Polifoniczna powie reportaowa

Marek Miller

Streszczenie

Celem tekstu jest zaprezentowanie koncepcji polifonicznej powieci reportaowej. Koncepcja ta jest rezultatem praktyki uprawianej w Laboratorium Reportau Instytutu Dziennikarstwa UW. Laboratorium jest miejscem eksperymentw i poszukiwa dziennikarskich. Obszar tych eksperymentw to zespoowa praca nad tekstem, multimedialne opowiadanie tematu, penetrowanie przestrzeni midzy dziennikarstwem a pisarstwem, dziennikarstwem a dramatopisarstwem, dziennikarstwen a scenoriuszopisarstwem. Wychodzc ze zwizku powieci z reportaem, czyni si z polifonicznoci istot koncepcji, kadc nacisk na obiektywizm i bezporednio tej powieci oraz jej spoeczn – wsplnotow filozofi. Tekst obejmuje problematyk zwizkw polifonicznej powieci reportaowej z histori, dramatem i scenariuszem filmowym oraz wynikajce z dowiadcze zagadnienia praktyki realizacyjnej.

Abstract

The goal of the article is to present the concept of a polyphonic report novel. This is a concept drawn up at UW’s Journalism Institute Report Laboratory. The Laboratory is a place for journalist experiments and quests. This is where teams of journalists work on a text, tell stories using multimedia means, penetrate the sphere in between journalism and literature, journalism and playwriting, and journalism and screenplay writing. When combining novel and report writing, polyphony becomes the key concept, with a focus on the novel’s objectivity, directness and its socio-community philosophy. The text deals with the issue of a polyphonic report novel’s relations to history, drama and film screenplay as well as other realization issues gained from experience.

Prezentowana koncepcja polifonicznej powieci reportaowej jest wynikiem praktyki uprawianej w Laboratorium Reportau Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Laboratorium jest miejscem poszukiwa i eksperymentw dziennikarskich. Obszar tych eksperymentw to: zbiorowa praca nad tekstem, multimedialne opowiadanie tematu, penetrowanie przestrzeni midzy dziennikarstwem a pisarstwem, midzy dziennikarstwem a scenariuszo- i dramatopisarstwem. Podstawowym materiaem do polifonicznej powieci reportaowej s wywiady z bohaterami i wiadkami wydarze, zebrane przez nas bd istniejce ju wczeniej w rnego typu archiwach. Zbir relacji suy do rekonstrukcji wydarze i ich interpretacji. T metod powstay midzy innymi nastpujce powieci: "Kto tu wpuci dziennikarzy" [1] ‒ historia narodzin „Solidarnoci” widziana oczyma dziennikarzy-wiadkw i uczestnikw Sierpniowego strajku w Stoczni Gdaskiej, "Sekta made in Poland" [2] ‒ prba opisu zjawiska sekt religijnych po przeobraeniach ustrojowych w Polsce, Europa wedug Auschwitz. "Litzmannstadt Ghetto" [3] ‒ rekonstrukcja dziejw getta w odzi na podstawie relacji, wspomnie i dziennikw.

Praktyka jest dla nas rzecz podstawow – nie prowadzimy bada stricte naukowych, niemniej przykadanie wagi do metody pracy i staa refleksja nad reguami warsztatowymi trwale towarzyszy naszym zainteresowaniom. „Rzemioso i powoanie przez rzemioso” - jakby to powiedzia Jerzy Grotowski – to nas interesuje. Jakie s wic rda i inspiracje praktykowanej przez nas polifonicznej powieci reportaowej?

Pytania podstawowe

Zwizek powieci z reportaem wywodzi si najprawdopodobniej z realistycznej i naturalistycznej genealogii powieci, z Zolowskiej idei powieci eksperymentalnej, ktra zakadaa, e powie stanie si dokumentem – po przezwycieniu „literackoci” kacej podporzdkowa „prawd ycia” wzniosym zasadom moralnym, wymogom konwencji literackich czy sztuce piknego pisania. Wszyscy wielcy dziewitnastowieczni pisarze-realici – Zola, Balzak, Tostoj, Dickens – zbliali si do technik reportau, wprowadzajc do swoich powieci relacje naocznych wiadkw, dokumenty, historie z gazet, tak by nada im jeszcze wiksze poczucie realizmu, wiarygodnoci i autentycznoci. Czy przezwycienie to nie nastpio? Truman Capote uwaa, e z dziennikarstwa, reportau mona stworzy nowy, powany rodzaj literacki – „powie niebeletrystyczn” [4]. Interesuje nas wic wanie powie reportaowa jako warto autonomiczna, oryginalna, twrcza, niezalena. Ale sprbujmy problematyk zapoycze, analogii i porwna uporzdkowa.
  • Czym jest polifoniczna powie reportaowa, w czym ley jej odrbno?
    Polifoniczna powie reportaowa to powie, ktra w sposb polifoniczny, a wic wielogosowy, gdzie kady gos jest samodzielny i rwnouprawniony wzgldem pozostaych, opowiada o wydarzeniach i faktach, ktre rzeczywicie miay miejsce i ktre maj znaczenie dla jakiej spoecznoci. Jej odrbno ley w bezporednim odniesieniu do wydarze i faktw, co zawdzicza reportaowi. Rnica midzy powieci reportaow a reportaem jest taka, jak midzy powieci a opowiadaniem. Proponuj pozosta tu przy potocznym rozumieniu poj, nie wdajc si w szczegowe rozwaania, a wic powie traktujemy jako wielk, wielowtkow narracj, a opowiadanie jako jednowtkowe, fragmentaryczne odniesienie si do rzeczywistoci.
  • Co uwaamy za sedno polifonicznej powieci reportaowej?
    Istot polifonicznej powieci reportaowej (tak jak istot procesu komunikowania spoecznego) jest podtrzymywanie wizi spoecznej i jej rozwj. Istot jest pomoc w adaptacji spoecznej, pomaganie czowiekowi w rozumieniu innych ludzi, a take w rozumieniu samego siebie. Dlatego te polifoniczna powie reportaowa z racji swoich funkcji i celw, jako odpowied na potrzeb spoecznej komunikacji, naley do gatunkw dziennikarskich, a nie literackich.
  • Co uwaamy za sedno polifonicznej powieci reportaowej jako sztuki?
    Sednem polifonicznej powieci reportaowej jako sztuki jest rekonstrukcja wydarze i ich interpretacja za pomoc rodkw intelektualnych i artystycznych – literackich.

