym pojęciem należy rozumieć dążenia do zjednoczenia wszystkich ziem zamieszkałych przez członków tej samej lub pokrewnej grupy etnicznej. Najbardziej wyraźny przykład tego zjawiska stanowi Osetia Południowa. Po północnej stronie Kaukazu, granicząc bezpośrednio z Osetią Południową znajduje się Osetia Północna, zamieszkała przez tę samą grupę etniczną. Od zarania konfliktu osetyjskiego obie części narodu wyrażały pragnienie zjednoczenia się w jednej jednostce politycznej, która weszłaby w skład Federacji Rosyjskiej. Zarówno obecnie oraz w okresie wojny z lat 1991 – 1992 z – jak i przez – Osetię Północną płynie do rodaków po drugiej stronie gór szeroka pomoc o czym informuje W. Górecki: ”Dla Osetyjczyków wsparcie nadeszło ze strony Rosji. Udzieliła go, w postaci ochotników, pieniędzy i broni Osetia Północna, wchodząca w skład Fderacji Rosyjskiej. Wiele wskazuje, że działo się to za zgodą, a najprawdopodobniej wręcz z inspiracji Moskwy. Można przyjąć, że to Kreml sprowokował¸ zajścia w Osetii Południowej, z jednej strony łudząc działaczy z Cchinwali wizją przyłączenia obwodu do Rosji, z drugiej – szerząc wśród nich antygruzińską”(33).
Zdominowana przez Ormian prowincja Dżawachetia jest drugim przypadkiem istnienia tendencji irredentystycznych na terytorium Gruzji. Nie doszło tu jednak do zbrojnej walki o przyłączenie tej prowincji do sąsiedniej Armenii. Na sytuację w regionie stabilizująco wpływa zamrożony konflikt o Górny Karabach. W okresie największego rozkwitu ruchów regionalistycznych, w początkach lat dziewięćdziesiątych XX w., postulat przyłączenia do Armenii wyrażały dwie organizacje kulturalno–polityczne – Dżawachk i Virk. Wydaje się jednak, że kwestia Dżawachetii stanowi potencjalne źródło destabilizacji.
Kluczowa rola Rosji w rozwoju sepataryzmu na obszarze Gruzji jest szeroko opisywana w literaturze światowej. Jednym z licznych opisów jest poniższy fragment opracowania Ośrodka Studiów Wschodnich: ”Wojna zapewne by nie wybuchła, gdyby nie zakulisowe działania Moskwy – wsparła ona odśrodkowe dążenia Abchazów. Szewardnadze, decydując się na zbrojną konfrontację, liczył¸ prawdopodobnie na szybki sukces, który uwiarygodniłby go w oczach społeczeństwa.” I dalej: ”Abchazja nie wygrałaby wojny bez pomocy Rosji. Siły abchaskie dysponowały rosyjskimi czołgami (T–72, T–80) i innym ciężkim sprzętem, Rosja przepuszczała też przez granicę ochotników i transporty broni. Atakom Abchazów na Suchumi wiosną 1993 r. towarzyszyły bombardowania prowadzone przez samoloty Su–25 z rosyjskimi znakami (Moskwa oświadczyła, że była to gruzińska prowokacja)”(34).
Obok Republiki Gruzińskiej, faktycznymi sukcesorami Gruzińskiej SRR są również dwie anomalne jednostki polityczne, de facto państwa – Abchazja i Osetia Południowa. Definicję tego typu podmiotów proponuje Scott Pegg (1998): ”De facto państwo istnieje w przypadku zorganizowanego przywództwa politycznego, które (...) otrzymuje powszechne poparcie i osiągnęło dostateczną zdolność do zapewnienia rządowych usług danej populacji na określonym terytorium, nad którym sprawuje efektywną kontrolę przez znaczny okres czasu. De facto państwo uznaje siebie za zdolne do włączenia się w stosunki z innymi państwami i podejmuje starania o pełną konstytucyjną niepodległość i możliwie najszersze międzynarodowe uznanie za suwerenne państwo”(35).
