Gruzja (Sakartwelo)

Geografia

Gruzja leży w zachodniej części Kaukazu Południowego, nad Morzem Czarnym. Na północy graniczy z Rosją (Kaukaz Północny), na południu z Turcją i Armenią, zaś na wschodzie z Azerbejdżanem. Zajmuje obszar 67,7 tys. km2. Władze gruzińskie nie w pełni kontrolują jednak terytorium własnego kraju, położona na wybrzeżu czarnomorskim Abchazja oraz leżąca w środkowej część kraju, przy granicy z Rosją Osetia Południowa rządzone są przez miejscowych separatystów, nie uznających zwierzchnictwa Tbilisi. Pod kontrolą gruzińską znajdują się tylko niewielkie fragmenty tych jednostek terytorialnych (Wąwóz Kodorski w Abchazji oraz kilkanaście wiosek w Osetii Południowej zamieszkanych przez ludność gruzińską).

Gruzja jest krajem górzystym, góry i wyżyny zajmują zdecydowaną większość kraju. Północną granicę kraju wyznacza łańcuch Wielkiego Kaukazu (Pasmo Wododziałowe), od którego odchodzą mniejsze pasma, takie jak: Góry Swaneckie, Abchaskie, Raczyńskie, Leczchumskie, Kartlijskie itd. Z kolei na południu kraju leży pasmo Małego Kaukazu, w którego skład wchodzą m.in.: Góry Mescheckie, Góry Samsarskie i in. Na południe od Małego Kaukazu leży Płaskowyż Dżawachetyjski — obszar bardzo aktywny sejsmicznie, z wieloma wulkanami. W Abchazji (niedaleko miasta Gagra) znajduje się natomiast najgłębsza jaskinia na świecie — licząca 2140 m. głębokości Jaskinia Wronia. Najwyższym szczytem Gruzji jest położona w Swanetii Szchara (5068 m. n.p.m.), choć najbardziej znany jest majestatyczny i najczęściej spowity mgłą Kazbek (5047 m. n.p.m.). W zachodniej części Gruzji leży Nizina Kolchidzka, wdzierająca się charakterystycznym trójkątem w głąb kraju, zaś przy granicy z Azerbejdżanem — Płaskowyż Jorski.

Terytorium Gruzji należy do zlewisk dwóch mórz: Kaspijskiego i Czarnego. Do tego pierwszego wpada największa rzeka Gruzji — Kura (gruz. Mtkwari), zaś do drugiego, przemierzająca Nizinę Kolchidzką Rioni. Inne większe rzeki to: Aragwi, Alazani, Liachwi, Kodori, Inguri. Na terytorium Gruzji jest niewiele jezior; najwięcej z nich znajduje się w górach Dżawachetii (np. Tabatskuri, Parawani).

Gruzja ma klimat podzwrotnikowy, na zachodzie wilgotny, z dużą ilością opadów (szczególnie w Adżarii), zaś na wschodzie kontynentalny i suchy. Klimat Gruzji sprzyja uprawie winorośli (szczególnie słynie z tego Kachetia), herbaty (Adżaria), owoców cytrusowych (w Abchazji uprawia się np. mandarynki), fig, granatów oliwek i innych egzotycznych owoców.

Gruzja jest bardzo zróżnicowana pod względem przyrodniczym. Ok. 40% jej terytorium zajmują lasy, zaś aż 10% łąki alpejskie. Na zachodzie kraju znajduje się wiele bagien, lasy deszczowe strefy umiarkowanej (Adżaria, Abchazja, Megrelia), ale także skały i lodowce w Swanetii. Z kolei na wschodzie występują charakterystyczne dla Azji Centralnej jałowe i suche płaskowyże (źródło: Wikipedia).

Historycznie Gruzja dzieliła się na dwie główne części, oddzielone leżącymi w środkowej części kraju Górami Suramskimi: Kolchidę na zachodzie i Iberię na wschodzie. Tendencje odśrodkowe i silne zróżnicowanie regionalne zawsze były cechą charakterystyczną Gruzji. Również dziś kraj można podzielić na dość silnie różniące się od siebie krainy geograficzno-historyczno-etnograficzne. Są to: Abchazja, Swanetia, Megrelia, Guria, Adżaria, Meschetia, Dżawachetia, Imeretia, Leczchumi, Racza, Południowa Osetia, Wewnętrzna Kartlia, Dolna Kartlia, Kachetia, Pszawetia, Mtiuletia, Chewi, Chewsuretia i Tuszetia. Najbardziej wyróżniającymi się regionami są: Abchazja, Osetia Południowa, Adżaria i Dżawachetia. Są one zamieszkane przez mniejszości etniczne lub religijne.

Administracyjnie Gruzja dzieli się na 9 regionów (prowincji), 2 republiki autonomiczne (Abchazja i Adżaria) oraz 1 miasto wydzielone (Tbilisi). One z kolei dzielą się na 69 rejonów. Regiony-prowincje gruzińskie to: Guria, Imereti, Kacheti, Kwemo Kartli, Mscheta-Mtianeti, Racza-Leczchumi z Kwemo Swaneti, Samegrelo-Zemo Swaneti, Samcche-Dżawacheti, Szida Kartli.

Oficjalny status Osetii Południowej nie jest jasny. W czasach radzieckich istniał Południowoosetyjski Obwód Autonomiczny, który został jednak zlikwidowany decyzją gruzińskiego parlamentu z 1990 r. Później władze gruzińskie posługiwały się terminem region/rejon cchinwalski (Cchinwali — stolica Osetii Południowej). W 2007 r. parlament uchwalił jednak status „tymczasowej jednostki terytorialnej Osetia Południowa”, proponując jednocześnie Osetyjczykom szeroką autonomię w ramach Gruzji.

Stolicą kraju jest Tbilisi, liczące ponad 1 mln mieszkańców. Inne większe miasta to: Kutaisi (283 tys.), Rustawi (161 tys.), Batumi (137 tys.), Gori (69 tys.), a także Suchumi (dokładnia liczba ludności nie jest znana).