Polifonia powieci reportaowej

eby zrekonstruowa wydarzenia oraz odda ich znaczenie i prawd, zbieramy materia. Zbieranie materiau odbywa si gwnie drog rozmw, wywiadw, dialogu. Jaki jest status reportera i jego bohatera w procesie zbierania materiau – procesie poszukiwania prawdy? Warto przypomnie sobie w tym miejscu definicj „dialogu sokratycznego”, ktry jest nam bliski i inspirujcy. „U podstaw ley Sokratesowe pojcie dialogowej natury prawdy i ludzkiej myli o prawdzie. Dialogowy sposb poszukiwania prawdy przeciwstawia si oficjalnej metodzie homofonicznej – gdzie dominuje jeden gos, a ktra rocia pretensje do posiadania gotowej prawdy; przeciwstawia si take naiwnej zarozumiaoci ludzi przekonanych, e co wiedz, e posiadaj jakie niezbite prawdy. Prawda nigdy nie rodzi si i nie przebywa w gowie pojedynczego czowieka, prawda rodzi si midzyludmi wsplnie jej poszukujcymi, rodzi si w procesie ich dialogowego obcowania” ‒ pisa Micha Bachtin w Problemach poetyki Dostojewskiego [5]. Jeeli dysponujemy ju zgromadzonymi w wyniku dialogu gosami uczestnikw i wiadkw wydarze, przystpujemy do montau – rekonstrukcji. Rekonstrukcja ta ma rwnie charakter dialogowy i polifoniczny – zestawiamy ze sob rne gosy, rne jzyki, ktre wchodz ze sob w dialogowe relacje. Tak jak „dialog sokratyczny”, tak teraz dialogowa, polifoniczna koncepcja powieci Dostojewskiego staa si dla nas rwnie inspirujca, poniewa „w jego dziele mamy do czynienia z mnstwem charakterw i losw w caociowym, obiektywnym wiecie ukazanym przez wiadomo autora: wystpuje tu wanie mnogo rwnorzdnych wiadomoci wraz w ich wiatami, a wszystkie zachowujc swoj niespjn odrbno, ukadaj si w cao pewnego zdarzenia” [6] . Jest podobnie w polifonicznej powieci reportaowej. „Bohater interesuje Dostojewskiego jako odrbny punkt widzenia, jako spojrzenie na wiat i na samego siebie, jako stanowisko czowieka, ktry poznaje i ocenia siebie i otaczajc go rzeczywisto. Dostojewskiego interesuje nie to, czym bohater jest w wiecie, lecz przede wszystkim to, czym jest dla bohatera wiat i jego wasna osoba.” [7] wiadek i uczestnik wydarze interesuje nas z podobnego punktu widzenia. „Owe »gbiny duszy ludzkiej«, ktrych przedstawienie uwaa Dostojewski za gwny cel swojego „realizmu w sensie wyszym”, da si odsoni jedynie w intensywnym obcowaniu” [8].

I w szczeglnych przypadkach (kiedy reporta staje si dzieem sztuki) z takim dialogowym obcowaniem moemy mie do czynienia rwnie w powieci reportaowej. To, co powie zawdziczaa geniuszowi Dostojewskiego – niezalene od autora ycie postaci – w literaturze faktu dostajemy niejako za darmo. Moemy co prawda powoa do ycia bohaterw reportau, ale nie mamy na ich ycie wpywu. W pewnym sensie moemy uwaa Dostojewskiego za reportera, poniewa zastosowa metod polifoniczn, ktra stanowi istot dziennikarstwa, a mianowicie opowiadanie o wiecie gosami tego wiata. Rnica polega na tym, e on gosy tworzy, a my nagrywamy je na magnetofon. Bliska jest nam rwnie filozofia powieci autora "Zbrodni i kary", o czym za chwil. Przy czym bardzo wyranie chcemy tu podkreli, e nie porwnujemy si w niczym z genialnym pisarzem, a jedynie inspirujemy si jego myl, ktra po prostu w naszej praktyce sie sprawdza.

Obiektywizm polifonicznej powieci reportaowej

Polifoniczna powie reportaowa jest na tyle powieci obiektywn, na ile obiektywne moe by w ogle dziennikarstwo. Powie reportaowa cytuje gosy uczestnikw i wiadkw wydarze (wszystkich stron), unikajc zdania autorskiego. To wasne zdanie autorskie zawiera si w konstrukcji i ukadzie elementw opowiadania, w wyborze bohaterw, w decyzjach dotyczcych tego, kto, kiedy i jak dugo bdzie mwi, w decyzjach montaowych nadajcych ostateczny ksztat powieci. Jeeli wystpuje zdanie autorskie wprost (tzw. fabua reportera), to jest ono wydzielone – wyodrbnione, tak jak z tekstu sztuki teatralnej wydzielone s didaskalia. Nie jest to oczywicie metoda w peni obiektywna, ale z pewnoci nosi mniejsze znamiona subiektywizmu ni klasyczny, monofoniczny reporta literacki. W jednym przypadku mamy do czynienia z opowiadaniem o wiecie gosami tego wiata, w drugim z opowiadaniem o wiecie gwnie wasnym, autorskim gosem.

Filozofia powieci reportaowej

Gdy pracujemy nad wielkimi narracjami (choby opowieci o Auschwitz), dokonujc kwerend w archiwach i zbiorach wywiadw zebranych metod oral history, nasuwa nam si myl, e jest w nich wszystko i wszystko ze sob kontaktuje si i miesza. Mio i nienawi, wiara i ateizm, rado i smutek, wznioso i szlachetno z upadkiem i podoci. Pragnienie ycia ssiaduje z dz samozagady. Nienawi i cnota z rozpust. Tak jakby wszyscy si dobrze znali i o sobie wiedzieli, jakby chcieli do siebie nawzajem przemwi i te przemowy zaprezentowa. Przypomina to rodzaj familiarnego przegldu, festynu, karnawau, gdzie jedni chc zainteresowa drugich, wzajemnie si odzwierciedlajc. Co to mwi? Czego jest znakiem? Jak to odda? W jakiej formie i treci i jak to filozofi sygnalizuje?

