Kto? I po co?

Koniec sierpnia – początek września 2008 r. Nie minął nawet miesiąc od zakończenia działań wojennych na terenie Osetii Południowej i Gruzji, a mimo to ulice okupowanego do niedawna przez Rosjan Gori znów tętnią życiem. Kwitnie handel na miejskim bazarze, kursują autobusy, działają wszelkiego rodzaju punkty usługowe: od banków poprzez pocztę do drobnych sklepików. Tam, gdzie nie tak dawno spadły rosyjskie bomby, gdzie miały miejsce grabieże i akty najzwyklejszego w świecie wandalizmu trwają obecnie intensywne prace nad przywróceniem miastu jego pierwotnego kształtu. Niestety pod nogami przechodnia, wciąż chrzęści szkło, kiedyś szyby sklepowych witryn dziś echo rosyjskiej obecności w Gori, równie realne i namacalne jak posterunki ‘mirotworców’ w Karaleti czy Wariani. Miejsce narodzin Stalina to teraz w miasto nigdy nie śpiące. Nikt nie wie co zrobią Rosjanie. Nikt nie wie, jakie przyjdą nowe rozkazy z Kremla, czy nie rozpoczną się nowe starcia. W obozie dla uchodźców czuć atmosferę niepewności, wyczekiwania, przygnębienia i zdenerwowania. Z białych i błękitnych namiotów nieustannie padają pytania bez zadowalających odpowiedzi: o przyszłość, o niemożliwy powrót na ziemię przodków, nieistniejące źródła utrzymania, czy nadchodzącą zimę.

Przy tym wszystkim, nikt tak naprawdę nie może zrozumieć – kto i po co zaczął tę wojnę? Kaukaz kipi od plotek, zarówno po rosyjskiej, jak i gruzińskiej stronie barykady…

a) Wojnę rozpoczęła Rosja. To imperium, które chce zagarnąć więcej i więcej terytorium dla siebie. Wojna wybuchła o terytorium (Mieszkaniec Tbilisi).
b) Popatrz Gorbaczow, Żyrynowski, Abramowicz, mer Moskwy… Oni wszyscy kupili ziemię w Abchazji i teraz nie chcą jej oddać. I stąd wojna (Taksówkarz, Samtredia).
c) Rosja chciała zachować swoje wpływy na Kaukazie, nie dopuścić by Gruzja weszła do NATO (Mieszkaniec Tbilisi).
d) Putin. Żeby wypromować Miedwiediewa. Podobnie jak było z wojną w Czeczenii. Przypadek co? (Mieszkaniec Tbilisi).
e) Ropa, gaz, ropociągi (Taksówkarz, Gori).
f) Saakaszwili. Rząd. Oni po prostu potrzebowali pretekstu by wyciągnąć więcej pieniędzy od USA (Mieszkaniec Tbilisi).
g) My nie wiemy, ale może były jakieś polityczne cele. Może Saakaszwili rozpoczął tę wojnę by świat zobaczył jaka jest Rosja. Jakieś polityczne wyższe cele. Ale powinien myśleć o ludziach. O nas (Uchodźca, Gori).
h) Gdy kończą się dyplomatyczne środki i politycy milczą, wkracza wojsko. W Osetii pokojowe środki zawiodły. Zostały wyczerpane. Nie było innej drogi (Gruziński żołnierz, Karaletii).
i) Militarnie my zaczęliśmy wojnę, ale pierwsze uderzenie było wymuszone. Kilka tygodni wcześniej było wiadomo, że Rosjanie uderzą. Podobnie było wiadomo, że niedługo wejdą do Cchinwali. Dlatego nasze wojsko musiało wejść do Osetii. (Pracownik NGO, Tbilisi).
j) Osetyjczycy! Dzikusy, zwierzęta, złodzieje! (Mieszkaniec Tbilisi).
k) Kokojty i jego banda potrzebowała pieniędzy to teraz Rosja mu da! (Mieszkaniec Tbilisi).
l) Jesteśmy tylko pionkiem w grach wielkich imperia. Rosja, USA, a my pośrodku. Wykorzystują nas tak jak Polskę (Mieszkaniec Tbilsi).
m) Jak to? USA! (Rosyjski żołnierz, Karaleti).
n) Ormianie! Oni zawsze spiskowali przeciwko Gruzji, działali na jej szkodę. Saakaszwili to przecież Ormianin. Jego nazwisko jest ormiańskie i on ma ormiańskie korzenie (Zwolennik opozycji, Tbilisi).
o) Kto? Dobre pytanie kto… I po co? (Pracownik portu, Poti).


Gori, centrum miasta


Obóz dla uchodźców w Gori


Wizytacja żony Saakaszwilego w Gori


Gruziński specnaz


Plakaty na ulicach Tbilisi

Tekst i foto: Jarosław Marczuk / Kaukaz.net



(C) Kaukaz.net. Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytaj, cytuj (z podaniem autora i zródła), ale nie kradnij!