Historia

Historia Gruzji sięga I tysiąclecia p.n.e.; o zamieszkujących ten kraj plemionach Moschów, Tybarenów, Taochojów i Kolchów wspominają ówczesne kroniki asyryjskie i urartyjskie. Ok. 500 r. p.n.e. nad rzeką Kurą (gruz. Rioni) powstało państwo Iberia, a obszary nad Morzem Czarnym (mityczną Kolchidę) kolonizowali osadnicy greccy z Miletu. W latach 60. p.n.e. Gruzja dostała się pod wpływy rzymskie, a od II w. n.e. zaczęło tam przenikać chrześcijaństwo. W IV w. król Iberii, zaś w VI w. — król Lazyki (zachodnia Gruzja) przyjęli chrzest. Już w V w. Kościół w Iberii uzyskał autokefalię i wyszedł spod bezpośredniego zwierzchnictwa Antiochii; Kościół w Lazyce był natomiast podporządkowany Konstantynopolowi. Do połowy VI w. na terenie Gruzji trwała zaciekła rywalizacja bizantyjsko—perska, która doprowadziła do jej podziału: Lazyka znalazła się pod wpływami Bizancjum, Kartlia (wcześniejsza Iberia) — Persji. W VII w. Kartlię podbili Arabowie, jednak ich władza — podobnie jak władza Bizantyjczyków w Lazyce — osłabła już w VIII w., co doprowadziło do powstania na obszarze Gruzji szeregu niezależnych księstw, w których władzę stopniowo przejmowała dynastia Bagratydów.

W XI w. król Bagrat III zjednoczył wschodnią i zachodnią Gruzję, jednak proces zjednoczenia został zahamowany najazdem Turków seldżuckich. Dzieła dokonał dopiero Dawid IV Budowniczy (Agmaszenebeli), który zjednoczył i wyzwolił Gruzję spod władzy Seldżuków (1122 r.). Szczyt potęgi Królestwo Gruzji osiągnęło za panowania królowej Tamary (1184—1213), która umocniła państwo na arenie międzynarodowej, rozszerzyła jego granice (na całe Zakaukazie) i zreformowała wewnętrznie. Nastąpił wówczas ”złoty wiek” kultury gruzińskiej, która łączyła w sobie elementy miejscowe, bizantyjskie, perskie i tureckie. Okres świetności zakończyły najazdy Mongołów (XIII w.), pod których panowanie dostała się wschodnia Gruzja oraz Tamerlana (XIV w.); kraj został wówczas wyludniony i zniszczony. Jednym z najbardziej dotkliwych efektów najazdów był rozpad państwa na trzy udzielne królestwa: Kartlię, Kachetię i Imeretię oraz 5 księstw: Gurię, Megrelię, Abchazję, Swanetię i Samcche. Kolejnym ciosem było zdobycie Konstantynopola przez Turków w 1453 r., które odcięło Gruzję od Zachodu.

W wieku XVI w. Gruzja była areną rywalizacji turecko—perskiej, a wojska obu państw często łupiły gruzińskie miasta. W 1578 r. cała Gruzja została opanowana przez Turków, którzy jednak na początku XVII w. zostali wyparci przez Persów z Kartlii i Kachetii. Szach Abbas I przesiedlił wówczas tysiące Gruzinów do odległych części Persji. Pod rządami perskimi, w imieniu których wschodnią Gruzją rządzili Bagratydzi kraj cieszył się względną stabilnością, która jednak zakończyła się wraz z wygaśnięciem w Persji dynastii Safawidów (1722 r.). Spowodowało to kolejny najazd turecki na wschodnią Gruzję, która jednak została ponownie podporządkowana Persji przez Nadir—szacha. Persowie nadali wówczas władzę w Tbilisi bocznej linii Bagratydów; jeden z władców z tej dynastii Irakli II zdołał w drugiej połowie XVIII w. zjednoczyć królestwa Kartlii i Kachetii. Spod władzy tureckiej wyzwoliła się również Imeretia. Stagnacja gospodarcza i ciągłe najazdy górali północnokaukaskich skłoniły Irakliego II do zawarcia w 1783 r. traktatu z carycą Katarzyną II (tzw. traktat w Georgijewsku); na jego mocy wschodnia Gruzja uznała protektorat rosyjski w zamian za gwarancję gruzińskich granic i pomoc wojskową. Rosjanie nie pomogli jednak Gruzji, gdy została najechana i złupiona przez Persów w 1795 r.

W 1801 r. car Aleksander I inkorporował Gruzję do Rosji i łamiąc postanowienia traktatu georgijewskiego odsunął Bagratydów od władzy. Władza w Gruzji przeszła w ręce rosyjskich wojskowych. Wkrótce Rosjanie opanowali również pozostałe ziemie gruzińskie: Imeretię (1810 r.), Gurię (1829 r.), Megrelię (1857 r.), Swanetię (1858 r.) i Abchazję (1864 r.) oraz portowe miasta Batumi i Poti. Polityka carska doprowadziła do ożywienia gospodarczego w Gruzji, gruzińska arystokracja i inteligencja sprzeciwiała się jednak polityce rusyfikacyjnej. W czasie I wojny światowej Gruzja była zapleczem dla armii rosyjskiej w wojnie z Turcją.

Po rewolucji bolszewickiej gruzińscy mienszewicy ogłosili niepodległość Demokratycznej Republiki Gruzińskiej pod protektoratem Niemiec (1918 r.), już jednak w 1921 r. Gruzja została opanowana przez Armię Czerwoną i została włączona w skład Zakaukaskiej FRR. W 1936 r. utworzono Gruzińską SRR, w której granicach znalazły się również autonomiczne republiki Adżaria i Abchazja oraz Południowoosetyjski Obwód Autonomiczny. W 1924 r. w Gruzji wybuchło powstanie narodowe pod wodzą księcia Kakucy Czolokaszwilego, zostało jednak krwawo stłumione przez wojska sowieckie. Represjom poddana została znaczna część gruzińskiej arystokracji i inteligencji.

Po ogłoszeniu polityki pierestrojki w Gruzji rozwinął się ruch niepodległościowy, który doprowadził do ogłoszenia niepodległości i wyjścia z ZSRR (1989 r.). Gruzja stała się niepodległym państwem. Na przełomie lat 1980. i 1990. wybuchły konflikty gruzińsko—osetyjski i gruzińsko—abchaski, które nie zostały rozwiązane po dziś dzień.

Ludność

Gruzję zamieszkuje 4,6 mln osób tzn. mniej niż w Azerbejdżanie, lecz więcej niż w Armenii. W porównaniu z 1989 r. liczba ludności kraju zmniejszyła się o 800 tys. osób. Gruzini są społeczeństwem starzejącym się — średni wiek ludności wynosi tam 38 lat, zaś przyrost naturalny (-) 0,329%. Wciąż więcej osób wyjeżdża z Gruzji niż do niej przyjeżdża (saldo migracji wynosi (-) 4,5 migrantów na 1000 mieszkańców). Tak niskie wskaźniki demograficzne są przede wszystkim wynikiem tragicznej sytuacji lat 1990., kiedy Gruzja pogrążona była w politycznym i gospodarczym chaosie. Wielu mieszkańców wyemigrowało wówczas za granicę, głównie do Rosji, młodzi ludzie późno lub wcale nie decydowali się na posiadanie dzieci itd. W porównaniu z innymi społeczeństwami postradzieckimi Gruzini żyją jednak stosunkowo długo: mężczyźni średnio 73 lata, zaś kobiety ponad 80 (dla porównania w Rosji mężczyźni — 59, zaś kobiety — 73).