„Poczenie najwyszej powagi z najwysz lekkoci formy byo zawsze moj ambicj” [9] – pisa w "Sztuce powieci" Milan Kundera. I nie chodzi mi o ambicj czysto artystyczn. Zwizek frywolnej formy i powanego tematu ujawnia nasze dramaty (zarwno te, ktre si wydarzaj w naszych kach, jak i te, ktre odgrywamy na wielkiej scenie dziejw) w ich przeraajcej znikomoci [10]. Wypowied ta zblia nas do problemu karnawalizacji, ktra rwnie w dziele Dostojewskiego odgrywa fundamentalne znaczenie. Micha Bachtin pisa: „Karnawa – to wielkie, *powszechne wiatoodczucie minionych tysicleci. wiatoodczucie, ktre uwalnia od lku, maksymalnie zblia wiat do czowieka i ludzi midzy sob (bo wszystko zostaje wcignite w stref familiarnego kontaktu), ktre gosi rado przemiany i ucieszn wzgldno istnienia, a tym samym przeciwstawia si jednostronnej, ponurej, zrodzonej z lku powadze oficjalnej, dogmatycznej i wrogiej wszelkim zmianom, dcej do absolutyzacji zastanych form bytowania i ustroju spoecznego. Wanie spod jarzma takiej powagi wyzwalao ludzi wiatoodczucie karnawaowe” [11].

Bliskie jest ono rwnie chrzecijaskiej idei wszechogarniajcego wiat miosierdzia Boego, wszechogarniajcej mioci Boga do czowieka, Boga, ktry stworzy czowieka wolnym do granic, sprzecznym, zrnicowanym i ktrego w owych sprzecznociach ostatecznie umiowa i zaakceptowa.

wiatoodczucie karnawaowe pomagao Dostojewskiemu przezwycia solipsyzm moralny ‒ istniej tylko ja sam, a wszystko inne jest moim zudzeniem. Konsekwencj solipsyzmu jest midzy innymi pogbiajca si atomizacja spoeczestw, a ta z kolei powoduje rozpad wizi spoecznej. Jak zauwaa Pawe piewak: „Nastpia taka atomizacja spoeczestw, e nie potrafimy opowiedzie wsplnej historii. Opowiadamy tylko histori wasn. Najczciej samego siebie” [12].
Polifoniczna powie reportaowa jest prb wyjcia z tej sytuacji, jest prb opowiedzenia wsplnej historii. „Jeden czowiek ‒ uwaa Dostojewski ‒ sam na sam ze sob, nie moe zwiza koca z kocem nawet w najbardziej gbinowych, intymnych regionach swojego ycia duchowego, nie potrafi obej si bez innej wiadomoci. Czowiek nigdy nie znajdzie peni cakowitej w samym sobie.” [13] Jeszcze dobitniej sformuowa to Ludwik Feuerbach: „Prawda nie istnieje w myleniu, w wiedzy samej dla siebie. Prawd jest tylko cao ludzkiego ycia i ludzkiej istoty. Pojedynczy czowiek sam w sobie nie posiada istoty czowieka ani jako istoty moralnej, ani jako mylcej. Istota czowieka zawarta jest tylko we wsplnocie, w jednoci czowieka z czowiekiem – jednoci, ktra jednak opiera si tylko na rzeczywistej rnicy pomidzy »ja« i »ty«. Samotno jest skoczonoci i ograniczeniem, wsplnota jest wolnoci i nieskoczonoci. Czowiek w sobie jest czowiekiem w zwykym sensie; czowiek wesp z czowiekiem – jedno »ja« i »ty« ‒ jest bogiem” [14].

Mona powiedzie – niewany jeste „ty”, niewany jestem „ja”. Wane jest to, co midzy nami przepywa i tej idei w polifonicznej powieci reportaowej suymy.

Co polifoniczna powie reportaowa zawdzicza powieci?

Herman Broch pisa: „Jedyn racj bytu powieci jest odkrywanie tego, co tylko powie odkry potrafi. Powie, ktra nie odkrywa nieznanego dotd uamka egzystencji, jest niemoralna. Powie nie bada rzeczywistoci, a egzystencje (bycie czowieka w wiecie), a egzystencj nie jest tym, co si wydarzyo, jest polem ludzkich moliwoci, tym wszystkim, czym czowiek moe si sta i do czego jest zdolny”. [15] Powie reportaowa bada to, co si wydarzyo – rzeczywisto, ale interesuje si w sposb oczywisty egzystencj. Poznanie problemw egzystencji warunkuje zrozumienie innych ludzi, uatwia adaptacj spoeczn, trwanie wsplnoty. Co zatem warto zaanektowa z powieci? Do czego dosza powie w penetrowaniu ludzkiej egzystencji? Wydawooby si, e po Kafce powie w penetrowaniu egzystencji ludzkiej dosza do ciany, zaczyna zjada wasny ogon. Mimo tego bogactwo dowiadcze powieci jest ogromne i trudno do niego nie siga, gdy autor polifonicznej powieci reportaowej rekonstruuje wydarzenia, ukada pytania, zastanawia si nad dziaaniem swoich bohaterw, nad ludzk egzystencj. Gdy zastanawiamy si gbiej, co to jest fakt, okazuje si, e aby go odda w peni, naley wzi pod uwag tak istotne czynniki, jak klimat wydarze, ich atmosfera, stosunki midzyludzkie i ludzkie afekty. I w tym celu sigamy wanie do technik wypracowanych przez literatur. Musi pa tu pytanie zasadnicze – czy powie reportaowa jest w stanie unie ten ogrom dowiadcze powieci? Czy ma do tego siy i rodki? Dziki gwnie nowemu dziennikarstwu amerykaskiemu i dowiadczeniom z reportaem literackim z pokor zauwaono, e dziennikarz moe napisa co, co si czyta jak powie. Odkryto, e moliwe jest pisanie form reportaowych przy uyciu technik przypisanych powieci. Odkryto, e dziennikarz moe uywa przernych rodkw literackich od tradycyjnych dialogw do strumienia wiadomoci, e to tylko sprawa talentu, jak u pisarza.

Co polifoniczna powie reportaowa zawdzicza reportaowi?