Sytuacja dwóch parapaństw (państw de facto) jest bardzo zbliżona do siebie. Abchazja pozostaje praktycznie odcięta od reszty Gruzji, natomiast przepływ towarów i ludzi przez granicę z Rosją odbywa się dość swobodnie. Regularne połączenia kolejowe i autobusowe utrzymywane są z miastami rosyjskimi. Republika posiada rozmaite atrybuty państwa, np. konstytucję, władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą, siły zbrojne, znaczki pocztowe, media ”państwowe”. W ostatnich latach obserwuje się wzmożony napływ rosyjskich turystów i inwestycji(36).
Podobnie jak Abchazja również Osetia posiada wiele z przejawów państwowości: legislatywę, egzekutywę i sądy, znaczki, siły militarne, etc. Manifestując więzi sojusznicze i dążenia polityczne Osetyjczycy wprowadzili czas moskiewski. W przeciwieństwie do Abchazji granice byłego obwodu były do niedawne niemal niekontrolowane a w pobliżu Cchinwali kwitnie handel między zwaśnionymi narodami.
Obie republiki korzystają z finansowego wsparcia rosyjskiego budżetu, ponadto Rosjanie wypłacają mieszkańcom świadczenia socjalne. Cecha wspólną jest również masowe nadanie mieszkańcom obywatelstwa rosyjskiego, co zwalnia ich z wymogu wizowego, jakim zostali objęci Gruzini w 2000 r. Innym wspólnym mianownikiem separatystycznych krain są częste odwiedziny polityków rosyjskich i rewizyty.
De facto państwa spełniają rolę oazy dla przestępczego elementu. Brak przejrzystości, wglądu społeczności międzynarodowej w miejscowe sprawy i powojenne rozprężenie sprawiają, że w parapaństwach kwitnie przemyt narkotyków, alkoholu, papierosów, paliw płynnych czy też handel żywym towarem i bronią. Analitycy Ośrodka Studiów Wschodnich określają ten stan mianem ”czarnych dziur” (37).
Obecne działania Moskwy polegają na k onserwacji status quo. Narzędziem operacyjnym są tu siły pokojowe WNP, w których zdecydowaną przewagę liczebna mają Rosjanie. Dov Lynch stwierdza: ”Rosyjskie operacje pokojowe zostały użyte do przywrócenia hegemoni Rosji nad tymi państwami [Mołdawią i Gruzją].” W innym miejscu autor tak ocenia rolę sił rozjemczych w procesie pokojowym: ”Rosyjskie siły pokojowe odgrywają [kluczową] rolę w konfliktach, wspierając albo jednych albo drugich, co uwzględniają w swych kalkulacjach obie strony. W rezultacie, takie misje pokojowe nie zwiększają zaufania, ale tylko wzmacniają powszechne poczucie nieufności między podmiotami konfliktu”(38).
Rosyjska polityka bazująca na separatyzmach u południowych sąsiadów wydaje się realizować strategię możliwie najsilniejszego uzależnienia regionu od Moskwy(39). W obecnej sytuacji separatyści, aby przetrwać są skazani na zabieganie u Rosjan o wsparcie finansowe, wojskowe i polityczne. Z kolei Gruzja i Azerbejdżan zjawiają się na Kremlu w roli petentów, którzy mają świadomość, że rozwiązanie ich wewnętrznego problemu zależy od woli sąsiedniego państwa – dawnej metropolii. Dla państw zachodnich i instytucji euro–atlantyckich kraj nie kontrolujący znacznych części swego terytorium jest trudnym i niepewnym partnerem, co przekłada się na skromniejszy wymiar wzajemnej współpracy nie mówiąc już o procesach instytucjonalnej integracji. Wreszcie, państwo nie stabilne politycznie i rozbite terytorialnie podnosi ryzyko inwestycji infrastrukturalnych, wiec nie może być bezpiecznym korytarzem transportu np. surowców energetycznych(40). Ważnym dla Rosji pożytkiem z konfliktów południowokaukaskich stało się więc znaczne opóźnienie budowy alternatywnych wobec rosyjskich dróg zbytu gazu ziemnego i ropy naftowej z obszaru postradzieckiego.
Czy zyski płynące z dotychczasowej polityki ”dziel i rządź” nadal przeważają nad kosztami? Wymierne skutki finansowe rodzi bezpośrednie wspomaganie budżetów parapaństw oraz wypłacanie świadczeń choćby nawet części miejscowej ludności. Specyfika sytuacji wymaga łożenia kolejnych sum na siły pokojowe i ”militarny straszak”, czyli wojska skoncentrowane na Północnym Kaukazie.