Gruzja jest krajem wieloetnicznym. Gruzini stanowią 83,8% ludności, Azerowie 6,5%, Ormianie 5,7%, Rosjanie 1,5%. W Gruzji mieszkają także Osetyjczycy, Abchazowie, Czeczeni, Awarowie, Grecy, Żydzi gruzińscy i przedstawiciele mniejszych grup etnicznych. Mniejszość azerska zamieszkuje głównie kilka rejonów Kartlii położonych przy granicy z Azerbejdżanem (są to głównie rolnicy i pasterze). Azerowie mieszkają też w Tbilisi. Z kolei Ormianie zamieszkują zwarcie Dżawachetię — region w południowej Gruzji, graniczący z Armenią i Turcją (jego stolicą jest miasto Achalkalaki) oraz Tbilisi, które jeszcze w XIX w. było nieformalną stolicą kaukaskich Ormian. Kilkadziesiąt tysięcy Ormian mieszka również w Abchazji (głównie w jej północnej części). Jeszcze w 1989 r. w Gruzji mieszkało więcej Ormian niż Azerów (437 tys., zaś Azerów zaledwie 307 tys.) masowe emigracje ludności ormiańskiej za granicę oraz wysoki przyrost naturalny wśród Azerów zmieniły jednak tę proporcję. Gruzińscy Rosjanie koncentrują się w dużych miastach; ich liczba systematycznie spada.

Najtrudniej ustalić liczbę Osetyjczyków i Abchazów, terytoria przez nich zamieszkane znajdują się bowiem poza kontrolą władz gruzińskich. W 1989 r. w całej Gruzji mieszkało 164 tys. Osetyjczyków, z czego zdecydowana większość poza granicami Południowoosetyjskiego Obwodu Autonomicznego. Dziś w Osetii Południowej mieszka prawdopodobnie ok. 50 tys. Osetyjczyków, dalsze 38 tys. w innych regionach Gruzji (większość z nich wyjechała do Rosji po wybuchu konfliktu gruzińsko-osetyjskiego). Abchazów w 1989 r. było w całej Gruzji 95 tys. (stanowili jedynie 17% ludności Abchaskiej ASRR zdominowanej przez Gruzinów). Liczba ta prawdopodobnie nie zmieniła się znacząco, Abchazi stanowią dziś jednak większość ludności republiki (podczas wojny z Abchazji zbiegło ok. 250 tys. Gruzinów).

Gruzińscy Grecy mieszkają przede wszystkim w całkińskim rejonie Samcche-Dżawachetii, gdzie stanowią większość mieszkańców. Ich liczba zmalała jednak ze 100 tys. w 1989 r. do 15 tys. (większość wyemigrowała do Grecji i Rosji). Gruzińscy Czeczeni (Kistowie) mieszkają w położonym w północno-wschodniej części kraju Wąwozie Pankiskim. Jest ich ok. 8 tys. Również we wschodniej Gruzji, w Kachetii mieszka niewielka grupa Awarów (4 tys.). Jeszcze w czasach radzieckich dużą grupę ludności stanowili Żydzi (aszkenazyjscy) i Żydzi gruzińscy. Pierwszych było ok. 10 tys., drugich — ponad 14 tys. Obecnie w Gruzji pozostało niewiele osób narodowości żydowskiej; mieszkają głównie w Tbilisi (Żydem gruzińskim jest Badri Patarkacyszwili — znany biznesmen, który finansuje gruzińską opozycję).

Meschetię — region w południowej Gruzji, przy granicy z Turcją do 1944 r. zamieszkiwali Turcy meschetyńscy. Zostali jednak stamtąd wysiedleni do Azji Centralnej (głównie do Uzbekistanu), skąd przez cały okres radziecki nie pozwalano im powrócić do ojczyzny. Dopiero pod naciskiem Rady Europy i Unii Europejskiej władze gruzińskie przyjęły w 2007 r. odpowiednie prawodawstwo zezwalające im na powrót i gwarantujące gruzińskie obywatelstwo. Turcy nie mogą się jednak ubiegać o zwrot domów, z których zostali wysiedleni, niewielu z nich skorzysta więc zapewne z możliwości powrotu (większość Turków meschetyńskich — ok. 100 tys. — mieszka w południowej Rosji).

Oprócz podziałów etnicznych w Gruzji istnieją również silne różnice kulturowe i językowe pomiędzy Gruzinami mieszkającymi w różnych regionach. Dwie grupy etniczne — Megrelowie i Swanowie uważani są przez niektórych uczonych za oddzielne narody. Również one same mają poczucie własnej odrębności. Od mieszkańców pozostałej części Gruzji różni ich przede wszystkim język, megrelski i swański są bowiem całkowicie niezrozumiałe dla innych Gruzinów. Swanowie mieszkają również w położonym w Abchazji Wąwozie Kodorskim, zaś Megrelowie w rejonie galskim.

Zdecydowana większość mieszkańców Gruzji wyznaje prawosławie i należy do Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego (83,9%; liczba ta pokrywa się z liczbą etnicznych Gruzinów). Jego zwierzchnikiem jest katolikos — Patriarcha Całej Gruzji rezydujący w dawnej stolicy kraju — Mcchecie. Od 1977 r. patriarchą jest Eliasz II. Kościół gruziński posiada autokefalię i uznaje jedynie prymat patriarchy Konstantynopola (w XIX w. autokefalia została zlikwidowana przez władze carskie, a kościół gruziński włączono do Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej; autokefalię przywrócono w 1943 r.). Należy podkreślić, iż Gruzini są bardziej religijni od Ormian i Azerów. Prawosławie jest istotnym elementem ich tożsamości narodowej, a Kościół odgrywa w życiu społecznym, a nawet politycznym Gruzji ważną rolę. Prawosławie wyznają także Osetyjczycy i duża część Abchazów (pozostali to formalnie muzułmanie). Religie oficjalne nie odgrywają jednakże w życiu tych narodów większej roli (dużo ważniejsze są elementy kultów pogańskich).

Ormianie gruzińscy są członkami Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego, który jest w sporze z Kościołem Prawosławnym o wiele cerkwi, szczególnie w Samcche-Dżawachetii. Islam wyznają Azerowie, a także większość mieszkańców Adżarii (są to Gruzini wyznający islam) oraz Kistowie. W sumie muzułmanie-sunnici stanowią ok. 10% ludności.

