W Machaczkale i Derbencie istnieje kilka prywatnych hoteli, w których bez większego problemu znajdziemy nocleg za niezbyt wygórowaną cenę. Baza noclegowa w górach praktycznie nie istnieje (wyjątkiem jest Gunib, gdzie istnieje tzw. turbaza), dlatego najlepiej nocować u miejscowych mieszkańców. Obowiązek gościnności jest w Dagestanie wciąż przestrzegany, więc zawsze możemy liczyć, że ktoś zaprosi nas na nocleg i nakarmi. Proponowanie pieniędzy gospodarzowi może spowodować konsternację, warto jednak mieć ze sobą drobne upominki, których wręczanie jest elementem miejscowego savoir vivre.
Jedną z opcji są także noclegi w namiocie, zatrzymywanie się u ludzi jest jednak znacznie bezpieczniejsze. Nocując u miejscowych zyskujesz bowiem status gościa konkretnej rodziny, której obowiązkiem jest zapewnienie ci bezpieczeństwa. Odtąd cała wioska wie u kogo się zatrzymałeś, więc włos z głowy ci nie spadnie, splamiłoby to bowiem honor gospodarzy.
W Machaczkale i innych większych miejscowościach, a także przy głównych drogach istnieje wiele restauracji, kafejek, barów, gdzie można tanio i smacznie zjeść. Królują lokalne potrawy: szaszłyki z baraniny, czudu (na zdjęciu) z mięsem lub serem, hinkał po awarsku, różne gatunki serów, zup itd.
Na bazarach i w licznych sklepach można też bez problemu zaopatrzyć się w żywność i towary pierwszej potrzeby. W górskich miejscowościach również istnieją sklepy, są jednak z reguły słabo zaopatrzone lepiej więc zdać się na gościnność miejscowych mieszkańców.