Ogromna skala przemytu przez ”czarne dziury” nie byłaby możliwa bez udziały lokalnej administracji i wojskowych(41). Wśród korpusu dowódczego nie jest rzadkością postawa traktująca parapaństwo jako prywatny folwark służący nielegalnemu wzbogaceniu.
Wydaje się, że patologie zrodzone w takich niestabilnych miejscach jak parapaństwa mają tendencję do rozlewania się znacznie dalej. Korupcja zaraża w równej mierze Rosję, jak i Gruzję(42). Moralna dwuznaczność misji w parapaństwach i patologiczne zachowania dowódców przyczynią się do demoralizacji żołnierzy.
Coraz większym utrapieniem dla Rosji jest zagrożenie terroryzmem. Być może jedno z jego źródeł tkwi w wojnach secesyjnych na terenie Gruzji. W tym miejscu należy wspomnieć, że Szamil Basajew i jego ludzie zaczynali swą karierę u boku Rosjan eliminując z Abchazji Gruzinów. Wojny w Abchazji i Osetii stały się chrztem bojowym dla licznych ochotników, którzy później uczestniczyli w wojnie czeczeńskiej i zamachach. Jak pisze Furier: ”Na początku walk poparcie dla Abchazów zdeklarowała Konfederacja Górskich Narodów Kaukazu. Początkowo udział jej żołnierzy nie był liczny, jednak w czasie wojny 1992–1993 wystawiła już kilka batalionów dobrze wyszkolonych i wyposażonych żołnierzy, którzy przeważyli szalę zwycięstwa na korzyść Abchazów”(43). Już wtedy najemnicy ci walczyli z zielonymi przepaskami wznosząc hasła walki z niewiernymi, co można uznać za przejaw kiełkowania fundamentalizmu islamskiego, który obecnie wypiera hasła narodowo–wyzwoleńcze z retoryki bojowników północnokaukaskich.
Tropiąc ewentualne związki między separatyzmem na ziemiach gruzińskich a kondycją państwa rosyjskiego należy zauważyć, że zaangażowanie militarne w konflikty i proces pokojowy wzmacnia pozycję resortów siłowych na arenie wewnętrznej, co z kolei utrudnia głębokie ich reformy. Towarzyszą temu skłonności do zwiększania autorytaryzmu i ograniczania wolności słowa, czyli faktyczne zahamowanie procesów demokratyzacji.
Państwo rosyjskie poświęcając wiele uwagi i energii sprawom wewnętrznym sąsiedniej Gruzji zdaje się ignorować narastające problemy społeczno–polityczne własnych kaukaskich rubieży. Tymczasem, jak donosi OSW w swej analizie ”polityka rosyjskich władz w stosunku do Kaukazu sprowadza się do działań doraźnych, reagowania na kryzysy zamiast zapobiegania im. Polega na nieudolnych próbach likwidowania skutków negatywnych tendencji i zjawisk, nie zaś na walce z ich przyczynami. Władze wciąż popełniają te same błędy, nie chcąc przyznać się do oczywistych porażek. Główne elementy tej polityki to: niedopuszczanie do jakiejkolwiek ingerencji innych państw i organizacji międzynarodowych w regionie, prowadzenie ”operacji antyterrorystycznej”, wspieranie marionetkowych reżimów w poszczególnych republikach, marginalizacja opozycji oraz szeroko zakrojona i fałszująca rzeczywistość propaganda medialna”(44).
Politolodzy i eksperci gruzińskich ”think tank'ów”(45) w czasie rozmów wyraźnie podkreślają zbieżny interes Rosji i Gruzji, którym jest przywrócenie integralności terytorialnej dwóch sąsiadów i trwała stabilizacja wspólnego pogranicza. In szybciej kremlowscy decydenci zweryfikują założenia i instrumentarium własnej polityki na Kaukazie tym lepiej dla obu krajów.

Krzysztof Dąbrowski



(C) Kaukaz.net. Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytaj, cytuj (z podaniem autora i zródła), ale nie kradnij!