Gospodarka

Gruzja jest jednym z najbiedniejszych państw byłego Związku Radzieckiego, pozbawionym niemal całkowicie surowców naturalnych. Ze wzlgędu na wewnętrzny chaos polityczny, jaki panował w tym kraju w latach 1990. kraj znajdował się do niedawna w zapaści gospodarczej, a ludność żyła w niesłychanej biedzie. Wiele regionów pozostawionych było przez władze centralne samym sobie. Nie wypłacano pensji i emerytur, wiele miejscowości pozbawionych było prądu i gazu, kwitła korupcja. Po rewolucji róż (jesień 2003 r.) sytuacja zaczęła jednak ulegać stopniowej poprawie, choć wciąż jest trudna. Ok. 50% ludności kraju żyje poniżej granicy ubóstwa, a PKB mierzony siłą nabywczą wyniósł w 2006 r. zaledwie 3900 USD. Wciąż dużym problemem jest bezrobocie, które oficjalnie wynosi 16%, w rzeczywistości jednak z pewnością jest wyższe. Ogromnym problemem jest ponadto tragiczny stan infrastruktury, przede wszystkim dróg, linii kolejowych, sieci przesyłu energii elektrycznej itd. W wielu regionach ludność wciąż żyje dzięki gospodarce naturalnej.

Reformy rozpoczęte po rewolucji róż (m.in. walka z korupcją, reforma podatkowa, legalizacja szarej strefy, walka z przestępczością) zaczęły jednak przynosić efekty. Najlepszym dowodem na polepszanie się sytuacji gospodarczej jest wzrost PKB, który w 2006 r. wyniósł od 8 do 9% (w 2002 r. zaledwie 5,5%). Nowe władze rozpoczęły też zakrojoną na szeroką skalę prywatyzację, która nie tylko wniosła dodatkowe dochody do budżetu, ale postawiła na nogi wiele zakładów, które podupadły w latach 1990. Dzięki pozytywnemu wizerunkowi za granicą Gruzja zaczęła także przyciągać inwestycje zagraniczne (w tym rosyjskie). Gospodarka gruzińska pozytywnie przetrwała ponadto test, jakim było wprowadzenie rosyjskich sankcji gospodarczych w 2006 r. (wbrew oczekiwaniom nie nastąpił kryzys gospodarczy, a gruzińscy producenci znaleźli nowe rynki zbytu na swoje towary m.in. wino).

Gruzja ma duży potencjał gospodarczy dzięki korzystnemu położeniu geograficznemu, sprawiającemu że jest ona krajem tranzytowym między Azją Centralną a Europą oraz Iranem a Europą. Już dziś go z resztą wykorzystuje, przez terytorium Gruzji biegną bowiem główne rurociągi kaukaskie: ropociągi Baku-Tbilisi-Ceyhan (50 mln ton ropy rocznie) i Baku-Supsa (6-8 mln ton) oraz gazociąg Baku-Tbilisi-Erzurum (8 mld m3 gazu rocznie). Ropę transportuje się też koleją z Baku do terminalu naftowego w Batumi. Przez Gruzję przebiega ponadto gazociąg z Rosji do Armenii. Dochody z tranzytu surowców naturalnych są dość pokaźne, budowa rurociągów wiąże się ponadto z inwestycjami w inne gałęzie gospodarki. W listopadzie 2007 r. Gruzja, Turcja i Azerbejdżan przystąpiły do budowy linii kolejowej Kars-Achalkalaki-Baku, która będzie przechodzić przez terytorium gruzińskie, m.in. niedoinwestowaną Dżawachetię.

Najważniejszymi partnerami handlowymi Gruzji są Turcja, Azerbejdżan i Rosja, a także Niemcy, Ukraina i Turkmenistan. Powoli rozwijają się też polsko-gruzińskie stosunki gospodarcze. Gruzja ma jednak wciąż niekorzystny bilans handlowy (-1,1 mld USD w 2006 r.).

Jeden z najpoważniejszych problemów gospodarczych Gruzji stanowi kwestia bezpieczeństwa energetycznego. Kraj jest niemal w 100% zależny od importu gazu ziemnego, który stanowi podstawę gospodarki. Do niedawna jedynym dostawcą surowca był rosyjski Gazprom, który jednak niejednokrotnie odcinał dostawy gazu ze względów politycznych (miało to zazwyczaj miejsce zimą). W grudniu 2006 r. podniesiona została cena gazu ze 110 USD za 1000 m3 do 235 USD. W latach 2006-2007 Gruzini podjęli jednak aktywne działania na rzecz zmniejszenia uzależnienia od Rosji. Zostały one uwieńczone częściowym sukcesem, ponieważ Tbilisi udało się podpisać kontrakt gazowy z Azerbejdżanem na dostarczenie w 2007 r. 250 mln m3 gazu (całe zapotrzebowanie Gruzji to 1,8 mld). Dostawy te jeszcze wzrosły po uruchomieniu w styczniu 2007 r. gazociągu Baku-Tbilisi-Erzurum.

Wewnętrzna sytuacja polityczna
W ciągu kilku ostatnich lat Gruzja przeszła znaczącą ewolucję wewnętrzną od państwa „upadłego” tzn. nie będącego w stanie spełniać swoich podstawowych funkcji, do państwa w miarę efektywnego i stabilnego wewnętrznie. Lata 1990. to okres chaosu politycznego i gospodarczego w Gruzji. Jeszcze przed formalnym rozpadem ZSRR w 1990 r. gruzińskim prezydentem został Zwiad Gamsachurdia — intelektualista i dysydent, syn znanego pisarza Konstantine Gamsachurdii. Skrajnie nacjonalistyczna polityka Gamsachurdii doprowadziła nie tylko do zaognienia stosunków z Moskwą, ale przyczyniła się również do wybuchu konfliktów zbrojnych w Abchazji i Osetii Południowej. Mieszkające tam narody zdecydowały się na podjęcie próby oddzielenia się od Gruzji m.in. w obawie przed gruzińskim nacjonalizmem, którego ucieleśnieniem był Gamsachurdia, głoszący hasło „Gruzja dla Gruzinów”. Prezydent miał również coraz więcej przeciwników wśród samych Gruzinów, zarzucających mu dyktatorskie rządy.

