Narody Kaukazu nie mają walki we krwi

Piszesz pracę doktorską, która ma odpowiedzieć na pytanie skąd czerpie swoje źródła obecna polityka Rosji wobec republik kaukaskich: Czeczenii i Inguszetii. Do jakich wniosków już doszedłeś?

- Kaukaz, ze względu na swoje znaczenie strategiczne i geopolityczne, zawsze był przedmiotem rywalizacji pomiędzy lokalnymi mocarstwami, które walczyły o wpływy gospodarcze, militarne i polityczne w tym regionie. Ten stan rzeczy nie zmienił się do dziś. Jednak to Rosja w ciągu ostatnich wieków była głównym „rozgrywającym" na Kaukazie. W ciągu ostatnich kilku stuleci w Rosji zmieniło się kilka ustrojów państwowych. Począwszy od monarchii poprzez komunizm i do obecnego ustroju panującego w Rosji. Choć są to całkiem różne ustroje polityczne to jednak podejście do kwestii kaukaskiej pozostaje dla nich wspólne.

Na przykład?

- Niestety jedną ze wspólnych cech wszystkich tych reżimów to stosowanie represji wobec narodów, które przeciwstawiały się ich polityce. Apogeum tej polityki wobec Inguszów i Czeczenów nastąpiło podczas rządów Józefa Stalina, gdy w zimę 1944 roku przeprowadzono totalną deportację naszych narodów do Kazachstanu i Turkmenii. A więc obecna polityka Rosji na Kaukazie jest miedzy innymi dalszym ciągiem polityki zapoczątkowanej ponad 400 lat temu przez władze carskie a w XX wieku kontynuowanej przez rządy komunistyczne. Kaukaz w świadomości większej części Rosjan jest tradycyjną strefą ich wpływów i nieodłączną częścią państwa rosyjskiego. Trzeba oczywiście oddzielić politykę władz państwowych od relacji ze zwykłymi Rosjanami, bo osobiście mam wśród nich wielu przyjaciół. Tak samo moi rodzice mają wielu przyjaciół i dobrych sąsiadów, którzy są Rosjanami. I nikt z nikim nie chce walczyć.

Gdy byłem dzieckiem pamiętam jak z dziećmi z rosyjskich rodzin obchodziliśmy muzułmańskie Święta Ramadanowe. Dzieci naszych sąsiadów - Rosjan a także i dzieciaki z cygańskich rodzin - traktowały te święta jak swoje. Dzieci potrafiły składać życzenia w języku inguskim, a więc razem chodziliśmy zbierać cukierki i orzechy. I to było normalne a zarazem niesamowite. W Czeczenii i Inguszetii w ogóle nie jest znane chociażby takie zjawisko jak ruch skinheadów, Ingusz - skinhead czy Czeczen - skinhead nawet brzmi dla nas ironicznie i bardzo śmiesznie. Zawsze byliśmy tolerancyjni wobec innych narodowości. Choć jak i w każdym kraju jest pewien margines, który od tej zasady odbiega. Niestety teraz już nie jest tak, jak było w moim dzieciństwie, bo większość Rosjan, z wyjątkiem nielicznych, podczas pierwszej wojny w Czeczenii (lata 90. XX wieku -red. ) opuściło nasz kraj. Czasy się zmieniły.

Kaukaz to już od czasów starożytnych wieczne zarzewie konfliktów, wojen. Czy może jest tak, że zamieszkujące tam narody walkę mają po prostu w krwi? Jest szansa na pokój w tym rejonie?

- Nie zgadzam z poglądem, że jakiś naród, czy to Ingusze, Rosjanie czy Polacy, mają wojnę lub walkę we krwi. Uważam, że wojna nie jest stanem naturalnym człowieka czy narodu. Na walkę lub wojnę decyduje się w wyniku propagandy i manipulacji albo chcąc się bronić przed agresją. Przecież na Kaukazie, tak samo jak w Polsce, obok siebie od wieków pokojowo współistniało wiele kultur i narodów wyznających różne religie. Rzadko kiedy konflikty w tym regionie nosiły charakter odśrodkowy, przeważnie ich przyczyną były zewnętrzne wpływy i polityka sąsiednich mocarstw. Obecnie to o czym najczęściej wspominamy w swoich modlitwach do Boga, to jest właśnie pokój. I tak jak wszyscy moi rodacy, wierzę, że nastąpi.

