Część III Na Elbrus z niemowlakiem


Jadąc z Dagestanu nad Morze Czarne postanowiliśmy zboczyć nieco z trasy i odwiedzić Park Narodowy w Kabardyno-Bałkarii. Tym bardziej, że mieliśmy dwa dni "wolnego" w oczekiwaniu na prom z Soczi do Trabzonu.


Na 3500m wjeżdżamy kolejką. Najpierw nową...


Dalej starą...


Ostatnia stacja kolejki "jak zwykle" nie działa. Niektórzy decydują się na transport konny


Inni podwożeni są ratrakiem


My wybieramy wariant pieszy


Na szlaku niemały ruch - jedni z zamiarem zdobycia szczytu, inni na spacer po lodowcu.


Słońce niemiłosiernie razi, a nie wszyscy mają okulary słoneczne...


Lenka zasypia, wysokość nie wydaje się jej przeszkadzać


Tenisówki na lodowcu dobrze się nie sprawdzają...


Dochodzimy do 4000m i solidnie przemoczeni i oślepieni wymiękamy. Do szczytu pozostaje nieco ponad 1600 m. Może jednak innym razem :)


Dziecko w między czasie się budzi z uśmiechem podziwiając okolicę


Pora na posiłek, na 3500 smakuje równie dobrze


I zjazd kolejką, tym razem już nie we śnie


A na koniec podziękowania dla sklepu Horyzont za wypożyczenie nosidełka

Ciąg dalszy...

Część IV Z Rosji przez Turcję do Gruzji
Powrót do opisu podróży - Z niemowlakiem wokół Kaukazu .

Fotografie: I&S Kaliszewscy



(C) Kaukaz.net. Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytaj, cytuj (z podaniem autora i zródła), ale nie kradnij!