Zawdzicza mu cech konstytuujc, to znaczy bezporednio. Tak jak ju powiedzielimy bezporedni stosunek do zdarze i faktw, ktre rzeczywicie miay miejsce. Powie reportaowa jest rodzajem raportu o stanie wiadomoci spoecznej w stosunku do swojego tematu. Odpowiada na pytanie – w jakim jestemy miejscu? Co to miejsce oznacza i co w zwizku z tym naley robi? Powie reportaowa w krgu kultury chrzecijaskiej jest jednym dugim zapytywaniem, dlaczego Bg dowiadcza nas i co chce nam przez to dowiadczenie powiedzie. Z pytania tego wyrasta konstrukcja powieci reportaowej i jej funkcja uytecznoci spoecznej – jej prba odpowiedzenia na pytanie czy to, co wynika z poruszanego tematu, to dla nas dobrze czy le, czy to rozwija wi spoeczn, czy j niszczy. Powie reportaowa to poetycka medytacja nad wsplnot ludzk, nad wizi spoeczn. I jeszcze jedno. Reporta ma nadzwyczajn atwo przyswajania, z czego powie reportaowa w peni korzysta. Ani poezja, ani filozofia nie s zdolne przyswoi sobie reportau, podczas gdy reporta jest w stanie przyswoi sobie wymienione sposoby refleksji nad rzeczywistoci, nie tracc przy tym niczego ze swojej tosamoci. Polifoniczna powie reportaowa odwouje si do wszystkich rodkw intelektualnych i artystycznych po to, by rzuci wiato na wydarzenia i fakty i osadzi je w caoci, w bycie. Reporta jest jednym z ostatnich gatunkw medialnych, dziki ktrym czowiek moe jeszcze zachowa zwizek z yciem jako caoci. Std tak wielkie znaczenie przywizujemy do moliwoci, jakie stoj przed powieci reportaow.

Co polifoniczna powie reportaowa zawdzicza historii?

Od pocztku istnienia reportau podstaw zbieranego o wydarzeniach materiau byy rozmowy, wywiady przeprowadzone z uczestnikami i wiadkami wydarze. Wywiad pogbiony do dzi jest podstaw warsztatu reportera. Tymczasem relacje wiadkw minionych wydarze – oral history, stosunkowo niedawno zostay „odkryte” przez historykw. W Polsce oral history nazywana jest czsto narracj ustn lub histori mwion. Odkrycie to przynioso poyteczne uszczegowienie i zdefiniowanie tego, czym reporterzy intuicyjnie posugiwali si od dawna.

Metoda oral history zwraca uwag, e interesujc si faktami opowiedzianymi przez rozmwc, winnimy rwnie zainteresowa si znaczeniami i sensami, jakie nadaj oni tym faktom w momencie skadania relacji. Nie szuka si jedynie odpowiedzi na pytanie „jak byo naprawd”, lecz rwnie pyta sie o to, co i jak jest przez rozmwcw pamitane i opowiadane, jak to oceniaj. Jaki sens przywoanym zdarzeniom przypisuj. Relacje wiadkw i uczestnikw wydarze nie odpowiadaj czsto na pytania, „kiedy, jak i dlaczego”. Mog nam za to uwiadomi, dlaczego mylimy, e tak byo i na ile przeszo jest obecna w nas dzisiaj. Naturalnie, wystpujce w relacjach bdy, przerysowania, mity mog zaprowadzi nas ponad fakty do znacze, jakie rozmwcy im przypisuj po to, by nabray sensu w ich opowieciach [16]. Dlatego metoda oral history w powieci reportaowej jest istotnym czynnikiem interpretacyjnym. Skadajcy relacj musi skondensowa swoj histori, dokonujc selekcji opowieci, decydujc wiadomie lub nie, co i jak opowiedzie. Trzeba przypomnie, e wszelkie archiwa od dawna byy miejscem penetracji i pozyskiwania materiau do reportau. Cz tych materiaw tworzyy owiadczenia, sprawozdania, relacje, dzienniki, listy, wspomnienia, zeznania bezporednich uczestnikw i wiadkw wydarze. Do tego obszaru doszy od niedawna narastajce lawinowo zbiory oral history. Zbiory te, to czsto znakomity, bogaty i w peni wartociowy materia dla polifonicznej powieci reportaowej. Chcemy wrcz stwierdzi, e w archiwach zalegaj w upieniu przysze powieci polifoniczne, czekajc na swoich odkrywcw. Materia ten staje si cenny zwaszcza wtedy, gdy istnieje szansa przeprowadzenia specjalnie dla potrzeb powieci reportaowej uzupeniajcych wywiadw z uczestnikami i wiadkami wydarze. Nie ogranicza nas wwczas ju nic poza nasz ciekawoci, dociekliwoci i wyobraeniem przyszego utworu.

Polifoniczna powie reportaowa a dramat

Gdyby powie bya w caoci pisana dialogiem (a tak wanie jest w przypadku polifonicznej powieci reportaowej) byaby o wiele mniej powieci, a o wiele bardziej sztuk dramatyczn. Przypadki takie nazywano powieci w dialogu [17]. Dlatego warto gbiej zastanowi si, co z tego faktu wynika. Powie zawsze przedstawia akcj przesz zmierzajc ku teraniejszoci, podczas gdy dramat zawsze przedstawia akcj rozgrywajc si w teraniejszoci i zmierzajc w przyszo – pisa Hubert C. Heffner [18]. Wydarzenia, fakty zawsze maj miejsce w czasie teraniejszym i rzutuj na przyszo. By moe wanie owa bezporednio dramatu tumaczy silne wraenie, jakiego doznajemy, ogldajc sztuk w teatrze, ale i sztuka reportau jest rwnie sztuk bezporedniego odniesienia si do wydarze. Sztuka dramatu jest sztuk intensyfikacji, podczas gdy sztuka powieci jest sztuk powolnego rozwoju wydarze. A jak jest w wypadku powieci reportaowej? Intensywno jest najbardziej charakterystyczn cech dramatycznego efektu. Specyfik dramatu jest to, e ukazuje on ycie w momentach najwyszego napicia, koncentrujc si na tych cechach ludzkiego charakteru oraz na takich okresach i czynach, ktre s definitywne i ostateczne, ale czy relacje bohaterw reportau nie koncentruj si gwnie na punktach zwrotnych, momentach decydujcych?

