Ormiańskie świątynie w Tbilisi

Według ormiańskich źródeł na początku XX wieku w Tbilisi miało istnieć 30 kościołów ormiańskich. W okresie sowieckim niektóre zburzono, inne popadły w ruinę. Po upadku ZSRR własność obiektów sakralnych znalazła się w gestii władz gruzińskich, a tym zdarzało się oddawać nie-prawosławne świątynie Gruzińskiemu Kościołowi Prawosławnemu. Sytuację do dziś dnia komplikuje fakt, że od odzyskania niepodległości nie uregulowano statusu prawnego kościołów mniejszościowych w Gruzji i stąd ich problemy z prawem do posiadania nieruchomości.
Zdaniem Ormian w Gruzji od 1989 roku trwa proces przywłaszczania ormiańskich kościołów. Obecnie Ormianie domagają się zwrotu do dyspozycji diecezji ormiańskiej 6 obiektów sakralnych (5 w Tbilisi i 1 w Achalcyche), ale ich pretensje dotyczą także innych kościołów.
Dziś można odnieść wrażenie, że państwo gruzińskie dyskryminuje kościoły mniejszościowe- nawet te które istnieją w Gruzji od setek lat. Struktury państwa wstrzymują się z decyzjami o przyznaniu statusu, być może dlatego że nie opracowano dotąd polityki relacji Państwo -Kościół Gruziński, więc na wszelki wypadek nie robi się nic, aby przypadkiem tych relacji nie zepsuć. Sytuacja dotyczy również Kościoła Katolickiego; problem braku statusu prawnego miał rozwiązać konkordat, jednak z podpisania go władze wycofały się pod wpływem protestów społecznych. Pokazuje to, że sprawa jest podwójnie drażliwa, ponieważ wszelkie decyzje na niekorzyść hegemonii Kościoła Gruzińskiego- mogą być odczytane przez społeczeństwo i opozycję jako działania “anty-narodowe”.
Gruziński Kościół z kolei ma roszczenia do obiektów kościelnych w ormiańskiej Dżawachetii na południu Gruzji, a według niektórych historyków w przeszłości, wykorzystując sytuacje gdy władza gruzińskich administratorów była słaba (np. po najazdach), Ormianie mieli zagrabiać kościoły gruzińskie lub na ich ruinach budować nowe- gregoriańskie.

Wzajemne pretensje i wątpliwości mogłaby rozstrzygnąć wspólna komisja, ale jak na razie nie doszło do jej powstania. Z drugiej strony patrząc, nie wiadomo czy komisja taka byłaby władna dociec prawdy, przynależność świątyń mogła zmieniać się w toku historii (przykład kościoła Kvemo i Zemo Betlejemi), a działalność komisji, nagłośniona mogłaby tylko pogorszyć stosunki gruzińsko- ormiańskie. I tak sprawy stoją w martwym punkcie, a zabytki murszeją..

(na zdjęciach 3 spośród 5-u tbiliskich świątyń ormiańskich, których prawnego zwrotu domagają się Ormianie: Norashen, Surb Nshan, Moghnisi.)


Moghnisi /...Mughno Surb Gevorg


Jedyny działający obecnie w Tbilisi kościół ormiański- Surb Gevorg (św. Jerzy)- u stóp twierdzy Nariqhala..


Surb Eczmiadzyn- w ormiańskiej dzielnicy Avlabari(od ponad roku w remoncie).


Kościół Norashen dzieli podwórko z prawosławnym Dżvris Mama..


...potężny, ale od lat w ruinie (w okresie sowieckim miał służyć jako biblioteka)- jest świadkiem tego jak liczni byli kiedyś Ormianie w Tbilisi..


...niestety jest też świadkiem głośnego sporu o przynależność..


...ormiańscy działacze i przedstawiciele Kościoła ormiańskiego oskarżają gruzińskich duchownych o wandalizm i zamienianie 'dowodów' świadczących o ormiańskości świątyni (napisy, groby) na gruzińskie.../ w 1995 gruziński patriarchat miał konsekrować Norashen na świątynię prawosławną, jednak po protestach Ormian, kościół ponownie zamknięto, a rozwiązanie sprawy odłożono.


Surb Nshan (“Święty Znak”)— kolejna ruina.. W okresie sowieckim budynek służył jako archiwum, kilka lat temu pożar zniszczył wnętrze..




... w dniu 1 stycznia 2008, wśród zgliszczy, wierna Ormianka modli się o lepsze czasy dla Kościoła..

Tekst i fotografie: Diana Zadura



(C) Kaukaz.net. Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytaj, cytuj (z podaniem autora i zródła), ale nie kradnij!