Na północnym i południowym Kaukazie żyją przedstawiciele wielu narodowości, Czy jest jakaś cecha wspólna, która was łączy?

- Tak, to prawda. Kaukaz stanowi prawdziwą mozaikę etniczną, kulturową i religijną. Nie wiem czy gdziekolwiek indziej na świecie na tak małym obszarze skupionych jest tak wiele narodów i języków?! Obszar ten był przemierzany przez wielu ludzi, począwszy od zdobywców i podróżników aż do kupców i historyków. Wieloetniczność oraz różnorodność językowa Kaukazu została zauważona zarówno przez europejskich, jak i arabskich historyków a także geografów. Na przykład grecki historyk Herodot pisał, że wiele różnych plemion zamieszkuje Kaukaz. Natomiast „Górą języków" - określał Kaukaz historyk i geograf starożytny - Strabon. Z kolei jeden z najwybitniejszych encyklopedystów arabskich, żyjący w X w. n.e. Al-Masudi pisał, że góra Kabk (Kaukaz) - jest wielką górą zajmującą olbrzymi obszar i mieści ona wiele królestw i narodów. A więc o wielokulturowości Kaukazu dowodzą nawet te najwcześniejsze źródła.

Podobieństwa wśród kaukaskich narodów widoczne są przede wszystkim w języku, bo w końcu jest to rodzina języków kaukaskich. Oprócz tego są wspólne cechy w rytuałach, takich jak ślub, pogrzeb czy obchodzenie świąt. Można też wymienić tradycyjne stroje ludowe, które wyglądają podobnie, choć różnią się niektórymi szczegółami.

Pochodzisz z Inguszetii. Jak kształtowała się tam kwestia religii?

- W okresie przedislamskim wśród Inguszów istniały różne wierzenia religijne w tym wierzenia totemistyczne oraz animistyczne. Według wyobrażeń religijnych Wajnachów okresu przedislamskiego na początku był chaos bez początku i końca. Z tego chaosu Bóg Diala, najwyższe bóstwo, stworzył wszechświat. Składał się on z siedmiu światów, z których każdy posiadał swoją ziemię i niebo. Według tych wierzeń świat ludzi dzielił się na słoneczny świat (ing. „Mialha Dunie"), który zamieszkiwały istoty żywe i podziemny świat martwych (ing. „Iel"). Diala stworzył niebo, gdzie żyją bogowie i ziemie, gdzie żyją ludzie.

Jedną z najbardziej czczonych bogiń była bogini urodzajności - Tuszoli, córka Diala. Była jedynym bóstwem, które miało wizerunek. Znane są drewniane i miedziane maski symbolizujące Tuszoli.

Cześć oddawano także Sieli - bóstwu gromu błyskawicy, jak również sprawiedliwości, który widząc na ziemi złe postępki ostrzegał ludzi grzmotami. Tych, którzy go nie słuchali porażał strzałą - piorunem. Za łuk Sieli uważano tęczę. Obecnie w języku inguskim na tęczę mówi się „siela ad", czyli łuk Sieli.
 
Pogańscy Wajnachowie oddawali cześć także wielu innym bóstwom, które uosabiały się w żywiołach i zwierzętach oraz duchach. Drugą znaczącą religią, po wierzeniach pogańskich, było chrześcijaństwo. Były podejmowane działania misyjne. I to niejednokrotnie przez chrześcijańskich misjonarzy gruzińskich i rosyjskich, szczególnie na terenie Inguszetii. Dowodem tego jest, pochodząca z VIII wieku, chrześcijańska świątynia Thaba-Jerdy, która zachowała się w górach Inguszetii.
 