Kady dramaturg mierzy dialog z dokadnoci do uamka sekundy. To, jak dugo kto mwi, moe by rwnie wane jak to, co mwi [19]. Std posta w sztuce nie mwi po to jedynie, by pokaza, jak jest, ani te nie wolno jej gada sobie do woli. Jest ograniczona w swych wypowiedziach do tego, co ma znaczenie dla sztuki jako caoci, jest rdem jej dynamiki oraz decyduje o progresji i jej tempie. O tych zasadach warto pamita, konstruujc polifoniczn powie reportaow. Ale czy nie podobne zasady rzdz dziennikarstwem: skrtowo, oszczdno, kondensacja, mwienie z punktu widzenia istoty wydarzenia. Nie sposb rwnie nie zauway, e forma dialogowa wystpujca w polifonicznej powieci reportaowej powoduje, e znajduje ona due zainteresowanie u ludzi teatru. Wystarczy odnotowa, e trzy powieci powstae w Laboratorium Reportau "Uczta Grudniowa 1840" [20], "Sekta made in Poland i Terezin" [21] zostay wystawione przez Teatr Narodowy w Krakowie, a tekst "Gra Gry" [22] w Teatrze Telewizji i Teatrze Polskiego Radia.

Polifoniczna powie reportaowa a scenariusz filmowy =

Warto pamita, e wiedza o scenariuszu wzita jest z obserwacji ycia, bo w yciu wystpuj czsto gotowe struktury dramatyczne, o czym reporterzy wiedz. Dlatego mylc o powieci reportaowej, chcc zapanowa nad jej zoonoci i rozleg struktur, naley wykorzystywa narzdzia wypracowane przez scenarzystw. Pojcia takie jak synopsis, trietment, drabinka czy wreszcie synny paradygmat „trzech aktw i dwch punktw zwrotnych” mog stanowi tu nieocenion pomoc. Trzeba pamita, e pisanie scenariusza wymaga wydobycia z tematu jego istoty drog wyselekcjonowania znaczcych szczegw – ale reporta to przecie rwnie kult szczegu. W powieci autor posuguje si metod kulminacyjn, w ktrej elementy uboczne, niezwizane cile z gwnym wtkiem, przyczyniaj si do jego wzbogacenia i pogbienia, natomiast scenopisarstwo wymaga posugiwania si metod selektywn. Ale czy selektywno nie jest znw podstawow umiejtnoci w dziennikarstwie? Czy nie jest wiczona w codziennej pracy redakcyjnej? Warto w tym miejscu (tak jak w wypadku dramatu) odnotowa, e forma dialogowa wystpujca w polifonicznej powieci reportaowej oraz jej bogata zawarto informacyjna i wako spoeczna poruszanych tematw powoduje, e staje si ona wietn dokumentacj dla filmu dokumentalnego i fabularnego. Tak stao si w wypadku powieci "Europa wedug Auschwitz" oraz "Litzmannstadt Ghetto", na ktrych podstawie Micha Bukojemski nakrci 6-odcinkowy film dokumentalny "Z kroniki Auschwitz" oraz eksperymentalny film "Likwidacja Getta" w technice 3D bdcy rekonstrukcj likwidacji getta w odzi.

Realizacja polifonicznej powieci reportaowej

Nadawca – autor, reyser tekstu
Kim jest narrator, kim jest autor polifonicznej powieci reportaowej? Autor, pozornie milczc, nie pozostaje jednak niemy. Uobecnia si – jak ju mwiem – w konstrukcji i ukadzie powieci, w odkryciu jej ukrytej wizji i idei. Jak napisa Ryszard Kapuciski w ocenie powieci "Europa wedug Auschwitz": „Autor nie jest tutaj solist, a dyrygentem zespou muzycznego. On ustala sposb grania utworu, czuwa nad jego wykonaniem. Orkiestra znacznie si rozrasta i jak w kadej orkiestrze zwikszenie liczby instrumentw zwiksza jednoczenie efekt kocowy, daje wybrzmienie podnoszc tym samym rang i jako materiau, ktry uzyskujemy” [23]. Praca autora przypomina tu prac reysera i montaysty zarazem. Wybierajc i montujc zebrany materia, powouje on do ycia wiat, ktry w ostatecznej formie nigdy wczeniej nie istnia, cho skada si z elementw wzitych z rzeczywistoci. Dlatego tak nieadekwatne i mylce jest w stosunku do powieci reportaowej zarwno okrelenie pisanie, jak i redagowanie. Mimo caej pretensjonalnoci okrelenie reyseria tekstu wydaje si by najbardziej adekwatne i bliskie prawdy. Tematem polifonicznej powieci reportaowej, jej najistotniejszym wyzwaniem s wielkie narracje. Nie jest im w stanie sprosta dzisiaj jeden czowiek. Std naturaln rzecz jest zespoowa praca nad tekstem. Zbieranie materiau z jednej strony przypomina prac riserczerw, z drugiej zdarza si, e poza ni wykracza. Niektre osoby z zespou, szczeglnie zaangaowane w projekt powieci, peni rol podobn do asystenta reysera czy drugiego reysera stajc si wspautorami wtkw lub nawet autorami konkretnych scen. Za kadym jednak razem materia dostarczony przez nich jest do dyspozycji autora – reysera, ktry dowolnie nim dysponuje i przeobraa, tylko wtedy bowiem ponosi za niego cakowit odpowiedzialno, a utwr moe osign indywidualny styl i charakter. Materia zebrany przez czonkw zespou, po jego ostatecznym opracowaniu i zmontowaniu przez autora, zostaje zakwalifikowany do druku. W ksice jest wyranie oznaczone, kto nad jakimi wtkami pracowa. Staje si to podstaw do oceny wkadu pracy poszczeglnych osb a w przypadkach szczeglnych (np. zdobycie grantu na projekt) podstaw do wypaty wynagrodzenia. W innych przypadkach praca czonkw zespou ma charakter wolontariatu bd czeladniczych praktyk warsztatowych. Efekt pracy zespou zaley od jego kreatywnych si, od jego zrozumienia i aktywnego udziau w caoci przedsiwzicia. Std tak trudno odrni, kiedy praca riserczerw ma charakter tylko techniczny a kiedy twrczy. Ze wzgldu na czasochonno i koszty finansowe rozbudowanej polifonicznej powieci reportaowej – jak ju powiedzielimy – nie jest w stanie stworzy jeden czowiek. Dlatego praca nad t powieci to w wikszoci przypadkw praca zespoowa. Zesp jest tu nie tylko koniecznoci, ale i wartoci sam w sobie – ma wsplnot. Techniki i metody pracy takiego zespou cigle nie s do koca rozpoznane. Zesp teatralny, filmowy – ma bogate tradycje, ale zesp powieciowy? Co to waciwie jest? Idea zespoowej pracy nad tekstem to jeden z najistotniejszych punktw programowych i eksperymentw przeprowadzanych od lat w Laboratorium Reportau. Uwaamy, e w humanistyce (tak jak w naukach przyrodniczych) co znaczcego mona powiedzie, pracujc duymi zespoami. W zalenoci od naszych zaoe sformuowanych w scenariuszu powieci zebrany materia, podzielony na tematy i wtki, moemy przydzieli poszczeglnym osobom w zespole. W zalenoci od potrzeb tematy i motywy w formie biografii, monografii, funkcjonowania instytucji, opisu zdarze mog by wstpnie opracowane (wstpna ukadka) przez jedn lub wicej osb. Przy czym istotne jest to, e odbywa si to pod nadzorem autora – reysera tekstu. To on podejmuje wszystkie zasadnicze decyzje dotyczce caoci projektu. Autor rwnie planuje i przeprowadza szkolenie zespou obejmujce wprowadzenie do realizowanego projektu i niezbdne prace poprzedzajce zbieranie materiau: spotkania z ekspertami, lektury, dokumentacje w terenie, wywiady pilotaowe itp. Z zebranego materiau kady z uczestnikw zespou moe potencjalnie zmontowa swoj wersj powieci. Dlatego tak wany jest lider – autor, reyser tekstu. To on odpowiada za cao, za wizj, za ostateczny ksztat utworu.