Na przełomie 1991 i 1992 r. miał miejsce zamach stanu, na którego czele stali Tengiz Kitowani, Dżaba Joseliani i Tengiz Sigua. Gamsachurdia został obalony i schronił się początkowo w rodzinnej Megrelii, później zaś w rządzonej przez Dżochara Dudajewa Czeczenii. Puczyści poprosili byłego I sekretarza Gruzińskiej Partii Komunistycznej i ministra spraw zagranicznych ZSRR Eduarda Szewardnadzego o objęcie władzy, który przybył wkrótce do Tbilisi. Lata 1992-1993 to okres największej niestabilności wewnętrznej w Gruzji, spowodowanej m.in. polityką Rosji, która chciała zmusić Tbilisi do wstąpienia do WNP. Latem 1992 r. rozpoczyna się wojna w Abchazji, następnie bunt podniosły siły wierne Gamsachurdii i w Gruzji wybuchła wojna domowa. Wojnę z Abchazami rząd gruziński przegrał, udało mu się jednak stłumić powstanie zwiadystów, wyłącznie jednak dzięki zbrojnej pomocy Rosji. Ceną za okazaną pomoc była jednak zgoda Tbilisi na wstąpienie do WNP i stacjonowanie wojsk rosyjskich na swoim terytorium (w Gruzji powstały 4 rosyjskie bazy wojskowe: w Waziani, Gudaucie, Achalkalaki i Batumi).

Eduard Szewardnadze, choć utrzymał władzę przez ponad 10 lat (1992-2003), nie zdołał jednak ustabilizować sytuacji w kraju. Gruzja w okresie jego rządów była często nazywana „as if state”, czyli państwem upadłym tzn. uznanym na arenie międzynarodowej, nie będącym jednak w stanie kontrolować własnego terytorium, zapewnić obywatelom bezpieczeństwa itd. Poza kontrolą Tbilisi znajdowała się nie tylko Abchazja i Osetia Południowa, ale także Dżawachetia, której mieszkańcy zostali pozostawieni samym sobie (więcej łączyło ich z Armenią niż Gruzją). Panowała tam tragiczna sytuacja gospodarcza: praktycznie nie było prądu, państwo nie wypłacało pensji, kompletnemu zniszczeniu uległy drogi, miejscowa administracja była praktycznie niezależna od władz centralnych. Ochroną i pracodawcą dla mieszkających tam Ormian była baza rosyjska w Achalkalaki.

Poza kontrolą władz pozostawała również Adżaria, znajdowała się ona jednak w sytuacji znacznie lepszej od Dżawachetii ze względu na swoje położenie nad Morzem Czarnym (międzynarodowy port w Batumi). Republiką rządził wówczas prezydent Asłan Abaszydze — potomek znanego rodu adżarskiego. Choć nie ogłosił on niepodległości, był niezależny od Tbilisi niemal we wszystkich sferach. Prowadził samodzielnie handel z Turcją, pobierał haracze z towarów przewożonych przez terytorium Adżarii, utworzył nawet swego rodzaju straż graniczną ochraniającą granicę administracyjną z Gruzją „właściwą”. Abaszydze cieszył się poparciem Kremla, zaś gwarancją jego bezpieczeństwa była baza wojsk rosyjskich w Batumi. Jego wpływy nie ograniczały się do Adżarii; założył partię „Odrodzenie”, która w wyborach z 1999 r. zdobyła ponad 40% miejsc w gruzińskim parlamencie.

Regionem sprawiającym władzom gruzińskim wiele problemów i również przez nie niekontrolowanym był Wąwóz Pankiski, położony w Kachetii, w rejonie achmetowskim. Po rozpoczęciu drugiej wojny czeczeńskiej (jesień 1999 r.) schroniło się tam kilka tysięcy uchodźców czeczeńskich. Stał się on również bazą bojowników dowodzonych przez Rusłana (Chamzata) Giełajewa, którzy urządzili tam obozy szkoleniowe, leczyli rany i odpoczywali po walkach w Czeczenii. Przez wąwóz przerzucana była też broń i zagraniczni mudżahedini do Czeczenii. Część bojowników trudniła się działalnością przestępczą (m.in. porwaniami dla okupu), co powodowało że Pankisi było rozsadnikiem niestabilności we wschodniej Gruzji.

Niestabilność polityczna objawiała się również w nieustannych konfliktach w obozie władzy, próbach zamachów na Szewardnadzego oraz buntach żołnierzy (do największego buntu doszło w bazie wojennej w Senaki w październiku 1998 r.). Regułą rządzącą ówczesnym życiem społecznym, a nawet politycznym była korupcja; płacić trzeba było wszystkim i za wszystko. Kraj pogrążył się w w stagnacji gospodarczej, niestabilność odstraszała bowiem potencjalnych inwestorów.

Przesilenie polityczne nastąpiło jesienią 2003 r. Miała wówczas miejsce pokojowa rewolucja, tzw. rewolucja róż. Po sfałszowanych wyborach parlamentarnych opozycja (Zjednoczony Ruch Narodowy), na której czele stali: Micheil Saakaszwili, Zurab Żwania i Nino Burdżanadze (przewodnicząca parlamentu) wyszła na ulice Tbilisi i zażądała ustąpienia prezydenta. Kilkudniowa pokojowa demonstracja, podczas której na stronę protestujących przeszły gruzińskie struktury siłowe, oraz międzynarodowe mediacje (w tym rosyjska i amerykańska) zakończyły się sukcesem opozycji. 23 listopada Szewardnadze zrzekł się urzędu. P.o. prezydenta została Nino Burdżanadze. 25 stycznia 2004 r. odbyły się wybory prezydenckie, w których zwyciężył Micheil Saakaszwili, zdobywając 96% głosów. W marcu 2004 r. odbyły się również wybory parlamentarne, w których wybrano część deputowanych (wybory z listopada 2003 r. zostały tylko częściowo unieważnione; utrzymano w mocy mandaty wybrane w systemie większościowym, a ponownie wybrano posłów w systemie proporcjonalnym). Zwyciężył w nich Zjednoczony Ruch Narodowy, który posiada dziś większość w parlamencie. Na wynik rewolucji duży wpływ miały USA, wspierające finansowo i logistycznie opozycję (przy pomocy organizacji pozarządowych). Była to pierwsza tzw. kolorowa rewolucja na obszarze postradzieckim.