Kiedy pojawił się islam?

- Pod koniec XIV w. W Czeczenii i Inguszetii z kierunku sąsiedniego Dagestanu zaczął się rozpowszechniać, choć na szerszą skalę islamizacja miała miejsce w XVI-XVII w.
 
Jako pierwsi przejęli islam Ingusze i Czeczeni, którzy migrowali na równiny i społeczności żyjące na terenach graniczących z Dagestanem. Natomiast rozpowszechnienie islamu na obszarze górskim nastąpiło w czasach późniejszych. Przyjęcie islamu na całym terytorium współczesnej Czeczenii i Inguszetii miało miejsce pod koniec XIX w.
 
Ingusze i Czeczeni mają również bogatą tradycję walk niepodległościowych, w których to islam stał się bardzo ważnym czynnikiem jednoczącym górali kaukaskich. Świadczą o tym liczne powstania i wojny w większości toczone z Rosją.

Jak wygląda życie codzienne w Inguszetii?

- Na pierwszy rzut oka życie codzienne wydaje się normalne. Ludzie pracują, uczą się, handlują. Choć dla osób z Polski czy Europy zachodniej wiele scen z życia codziennego w Inguszetii w cale nie byłyby normalne.:) Chodzi przede wszystkim o największą „chorobę społeczną" - wszechobecną w całej Rosji - korupcję. I to na każdym szczeblu władzy i w każdym urzędzie. Nawet za wydanie drobnego zaświadczenia trzeba dać symboliczną łapówkę na „czajok";). Nie mówiąc już o tym, co się dzieje na uczelniach wyższych, w milicji czy w inspekcji ruchu drogowego, gdzie często ludzie pracują tylko po to, aby zarabiać przez łapówki. Smutnym elementem życia codziennego jest też obecność dużej ilości żołnierzy rosyjskich, ciężkiego sprzętu wojskowego i prawie na każdej ulicy posterunków wojskowych. Ale ludzie już się do tego przyzwyczaili.

Słyszałem o mitycznej, kaukaskiej gościnności. Rzeczywiście jesteście tacy gościnni? Z czego to wynika?

- Czemu mitycznej?! Przecież gościnność to nasza „wizytówka"!:). Może dowodem na to będzie między innymi to, że najgorsze życzenie czy przekleństwo dla Ingusza i Czeczena brzmi - „niechaj droga, którą przychodzą do ciebie goście zarośnie chwastami", mówiąc inaczej „abyś nigdy nie miał gości". Czy może być coś gorszego!?:)

Jesteś muzułmaninem. Spotkałeś się kiedyś z tym, że ktoś Ci to wytyka lub to piętnuje?

- Gdziekolwiek jestem przede wszystkim czuje się muzułmaninem, dbając przy tym o swoją tożsamość narodową. Mieszkając na obczyźnie pilnujemy swojej kultury, języka i tradycji. Nigdy z tym nie mieliśmy w Polsce problemów. W ciągu 11 lat życia w Polsce osobiście ani raz nie doświadczyłem przykrych sytuacji z powodu pochodzenia lub wiary. Choć niektórzy Polacy sami w to nie wierzą!:) Ale w moim przypadku tak jest i mam nadzieję, że tak będzie!
 

Akhmed Dzhantamirov, 28 lat, pochodzi z Inguszetii. Do Polski przyjechał w 1997 wraz z Czeczenem Mahmedem Khalidovem (Mahmed jest sportowcem) na studia. Po rocznym kursie języka polskiego we Wrocławiu, w 1998 Akhmed  rozpoczął studia w Olsztynie. W 2003 r. ukończył politologię. Obecnie pisze pracę doktorską pod kierunkiem profesora Selima Chazbijewicza. W Polsce mieszka z żoną i pięciomiesięcznym synem urodzonym w naszym kraju.
 

Karol Fryta

fot. Janusz Pająk
 



(C) Kaukaz.net. Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytaj, cytuj (z podaniem autora i zródła), ale nie kradnij!