Komunikat – polifoniczna powie reportaowa
Tworzeniu powieci reportaowej towarzysz dwa kluczowe pojcia – rekonstrukcja i interpretacja. Przez rekonstrukcj rozumiemy odtwarzanie wydarze, ktre miay miejsce, a przez interpretacj wybr i ukad (kompozycj i dramaturgi) zebranego materiau. Na interpretacji chcielibymy si zatrzyma duej. W przypadku kadego tematu, kadego wtku, ktry decydujemy si realizowa, istnieje cile okrelona liczba relacji, ktrymi dysponujemy. Zauwaylimy, zbierajc materiay do powieci Europa wedug Auschwitz, e w gosach, ktre ocalay z zagady, zawiera si nie tylko fabua opowieci, ale czsto i jej specjalne znaczenie – wyinterpretowanie. To wyinterpretowanie jest najwiksz tajemnic dla reysera tekstu. Jest to fascynujcy proces wyaniania si znaczenia z niebytu, z nieokrelonoci. Kiedy proces ten zostaje zakoczony, czsto jestemy zaskoczeni jego rezultatem. Interpretacja jest raz finezyjna, raz prosta, ale zawsze wyranie odczuwalna. Zawsze te, kiedy o tym mylimy, nie opuszcza nas narzucajce si pytanie czyja to waciwie jest interpretacja? Dlaczego to wanie ci, a nie inni uczestnicy/wiadkowie wydarze mogli je opowiedzie? Kto im pozwoli przey i zoy relacje? Bg? Przypadek? Los? Kto chcia, eby taki wanie, a nie inny obraz wydarze przetrwa i wiadczy? Waciwie od chwili zdecydowania si na okrelony zbir relacji potencjalny ksztat powieci zostaje przesdzony. My tylko, ukadajc zdania, montujc tematy i wtki, wydobywamy, ujawniamy ten ksztat, ale pochodzenie interpretacji, cho wyrane – pozostaje tajemnic, ktrej odczytanie pozostawiamy czytelnikowi.

Budulec (zebrany materia)
Zebrany materia to najczciej przeprowadzone rozmowy, wywiady nagrane i zapisane przez nas lub zastane ju w archiwach lub innych miejscach ich przechowywania. Do nich dochodz: biografie, listy, dzienniki, wspomnienia i innego typu dokumenty dotyczce interesujcego nas tematu. Zebrany przez nas materia zaczynamy montowa. Czstk elementarn powieci reportaowej jest zdanie. I pomimo ogromnych moliwoci, jakie ma monta w konstruowaniu narracji, zakres tych moliwoci jest kadorazowo wyznaczany przez zebrany materia, przez zawarto zda, jakimi dysponuje autor – reyser tekstu. Wypowied naszego bohatera dla potrzeb montau moemy rozbi na zdania, ale ma to miejsce stosunkowo rzadko. Najczciej w montau tekstu operujemy wypowiedzi majc charakter akapitu. Wypowiedzi czymy w sekwencje wok tematw i motyww. Std warto ustali, jak funkcj w przekazywaniu treci peni wypowied. Wypowiedzi najczciej odnosz si do: a) czowieka – jego osobowoci, charakteru, wygldu zewntrznego, mimiki, gestykulacji, zachowa, dziaa; b) wydarzenia – przebiegu wydarzenia, jego elementw, faktw, szczegw; s opisem, raportem, impresj; c) stanu rzeczy; s analiz, badaniem, refleksj, ide, syntez.

W drugim przypadku podmiotem jest rzeczywisto jako taka, a autor dy do jej odtworzenia. W trzecim rzeczywisto jest tylko tworzywem, z ktrego autor buduje wasn wizj wybranego tematu. Wszelkie fakty poddaje bardzo wyranej interpretacji, aby wydoby treci i procesy umykajce uwadze w „normalnym” dzianiu si – bada wanie stan rzeczy. Ten rny stosunek do rzeczywistoci pociga za sob rnic w metodach realizacji narracji. W relacji z „wydarzenia” autor podporzdkowuje si przebiegowi zdarze, podajc za ich rozwojem.

ledzc „stan rzeczy”, autor wybiera ze zdarze tylko okrelone elementy zgodnie z planem, jaki zaoy. Najczciej, kiedy autor chce wnikn gbiej w materi „wydarze”, zatrzymuje jak gdyby czas opowiadania i przeksztaca j w „stan”. Kiedy z kolei interesuje go jaki trudno uchwytny proces czy nastrj, a wic „stan rzeczy”, szuka pretekstu do jego ukazania na marginesie lub wewntrz jakiego „wydarzenia”. Najczciej szuka si przemiennie obu rodzajw narracji. Dla procesu montau s to dwa rodzaje „mylenia montaowego” ‒ dwie odmienne zasady doboru wypowiedzi. Monta to pojcie podstawowe w naszej metodzie tworzenia polifonicznej powieci reportaowej. Przenosimy je z teorii filmu. Oddaje tu ono wiele dobrych usug, aczkolwiek wci jeszcze w jakiej mierze pozostaje metafor. Przytoczone poniej zagadnienia pochodz z pracy Kazimierza Karabasza – wybitnego polskiego dokumentalisty. Czsto wystarczyo zmieni sowo film na powie, widz na czytelnik, aby analogie okazay si zaskakujco trafne i poyteczne.