Po przejęciu władzy ekipa Saakaszwilego przystąpiła do wdrażania zakrojonego na szeroką skalę programu reform. Jednym z najważniejszych celów stało się przywrócenie integralności terytorialnej państwa, jedynym sukcesem na tym polu było jednak pokojowe obalenia władzy Abaszydzego w Adżarii i przywrócenie kontroli Tbilisi nad prowincją. Jak dotąd nie udało się natomiast doprowadzić do reintegracji Abchazji i Osetii Południowej, głównie za względu na stanowisko Rosji. W innych dziedzinach reformy zaczęły jednak przynosić wymierne rezultaty. Ograniczono korupcję, usprawniono administrację, rozpoczęto zakrojone na szeroką skalę reformy gospodarki, prywatyzację, zreformowano oświatę, system podatkowy, sądownictwo itd. Wydano również skuteczną walkę grupom przestępczych, wskutek czego wielu bossów mafijnych, kontrolujących wcześniej poszczególne rejony kraju znalazło się za kratkami (np. w słynącej z grabieży Swanetii). Państwo gruzińskie stanęło na nogi i zaczęło wypełniać swoje funkcje. Ekipa Saakaszwilego przystąpiła również do reformy, a de facto tworzenia od podstaw gruzińskiej armii. W ciągu kilku lat, dzięki ogromnym wydatkom na wojsko sięgającym 30% rocznego budżetu, Gruzji udało się wyszkolić armię i wyposażyć ją w nowoczesny sprzęt i uzbrojenie. Zbudowano także kilka baz wojskowych, m.in. w Senaki niedaleko Abchazji. Odbywało się to przy wydatnej pomocy finansowej i instytucjonalnej (doradcy) USA, UE oraz organizacji międzynarodowych. Sukcesy gruzińskie zostały docenione na arenie międzynarodowej, Gruzję zaczęto bowiem postrzegać jako państwo stabilne wewnętrznie. Dzięki temu do kraju popłynęły inwestycje zagraniczne, choć nie tak znaczne, aby mówić o radykalnej poprawie sytuacji gospodarczej.

Wkrótce jednak pojawiły się również istotne problemy i konflikty natury politycznej, które z czasem zaczęły rzucać cień na osiągnięcia dokonane po „rewolucji róż”. Jednym z pierwszych niebezpiecznych sygnałów była niewyjaśniona do dziś śmierć premiera Zuraba Żwanii — współpracownika Saakaszwilego i czołowego reformatora. Żwania zmarł w lutym 2005 r., oficjalnie w wyniku otrucia gazem. Okoliczności jego śmierci są jednak bardzo dziwne, władze tymczasem nie chcą ujawnić całej prawdy, dlatego pada na nie cień podejrzeń. Najbardziej krytykowanym przez gruzińską opozycję i Zachód procesem były jednak dyktatorskie zapędy prezydenta Saakaszwilego. Zdobywszy władzę zaczął on rządzić arbitralnie, próbując ograniczać wolność mediów, ignorując opozycję, a nawet aresztując i wytyczając procesy najbardziej radykalnym działaczom. Organizacje międzynarodowe systematycznie krytykowały też władze gruzińskie m.in. za niski poziom niezawisłości sądów. Image prezydenta psuły ponadto skandale obyczajowe, których był rzekomym uczestnikiem, a które „drogą pantoflową” obiegały całą Gruzję. Zarówno powyższe czynniki, jak i podwyżki cen oraz brak radykalnej poprawy sytuacji ekonomicznej ludności powodowały powolny, acz systematyczny spadek popularności Saakaszwilego w społeczeństwie.

Z biegiem czasu do opozycji zaczęło przechodzić coraz więcej jego dotychczasowych zwolenników i popierających go ugrupowań politycznych m.in. konserwatyści i republikanie. W obozie przeciwników Saakaszwilego znalazła się m.in. b. minister spraw zagranicznych, urodzona we Francji Salome Zurabiszwili, b. minister ds. uregulowania konfliktów Giorgi Chaindrawa, lider Partii Konserwatywnej Koba Dawitaszwili, wreszcie znany ze swojej twardej linii wobec separatystów b. minister obrony Irakli Okruaszwili. Opozycja zaczęła otwarcie krytykować prezydenta za autorytaryzm i domagać się wcześniejszych wyborów parlamentarnych, a nawet likwidacji urzędu prezydenta.

Zaostrzający się konflikt między władzą a opozycją (gł. pozaparlamentarną) osiągnął swoje apogeum na początku listopada 2007 r. 10 partii opozycyjnych, które utworzyły Krajową Radę Ruchu Ogólnonarodowego rozpoczęło wówczas permanentny wiec przed budynkiem parlamentu domagając się ustąpienia prezydenta. Pierwszego dnia demonstrantów było najwięcej, od 50 do 100 tys., w kolejnych dniach ich liczba zaczęła się zmniejszać. Władza zareagowała jednak bardzo nerwowo i brutalnie. 7 listopada rozpędzono demonstrację przy użyciu pałek, gazu łzawiącego i armatek wodnych. Rannych zostało kilkaset osób. Kilka godzin później prezydent wprowadził na terytorium całego kraju stan wyjątkowy (obowiązywał do 16 listopada) i złożył urząd rozpisując nowe wybory prezydenckie na 5 stycznia. Brutalną rozprawę z demonstrantami i wprowadzenie stanu wyjątkowego prezydent tłumaczył zagrożeniem ze strony Rosji, która miała rzekomo inspirować i finansować część opozycji i wprowadzić dodatkowe oddziały do Abchazji. Saakaszwili nie podał na to jednak przekonujących dowodów, po raz kolejny doprowadził natomiast do konfliktu na linii Moskwa-Tbilisi. Działania prezydenta zostały ostro skrytykowane na Zachodzie i zachwiały wizerunkiem Gruzji jako państwa stabilnego. O tym, czy zostanie on przywrócony w znacznym stopniu zadecydują wybory z 5 stycznia 2008 r.

Najważniejsze i najbardziej wpływowe osoby w państwie:
Micheil Saakaszwili — w latach 2004-2007 prezydent; obecnie kandydat na prezydenta; ma bardzo duże szanse na ponowną elekcję;
Nino Burdżanadze — przewodnicząca parlamentu i p.o. prezydenta;
Wano Merabiszwili — minister spraw wewnętrznych;
Gela Beżuaszwili — minister spraw zagranicznych;
Dawid Bakradze — minister ds. uregulowania konfliktów;
Giorgi Chaindrawa — b. minister ds. uregulowania konfliktów, jeden z liderów opozycji;
Salome Zurabiszwili — b. minister spraw zagranicznych, jeden z liderów opozycji;
Irakli Okruaszwili — b. minister obrony; obecnie w opozycji.

Polityka zagraniczna

Gruzja od początku lat 1990. prowadzi politykę prozachodnią, której głównym celem jest uniezależnienie się od Rosji. Za rządów Eduarda Szewardnadzego Tbilisi miało jednak ograniczone pole manewru ze względu na silną pozycję Rosji i niezbyt duże zainteresowanie Zachodu. Sytuacja zaczęła zmieniać się po 11 września 2001 r., Gruzja wraz z Azerbejdżanem stały się bowiem ważnymi elementami w amerykańskiej polityce wobec Środkowego Wschodu (USA potrzebowały m.in. gruzińskiej przestrzeni powietrznej do przelotów do Afganistanu, ponieważ Rosja nie udzieliła im na to zgody). W 2002 r. Waszyngton rozpoczął realizację programu pomocy wojskowej dla Gruzji (Georgia Train and Equip Programm) i wysłał do Gruzji pierwszych doradców, którzy zaczęli szkolić gruzińskich wojskowych. Już w tym samym roku przyniosło to konkretne rezultaty w postaci likwidacji baz bojowników czeczeńskich w Wąwozie Pankiskim (partyzanci zostali zmuszeni do opuszczenia Pankisi), na co bardzo naciskały USA. Wiosną 2003 r. Szewardnadze podjął również decyzję o wysłaniu kontyngentu gruzińskiego do Iraku (obecnie służy tam 2 tys. Gruzinów; gruzińscy żołnierze są także w Afganistanie i Kosowie).