Ukadka
Monta – dla reysera tekstu to zawsze dwie fazy pracy:

  • faza ukadania materiau
    Jest to w caym znaczeniu tego sowa podstawa montau. Od niej zaley waciwie wszystko w przyszym utworze: jego logika, jego spjno, jego napicie. Zy, niedomylany i niewyczuty ukad – praktycznie oznacza utwr martwy, w ktrym nic sie nie rozwija, nie buduje, nie ronie – to zbir wypowiedzi, twr ilociowy zamiast jakociowego [24].
    Dobry, domylany i wyczuty ukad – to gwarancja, e powstanie utwr, jaka autorska wizja, a nie jedynie lepsza lub gorsza kopia rzeczywistoci. Jednak najlepszy nawet ukad daje nam tylko to, co mona nazwa „budowl w stanie surowym”. Szkielet – wany, ale martwy. Ten szkielet oczekuje teraz na to, co najwaniejsze: tchnienie ycia. I takie wanie zadanie peni druga faza montau.
  • faza cicia materiau, skrty, czyszczenia [25].
    Cicie materiau, to jest waciwie sztuka niedopowiadania do koca. To jest umiejtno czenia wypowiedzi tak, by kada z osobna bya „nieskoczona”, a dopiero w poczeniu z innymi tworzya cao [26]. Zaczyna si to, co dla autora jest waciwie najwaniejsze: moliwo regulowania uwagi widza, jej przypyww i odpyww, jej gstoci, jej intensywnoci. Nie ma bowiem czytelnika, ktrego mona by utrzyma w rwnym napiciu przez cay czas utworu. Nie ma take – jak sdz – utworu, ktry by tego rwnego napicia przez cay czas wymaga. Wic – monta to ukad i cicie. Trzeba pamita, e praca nad montaem polifonicznej powieci reportaowej wymaga wielu wersji i przypomina tu prac nad scenariuszem filmu fabularnego, gdzie dopiero wersja numer 10, 11, 12 stanowi ukoronowanie dziea.

Odbiorca – czytelnik polifonicznej powieci reportaowej
Powrmy na zakoczenie do naszych inspiracji Dostojewskim. „Prawdziwy czytelnik jego powieci to taki, ktry odbiera j nie na mod homofoniczn, lecz potrafi zrozumie i zaakceptowa t now moliwo przekazu, odczuwa osobliwe, aktywne poszerzenie wasnej wiadomoci. Chodzi nie tylko o przyswajanie sobie nowych obiektw (typw ludzkich, charakterw, zjawisk przyrodniczych i spoecznych); przede wszystkim chodzi o szczeglne, nigdy przedtem przy lekturze niedoznawane obcowanie dialogowe z rwnorzdnymi cudzymi wiadomociami, o to aktywne, dialogowe wnikanie w gbin ducha ludzkiego skazane na cige niedopenienie” – pisa o polifonicznych powieciach Dostojewskiego Micha Bachtin [27]. Czy tak jest rwnie w przypadku polifonicznej powieci reportaowej?

Dziki metodzie polifonicznej powstaje na pewno panoramiczny, widziany z wielu punktw widzenia obraz wydarze – obraz rzeczywistoci. Na tle tego obrazu rzeczywistoci powstaje obraz wsplnoty ludzkiej i ocena stanu jej wizi spoecznej. Wynika ona z kondensacji zbiorowego dowiadczenia. Okrelenie kondensacja rozumiemy tu w ten sposb, e kada kolejna wypowied nie powtarza zaistniaych ju informacji, opisw i ocen, a jedynie dopenia je lub pogbia. Gdyby w przyszoci, po zakoczeniu okrelonej fazy powieci znaleziono dodatkowe, znaczce relacje dotyczce ktrego z tematw lub wtkw, tekst powieci mona by stosunkowo atwo uzupeni, „wcinajc” w niego pozyskany tekst. W tym sensie powie reportaowa stanowi utwr otwarty – nazywamy to powieci kroczc lub „konstrukcj w procesie”. „Jest to sytuacja paradoksalna: powie, ktr mona w zasadzie pisa w nieskoczono, cigle uzupenia i poszerza.” [28]