Prawdziwe zacieśnienie stosunków Gruzji z Zachodem nastąpiło jednak po „rewolucji róż”. Tbilisi zadeklarowało, iż jego najważniejszym celem jest integracja z NATO i Unią Europejską, zaczęto też rozważać wystąpienie z WNP. Kluczowe dla Gruzji było i jest poparcie Stanów Zjednoczonych dla reform wewnętrznych oraz wsparcie dyplomatyczne w konflikcie z Rosją. Amerykanie rok rocznie przekazują do budżetu gruzińskiego znaczące sumy, płacąc w pewnym sensie za stabilność tego państwa. Pomagają też w reformowaniu gruzińskiej armii i dostosowaniu jej do standardów natowskich. Wyposażają armię, straż graniczną, policję w odpowiedni sprzęt i szkolą żołnierzy i oficerów (zarówno na miejscu, jak i w USA). Duże znaczenie symboliczne dla Gruzji miała wizyta prezydenta Georga W. Busha w Tbilisi w maju 2005 r. Nazwał on wówczas Gruzję „latarnią demokracji w regionie i na całym świecie” i obiecał udzielanie wszechstronnej pomocy.

Fakt udzielania Gruzji tak znaczącej pomocy sprawia, iż kraj ten jest zależny od Waszyngtonu, a Amerykanie mają dużo do powiedzenia nie tylko jeśli chodzi o politykę zagraniczną Tbilisi, ale także sytuację wewnętrzną. Latem 2004 r. przyczynili się np. do zaniechania próby zbrojnego opanowania Osetii Południowej podjętej przez gruzińskie siły zbrojne, zaś jesienią 2007 r. do szybkiego zniesienia stanu wyjątkowego. Rząd amerykański, przy pomocy organizacji pozarządowych wymiernie (organizacyjnie, koncepcyjnie i finansowo) pomógł poza tym gruzińskiej opozycji w przeprowadzeniu „rewolucji róż”. Władze gruzińskie muszą się liczyć ze zdaniem amerykańskiej administracji, a status ambasadora USA w Tbilisi jest z całą pewnością wyższy niż jego ranga dyplomatyczna. Zdając sobie sprawę z zależności od Amerykanów, Gruzini godzą się jednak na taką sytuację, ponieważ priorytetem jest dla nich uniezależnienie się od Rosji i odzyskanie kontroli nad zbuntowanymi prowincjami.

Równie ważne znaczenie ma dla Gruzji współpraca z Sojuszem Północnoatlantyckim. Gruzja jako jedyne państwo Kaukazu aspiruje do członkostwa w NATO, czego zwieńczeniem było podpisanie we wrześniu 2006 r. tzw. Intensywnego Dialogu z Gruzją i udział gruzińskich przedstawicieli w szczycie NATO w Rydze (29 listopada 2006 r.). Przyjęcie Gruzji do Sojuszu popierają Stany Zjednoczone i kilka innych państw natowskich (m.in. Polska), póki co nie przedstawiono jednak Tbilisi konkretnej perspektywy członkostwa. Ważne jednak jest to, że NATO nie stawia przywrócenia kontroli nad Abchazją i Osetią Południową jako warunku niezbędnego do ewentualnego członkostwa, na co wciąż liczy Rosja.

Mniej intensywne niż z USA i NATO są stosunki Gruzji z Unią Europejską. Znacznie bardziej odległa, jeśli nie w ogóle wykluczona, jest również perspektywa członkostwa. Gruzja jest jednak objęta Europejską Polityką Sąsiedztwa i otrzymuje od Brukseli pomoc rozwojową. UE coraz bardziej angażuje się też w rozwiązywanie konfliktów w Abchazji i Osetii Południowej, finansując m.in. programy odbudowy stref konfliktów ze zniszczeń wojennych. Unia jako całość oraz poszczególne państwa członkowskie (szczególnie Francja, Niemcy) są jednak ostrożniejsze w popieraniu stanowiska Tbilisi wobec Moskwy. Ani NATO ani Unia nie są też gotowe do ewentualnego wysłania własnych oddziałów w ramach misji pokojowych do Abchazji i Osetii, o co Gruzini od lat zabiegają.

Ważnym elementem gruzińskiej polityki zagranicznej jest współpraca z sąsiadami. Dotyczy to w największym stopniu Turcji i Azerbejdżanu, które łączy z Gruzją przede wszystkim współpraca w sferze transportu kaspijskiej ropy i gazu. Turcja udziela także Tbilisi pomocy wojskowej, rozwija infrastrukturę transportową i gospodarczą. Turcy są także zainteresowani inwestycjami w Gruzji. Z kolei Azerbejdżan jest dla Tbilisi przede wszystkim źródłem zaopatrzenia w gaz, co umożliwia uniezależnienie się w tej sferze od Rosji. Oba państwa zacieśniają również współpracę w ramach GUAM (wraz z Ukrainą i Mołdawią). Coraz ważniejszym partnerem Tbilisi jest ponadto Polska, która odgrywa rolę „rzecznika” interesów gruzińskich w NATO i Unii Europejskiej. Gruzja stara się także podejmować działania na rzecz ocieplenia relacji z Armenią, co — mimo negatywnego stanowiska Moskwy — w znacznym stopniu się udaje.

Największym problemem Tbilisi są stosunki z Rosją. O ich stanie najlepiej świadczy to, iż oba państwa wielokrotnie w ciągu ostatnich lat stawały na granicy konfliktu zbrojnego. Napięcia na linii Tbilisi-Moskwa wynikają ze skrajnie sprzecznych i wzajemnie wykluczających się interesów tych państw. Celem Gruzji jest uniezależnienie się od Moskwy, reintegracja Abchazji i Osetii Południowej oraz integracja ze strukturami euroatlantyckimi. Rosja dąży natomiast do przywrócenia kontroli nad Gruzją, niedopuszczenia do wstąpienia tego państwa do NATO i UE i utrzymania obecnej sytuacji w rejonie konfliktów.