Ta moliwo wiecznych uzupenie stanowi jednoczenie powan podstaw do uznania polifonicznej powieci reportaowej raportem ze stanu wiadomoci spoecznej w okrelonej dziedzinie, o czym ju wspominalimy. Niektre z tych raportw przy maksymalnej sprawnoci mog sta si dzieami sztuki i traktowa o gbiach ludzkiej duszy – tak jak powieci Dostojewskiego. Pracy nad polifoniczn powieci reportaow towarzyszy przekonanie, e zastosowana tu metoda „kondensacji ludzkiego dowiadczenia” moe by wysoce uyteczna w prezentowaniu relacji zawartych w archiwach na uytek popularyzacji i edukacji. Dotyczy to problemu o kapitalnym znaczeniu, a mianowicie oddziaywania archiww poprzez media na spoeczestwo. Kto bowiem jest w stanie – poza wsk grup naukowcw – zapozna si z tysicami relacji tam zdeponowanych? wiat gromadzi coraz wicej wiadectw, ale jak z nich skorzysta i jaki one maj na nas wpyw? Jak zbiorowe dowiadczenie ludzkoci gromadzone w archiwach ma wspksztatowa nasz przyszo? Co zrobi, aby dowiadczenie ludzkie bardziej zdyskontowa, udostpniajc je spoeczestwu. Metoda polifonicznej powieci reportaowej wychodzi tu ze swoj propozycj, pozwala osign efekt oddania esencji, istoty zdarzenia, stanu rzeczy czy biografii w formie tekstu, ktry moe by wysoce uytecznym scenariuszem do wspomnianej ju popularyzacji i edukacji. Moe by rwnie z powodzeniem wykorzystany dla potrzeb nauki i sztuki, zwaszcza w wystawiennictwie i muzealnictwie, jako dokumentacja dla filmu dokumentalnego, fabularnego i dramatu. yjemy w czasach, kiedy znikny wielkie powieci, wielkie narracje. wiat coraz bardziej daje si opowiada jedynie poprzez fragmenty. Pisarze ju nawet nie prbuj podejmowa wielkich tematw, wielkich wyzwa. Moe dlatego polifoniczna powie reportaowa sama staje si tak istotnym wyzwaniem. Zespoowa praca nad tekstem daje szanse sprostania temu wyzwaniu. Ba! ‒ mog powstawa wielkie polifoniczne powieci reportaowe wrcz na spoeczne (np. rzdowe) zamwienie. Czy na przykad tak jak na spoeczne zamwienie powstay w okresie midzywojennym pamitniki emigrantw, chopw czy bezrobotnych, wielka emigracja ostatnich lat do Wielkiej Brytanii i Irlandii obronie polifoniczn powieci reportaow, czy pozostanie jedynie na poziomie telenoweli? Dlaczego zaley nam na dowiedzeniu si, jaka bya przeszo? Sdz, e przeszo po prostu pomaga nam zrozumie rzeczywisto. A jeli nie zrozumie, to przynajmniej orientowa si w niej, porzdkowa j, nadawa jej znaczenie poprzez stosowanie dowiadczenia zdobytego przez wczeniejsze pokolenia. To, co zapisao si w pamici zbiorowoci, jest histori ‒ histori jako forum spoecznej pamici przeszoci. Powie reportaowa, jak cae dziennikarstwo, mwic o czym lub przemilczajc co, modeluje zbiorow wiadomo, modeluje postawy i wzory zachowa, modeluje histori.

We wstpie napisaem, e reporta jest jednym z ostatnich miejsc w mediach, gdzie czowiek moe jeszcze zachowa zwizek z yciem jako caoci. Std jego wielkie znaczenie i wielka odpowiedzialno. Powie reportaowa ma za zadanie prowadzi do aktywnoci: nie potwierdza wiata, ale zmienia go. Mwi, co dla nas – jako spoecznoci, jako wsplnoty jest dobre, a co ze, co nas rozwija, a co nas cofa – szuka prawdy. Powie reportaowa powinna dawa swoim czytelnikom – poczucie sensu, adu, harmonii i jasnoci kryteriw. Powinna by z jednej strony barometrem nastrojw spoecznych – raportem ze stanu wiadomoci, a z drugiej – systemem wczesnego ostrzegania. Czy uniesie ten ciar?

Przypisy

[1] „Kto tu wpuci dziennikarzy”, wg pomysu M. Millera. Aut. J. Beck i in., [Warszawa 1985]; zob. te: „Kto tu wpuci dziennikarzy”, wg pomysu M. Millera. „25 lat pnie”j, wg pomysu J. Jankowskiej i M. Millera, Warszawa 2005.

[2] M. Miller, wsppr. L. Hajdukiewicz, W. Przesmycki, wspudz. J.A. Bakowski i in., „Sekta made in Poland”, Warszawa 2007.

[3] M. Miller, wsppr. Z. Kraszewska-Kelcz, J. Podolska przy wspudz. M. Januszewskiej i in., „Europa wedug Auschwitz. Litzmannstadt Ghetto”, Owicim 2009.

[4] F. Bondy, „Kontrowersyjny Norman Mailer”, „Forum” 1971, nr 15, s. 18.

[5] M.M. Bachtin, "Problemy poetyki Dostojewskiego", Warszawa 1971, s. 169.

[6] Tame, s. 11.

[7] Tame, s. 440.

[8] Tame.

[9] M. Kundera, "Sztuka powieci", Warszawa 1998, s. 87.

[10] Tame, s. 86.

[11] Tame, s. 243.

[12] Z wystpienia Pawa piewaka w Domu Literatury 11 maja 1998 r.

[13] Tame, s. 270.

[14] L. Feuerbach, "Zasady filozofii przyszoci 1843", [w:] R. Panasiuk, Feuerbach, Warszawa 1981, s. 229.

[15] M. Kundera, "Sztuka…", s. 15.

[16] Patrz w: P. Filipkowski, "Historia mwiona i wojna. Dowiadczenie obozu koncentracyjnego w perspektywie narracji biograficznych", Wrocaw 2010.

[17] Zob. E. Bentley, "ycie dramatu", [w:] "Warsztatowe problemy dramaturgii. Wybr tekstw", uwagi wstpne, noty i oprac. Teresa Pyzik-La Delle, d [b.r.], s. 63..

[18] H.C. Heffner, "Istota dramatu", [w:] "Warsztatowe problemy…", s. 7.

[19] M. Tame.

[20] M. Miller, "Uczta Grudniowa 1840 r. czyli Dwch na socach swych przeciwnych Bogw", Warszawa 2007.

[21] Tene, "Europa wg Auschwitz. Terezin" [tekst niepublikowany, dostpny w Instytucie Dziennikarstwa UW].

[22] Tene, "Gra Gry czyli Ekonomia zbawienia", Warszawa 2007.

[23] R. Kapuciski, Autor-dyrygent, [w:] tego, O ksikach, ludziach i sztuce. Pisma rozproszone, Warszawa 2009, s. 54‒55.

[24] Zob. K. Karabasz, "Cierpliwe oko", Warszawa 1979, s. 81.

[25] Tame, s. 82‒83.

[26] Tame, s. 86.

[27] M.M. Bachtin, Problemy poetyki…, s. 105.

[28] „Niemoliwe jest wyczerpa ca pami pojedynczego informatora”, pisze Alessadro Portelli w tekcie krytycznym "What makes oral history deferent", [w:] "Oral History Reader", ed. R. Perks, A. Thomson, London 2008, s. 39.



(C) Kaukaz.net. Wszelkie prawa zastrzeone. Czytaj, cytuj (z podaniem autora i zrda), ale nie kradnij!