W swojej polityce wobec Rosji Gruzja stara się szukać poparcia na Zachodzie, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych. Na Unię Europejską i jej poszczególnych członków (szczególnie tych ze starej Europy) Tbilisi nie może jednak zbytnio liczyć, jednym z głównych założeń polityki zagranicznej takich państw jak Francja, czy Niemcy jest bowiem niedrażnienie Rosji. Wyjątkiem są państwa Europy Środkowej (głównie Polska i kraje bałtyckie) oraz Wielka Brytania. Gruzini starają się ponadto rozwijać kontakty, a nawet budować wspólny front, z innymi państwami postradzieckimi, dążącymi do uniezależnienia się od Rosji: Azerbejdżanem, Ukrainą i Mołdawią (tą ostatnią w najmniejszym stopniu).

Gruzja szuka poparcia Zachodu przede wszystkim w polityce wobec zamrożonych konfliktów. Jednym z głównych jej celów jest doprowadzenie do uznania Rosji za stronę tych konfliktów oraz wycofania rosyjskich sił pokojowych z Abchazji i Osetii Południowej i zastąpienie ich siłami międzynarodowymi. Zachód, choć uznaje integralność terytorialną Gruzji, nie kwapi się jednak z otwartym poparciem Tbilisi w tej kwestii. Co więcej, krytykuje nieraz Gruzinów za skrajnie antyrosyjskie wypowiedzi i stara się hamować zapędy przywódców gruzińskich. Taką postawę można do pewnego stopnia zrozumieć. Politycy gruzińscy wykorzystują bowiem bardzo często czynnik rosyjski w wewnętrznych rozgrywkach. Celuje w tym zwłaszcza prezydent Saakaszwili, oskarżający Rosję przy każdej okazji. Najlepszym przykładem podobnego działania były wydarzenia w Gruzji z jesieni 2007 r. Saakaszwili oskarżył wówczas Rosję o inspirowanie protestów opozycji, a nawet o wprowadzenie wojsk do Abchazji. Słowa prezydenta nie zostały jednak poparte dowodami, co bardzo negatywnie wpływa na wizerunek Gruzji za granicą. Politycy gruzińscy bardzo łatwo ulegają również prowokacyjnym wypowiedziom przedstawicieli rosyjskich, traktując je niezwykle emocjonalnie. Nierzadko sami prowokują również kryzysy i wywołują niepotrzebne wymiany obraźliwych oświadczeń.

Jeszcze niedawno Rosja posiadała cały szereg instrumentów, po które mogła sięgać w swojej polityce wobec Gruzji. Na terytorium Gruzji istniały 4 rosyjskie bazy wojskowe (Waziani, Gudauta, Achalkalaki, Batumi), państwo to było w 100% zależne od dostaw rosyjskiego gazu, gros eksportu gruzińskiego trafiało na rynek rosyjski, władzę w Adżarii sprawował silnie związany z Rosjanami Asłan Abaszydze, ze względu na słabość struktur państwowych rosyjskie służby specjalne mogły działać na terytorium Gruzji bez większych przeszkód itd. Ostatnie lata przyniosły jednak zasadniczą zmianę, co było związane zarówno ze wzmocnieniem wewnętrznym państwa gruzińskiego, jak i dotychczasowymi rezultatami kryzysów rosyjsko-gruzińskich.

Wyraźne zaostrzenie polityki rosyjskiej wobec Gruzji nastąpiło w 2006 r. Rosja zaczęła wówczas sięgać po całe spectrum instrumentów: wielokrotnie wstrzymywała dostawy gazu do Gruzji; całkowicie zamknęła granicę rosyjsko-gruzińską; wprowadziła zakaz importu gruzińskiego wina, wody mineralnej i produktów spożywczych; przerwała połączenia lotnicze z Gruzją; rosyjskie samoloty wielokrotnie naruszały też gruzińską przestrzeń powietrzną. Rosjanie sięgnęli nawet po deportacje obywateli gruzińskich mieszkających w Rosji. Intensyfikacji uległa także polityka wobec Abchazji i Osetii Południowej, której najważniejszymi elementami są: dostarczanie uzbrojenia abchaskim i osetyjskim siłom zbrojnym; nadawanie obywatelstwa rosyjskiego mieszkańcom obu republik; udzielanie im pomocy gospodarczej, wysyłanie rosyjskich specjalistów do pracy w administracji i oddziałach separatystów; przejmowanie ważnych obiektów gospodarczych w obu republikach. Oznacza to faktyczną, choć nie formalną „pełzającą” aneksję Abchazji i Osetii Południowej przez Rosję.

Bardzo szybko okazało się jednak, że posiadane przez Rosję instrumenty nie są tak efektywne jak by się mogło wydawać. Gruzji udało się bowiem zapewnić sobie dostawy gazu z Azerbejdżanu (i to po niższej cenie), a gospodarce gruzińskiej uniezależnić od rosyjskiej (zamknięcie rosyjskiego rynku nie doprowadziło wbrew przewidywaniom do krachu gospodarki gruzińskiej, która rozwija się bardzo szybko). Zgodnie z porozumieniem z maja 2005 r. zlikwidowane zostały również dwie ostatnie rosyjskie bazy wojskowe w Gruzji (w Achalkalaki i Batumi). Rosja nie posiada poza tym prawie żadnych możliwości oddziaływania na wewnętrzną sytuację polityczną w tym kraju (w Gruzji istnieje tylko jedna, marginalna i populistyczna partia prorosyjska).

W takiej sytuacji jedynym skutecznym instrumentem wywierania przez Moskwę wpływu na Gruzję pozostają Abchazja i Osetia Południowa. Dlatego Rosja zrobi wszystko, aby utrzymać status quo w rejonie konfliktów i nie dopuścić do przywrócenia nad nimi kontroli przez Gruzję. W skrajnej sytuacji Rosjanie mogą nawet sięgnąć po oficjalne uznanie niepodległości obu republik, czym wielokrotnie grozili (m.in. jeśli Zachód uzna jednostronnie niepodległość Kosowa). W wypadku podjęcia przez Gruzję próby zbrojnego przywrócenie kontroli nad Abchazją i Osetią Południową Rosjanie nie zawachają się również użyć własnych sił zbrojnych, nawet na terytorium Gruzji „właściwej”.

Stopień wzajemnej wrogości w stosunkach rosyjsko-gruzińskich jest zadziwiający. Dotyczy on już nie tylko przedstawicieli władz i elit, ale także zwykłych ludzi karmionych na codzień antygruzińską i antyrosyjską propagandą. W cień odsuwane jest natomiast wielowiekowe przenikanie się kultur obu państw oraz niedawna wspólnota interesów politycznych (choćby to, że w czasach carskich Gruzja i Gruzini byli — obok Ormian — oporą władzy rosyjskiej na Kaukazie, a ówczesne interesy gruzińskie zgodne były z rosyjskimi).



(C) Kaukaz.net. Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytaj, cytuj (z podaniem autora i zródła), ale nie kradnij!